supergoga Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 [FONT=Consolas]Smutna, zrezygnowana sunia labradora biszkoptowego została znaleziona w dniu dzisiejszym przez osobę, przejeżdżająca trasą Poznań – Wrocław i dalej.[/FONT] [FONT=Consolas]Sunia stała na środku drogi w okolicach Żmigrodu. Pani Magda nie miała pomysłu, a psica wyglądała źle – zabrała ją ze sobą szukając po drodze wyjścia, bowiem dopiero w niedzielę będzie wracała. Nie miała co zrobić z psicą.[/FONT] [FONT=Consolas]Jak zwykle – z pomocą ruszyła niezawodna Asia Rawicz – przygarnęła sunię na te 2 dni.[/FONT] [FONT=Consolas]Oto jakie obserwacje poczyniła:[/FONT] [FONT=Consolas] [/FONT] [FONT=Consolas] [/FONT] [FONT=Consolas]U pieska wszystko w porządku. Cały czas chodzi za mną i chyba już zaczyna mi ufać. Na początku nie chciała jeść tylko piła. Przed chwilką jednak zjadła kolacyjkę. Znajduje sobie takie miejsce w pokoju gdzie czuje się bezpiecznie. Teraz położyła się w kącie, tak, że zasłania ją suszarkę z praniem. Prawie cały czas śpi. Na spacerku grzecznie załatwiła swoje potrzeby, nie ciągnie. Jak widzi z daleka jakiegoś psiaka to patrzy w jego stronę, na chwilkę się zatrzymuje. Nie było jeszcze sytuacji, żeby spotkała się z psem tak blisko. [/FONT] [FONT=Consolas]Każdego w mieszkaniu miło wita i merda ogonkiem. [/FONT] [FONT=Consolas]Nie lubi chodzić po schodach. Na początku się troszkę pomęczyłam z nią. Później próbowałam rozwiązania z windą a mieszkam na podwyższonym parterze. I na szczęście to jej dużo bardziej odpowiada niż schody. [/FONT] [FONT=Consolas]Póki co to nie ma objawów żeby pilnie iść do weta, więc sądzę, że lepiej żeby zobaczył ją zaufany lekarz w Poznaniu. Mama zauważyła, że troszkę dziwnie chodzi i twierdzi, że być może potrącił ją samochód. [/FONT] [FONT=Consolas]Jest grzeczna, tylko czasami skacze na szafy. Zobaczymy jak minie noc. Mam nadzieję, że nie będzie większych problemów. [/FONT] [FONT=Consolas] [/FONT] [FONT=Consolas]To tyle. Problem zacznie się w niedzielę. Pani Magda przywiezie sunię do Poznania – i nie ma gdzie ja zabrać.[/FONT] [FONT=Consolas]Błagam – może na trasie z Wrocławia do Poznania da ktoś suni tymczasowy dom – pokryjemy jej koszty jedzenia, weta. Taka smutna psica.[/FONT] [FONT=Consolas]Wstawie ją na labradory info, może ktoś jej szuka. Tylko tak nie bardzo wierzę.[/FONT] [FONT=Consolas]Błagam, błagam – pomóżcie. Gdzie sunia może zamieszkać na troszkę, zanim coz dla niej ogarniemy.[/FONT] [FONT=Consolas] [/FONT] POmóżcie sprawdzić czy nikt jej nie szuka. DT na CITO potrzebny! Quote
Asia_Rawicz Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 To my przesyłamy jeszcze buziaki na dobranoc. Zastanawiam się nad imieniem dla niej: Mona, Saba, Diana, Misia?? Muszę przespać się chyba z tym i podjąć decyzję rano. Pomimo tego, że bardzo chciałabym ją zostawić na DT to nie jest to możliwe. Są dni w których musiałaby zostać sama nawet po 10 godz. poza tym to jednak labek i nie mam możliwości zapewnić jej tyle ruchu ile potrzebuje. W tym wypadku rozum musi zwyciężyć nad tym co ja bym chciała... Póki co wcale nie próbuje wchodzić do łóżka. Dodatkowo troszkę brzydko pachnie ale nie mogę jej wsadzić do wanny bo byłby to dla niej jeszcze większy stres. Quote
supergoga Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 A możesz określic, ile może mieć lat, czyu to stara czy raczej młodsza sunia. I nadal łagodna? Quote
