Jump to content
Dogomania
Gosia>>>

Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?

Recommended Posts

[quote name='WŁADCZYNI']Cóż wychodzę z założenia że nie będę postępować tak jak nie chciałabym aby postępowali inni (hehe Kant mi padł na głowę;)) więc moja suka nie podchodzi do zwierząt/ludzi. Nawet na psich łączkach, te omijamy bo nie zdązyłabym podnieść rzutki z ziemii przy tych wspaniałych i bardzo odwoływalnych dopóki nie zobaczą innego psa pieseczkach:loveu:
edit

i niech się nakręca na zabawki, ciężko się pracuje tak szybko i z bardzo nakręconym psem, ale wtedy gra rolę Twój refleks:)[/quote]

hm, klikera próbowaliśmy, ale kurcze są rzeczy, które są dla mnie trochę niejasne (mimo obejrzenia nawet DVD :cool3:) i zrobiłam uroczą antenkę do targetowania... :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cóż wychodzę z założenia że nie będę postępować tak jak nie chciałabym aby postępowali inni (hehe Kant mi padł na głowę;)) więc moja suka nie podchodzi do zwierząt/ludzi. Nawet na psich łączkach, te omijamy bo nie zdązyłabym podnieść rzutki z ziemii przy tych wspaniałych i bardzo odwoływalnych dopóki nie zobaczą innego psa pieseczkach:loveu:
edit

i niech się nakręca na zabawki, ciężko się pracuje tak szybko i z bardzo nakręconym psem, ale wtedy gra rolę Twój refleks:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88'][B]Grrrond[/B] wierz mi moja suka też musi mieć dużo ruchu, suka Władczyni też, psy Shina też są bardzo aktywne jeśli dobrze pamiętam... a mimo to udało się nam je wychować :diabloti:[/quote]

no cóż, to ja jestem głupia najwyraźniej.
zaraz dostanę, że złą rasę wybrałam, ale od razu mówię, że nie zamieniłabym go na żadną inną :loveu:
ja wiem, że to ruchliwe psy, ale ja mam problem na skupieniu jego uwagi na sobie jak jestem na dworze, tylko na kefir przyjdzie, zrobi siad i podawanie łapy na reszte nie mam co liczyć

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']i co łupnąłeś tyłkiem :eviltong:?[/quote]A gdzie tam, ze tylko lupnalem tylkiem! Drania szkole na psa pociagowego, to mnie pociagnal jeszcze dobre pare metrow, zanim wreszcie do niego doszedl moj wsciekly ryk STOOOOOJJJ ZESZ RWA MAC :evil_lol: Wtedy to piesek zorientowal sie, ze cos nie halo, wlasciciel na glebie... TRZEBA POLIZAAAAC! :loveu::loveu::loveu: Przynajmniej sasiad mial ubaw :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']błagam żadnego Kanta, mam jutro egzamin z filozofii @[email protected] myślałam, że chociaż tu od tego ucieknę ;)[/QUOTE]

hehe ja już miałam i zdałam :multi: teraz pozostałe 6 egzaminów, w tym psychologia yh zaraz się potne jak jeszcze trochę posiedzę nad Freudem i innymi dziwnymi ludźmi, ewentualnie nad zaburzeniami których wykryłam już kilka u siebie (choć podobno to normalne że jak się o nich czyta to się je u siebie znajduje).

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']co jest nie jasne? Może coś podpowiem bo sama klikam z moim napaleńcem:) Ewentualnie mogę zaprezentować po sesji bo z Wwy jesteś?[/quote]

tak, z Wawy jestem, nawet Cie ostatnio na gronie namierzyłam ;) mi też zostało 6 egzaminów w tym 3 jutro o zgrozo! co do zaburzeń freudowskich to też u siebie szukałam :eviltong:

