Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 709
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hej dziewczyny,wkoncu sie dokopalam masakra z tym dogo ostatnio....
a co do Milki... JEJ NIE TRZEBA ZADNEGO BEHAWIORYSTY nie jest agresywna,i nie wiem co sie wydarzylo w ostatnim DS ale cos mi tu NIE PASUJE!!!Milka u mnie zyje z 6 psami,jak dreczy za bardzo 5,5 kg spaniela to ten na nia warknie i ona daje mu spokoj to samo z slepymi suczkami,spanielkami...wiec jakos nie lykam tekstu ze ona atakowala,poza tym ze milke rozsadza energia nic jej nie dolega...niszczy bo sie nudzi poprostu,trzeba od poczatku ja wszystkiego nauczyc i tyle,bo Ci debile poprzedni wszystko olali i zaczynam prace od poczatku ale nic to....damy rade,Milce potrzeba domu z ogrodem zeby mogla sie wyszalec i czlowieka bardzo aktywnego ,i tyle!!!!wiec jak na moje oko szkoda kasy na behawiora,skupmy sie raczej na szukaniu domku dla niej...moze jakiegos BIEGACZA?????MOZE TRZEBA ROZWIESIC OGLOSZENIA W JAKICHS KLUBACH SPORTOWYCH?????? I W OGOLE SZYKAC W TAKICH KREGACH!!!!AAAAAA i jeszcze jedna rzecz z ktora Milka wrocila....jak chce jej sie siku to sobie poprostu sika....w ogole nie trzyma,chamowaa bo bo jak byla u mnie wczeniej to sie takie rzeczy nie zdarzaly.to chyba na tyle ...bede dawac juz teraz znaki na bierzaco co tam u nas,pozdrowionka

Posted

O rany.....u mnie też nigdy nie nasikała nawet jak na 10 godzin zostawała....o żeż...u mnie z psami było średnio, małą strasznie goniła, ale akurat Malwina nie potrafiła się obronić, Świnka ją uspokajała kłapnięciem ale Milka jej nie oddawała, w ostatnim DS podobno już oddawała...bardziej chodziło mi o to jak sobie radzić jak ona tak zęby pokaże z tym behawiorystą, bo w ostatnim DS to nie jej wina była agresją do psa tylko tamtej suczki z agresją do Milki...no nic, trzeba intensywnie ogłaszać...szukać kogoś aktywnego i z wolnym czasem, z ogródkiem. Dzięki za info:)

Posted

masza44 napisał(a):
O rany.....u mnie też nigdy nie nasikała nawet jak na 10 godzin zostawała....o żeż...u mnie z psami było średnio, małą strasznie goniła, ale akurat Malwina nie potrafiła się obronić, Świnka ją uspokajała kłapnięciem ale Milka jej nie oddawała, w ostatnim DS podobno już oddawała...bardziej chodziło mi o to jak sobie radzić jak ona tak zęby pokaże z tym behawiorystą, bo w ostatnim DS to nie jej wina była agresją do psa tylko tamtej suczki z agresją do Milki...no nic, trzeba intensywnie ogłaszać...szukać kogoś aktywnego i z wolnym czasem, z ogródkiem. Dzięki za info:)


Mi też cos nie pasuje w tym ostatnim DS... Myślę, że ich "konsekwente" postępowanie było agresywnym zachowaniem wobec psa. Konsekwencja nie oznacza zachowania mocnego, twardego, wymuszania czegoś wobec psa. Trzeba działać konsekwentnie, ale spokojnie, choć pewnie siebie. Najlepszy przewodnik jest konsekwentny, spokojny i empatyczny - stara sie zrozumieć co pies czuje, i to jest głównym celem, a nie - wymuszenie konkretnego zachowania. Na przykład mój Buddy to lękliwy pies - on robi ogromny łuk wobec czegoś, czego się boi. Ja staram się przede wszystkim, by się niczego nie przestraszył, a gdy się przestraszy i robi duży łuk - to nie wymuszam na nim np. przyjścia do mnie i siad, choć wiem że to potrafi.
I tak np. gdy Milka bała się/stresowała/czuła dyskomfort z jakiegoś powodu, to oni powinni przede wszystkim usunąć stres/dyskomfort etc. a nie wymuszać, machając nad głową ręką, pójścia na miejsce. To drugie zachowanie - władcze, agresywne, nieukierunkowane na psa będzie rodziło problemy.
Jak się znajdzie DS w Warszawie, to pójdę na wizytę i przemagluje porządnie ludzi...

