Jump to content
Dogomania

Brutus i Salma ;)


Recommended Posts

Uwaga!
Postanowiłam ponownie zdawać na prawko :evil_lol: mam już za sobą 3 oblane egzaminy z przed 3 lat :diabloti:
Zrobiłam sobie z biegu test teoretyczny i oczywiście oblałam - 57 pkt na 74:diabloti: a żeby teraz zdać trzeba mieć 68 pkt minimum. Są 32 pytania i niektóre są naprawdę banalne, ale niektóre tak skonstruowane, że nie wiadomo o co kaman....podobno tylko 20% ludzi zdaje teraz teorię....

Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:

Link to post
Share on other sites
  • Replies 7.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

no, pogratulowac mobilizacji :cool3:
ja po 6 latach od rozpoczecia kursu tez w koncu zrobilam:evil_lol: ale w poprzednim roku jeszcze.
ciekawe, jak Dobcia, tez robila troche w naszym stylu:evil_lol:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Rinuś']
Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:[/QUOTE]

Mój brat zdał - tydzień temu odebrał prawko :evil_lol: Się nie przejmuj - ja zdałam za 5 razem :eviltong:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Rinuś']Uwaga!
Postanowiłam ponownie zdawać na prawko :evil_lol: mam już za sobą 3 oblane egzaminy z przed 3 lat :diabloti:
Zrobiłam sobie z biegu test teoretyczny i oczywiście oblałam - 57 pkt na 74:diabloti: a żeby teraz zdać trzeba mieć 68 pkt minimum. Są 32 pytania i niektóre są naprawdę banalne, ale niektóre tak skonstruowane, że nie wiadomo o co kaman....podobno tylko 20% ludzi zdaje teraz teorię....

Czy jest tutaj jakiś szczęśliwiec, który zdawał prawko już w 2013 roku?
Muszę zrobić to prawko bo Paweł nie chce nas nad wodę wozic :diabloti:[/QUOTE]

Mój brat -tuman straszny, nieuk, leń przebrzydły zdał za 1 podejsciem egzamin teoretyczny, wczesniej się zabrał za rozwiązywanie tych testów, które są dostepne w necie, natrzaskał chyba 3 tys pytań i zdał. :)

Praktyka już tak pięknie nie poszła ;)

Link to post
Share on other sites

Ja zdałam jeszcze na starych zasadach, za pierwszym razem :razz:
Podobno nowe zasady to jest jakaś porażka, ja nie sprawdzałam, ale trochę znajomych musi się męczyć i każdy jest załamany.

Link to post
Share on other sites

No będę trzaskać te testy, muszę jechać najpierw do UM żeby wysłali moje papiery do Wordu,zapiszę się wtedy na teorię,w tym czasie będe trzaskać testy,jak zdam teorię to zapiszę się na praktyczny i w tym czasie będę jeździć :eviltong: strasznie lubię jeździć autem, więc jak mój musk blondynki się podczas praktycznego nie odezwie to jest szansa, że zdam :diabloti: w gazecie kiedyś czytałam, że ludziom pomagało branie tabletek ziołowych uspokajających przed egzaminem. Wtedy kupimy jakieś autko i będzie gites majonez :diabloti:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Rinuś'] strasznie lubię jeździć autem, więc jak mój musk blondynki się podczas praktycznego nie odezwie to jest szansa, że zdam :diabloti: w gazecie kiedyś czytałam, że ludziom pomagało branie tabletek ziołowych uspokajających przed egzaminem. Wtedy kupimy jakieś autko i będzie gites majonez :diabloti:[/QUOTE]

Pierwsze zdanie - :roflt::roflt::roflt:

Drugie - z racji, że na każdym egzaminie praktycznym na mieście puszczały mi nerwy to dzień przed wypiłam sobie piwko na sen a rano żarłam te tablety i zdałam :diabloti:

Link to post
Share on other sites

Aaaa zapomniałam Wam napisać, że byłam u fryzjera w poniedziałek i mi troszkę opiedzieliła włosy krótko :diabloti:
Tak wyglądałam przed:

[IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/311028_592955604062344_2105082143_n.jpg[/IMG]

TAK teraz:

[IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/248106_604247139599857_1129298747_n.jpg[/IMG]


myślałam, że moja mama to zawału dostanie, bo on moje włosy wręcz kocha , nie wiem czy nie bardziej ode mnie :diabloti:

Link to post
Share on other sites

Ładnie teraz. Tzn nie żeby wcześniej nie było ładnie :diabloti:

Ja też muszę opitolić. Teraz mam już za pas, ale z 10 cm pójdzie, bo myślę, że to nie sztuka mieć włosy długie, sztuka mieć ładne i zadbane :razz:

Link to post
Share on other sites

Ja zdałam prawko za pierwszym razem, ale niestety im dłużej jeżdżę tym mi się wydaje, że jestem gorszym kierowcą :eviltong:

Co do włosów to ja nie lubię jak mi się merdają przy zapinaniu stanika... Wtedy jest sygnał, że należy je podciąć :lol:

Link to post
Share on other sites

a ja sobie odhodowalam po nieudanym cieciu:loveu: 2 lata mi to zajelo prawie:shake: ale teraz w koncu rowne, a koncoweczki jak z reklamy:evil_lol: tylko, ze widac to dopiero po wyprostowaniu:evil_lol:

Link to post
Share on other sites

Rinusiowa, teraz zdecydowanie lepiej :cool3:

ja prawko zdałam, za hm...7 czy 8 razem :loveu: Kierowca ze mnie jak z koziej doopy trąbka, ale jeszcze nikgo nie zabiłam, co uwazam, za osobisty sukces :evil_lol:
Także nawet dla takich hm, mało uzdolnionych w temacie prowadzenia auta, jest nadzieja :diabloti:

Link to post
Share on other sites

[QUOTE] Także nawet dla takich hm, mało uzdolnionych w temacie prowadzenia auta, jest nadzieja :diabloti: [/QUOTE]
Dla mnie nie ma :( Serio, po takim czasie już powinnam się czegoś nauczyć, a mam ten sam stres i popełniam te same (jak nie gorsze :eviltong:) błędy w tych samym miejscach. Mam kilka skrzyżowań "killerów" albo wjazdów np. na most gdzie mam serce w gardle za każdym razem i przeważnie komuś wjadę przed maskę, albo zatrzymam się blokując cały pas ruchu. W obu przypadkach kończy się to trąbieniem i złorzeczeniami. Raz myślałam, że mnie typ pobije, taki był wściekły :eviltong: Ale też mi się należało, bo mu wyjechałam jak głupia. Inna sprawa, że tego samego dnia inny typ mi wyjechał i uderzył w zderzak, więc byłam mocno zdenerwowana...

W każdym razie jeździ mi się coraz gorzej i coraz mniej to lubię, bo nie widzę postępu, a nawet regres :eviltong:. Czasem jak jeżdżę z TŻ to płaczę jak on TO ROBI, wszystko płynnie, nigdy nie pomyli 2 z 4 :evil_lol:, parkuje tyłem na 2 skręty kierownicą, nikt na niego nie trąbi itp. itd. Pytałam się jak to jest, to powiedział, że to się ma we krwi albo nie. Wygląda na to, że stałam w kolejce po piękno i urok, zamiast stać tam gdzie rozdawali zdolność prowadzenia... Kłopot polega na tym, że do uroku i piękna też się nie dostałam :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Amber'] Wygląda na to, że stałam w kolejce po piękno i urok, zamiast stać tam gdzie rozdawali zdolność prowadzenia... Kłopot polega na tym, że do uroku i piękna też się nie dostałam :evil_lol:[/QUOTE]

No to chyba stałysmy w tej samej kolejce :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

Jesu ja też nie jestem dobrym drajwerem, serio. Mam prawko od grudnia i może nie robię strasznych błędów, ale tak cholernie mnie to nie jara, że jeżdżę tylko kiedy muszę, tzn. jak TŻta nie ma albo jak się napije.
Ostatnio myślałam, że autobus skręca i prawie się w niego wbiłam. Później zrobiłam niezłą rysę na zderzaku nawet nie wiem kiedy i gdzie, na szczęście jest plastikowy. No i ze wzniesienia nie mogłam ruszyć, zjechałam w dół na ścianę. Zatrzymałam się dosłownie w momencie, kiedy tył już jej dotknął. Cudem nie ma śladu.
Jak robiłam prawko to szło mi bardzo dobrze. Wolę jeździć Mietkiem, fajnie się go prowadzi, wszystko leciutko chodzi, jest maksymalnie wygodny, no ale kurcze jest wielki i ciężki, do tego ma serio słabe przyspieszenie, to jest najmniejsza pojemność 2.0 D i wbić się gdziekolwiek to serio trzeba umieć. Dobrze, że mieszkam w małym mieście, w Szczecinie jest gorzej, a co dopiero w Warszawie. Także współczuję :lol:

Mój TŻ też jest urodzonym kierowcą. On jeździ idealnie i też bym tak chciała. I też mi powiedział, że jedni po prostu potrafią, a inni muszą więcej czasu poświęcić, żeby jeździć dobrze.
A mnie serio jeżdżenie autem nie jara.