z klikerem mam problem, którego nie umiem do końca ubrać w słowa... nie wiem czy on do końca rozumie, że kliknięcie to, że zrobił cos okej... traci zainteresowanie, nie kombinuje jak psiaki powiedzmy na filmie.. jak mu się wyczerpie repertuar siadów leżeń itp to rezygnuje.. myślałam, że smakołyki nie takie, ale no mój boże kurczak gotowany! :lol: myślałam, może mówić jakoś raźniej, bardziej chwalić, ale to jakoś wszystko nie skutkuje i pies traci zainteresowanie, mimo prób moich usilnych. a na dworze próbowałam z przypiętym do pasa smyczą, z dala od pokus wszelakich i i tak byłam na końcu interesujących obiektów w promieniu 10m... :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']hm, klikera próbowaliśmy, ale kurcze są rzeczy, które są dla mnie trochę niejasne (mimo obejrzenia nawet DVD :cool3:) i zrobiłam uroczą antenkę do targetowania... :roll:[/QUOTE]

co jest nie jasne? Może coś podpowiem bo sama klikam z moim napaleńcem:) Ewentualnie mogę zaprezentować po sesji bo z Wwy jesteś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']Hmm wiesz jak wygląda maszyna do flyballa? A automat z batonikami? To teraz połącz to i dodaj sportowe obuwie to wyjde ja na spacerze z suką;)
Ja mam wszystko czego może chcieć pies (no dobra, prawie wszystko kotów do zabawy nie noszę:diabloti:), więc pies wie że żeby było faaaajnie to się trzeba ciutkę wysilić.
Moja suka jest idealnym przykładem bachorka w sklepie - najchętniej urządziła by dziką histerię i 'daj daj daj', ale że to nie działa to się musi poświęcić i troszkę powspółpracować:evil_lol:
Cwiczyłaś samo skupianie uwagi? Patrzenie w oczy/na twarz? Wyciszanie się przy właścicielu (to się fajnie w domu robi na początku, później inne miejsca aż do chodzenia do pubu z psem;)).

Generalizowanie komend jest ważne, zwłaszcza na początku pracuj najpierw z tym co napewno zrobi aż zobaczysz że wchodzi w taki 'tryb pracy' i podaj coś ciut trudniejszego.
Czasem robiłam sesje tylko na dworzu coś prostego kilka razy (siad, waruj, przybijanie piątki) i coś trudniejszego jeden raz, później znowu łatwiejsze, łatwiejsze, łatwiejsze i coś trudniejszego.[/quote]

wyszedł mi disneyland :evil_lol:
ćwiczyłam skupianie uwagi - patrzenie na oczy po powiedzeniu "Kefir" nawet cicho i to fakt zawsze w domu nawiązuje kontakt wzrokowy. Wyciszony jest w sumie w domu często, leży przy mnie zazwyczaj.

Zaraz dostaniemy za off topa!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']no cóż, to ja jestem głupia najwyraźniej.
zaraz dostanę, że złą rasę wybrałam, ale od razu mówię, że nie zamieniłabym go na żadną inną :loveu:
ja wiem, że to ruchliwe psy, ale ja mam problem na skupieniu jego uwagi na sobie jak jestem na dworze, tylko na kefir przyjdzie, zrobi siad i podawanie łapy na reszte nie mam co liczyć[/QUOTE]

Hmm wiesz jak wygląda maszyna do flyballa? A automat z batonikami? To teraz połącz to i dodaj sportowe obuwie to wyjde ja na spacerze z suką;)
Ja mam wszystko czego może chcieć pies (no dobra, prawie wszystko kotów do zabawy nie noszę:diabloti:), więc pies wie że żeby było faaaajnie to się trzeba ciutkę wysilić.
Moja suka jest idealnym przykładem bachorka w sklepie - najchętniej urządziła by dziką histerię i 'daj daj daj', ale że to nie działa to się musi poświęcić i troszkę powspółpracować:evil_lol:
Cwiczyłaś samo skupianie uwagi? Patrzenie w oczy/na twarz? Wyciszanie się przy właścicielu (to się fajnie w domu robi na początku, później inne miejsca aż do chodzenia do pubu z psem;)).

