Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety z Szonem jest bardzo źle:( 

Już od świąt nie chce jeść :(  tylko śpi....  Dziś rano ciężko Go było wybudzić. Niestety pora się z Nim pożegnać.

Przykro...Bardzo Przykro:(

 

2qd8o09.jpg

 

 

Zawsze pozostaniesz w naszych sercach.....Biegaj wolny i szczęśliwy po bezkresnych łąkach...

Posted

Nie ma chyba smutniejszej rzeczy dla psioluba niż świadomość, że trzeba pożegnać fajnego psiaka który nie dożył chwil u boku swojego człowieka :( 
Ale egoizmem było by przedłużanie cierpienia zwierzęcia. Widać tak trzeba... to czas tego kochanego rudzielca z przekrzywionym łebkiem :( 
W hoteliku zaznał szczęścia. Miał zawsze michę pełną dobrego jedzonka, świeżą wodę, spacerki i namiastkę swojego człowieka. 
Teraz będzie aniołem stróżem przytuliska razem z innymi psiakami dla których domem było to miejsce.
Śpij spokojnie Szoniku, biegaj szczęśliwe po łąkach za TM i szepnij Loczusiowi i reszcie słodkopsiaków, że za nimi tęsknimy i pamiętamy :'(  
(*) 

Posted

Nie ma chyba smutniejszej rzeczy dla psioluba niż świadomość, że trzeba pożegnać fajnego psiaka który nie dożył chwil u boku swojego człowieka :( 
Ale egoizmem było by przedłużanie cierpienia zwierzęcia. Widać tak trzeba... to czas tego kochanego rudzielca z przekrzywionym łebkiem :( 
W hoteliku zaznał szczęścia. Miał zawsze michę pełną dobrego jedzonka, świeżą wodę, spacerki i namiastkę swojego człowieka. 
Teraz będzie aniołem stróżem przytuliska razem z innymi psiakami dla których domem było to miejsce.
Śpij spokojnie Szoniku, biegaj szczęśliwe po łąkach za TM i szepnij Loczusiowi i reszcie słodkopsiaków, że za nimi tęsknimy i pamiętamy :'(  
(*) 

Pięknie to napisałaś....

 

Nam zostaje tylko pamiętać....

Posted

Tak smutny, gdy odchodzi jeden z naszych [*] Ale teraz Szon znowu młody, biega szczęśliwie wraz ze swymi kolegami - miał u Was dobre życie, każdy dzień witał z radością, był częścią całego tego kramu i tak naprawdę do końca go nie opuścił, nie opuścił was - pamięć po nim zawsze będzie trwać.

Posted

Wczoraj było koszmarnie, bo oprócz odejścia Szona , Wedel dziabnął Krysię :(

Ale to nie było z agresji...raczej ze strachu. Wyciągałyśmy go z budy, bo chciałyśmy mu założyć szelki. Nigdy mi nic nie robił...na wszystko sobie pozwalał a tu się wystraszył . :( i dziabnął mocno Krysię a że miała podwinięty rękaw. To Asia musiała zawieść Krysię do Szpitala na zszycie ręki...4 szwy:(

 

Poza tym Ary poszedł do nowego domku na chwilę, bo zaraz wrócił.

Sunia rezydentka bardzo go znienawidziła,aż się zapieniła.  Ary po mimo tego że kocha wszystko i wszystkich musiał powrócić.

 

Do tego Dzwoniła Pani od Oranka,że uciekł :(....Masakra jakaś, podobno pobiegli za nim go ganiając(najgorsze co mogli zrobić)i im znikł z widoku:(

Asia miała tam jechać i szukać Orana, ale całe szczęście że zanim się wygrzebała, pies sam wrócił do domu :)

 

Przyjechał nowy wyjący pies:( .....

 

 

To tyle złego a teraz dobre:)

 

Nowy pies jest piękny i łagodny przytulak...Dostał na imię Gandi.

Zaraz zdjęcia.

 

Wróciły po sterylce panny Lunia i Szansa:)

 

 

I słodziak Junan pojechał do swojego domku:)Zawiozła go moja Asia właśnie do tej młodej złośnicy co nie przyjęła Arego, za to zakochała się w słodziaku Junanie.

Razem psiaki  już po 15 minutach  szalały po kanapach i na podwórku:)

 

junan.jpg

 

SŁODKIEGO , MIŁEGO ŻYCIA ...MASZ TYLE PIĘKNYCH LAT DO PRZEŻYCIA.

BĄDŹ SZCZĘŚLIWY!

Posted

wczorajsze zdjęcia piesów....

Na pierwszy rzut idzie bardzo grzeczny Rudyś:)który pięknie reaguje na wołanie i ogólnie to słodziak co wszystkich kocha ..psy i ludzi bez wyjątku:)

Na smyczy chodzi średnio, ale da radę i się nauczy ...

 

Zdjęcia nie są piękne, bo wczoraj byłyśmy same z Asią i za dużo miałyśmy zdjęć i innej pracy...to nie przyłożyłam się i zdjęcia zrobiłam jak leci.

Nawet nie sprawdziłam słońca:(

A szkoda, bo pieso przepiękny.

2agkshd.jpg

 

6xras7.jpg

 

2l8djs.jpg

 

huoob7.jpg

 

2h4ydsi.jpg

Posted

A teraz porażka...dosyć,że Aran jest czarny, to jeszcze ma ciemne oczy i w ogóle ich nie widać na zdjęciu.

Aran, to taki ok 10kg szczekający i rządzący pies.

Dogaduje się tylko z uległymi psami.Do ludzi w porządku, ale bez wielkiej zażyłości.Pogłaskać i tyle...sam się nie naprasza.

Na smyczy już nieźle chodzi(szybko się nauczył),ale lubi na spacerach zaznaczać swoją obecność szczekaniem....może to też przez to, iż gorzej widzi na jedno oko.

 

23wwdnb.jpg

 

rsu9ds.jpg

 

jt76hh.jpg

 

2z7iw6s.jpg

 

v58g3l.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...