Posted

To jest trudne, bo co dla jednego psa jest tylko konsekwencją, drugi odbierze jako stresową sytuację, ogólnie nawet na kursie posłuszeństwa metodą pozytywną samą mnie uczono, że jak pies złazi z legowiska, to się go odsyła konsekwentnie na miejsce, albo jak coś chce wymusić to się to ignoruje konsekwentnie ( ja to stosuję mój TZ w ogóle i dlatego nasze psy z nim robią co chcą), tylko, że jak o tresurze to się za dużo nie wypowiem, bo moje dziki są rozpuszczone jak dziadowskie bicze i komendy robią tylko jak coś z tego mają.....
Niestety nie wszystko jest w stanie załatwić PA, gdyby tak było, nie byłoby tylu zwrotów itp. Po prostu różne zachowania wychodzą w życiu, do tej pory ogłaszałam Milkę że zachowuje czystość, a tutaj Karmelcia pisze, że ona leje po domu, czego wcześniej absolutnie nie było!
Porozglądam się za jakimś forum o psich sportach- Milka do sportu byłaby super, można by tam ją jeszcze poogłaszać.

Posted

masza44 napisał(a):
To jest trudne, bo co dla jednego psa jest tylko konsekwencją, drugi odbierze jako stresową sytuację, ogólnie nawet na kursie posłuszeństwa metodą pozytywną samą mnie uczono, że jak pies złazi z legowiska, to się go odsyła konsekwentnie na miejsce, albo jak coś chce wymusić to się to ignoruje konsekwentnie ( ja to stosuję mój TZ w ogóle i dlatego nasze psy z nim robią co chcą), tylko, że jak o tresurze to się za dużo nie wypowiem, bo moje dziki są rozpuszczone jak dziadowskie bicze i komendy robią tylko jak coś z tego mają.....
Niestety nie wszystko jest w stanie załatwić PA, gdyby tak było, nie byłoby tylu zwrotów itp. Po prostu różne zachowania wychodzą w życiu, do tej pory ogłaszałam Milkę że zachowuje czystość, a tutaj Karmelcia pisze, że ona leje po domu, czego wcześniej absolutnie nie było!
Porozglądam się za jakimś forum o psich sportach- Milka do sportu byłaby super, można by tam ją jeszcze poogłaszać.


Dlatego punktem wyjścia zawsze jest odczytywanie emocji psa. Jak behawiorysta mówi, że jak pies schodzi z legowiska, to go trzeba tam odesłać, bo trzeba być konsekwentnym to jest to behawiorysta samozwaniec. :) Teraz wszyscy zwą się "szkoleniowcem pozytywnym", ale ich wiedza kończy się po przeczytaniu kilku książek, i tak naprawdę niewiele wiedzą. Trudno odnaleźć dobrego szkoleniowca.
Zawsze patrzymy na emocje psa, potem dopiero mając tę wiedzę, odpowiednio działamy! Nie ma jednego schematu jak postępować z wszystkimi psami... To tak nie działa...
Masz rację, wizyta przedadopcyjna może nie wychwycić wszystkiego, to jednak krótkie spotkanie. Najlepiej na wizytę jest pójść ze swoim psem i zobaczyć reakcję ludzi. Tu już można więcej odczytać z ludzi. Jeśli ludzie np. na siłę by próbowali mojego Buddy'ego zachęcić do podejścia, to daje do myślenia. ;) Oczywiście nie przekreślam ludzi za niewiedzę, ale patrzę na ile będą w stanie zastosować*się*do moich wskazówek, czyli np. nie zwracać uwagi na Buddy'ego i nie patrzeć na niego nawet. On po prostu tego potrzebuje, boi się wymuszonego kontaktu.

Posted

Akurat nie był to behawiorysta samozwaniec a behawiorysta COAPE, ale to już nie jest ważne tutaj.
Zabranie na wizytę PA psa coś tam może pokazać ale nieraz ludzie sami mają swoje psy, lub mieli, z nimi sobie radzili bez problemu a z tym jednym egzemplarzem nie...No ale wiadomo lepsze takie sprawdzenie niż nic. Po prostu nie ma idealnych metod sprawdzenia domu niestety i trzeba sobie radzić wszystkimi możliwymi sposobami.

Posted

masza44 napisał(a):
Akurat nie był to behawiorysta samozwaniec a behawiorysta COAPE, ale to już nie jest ważne tutaj.
Zabranie na wizytę PA psa coś tam może pokazać ale nieraz ludzie sami mają swoje psy, lub mieli, z nimi sobie radzili bez problemu a z tym jednym egzemplarzem nie...No ale wiadomo lepsze takie sprawdzenie niż nic. Po prostu nie ma idealnych metod sprawdzenia domu niestety i trzeba sobie radzić wszystkimi możliwymi sposobami.


No niestety, nie da się wszystkiego przewidzieć. Miejmy nadzieję jednak, że następny domek będzie dla Milki już tym jedynym i ostatnim.