Generalizowanie komend jest ważne, zwłaszcza na początku pracuj najpierw z tym co napewno zrobi aż zobaczysz że wchodzi w taki 'tryb pracy' i podaj coś ciut trudniejszego.
Czasem robiłam sesje tylko na dworzu coś prostego kilka razy (siad, waruj, przybijanie piątki) i coś trudniejszego jeden raz, później znowu łatwiejsze, łatwiejsze, łatwiejsze i coś trudniejszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='WŁADCZYNI']Zacznij w domu, w pokoju dywan i meble i Ty;) Próbowałaś zabaw z pudłem/czymś? Nie kombinuje?
Jak szkolisz na codzień? Jak reagujesz na pomysły (ja kiedyś osiwieję przez sucza;)).

Hmm Pryor opisywała jak uczyli delfiny kombinowania i poprawiali ich 'twórczość' (nie wiem jak to opisać inaczej) - klik za wszystko, każde zachowanie, element k/s. Suka kombinuje czasem kosmicznie - wyniesiemy pani ołówek, pani pójdzie po ołówek to można podpierniczyć książkę i nie będzie się uczyć tylko mną zajmie;)[/quote]

z pudłem nie kombinowałam, na codzien powtarza te komendy które umie w zabawie np. zanim dostanie swoją ukochaną kość, podaje łapę itp. A we własnym zakresie kombinuje jak się z nim pobawić, też kradnie długopis, skarpetki i sobie radośnie bryka, oddaje od razu po złapaniu. Wciska też kostkę swoją wszędzie i wszystkim, do kieszeni, do kapcia i merda ogonem. Ćwiczyliśmy trochę targetu i rzeczywiście jak już myślałam, że załapał, okazało się, że nie bardzo. Plus nie wiem dokladnie kiedy komende dodać, od poczatku np. jak dotyka targetu nosem czy jak powiedzmy próbuje siadać czy dopiero jak targetuje przez nie wiem 10 sekund czy siedzi całkowicie przez 5... przepraszam, że tak zawalam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']tak, z Wawy jestem, nawet Cie ostatnio na gronie namierzyłam ;) mi też zostało 6 egzaminów w tym 3 jutro o zgrozo! co do zaburzeń freudowskich to też u siebie szukałam :eviltong:

z klikerem mam problem, którego nie umiem do końca ubrać w słowa... nie wiem czy on do końca rozumie, że kliknięcie to, że zrobił cos okej... traci zainteresowanie, nie kombinuje jak psiaki powiedzmy na filmie.. jak mu się wyczerpie repertuar siadów leżeń itp to rezygnuje.. myślałam, że smakołyki nie takie, ale no mój boże kurczak gotowany! :lol: myślałam, może mówić jakoś raźniej, bardziej chwalić, ale to jakoś wszystko nie skutkuje i pies traci zainteresowanie, mimo prób moich usilnych. a na dworze próbowałam z przypiętym do pasa smyczą, z dala od pokus wszelakich i i tak byłam na końcu interesujących obiektów w promieniu 10m... :-([/QUOTE]

Zacznij w domu, w pokoju dywan i meble i Ty;) Próbowałaś zabaw z pudłem/czymś? Nie kombinuje?
Jak szkolisz na codzień? Jak reagujesz na pomysły (ja kiedyś osiwieję przez sucza;)).

Hmm Pryor opisywała jak uczyli delfiny kombinowania i poprawiali ich 'twórczość' (nie wiem jak to opisać inaczej) - klik za wszystko, każde zachowanie, element k/s. Suka kombinuje czasem kosmicznie - wyniesiemy pani ołówek, pani pójdzie po ołówek to można podpierniczyć książkę i nie będzie się uczyć tylko mną zajmie;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='shin']A gdzie tam, ze tylko lupnalem tylkiem! Drania szkole na psa pociagowego, to mnie pociagnal jeszcze dobre pare metrow, zanim wreszcie do niego doszedl moj wsciekly ryk STOOOOOJJJ ZESZ RWA MAC :evil_lol: Wtedy to piesek zorientowal sie, ze cos nie halo, wlasciciel na glebie... TRZEBA POLIZAAAAC! :loveu::loveu::loveu: Przynajmniej sasiad mial ubaw :evil_lol:[/quote]

