Buńka Posted March 21, 2015 Posted March 21, 2015 Jeśli czarny psiak nie ma imienia a tu takie wiosenne klimaty to może będzie Fiołek albo Narcyz? :) Quote
słodkokwaśna Posted March 22, 2015 Author Posted March 22, 2015 Nowy czarnulek ma opuchliznę rogówki oka , prawdopodobnie od uderzenia i co gorsze to tak mu zostanie:( Ma ok 3-4 lat i wet go nazwał Aran....także po ptokach nasze pomysły;) Dalia dziś niedomaga, nie chce jeść i ogólnie jest trochę osowiała:( Był wet. Dostała leki i mam nadzieję że już jutro będzie z nią lepiej. Wet obadał też Szona, bo pomimo apetytu bardzo schudł :( I niestety stwierdził guza na głowie....jakoś nie wierzę do końca i jutro zrobię mu zdjęcia. Fakt, zapadły mu się łuki brwiowe i łebek mu się ostatnio jeszcze bardziej skręcił, ale macha ogonkiem i je z apetytem. Dlatego nie wiem co o tym myśleć.... teraz zmienię temat, aby nie kończyć dzisiejszego dnia tak pesymistycznie.... Quote
słodkokwaśna Posted March 22, 2015 Author Posted March 22, 2015 Takie psice znalazły swoje domki:) Mądralińska słodycz Lukasia:) Chelsie, kochana , zabawowa sunia:) Bonjour, przytulak:) Tylko dobrych dni, tylko pięknych chwil i ciepła wśród swojej rodziny....BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWI!!! Rashid też wrócił do swojego domu:) i mam nadzieję,że już nas nie odwiedzi;) Quote
słodkokwaśna Posted March 25, 2015 Author Posted March 25, 2015 Rashid wrócił do domu siostry, gdzie mieszkał prawie od czasu adopcji. Podobno pierwszy raz uciekł zaraz po adopcji, kiedy był tu w odwiedzinach i jak się odnalazł to siostra go sobie zostawiła. Z resztą to ta sama miejscowość, z jakiej go zabraliśmy ....i podobno pani szukała go wszędzie....tylko nie u nas. Marzenko nowe psiaki, wszystkie młode ....potem jak się dowiem coś o nich , to zadzwonię do Ciebie. Na razie wstaw na stronę z imionami. Zdjęcia robiła Beatka-Savahna. Bardzo dziękuję Beatko:) Junan:) Ary:) Quote
słodkokwaśna Posted March 25, 2015 Author Posted March 25, 2015 Wykastrowane na razie są Biszkopt i Junan. Na razie te nowe psy są u weta. Marzenko daj na stronę malutką Vivi , bo pani nas olała:( Quote
Istar19 Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 ogarnę jakiś obiad i zaktualizuję stronę :) wszystkie psiaki śliczne! widocznie Vivi czeka na lepszy domek! dziś też postaram się zrobić stronę na wiosennie - ale nie obiecuje ...sajgon w pracy i człowiek nawet nie ma siły w domu wstać i zrobić obiad ^^' mogłam nie siadać :D Quote
Istar19 Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 agrr czasem mam dość tej strony ^^ zawsze jak chce coś robić, to jakieś błędy wyskakują...Edi na razie zostawię ją tak jak już jest - zielono i wiosennie ;) a wszelkie niedociągnięcia i ewentualne błędy poprawię jakoś na weekendzie - kiedy stronie odwidzą się fochy i zacznie mi normalnie działać :) grunt, że psiaki już są na stronie, a sama strona nie straszy śniegiem :D Quote
słodkokwaśna Posted March 25, 2015 Author Posted March 25, 2015 Ale co Ci tam nie wyszło? Nie kapuje.... Marzenko daj Już Nik-a i Orana normalnie do adopcji a te 5 nowych piesów daj ,, spoza przytuliska " Junan ma ok 1, 5 roku, Rudyś ok 10miesięcy a pozostała 3-ka ok roku . Wszystkie są towarzyskie, wesołe, przytulaśne. Tyle wiem od weta. Jeszcze jedno ostatnio wypadłam z rytmu i nie kojarzę, ale chyba mówiłam o Fleszu,że ma już domek... Jak nie to przepraszam i nadrabiam błąd: Flesz , mały ,zuchwały ,ale przytulaśny psiak jest już w swoim domku:) SZCZĘŚCIA , DUŻO CIEPŁA I MIŁOŚCI OD SWOICH BLISKICH ....ŻYJ PEŁNYM ŻYCIEM! Quote
Istar19 Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 trochę mi się format niektórych podstron rozjechał - tło...ale mi się zaczęło zacinać i zrezygnowałam z dalszej walki :) zaraz zdejmę Flesza i pozmieniam psiaki w odpowiednie miejsca Quote
Buńka Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 Pani Edyto ma Pani zapchaną skrzynkę chyba bo nie mogę wysłać wiadomości :) Quote
słodkokwaśna Posted March 25, 2015 Author Posted March 25, 2015 Bunia spróbuj teraz, albo na maila napisz... Quote
Buńka Posted March 25, 2015 Posted March 25, 2015 Napisałam na maila bo cuś na dogo nie mogę :) Quote
słodkokwaśna Posted March 26, 2015 Author Posted March 26, 2015 Okazało się dzisiaj ,że Rudyś też po kastracji..pewnie komuś uciekł... Quote