Posted

karmelcia napisał(a):
hej dziewczyny,wkoncu sie dokopalam masakra z tym dogo ostatnio....
a co do Milki... JEJ NIE TRZEBA ZADNEGO BEHAWIORYSTY nie jest agresywna,i nie wiem co sie wydarzylo w ostatnim DS ale cos mi tu NIE PASUJE!!!Milka u mnie zyje z 6 psami,jak dreczy za bardzo 5,5 kg spaniela to ten na nia warknie i ona daje mu spokoj to samo z slepymi suczkami,spanielkami...wiec jakos nie lykam tekstu ze ona atakowala,poza tym ze milke rozsadza energia nic jej nie dolega...niszczy bo sie nudzi poprostu,trzeba od poczatku ja wszystkiego nauczyc i tyle,bo Ci debile poprzedni wszystko olali i zaczynam prace od poczatku ale nic to....damy rade,Milce potrzeba domu z ogrodem zeby mogla sie wyszalec i czlowieka bardzo aktywnego ,i tyle!!!!wiec jak na moje oko szkoda kasy na behawiora,skupmy sie raczej na szukaniu domku dla niej...moze jakiegos BIEGACZA?????MOZE TRZEBA ROZWIESIC OGLOSZENIA W JAKICHS KLUBACH SPORTOWYCH?????? I W OGOLE SZYKAC W TAKICH KREGACH!!!!AAAAAA i jeszcze jedna rzecz z ktora Milka wrocila....jak chce jej sie siku to sobie poprostu sika....w ogole nie trzyma,chamowaa bo bo jak byla u mnie wczeniej to sie takie rzeczy nie zdarzaly.to chyba na tyle ...bede dawac juz teraz znaki na bierzaco co tam u nas,pozdrowionka


karmelcia, a byłaby możliwość zrobienia nowych zdjęć Milce? Teraz się tak ładnie zieleni, a sunia tak naprawdę nie ma aktualnych zdjęć. Przydadzą się do ogłoszeń i do wydarzenia na facebooku - im więcej aktywności, tym ludzie chętniej wpłacają pieniądze, a to teraz ważne.

Posted

oj............wiedzialam,ze z Milcia nie jest tak zla jak to wszystkie domy pisaly,tylko Milka trafiala pod zle adresy:(.....poszalec lubi panienka i tyle...nie wiem.....ale sadze,ze ostatnio dom,w ktorym to ponoc Milka zlapala kogos zebami za reke,musial jej dac do tego dobre powody.......
Mileczko trzymam za Ciebie kciuki!!!!
wybacz cioci rzadkie odwiedziny,ale mam swoje klopoty.....................:(

Posted

Naprawdę ja bym tak łatwo nie oceniała ostatniego DS, Milka jest w wieku, kiedy pies się buntuje, hormony te sprawy, mój własny pies w wieku 8 miesięcy np na mnie warczał jak chciałam mu coś odebrać, na to nie można pozwolić bo inaczej pies nauczy się nami manipulować, my sprawę załatwiliśmy....przekupstwem, podłożeniem czegoś innego w zamian, teraz można mu zabrać cokolwiek kiedykolwiek. Myślę , że u Milki to było podobne, ktoś coś każe zrobić jej się to nie podoba i łap za rękę. W drugim DS też na początku tak zrobiła, ale i w jednym i w drugim przypadku uznane to zostało za stres. A co jak stresem nie jest tylko Milki sposobem na testowanie kto tu rządzi? Może to przejedzie z wiekiem, ale wolałabym wiedzieć jak z tym sobie poradzić. Bo jak jej wdrukujemy, że się ustępuje za każdym razem jak pokaże zęby to będzie z niej dogoterrorysta...
Zrozumcie dzwonią ludzie, którzy mają dzieci itp, pierwsze pytanie to czy pies nie jest agresywny, nie wiem czy w 100% można to powiedzieć bo co jak pojedzie do DS i złapie dziecko? Ja biorę odpowiedzialność na siebie...
Milka dzisiaj dostała 50 zł od mojej przyjaciółki Asi P. :)

Posted

Lolalola napisał(a):
no dobrze....Milka dogoterrorysta i wielka szalona niewiadoma;)

Po trosze tak, ja po prostu będę mówić, że agresywna nie jest bo nie jest, ale że 2 razy w takiej sytuacji pokazała zęby, jeśli ktoś uzna, ze sobie z tym poradzi to ok, ale powiedzieć muszę.
Ja mam dogoterrorystke w domu, oczywiście Świnka ( największa psia neurotyczka jak znam), potrafi wymanipulować dokładnie wszystko na moim mężu piszczeniem......:) ze mną już jej nie wychodzi tak łatwo.
Ogród to dla takiego psa jak Milka to byłoby błogosławieństwo- widzę to po moich gadach, które teraz jak jest ciepło to są od godziny 7 rano do 21 w ogrodzie. Wracają i padają jak szmatki wykończone po całym dniu biegania, niuchania, kopania norek i gonitwy. Myślę, ze z Milką byłoby podobnie.