hehe, a ja myślałam, że dzwiek szybciej dochodzi ;);) ja ze swoim w pięć sekund przeleciałam do parku za pierwszym razem :p dziwne, bo mój gówniarz to 12kg...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88'][B]Grrrond[/B] wierz mi moja suka też musi mieć dużo ruchu, suka Władczyni też, psy Shina też są bardzo aktywne jeśli dobrze pamiętam... a mimo to udało się nam je wychować :diabloti:[/quote]
Chyba mnie z kims pomylilas, bo mam jednego psa, ale tak, aktywnego jak diabli, w koncu to mlodzik jeszcze... i nie mow o wychowaniu, teraz jest sesja, teraz pies cierpi, bo nie jezdzimy na psia laczke na trzy godziny kilka razy w tygodniu, pies szaleje jak na powietrze wyjdziemy i w ogole bezmozgi strasznie na dworzu sie zrobil :shake: Caly weekend ktorys bede musial poswiecic, bo jak wsrod innych pieskow zrobi mu sie wojskowa musztre na lince, to jakos dziwnie sie okazuje, ze i 'do mnie' pamieta, i nawet odroznia od 'noga', i warowac to to umi, i siedziec spokojnie, jak banda psow na niego wpada... :evil_lol: Bo na razie to widze w ciagu ostatnich dni straszny spadek inteligencji u tego psa, jeszcze w zeszlym tygodniu od zajaca go odwolalem, a wczoraj wieczorem latal jakby mu kto petarde w tylek wsadzil i zero reakcji na cokolwiek :-(

Studenci, jak sobie radzicie w natloku egzaminow? Co robicie, zeby wasze psy nie zatruwaly zycia wam i waszej rodzinie? Czy naprawde uczycie sie na raty, dlugo przed egzaminami, zeby psiska wasze nie siedzialy biedne przez tydzien w domu, z wyjsciami praktycznie tylko na siku, chwile zabawy, i do domu, bo nauka, nauka, nauka?

[SIZE=1]A w ogole autopowiadamianie na mejla rox, dopiero teraz dostalem info o twoim poscie, kiedy to dawno juz mialem info o nastepnych :loveu:[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie ogarniam tych skaczących postów.... ;)

oj studencka sesja... cały dzień dzisiaj w domu, tylko techniczne spacery moje, reszta - wyprowadzają rodzice, więc trzeba się bawić więcej w domu, bo mama moja nie spuszcza Kefira w ogóle, od kiedy się przestraszyła jak w sąsiedztwie pies zginął i zresztą razem z mamą go szukałyśmy - trauma ;). Uczę się partiami właśnie, bo inaczej nie da rady... a shih, co Ty studiujesz? Władczyni - to samo pytanie? bo ja to turystyke i rekreację, więc jak jakieś projekty robiłam parkowo - leśne, to potem na wszelkich zdjęciach były kawałki Kefira, jakieś ucho, ogonek itp :roll:;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grrrond']hehe, a ja myślałam, że dzwiek szybciej dochodzi ;);) ja ze swoim w pięć sekund przeleciałam do parku za pierwszym razem :p dziwne, bo mój gówniarz to 12kg...[/quote]Nie, nie, bo widzisz, u psow, zwlaszcza czyms zajetych, to dzwiek inaczej sie rozchodzi. Wpada do ucha, leci do ogona i dopiero wraca do mozgu, stad pewien problem z wykonywaniem polecen. A w dodatku moj pieseczek ma kiepski transfer :mad::evil_lol:

[quote]oj studencka sesja... cały dzień dzisiaj w domu, tylko techniczne spacery moje, reszta - wyprowadzają rodzice, więc trzeba się bawić więcej w domu, bo mama moja nie spuszcza Kefira w ogóle[/quote]Moj jest teraz ograniczony tylko do wypadow na siku/kupe, bo matka go nie wyprowadzi w ogole - nie chce jej sie pracowac z psem i pozniej foch do mnie, ze ja tego psa przeciw niej nastawiam, bo mnie sie slucha, a jej nie :roll:, a ojciec z psem sie bawic to potrafi tylko patykiem, jak ma frisbee mu rzucic, to juz normalnie jakby mial odspiewac hymn narodowy Japonii :roll:
Jedyna rozrywka to bawienie sie ze mna, jak przy biurku siedze i sie ucze/cos przy kompie robie, bo psiur ma swietnie opanowane przynies-daj...
A studiuje logistyke, i bardzo zaluje tej decyzji, trzeba bylo po liceum zapychac sie na groomera uczyc, czy szkoleniowcem zostac, albo chociaz stolarzem jakims, zamiast sie katowac na uczelni z nie powiem jaki poziom prezentujacymi wykladowcami :mad:
Co do Kefira na fotach - spoko, ja zrobilem prace zaliczeniowa na informatyke, z baz danych, gdzie poszczegolne foldery oznaczone byly zdjeciami szczurow, a w tle byl latajacy potwor spaghetti :evil_lol::evil_lol:

[quote name='WŁADCZYNI']Suka kombinuje czasem kosmicznie - wyniesiemy pani ołówek, pani pójdzie po ołówek to można podpierniczyć książkę i nie będzie się uczyć tylko mną zajmie;)[/quote]Taaak, jak zaczne drzec ryja przy drzwiach, to pan pojdzie sprawdzic co sie dzieje, a ja mykne i sprzatne mu szynke z talerza :mad:

Eh, wasze historie jak sobie dajecie rade mnie doluja... i pies mi klawiature obslinil, razem z notatkami z transportu... kiedys sie oducze robienia wszystkiego na ostatnia chwile :mad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
No nie, OT sie robi na maksa ;).
Z tym czasem to bez przesady, jakos udalo sie ogarnac dzienne politechnika, w polowie studiow dziecko, rok wczesniej mamut z kenneloza, dzik straszny.
Wszystko jest do zrobienia :evil_lol:.
Grrrond, tu nie chodzi o napadanie, raczej z uporem maniaka tlumaczymy, dlaczego najpierw wyrob psu odruch odwolania. Sama zmieniasz wersje wydarzen, w miare jak komentarze sie pojawiaja, raczej mam wrazenie, ze bylo, tak jak na poczatku opisalas sytuacje :eviltong:.
Niezaleznie za czym psiak lata, skoro nie wraca, to linka (5,10,20 m), z czasem sie nauczy nie platac. A kazde wylamanie, to robota od poczatku, za duza atrakcja dla psa. No i niezbyt atrakcyjna wlascicielka, wyglupiac sie nie umiesz ;)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]Studenci, jak sobie radzicie w natloku egzaminow? Co robicie, zeby wasze psy nie zatruwaly zycia wam i waszej rodzinie? Czy naprawde uczycie sie na raty, dlugo przed egzaminami, zeby psiska wasze nie siedzialy biedne przez tydzien w domu, z wyjsciami praktycznie tylko na siku, chwile zabawy, i do domu, bo nauka, nauka, nauka?[/QUOTE]
Jak rodzinka teraz jest na miejscu to mnie wyręczają w wybieganiu Hexy. Ale tak ogólnie to ja nie uczę się długo tak jednorazowo, więc przy każdej przerwie w nauce coś z Hexoliną porobię, na spacery też czas zawsze się wykroić da. W tamtym roku zamiast się psychologii uczyć to na spacerowaniu większość dnia mi zeszło :evil_lol:, później redbull i... spać :cool1:. Teraz też przerwa w nauce, trochę klikania, dogo i do książek znowu. Ale teraz to luz z nauką, pierwszy rok był ciężki, do tego ja sama praktycznie mieszkałam i wszystko na mojej łepetynie było :roll: (tata mi trochę pomagał, a w weekendy rodzice przejmowali obowiązki związane z domem a córcia miała czas na inne rzeczy ;)). Dałam radę, więc uważam że wszystko się da, chcieć to móc :cool3:.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Shin[/B] to nie ty miałeś berneńczyka, co myśli, że jest borderem i bordera :crazyeye:... faktycznie z kimś ciebie pomyliłam :evil_lol:

Swoją drogą też szkolę swojego psa na pociągowego... tylko ludzie się za mną dziwnie oglądają, jak karzę pudelkowi ciągnąć :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] to nie ty miałeś berneńczyka, co myśli, że jest borderem i bordera :crazyeye:... faktycznie z kimś ciebie pomyliłam :evil_lol:[/quote]Nie, ja to ten gosc od szwajcara, co mysli... nie, on nie mysli :evil_lol:
Ale nawet wiem z kim mnie pomylilas, i to jest dosc przerazajace, ze ja ludzi kojarze, w dodatku na forum, po psach... Czyzby ci chodzilo o [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/82845.html"]prittstick[/URL]?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bonsai to Prittstick ma taki komplet borderowo-berneńczykowy;)

Grrrond - ochronę środowiska, na uksw. Gdzie studiujesz TiRa?
Suka świruje, a jak mam kliker to gdyby mogła biegałaby na rzęsach:diabloti: Bo ja jestem zua i mroczna i męczę szczeniaczka w łateczki.
Jak już wiedziałam że suka dotknie to chwile wcześniej starałam się powiedzieć 'taaacz' ;)
Z komendami różnie wychodzi zależy co robimy, jak szybko pies kuma, czy ja mam pomysł na komendę. Bo jak nie mam to dodaje bardzo późno. Ciężko to opisać.


W natłoku egzaminów dalej się bawię, szalenie na dworzu ograniczone i tak bo wszędzie płyną kupy:shake: Ale ćwiczymy dziwne rzeczy w domu, rzucamy zabawkę w domu jak zawsze itd bo to mogę robić nawet jedną ręką. Zresztą teraz koniec dogo aż do końca sesji i zaliczeń bo zajmuje za dużo czasu a mnie czeka gigant kolos z łaciny:placz: i pare innych uroczych zaliczeń typu biologia/chemia/fizyka całość w semestr:cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='bonsai_88'][B]Shin[/B] no to szybciutko, szybciutko... dokupuj borderka, co by mi się wszystko w główce zgadzało :evil_lol:[/quote]Bordera? JA? :crazyeye: Idz precz ode mnie, szatanie! W zyciu bordera nie wezme! Pies by mnie zameczyl, i sam siebie tez :evil_lol: Watpie, zebym byl w stanie zapewnic mu tyle zajecia, zeby nie zbzikowal :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]to jest dosc przerazajace, ze ja ludzi kojarze, w dodatku na forum, po psach...[/QUOTE]
Ja też na forum po psach patrzę, a szczególnie po tym jak nicki pozmieniali niektórzy :mad:.
Mnie kiedyś jeden psiarz po czarnym psie na czerwonej smyczy poznał. Przyznał się że bardziej po tej smyczy tak z odległości :evil_lol::evil_lol:. Później przez kilka miesięcy nasze sunie się świetnie razem bawiły i miałam towarzystwo na dłuugie spacery ;) (niestety do czasu aż tamtej hormony zaczęły szaleć i Hexę chciała zjadać :shake:).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tą sesją to nie przesadzajcie :) Ja spokojnie uczyłam się przy psie do matury, wychodziłam nawet z materiałami do nauki z psem na spacer :)
To samo jest w sesji letniej, bo w zimowej ciemno jak w .... i nie ma sensu czytać.
Pracuję, studiuję zaocznie i chyba mam "gorzej" od studentów dziennych + szczeniaki na DT zalewające mieszkanie hektolitrami moczu :diabloti:
Trochę doba mi się skróciła - tylko tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

Announcements

×