słodkokwaśna Posted March 26, 2015 Author Posted March 26, 2015 Zapomniałam napisać,że nasza bojaźliwa Reszka dziś była na smyczowym spacerku:) i nawet nieźle sobie radziła.Tylko czasami ze strachu stawała jak osiołek.....ale to było może z 3 razy. Jak jest puszczana to biega przy nodze, ale boi się łapania i ciężko ją potem zapiąć na smycz. Kiedyś to pół dnia chodziła za mną jak cień i koczowała u mnie pod domem lub pod swoim boksem. Tylko jak go otwierałam, to odbiegała na bezpieczną odległość i czekała na mnie. Jest cwana, bo właśnie tak ją złapał mój mąż...zapędził do pustego boksu śmietnikowego a potem do transportera.Pamięta i się tego boi:( Nad tym musimy jeszcze popracować. Jeszcze się troszkę boi jak się do niej wchodzi . Biega wtedy po kątach . Tak się zachowuje na początku każdej wizyty a potem pozwala na spokojne głaski i branie na ręce:) Grunt,że nieraz walczy ze strachem i podchodzi sama z siebie oczekując kontaktu, czułości. To dobrze, bo widać że to jej się jednak podoba i dlatego robi duże postępy. Inaczej jest z Kajo:( moje codzienne u niego przesiadywanie z pychotkami go stresuje i po mimo,że je mi już z ręki to podwarkuje i biega po boksie mocno zniesmaczony moją obecnością. Tak się zachowuję, jak siedzę u niego nieruchomo z ręką położoną na ziemi z jedzeniem a kiedy kucam i rękę mam bardzo wysuniętą w jego stronę , Kajo jest fest zdenerwowany! Czasami mam wrażenie,że się cieszy na mój widok ...ale sama nie wiem, czy sobie tego nie wmawiam. Ogólnie bardzo ciężki to przypadek . Jedynie zmienił się pod tym względem,że nabrał pewności siebie i szczeka . Mniej się już trzęsie ze strachu , ale więcej warczy. Je z ręki bardzo delikatnie, ale mam wrażenie,że nie odróżnia jedzenia od moich palcy, bo nieraz mu się zdarzyło złapać za nie lub polizać ...jak jedzenie. Quote
andzia69 Posted March 26, 2015 Posted March 26, 2015 Edi - będziecie się teraz dublować na FB? ze zdjęciami? bo sie zastanawialam, gdzie widziałam te zdjęcia i juz wiem, gdzie :P Asan z tego co czytałam jedzie do domu. I uważaj na jakiegos benka jak kiedyś pojadę na interwencje, gdzie bernardynopodobny siedzi w klatce zawalonej zomem to mogę Ci przywieźć Quote
słodkokwaśna Posted March 27, 2015 Author Posted March 27, 2015 na jakiego Benka mam uważać? Nie kumam.... :( A co do Asana, to wiem . Mają po niego przyjechać ze śląska. Z tym dublem to tylko przez pomyłkę.. Pies ledwo co przyjechał i już po kilku minutach miał dom...:)Podobno fajni ludzie, byli już tam z karmą u innych psów a jak Asan przyjechał ...dostali jego zdjęcia, to się w nim zakochali. Z resztą Biszkopt też ma osobę chętną, ale nie trafi do niej. Quote
słodkokwaśna Posted March 28, 2015 Author Posted March 28, 2015 Nasza para staruszków Szonuś Pippi:) Wychudzony Szonuś i grubcia Pippi. Szonuś , nie jest z nim dobrze i niedługo będziemy musieli podjąć ciężką decyzję i to mnie dręczy.... Mam świadomość,że teraz powinien dostać to co najlepsze, ale co to znaczy i dlaczego dopiero teraz??? Przez 3 lata pobytu u nas nie dałam mu ani jednej szansy na dom...bardzo chciałam!!!....nie dałam rady.........Czy zaznał tu odrobinę szczęścia? Czy czuł się w pełni kochany? Czy zrobiłam wszystko co mogłam?Nie odpowiem, bo nie wiem.... Tak ciężko mi patrzeć na tego skrzywionego, pokracznego , ale na pozór radosnego staruszka i myśleć ....,,Odchodzi"....,,następny odchodzi..." Znowu będę musiała to przeżywać ....jak żyć z myślą,że się kogoś zawiodło?// Czy tam gdzie trafi będzie miał swój dom? Wieczne pytania....ale najgorsze jest to , iż takich jak Szonuś jest u nas wielu:( Czy uda się z nimi, czy zdążę? Może ktoś stwierdzi, że nie mam serca bo muszę przyznać, że nie szkoda mi tak bardzo dzikich psiaków jak odchodzą ...tylko takich jak Szon, zawsze merdających do człowieka ogonkiem i wpatrzonych z nadzieją....czy to dziś odmieni mi się życie? Czy dziś znajdziesz mi dom? Nie ......niestety nie!!!:( już nigdy....:( Quote
słodkokwaśna Posted March 28, 2015 Author Posted March 28, 2015 Pippi, która przekonała się do ludzi, ale nie do aparatu.... Przeurocza ,grubaśna staruszka...taka do przytulania i kochania. Będzie wsparciem kogoś samotnego , ale.....ma 13 lat:( Czy ktoś ją zauważy//////??? Quote
słodkokwaśna Posted March 28, 2015 Author Posted March 28, 2015 Teraz młodość.... Nike, wesoły i radosny...ale i przytulaśny:) Uczy się chodzić na smyczy a dziś był pierwszy raz na spacerze i nawet nieźle sobie radził, ale troszkę się peszył nowych dziewczyn. Widział je też pierwszy raz. A,że to mały strachulec, to nie potrafił się wyluzować nawet w tak przyjaznym towarzystwie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.