Posted

A tak mi jeszcze przyszło do głowy, że może by Milkę ogłosić na blogu Zdaniem Psa? Prowadzi go Fauka, podobno ma sporo wejść i mówiła, że może ogłosić w notce jakiegoś psiaka do adopcji.
Tylko koniecznie potrzebne by były jakieś nowsze zdjęcia Milki, i fajny tekst do tego.

Posted

kochane ale u mnie takie cos sie nie zdarza,zadnego klapania zebami,mysle ze to SCIEMA....pretekst zeby ja oddac,a Milka byla teraz na weekend u mojej znajomej biegaczki,tzn zawozilam ja i kolezanka z nia biegala 2 dni po 20km,a ja w tym czasie bylam na zakupach,psina padla jak niezywa....ale szybko zalapala o co chodzi i ladnie rowno biegla,jak sie uda kolezanka wezmie ja na maraton ,moze wsrod jej znajomych znajdzie sie ktos kto Milke pokocha a taki trening dobrze jej zrobi,psiak jest wybiegany,uczy sie,same plusy,co Wy na to???mozna by w ogloszeniach napisac ze jest szkolona uczona w tym kierunku i swietnie sie do tego nadaje

Posted

karmelcia napisał(a):
kochane ale u mnie takie cos sie nie zdarza,zadnego klapania zebami,mysle ze to SCIEMA....pretekst zeby ja oddac,a Milka byla teraz na weekend u mojej znajomej biegaczki,tzn zawozilam ja i kolezanka z nia biegala 2 dni po 20km,a ja w tym czasie bylam na zakupach,psina padla jak niezywa....ale szybko zalapala o co chodzi i ladnie rowno biegla,jak sie uda kolezanka wezmie ja na maraton ,moze wsrod jej znajomych znajdzie sie ktos kto Milke pokocha a taki trening dobrze jej zrobi,psiak jest wybiegany,uczy sie,same plusy,co Wy na to???mozna by w ogloszeniach napisac ze jest szkolona uczona w tym kierunku i swietnie sie do tego nadaje


Ale super!! Kochana jesteś, że takie atrakcje jej organizujesz:) no pewnie, że trzeba napisać i w nowym rzucie ogłoszeń napisze na pewno!! Bardzo bym chciała, żeby Milka znalazła kogoś kto jej wadę zamieni w potencjał:) I cieszę się, ze nie kłapie...oby jeszcze z tym sikaniem znowu załapała bo to mnie rozwaliło trochę.
Może ktoś ładniej potrafi napisać ogłoszenie, bo ja to tylko takie konkretne potrafię....

Posted

karmelcia napisał(a):
kochane ale u mnie takie cos sie nie zdarza,zadnego klapania zebami,mysle ze to SCIEMA....pretekst zeby ja oddac,a Milka byla teraz na weekend u mojej znajomej biegaczki,tzn zawozilam ja i kolezanka z nia biegala 2 dni po 20km,a ja w tym czasie bylam na zakupach,psina padla jak niezywa....ale szybko zalapala o co chodzi i ladnie rowno biegla,jak sie uda kolezanka wezmie ja na maraton ,moze wsrod jej znajomych znajdzie sie ktos kto Milke pokocha a taki trening dobrze jej zrobi,psiak jest wybiegany,uczy sie,same plusy,co Wy na to???mozna by w ogloszeniach napisac ze jest szkolona uczona w tym kierunku i swietnie sie do tego nadaje


ale rewelacja:):)Milka dla Ciebie taki czlowiek bylby stworzony,moze ktos z uczestnikow sie zakocha w Tobie i zechce miec taka towarzyszke do biegania!!!!Karmelcia jestes boska:)
Odnosnie klapania...po informacji Karmelci dalej bede sie upierac,ze Milka musiala zostac niezle sprowokowana aby tak zrobic,pies gdy sie broni czy boi moze tak zrobic....u Karmelci nie ma takich akcji bo Milce krzywda sie nie dzieje i tyle.....
ale to moja opinia tylko.......
Milusiu trzymam kciuki mocno zeby ktos Cie pokochal na zawsze:)

Posted

Oooo koniecznie!!! Trzeba ogłoszenia kierować do BIEGACZY, coś w stylu "potrzebujesz towarzystwa do biegania? Milka - pies, który biega w maratonach". I KONIECZNIE zdjęcie, gdy Milka grzecznie biegnie u czyjegoś boku. I wtedy zrobić plakaty i np. powisieć przy typowych trasach biegaczy, a ogłoszenia również na np. forach biegaczy. Co Wy na to?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...