Asia_Rawicz Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Jest młoda. Nie umiem dokładnie określić wieku, bo nie miałam wcześniej do czynienia z labkami ale według mnie tak na pierwszy rzut oka to ok 2-3 lata. Może nawet jeszcze mniej. Nie pozawala jeszcze zajrzeć sobie do pyszczka i nie chce pokazać ząbków, więc nie wiem w jakim są stanie. Nadal jest łagodna. W żaden sposób nie okazała agresji, cały czas się cieszy i wesoło merda ogonkiem jak tylko ktoś do niej mówi. Quote
Marylin Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Melduję się na wątku blabladorki i kombinuję... Wierzę, że zwiała i ktoś jej szuka :-) Trzeba sprawdzić te łapki - oby to nie była dysplazja a ktoś ją wyrzucił bo nie ma kasy na leczenie. Wszystkie czarne myśli mam. Dlaczego skacze czasem na szafy? Dziwne nie? Quote
Boogie Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 a tatuażu nie ma? próbuje przeglądac strony czy ktoś nie szuka. Quote
supergoga Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 Dałam ją na labradory.info i na dogo na labradory w potrzebie. Tez sprawdzałam, nikt nie szuka. Czip możemy pewnie dopiero tutaj sprawdzić. Asiu - a co znaczy że nie pozwala zajrzec do pyska? To znaczy że się chowa, zaciska szczęśki, czy mruczy... Quote
Asia_Rawicz Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 tatuażu na uszku niestety nie widać. Jutro jeszcze raz sprawdzę. Przed chwilką jak ubierałam się, żeby ją zabrać jeszcze na dwór to poszła pod drzwi mojej współlokatorki i zrobiła sobie mega koope... Ale jak wyszłyśmy to resztę załatwiła na dworze. Niestety ale chyba nie umie sygnalizować kiedy ma potrzebę. Chyba, że po prostu ma chwilowe zapomnienie jak to się sygnalizuje. Quote
Asia_Rawicz Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 supergoga napisał(a):Dałam ją na labradory.info i na dogo na labradory w potrzebie. Tez sprawdzałam, nikt nie szuka. Czip możemy pewnie dopiero tutaj sprawdzić. Asiu - a co znaczy że nie pozwala zajrzec do pyska? To znaczy że się chowa, zaciska szczęśki, czy mruczy... jest jeszcze za mało ufna chyba i jak próbuję otworzyć jej pyszczek to ucieka i się zwija w kłębek. Może jutro będzie lepiej. Przez cały czas ani nie zamruczała ani nie warknęła. Złapałyśmy kilka pcheł. Jutro podejdę do sklepu zoologicznego po kropelki na pchły. Nie ma ich dużo ale kilka już widziałyśmy. Quote
supergoga Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 To też może być stres. Ona jest ogłupiała tym co się stało, tak myślę. Quote
supergoga Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 :evil_lol: Asiu a co u Ciebie w podpisie robi Rudolf szukający domu!!! :eviltong: Czyżby znów szukał :cool3: Quote
Boogie Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 http://wroclaw.olx.pl/zaginela-labradorka-7-lipiec-2011-iid-226255079 na razie tylko to znalazlem, moza przedzwonic chociaz cos dlugo by sie tułała. Quote
supergoga Posted November 11, 2011 Author Posted November 11, 2011 MOże warto. Asiu - czy dasz radę zadzwonić. Może sa jakies u niej szczegóły, o które można spytać lub oni spytają. A ja jej nie widziałam. Quote
Asia_Rawicz Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 supergoga napisał(a)::evil_lol: Asiu a co u Ciebie w podpisie robi Rudolf szukający domu!!! :eviltong: Czyżby znów szukał :cool3: Nie w życiu już go nie oddamy. Podpis usunięty już:) Rudy robi postępy. Siostra zostawia mu swój pokój otwarty jak wychodzi z domu i na szczęście nie zdarzyło się tak, żeby coś pogryzł. Tak ja również myślę, że to może stres. Przed tą koopą zaczęła mocno dyszeć a ja myślałam, że ona spragniona i dałam jej wodę pod pyszczek. Jak tylko otwarłam drzwi od pokoju to poszła zrobić co chciała. Boogie W sumie ogłoszenie troszkę stare. Ale mogę jutro spróbować zadzwonić. Nic nie szkodzi a może akurat. Przedzwonię może również do schroniska we Wrocławiu dowiedzieć się czy nikt jej nie szuka. Quote