Link to post
Share on other sites

Dobrze, że nie tylko ja mam takie problemy :eviltong: Dziś też bomba, pojechałam inną drogą, by uniknąć skrętu killera (w lewo przez 2 torowiska tramwajowe, 6 pasów, przejście dla pieszych i oczywiście masę samochodów jadących prosto i skręcających w drugą stronę) zaaaawsze ktoś z tyłu trąbi, że jak to miałam 0000,1 sek. na skręt, jak mogłam tego nie wykorzystać? :eviltong: No to pojechałam inaczej i utknęłam na skrzyżowaniu :evil_lol: Może znacie sytuację, jak ma się zielone światło, ale droga na wprost, gdzie docelowo się jedzie jest zastawiona tak, że nie ma gdzie się schować i w rezultacie zostaje się na środku, blokując przejazd samochodom z drugiej strony. No ja dziś tak miałam. Cofałam tam skąd przyjechałam. Cud, że nawet mnie nie obtrąbili za bardzo :loveu: :eviltong: Oczywiście tylko JA zostałam. Więcej tam nie pojadę. Zostaje mi killer :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

ja jak dostałam w ręce samochód z automatyczną skrzynią biegów, to już raczej nie wsiądę do manuala :diabloti: jeżdżenie jest banalnie proste a odpada milion stresów związanych z obsługą skrzyni biegów, co dla mnie jest najgorsze w prowadzeniu auta

Link to post
Share on other sites

Jest prostsze, ja jeżdżę taki i takimi, ale skrzynię idzie ogarnąć... gorzej z ruchem ulicznym :eviltong:

Automaty mają tę zasadniczą wadę, że więcej palą i nie montują ich do samochodów z małą pojemnością silnika. Więc jakbym wybierała teraz samochód dla siebie, to jednak bym tę skrzynię przebolała na rzecz pełniejszego portfela ;)

Link to post
Share on other sites

Ile więcej palą? Litr, dwa? Przynajmniej tyle więcej w naszym modelu Mietka, nie wiem jak z innymi. Ale kurcze tak myślę, po raz kolejny lepiej mieszkać w mniejszym mieście, bo o wiele mnie na paliwo idzie. W takiej Warszawie te dwa litry więcej to już jest znaczna różnica w sumie.
I tak chcę automat. Jak słyszę, że w automatach nie ma przyjemności z jazdy, a słyszę to często, to mi się śmiać chce. No dla mnie wbijanie biegów nie jest jakąś szczególną przyjemnością :evil_lol:

Link to post
Share on other sites

ooo autko z automatem jest miodzio :loveu:
zupełnie inny komfort jazdy, nie wiem skąd się bierze, to gadania o przyjemności w maualach. No chyba, że ktoś lubi świrować na drodze, to wtedy na pewno mu automat bedzie przeszkadzał.

a juz w ogole auto z automatem i tempomatem, na taka trasę jaka ja mam do domu...cud, miód i orzeszki :loveu:

niestety teraz bujam się yariską, na rzecz oszczednosci w paliwie i się mecze z manualem, dobrze, ze droga prosta i za miastem :diabloti:

Link to post
Share on other sites

Nie wiem ile Mietek ma pojemności ale pewnie powyżej 2.0. Moja Corollka ma 1.4 w gazie i za 30 zł jeżdżę 2 dni. Jak wbiję na fulla gazu to jeżdżę tydzień ;) Nie chciałabym nic powyżej 1.6 :p Do miasta nie potrzebuję nic innego, kopa na 1 czy 2 ma wystarczającego.

Ja też lubię automaty (szczególnie ruszać spod świateł ;) i stojąc w korku) ale jednak nie jest to system na moją kieszeń teraz.

Link to post
Share on other sites

hahaha czytam Was i mi się ryjek cieszy :evil_lol: widzę, że same urodzone gwiazdy drajwerskie tutaj mamy :diabloti: ja czuję się swobodnie na ulicy, lubię jeździć (paweł kiedyś dał mi auto swojego szefa - KIA terenowa:loveu: - żebym go zawiozła na stację po piwo, bo sam już miał wypite :evil_lol:szło mi rewelacyjnie:multi:) więc może nie będzie tak źle, za pierwszym razem oblałam ju na końcu egzaminu bo zmienili znaki na krzyżowaniu i mając kiedyś pierwszeństwo okazało się, że zmienili tak że było równorzędne :diabloti: i wymusiłam :evil_lol: a za drugim i trzecim razem oblałam na placu wniesienie hahaha

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...