Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 368
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj nie dzwoniłam do Ginn, kompletnie wyleciało mi z głowy, a jak sobie przypomniałam, to już było późno i nie chciałam o tej porze dzwonić. Jutro zadzwonię i zapytam jak tam Stefka.

Posted

U Stefki wszystko dobrze. Dzisiaj rano leżała sobie na poduszce na tarasie i wygrzewała w słoneczku, ładnie je i pije póki co. Ginn mówiła, że nie widać, żeby malutką póki co coś bolało. Widać tylko, że troszkę źle się czuje w tak dużym towarzystwie i troszkę nie ma spokoju, bo u Ginn 9 kociaków, które biegają, skaczą, zaczepiają (takie małe potworki:evil_lol:) :(

Posted

paula_t napisał(a):
U Stefki wszystko dobrze. Dzisiaj rano leżała sobie na poduszce na tarasie i wygrzewała w słoneczku, ładnie je i pije póki co. Ginn mówiła, że nie widać, żeby malutką póki co coś bolało. Widać tylko, że troszkę źle się czuje w tak dużym towarzystwie i troszkę nie ma spokoju, bo u Ginn 9 kociaków, które biegają, skaczą, zaczepiają (takie małe potworki:evil_lol:) :(


Dzielna dziewczynka :)

Posted

Byłam dzisiaj w odwiedzinach u Glucika:cool3:
Glucik wraz z Tośką chyba szaleją całe dnie, bo jak dziewczyny wracają z pracy to kotki są padnięte i tylko śpią :D Niestety zdarza się im ożywiać w nocy i wtedy skaczą, biegają, ganiają się i przy okazji robią małą demolkę pokoju:evil_lol:
Glucinek od samego początku załatwia się do kuwety, ładnie je, sporo pije (nie wiem czy nie trzeba mu zrobić badań, bo miseczka wody na jednego kota, to całkiem sporo...), śpi w łóżku ze swoją nową właścicielką:loveu:
Dziewczyny w Gluciku zakochane, umowa podpisana, więc chyba mogę spać spokojnie ;)

Posted

katarzyna09 napisał(a):
Cieszę się,że u Glucika wszystko w porządku :lol:,żeby tylko Stefce się jeszcze poszczęściło...


Dzisiaj zadzwoniła w jej sprawie Pani...W ogłoszeniu nie było nic na temat choroby, ale oczywiście musiałam o tym powiedzieć. Pani to nie zraziło, ale ma jeszcze przez najbliższych kilka dni zorientować się jak wygląda leczenie, jaki jest przebieg choroby itd. i mam się do Pani odezwać w środę w sprawie ostatecznej decyzji (wcześniej i tak nie dałabym rady przeprwadzić wizyty PA i pojechać po kotkę, bo mam egzaminy). Pani powiedziała, że zakochała się od pierwszego wejrzenia, bo Stefka jest bardzo podobna do Jej kotki, która odeszła....Trzymajcie kciuki!

Posted

Już możecie puścić....Pani do mnie zadzwoniła we wtorek, powiedziała, że konsultowała się z weterynarzami w kwestii tego, jak wygląda przebieg choroby, leczenie i ogólnie na czym polega choroba i nie jest na to "gotowa psychicznie" :(

Posted

Glucik nie żyje....zaczęła się źle czuć w piątek, okazało się, że miała 40,3 stopnia gorączki. Po lekach poczuła się lepiej, ale dzisiaj znowu było fatalnie, była bardzo słaba. Dostała kroplówkę, ogrzewano ją kocem elektrycznym, bo temperatura była bardzo niska. Weterynarz zrobił testy na białaczkę, wyszły negatywnie. Okazało się, że wysiada wątroba, miała całe dziąsła i podniebienie żółte. Nakłuli jej brzuszek i wyleciał płyn. Wysiadały też nerki już od dłuższego czasu, dlatego tyle piła i tyle sikała. Nie dało się nic zrobić...Miała FIP-a. Alicja jest załamana, zaryczana, siedziała z nią kilka godzin u weterynarza, żeby dojść do tego co się dzieje. Nie mogę w to uwierzyć....Nie mogę się otrząsnąć....Tyle o nią walczyłam....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...