Boogie Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 no schronisk tez szukam, bo moze na stronie bedzie cos umieszczone, ale we wrocku nie maja takiego dzialu jak psy zaginione... ale tez jesli dzis zaginela to ogloszen moze jeszcze nie byc. Quote
snuszak Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 jestem u suni, dobrze Asiu, że mogłaś ją zabrać na tą chwilę :) Quote
Asia_Rawicz Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 snuszkak napisał(a):jestem u suni, dobrze Asiu, że mogłaś ją zabrać na tą chwilę :) Akurat wczoraj wieczorem miał Rudolf albo Max przyjechać na kilka dni do mnie, jakbym dowiedziała się 30 minut później to miałabym problem. Mam pytanie mogę jej podać Fiprex na pchły?? Ma ich niestety dość sporo takich co już chodzą a jeszcze więcej tych co się wyklują dopiero.?? Edit: dzwoniłam pod ogłoszenia, które podesłał Boogie i niestety ale cały czas poczta się odzywa. Quote
snuszak Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 jak dla mnie możesz podać Fiprex bo nie zaszkodzi jej a wybije te wstrętne stwory Quote
Asia_Rawicz Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Dzisiaj pozwoliła się dokładnie obejrzeć. Po stanie ząbków i uszu chyba jednak ma więcej lat niż 3. Być może jest zaniedbana. Ciężko mi ustalić. Uszka całe zabrudzone, nawet jakieś zasłuszone rany są, na boku też ranka ale już ze strupkiem. No i te pchły jej strasznie przeszkadzają, dlatego często się drapie. Quote
supergoga Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 Jak możesz dać coś na pchły super. Na Facebooku akcja pomocy suni jest w toku. Myślę, że coś znajdziemy jak przyjedzie do Poznania. KOnieczny na pewno będzie wet. Quote
Asia_Rawicz Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Dostała Fiprex pewnie za 3 -4 tygodnie trzeba będzie powtórzyć bo inwazja pcheł jest na prawdę mocna. Quote
supergoga Posted November 12, 2011 Author Posted November 12, 2011 Mysle, że właściciel jej nie szuka. A zauwazyłaś Asiou jaka jest do innych psów na spacerach? Quote
Asia_Rawicz Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Chciałaby podejść do każdego psa. Nie warczy ani nie mruczy, czasami troszkę ciągnie w ich stronę. Jednak spotykałyśmy same jamniki i yorki dlatego właściciele szybko brali psy na ręce. W bloku spotkała się też z labkiem i było w porządku. Brakuje jej zabawy z innymi psami. W stosunku do dzieci jest też ok. Spotkałyśmy dzisiaj dziewczynki w wieku 6-8 lat i psinia dała się grzecznie pogłaskać. Dziewczynki nawet wymyśliły jej nowe imię Lejdi:) Quote
Asia_Rawicz Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Psina dostała dzisiaj niestety ale rozwolnienie, pewnie spowodowane tym, że zaczęła normalnie jeść. Przez to jest troszkę niespokojna. Powoli widać, że preparat na pchły zaczyna działać, bo coraz więcej widać takich już prawie martwych pcheł na wierzchu. Śpi cały czas na podłodze na swojej ściereczce. Rano tylko nie wiem nawet kiedy weszła mi do łóżka i ułożyła się tak, żebym nic nie poczuła... cwaniara. No i nadal z takiego podwyższonego parteru zjeżdżamy windą na dół, bo schody jej się nie podobają:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.