Becia66 Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 Mimi już w drodze na Mazury. Podróż do Warszawy bez niespodzianek, wszystko z planem i profesjonalnie. Ale to co przeżyłam rano , to moje. Na wpół zryczana i szlochająca oddawałam ją o 4 rano znowu w obce ręce. Spała wtulona w moją szyję, taka cieplutka i spokojna, taka bezpieczna...a ja ją brutalnie zerwałam ze snu i oddałam. Żebyście widziały jak na mnie patrzyła :-(, to wszystko zaczyna być ponad moje siły, taka kruszynka co zaufala mi bezgranicznie i tylko rączki i całuski... Czemu zawsze mnie to spotyka ? Quote
Agula99 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 No ale Beciu jedzie w dobre miejsce, łapkę jej naprawią, tam też będzie całowana, kochana i miziana!!! Przecież masz kontakt z panią, to od razu będą świeże wieści!!! A co poradzisz, że daleko?? Ja też bym chciała, żeby ludzie z okoli brali nasze bidaki i żeby można je było odwiedzać. Mnie też chce się płakać, bo tak się zżyłam z malutką, więc wierz mi że CIę rozumiem, nie wiem sama jakbym to przeżyła...ale ona już prawie w domku, jak zobaczy że jest fajnie to od razu będzie szczęśliwa, no i wreszcie będzie już na swoim a nie w ciemnym, zimnym boksie. Quote
figa33 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Beciu , współczuję Ci serdecznie , niby do dobrego domku jedzie przecież , ale serce krwawi , no bo kto się tak czule nią zajmie jak nie Ty.. prawda? Quote
Becia66 Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 [quote name='figa33']Beciu , współczuję Ci serdecznie , niby do dobrego domku jedzie przecież , ale serce krwawi , no bo kto się tak czule nią zajmie jak nie Ty.. prawda? to nawet nie o to Figuniu chodzi, że predysponuje sobie do niej jakąś bardziej odpowiedzialną opiekę i lepszy dom. Wiem że dom do którego jedzie jest wspaniały i nie mam żadnych obiekcji co do miłości jaką ją obdarzy i opieką najlepszą z możliwych. Mnie zawsze boli to, że pies mi tak bezgranicznie zaufał, poczuł się taki bezpieczny, była taka czuła i kochana w stosunku do mnie i...że znowu musi przejśc ten cały proces oddania, niepewności co dalej ze mną będzie bo przecież oddałam ją w ręce zupełnie obcych ludzi którzy ją wieźli do Warszawy, potem następni obcy znów ją odebrali i wiozą dalej i tak myślę, co ta psinka musi przeżywać i jaki mętlik mieć w głowie....i jakie rozgoryczenie i zawód w stosunku do mnie. Quote
ina5454 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Kochane moje psie cioteczki,dzięki wielkie Kochane moje psie cioteczki,dzięki,dzięki i jeszcze raz dziekik za Kochane moje psie cioteczki dzięki,dzięki i jeszcze raz dzięki za Mimcię.Spi sobie teraz kruszynka na moich kolanach i razem do Was piszemy.Domek i domowe stwory już poznała i oczywiście wszystkie ją kochają, ze mną jako głównym domowym stworem na czele. Jutro będziemy poznawać podwórze i resztę mieszkańców-będzie dobrze bo Mimulki poprostu nie da się nie kochać. Teraz Mimuś musi się wyspać.Dobranoc i specjalne buziaki dla Beci -anioła. Quote
ina5454 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Przepraszam za ten rozrzut ,ale Mimi leży mi na rękach,no i tak wyszło. Quote
Andzike Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Ina, witamy na dogo! :P Teraz będą wieści o maliznie z pierwszej ręki :) A post można wyedytować - pod postem masz przycisk "edytuj post" i można ten rozrzut poprawić ;) Quote
inga.mm Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Ech, dobre życie czeka małą. Może, znasz kogoś kto chciałby suczkę owczarkowatą przygarnąć? Quote
Becia66 Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 Witaj Joasiu, nie wiesz nawet jak się cieszę że jesteś z nami na wątku :loveu: i będziemy mieć bezpośrednie wiadomości o naszej Mimci i zdjęcia jak obiecałaś w najbliższych dniach. Joasia jest zachwycona Mimi, że cudowna, taka mała kochana kruszynka i na pewno nie waży 6 kilo. I ja też nie dałabym jej więcej jak 4, to pióreczko które nosiłam w domu na jednej ręce. Zobaczymy co pokaże waga na Mazurach....:diabloti: Quote
Becia66 Posted October 16, 2011 Author Posted October 16, 2011 Maleńka jeszcze u mnie w Rzeszowie Mimisia pewnie śpi głęboko wtulona w swoją Panią, dobrych snów maleńka, to już koniec twojej niedoli bo od dziś będzie już tylko lepiej. :loveu: Quote
majuska Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 ina witamy serdecznie, bardzo się cieszę, że malutka już u Ciebie , w tak wspaniałym domku:multi::multi: , wszystkiego najlepszego dla Was na nową drogę życia;):loveu::loveu: I jak tam Beciu, lepiej już???....troszkę nam Becia wczoraj rozpaczała za Mimi:mad::mad::lol: Quote
ina5454 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 No to składamy razem z Mimcią sprawozdanie z pierwszej doby nowego psiego życia.Noc miziasta,przytulaśna i chyba bardziej wyspała się Mimi niż ja, ale co tam.Ranek trochę nerwowy,bo trzeba było poznać resztę psiego stada z kruszynką ,a okazało się,że duże piesy nie bardzo wiedzą co z taką z malizną zrobić,więc poprostu przeszły do porządku dziennego nad jej obecnością-i dobrze.W południe dłuuugi spacerek po łąkach(narazie na smyczce),obiadek i spanko w moich ramionach- i to jest najmilszy moment dnia.Mimi jest po prostu cudna,wpatrzona we mnie jak w obrazek,nawet do łazienki ze mna chodzi-cudna,kochana,ufna i śliczna malizna.Jeszcze raz dziękujemy cioteczkom,a szczegolnie Beci ,za to,ze możemy być razem z Mimusią. Quote
Becia66 Posted October 17, 2011 Author Posted October 17, 2011 dziękujemy ina5454 za sprawozdanie z pierwszego dnia i powiem, że nosiłam sie własnie z zamiarem zadzwonienia do was bo od rana zaległam w łóżku. Mam nadzieję, że Mimi nie podłapała ode mnie podstępnego wirusa który męczy mnie od kilku dni, a dziś po prostu zwalił z nóg. Wiedziałam że Mała was oczaruje, inaczej być nie mogło bo ona naprawdę jest wyjątkowa. Całuski dla was. Quote
Agula99 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Cudowne wieści!!! Witamy i dziękujemy za przygarnięcie naszej kruszynki!!!! :) Jak dobrze, że już w domku cała i szczęśliwa!!!! Mimi mizianka od cioteczki Agateczki, która też cię wynosiła, wytuliła, że aż mi ciebie brak!!! Ale dobrze, że już masz ten stres podróży z głowy!!! Czekamy na fotki!!! :) Quote
Becia66 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Miminko słodka, jesteś kochana już i szczęśliwa, a twoje koleżanki niedoli wciąż bezdomne :shake:. Jadę dzisiaj do nich, to ich pozdrowię od ciebie... Quote
ina5454 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Pozdrów Beciu,pozdrów.Mimcia-Tycia słodziutka,kochana i wogóle naj,naj.W domku grzeczniutka i już się trochę zaprzyjaznia z Bojkiem i Latka-dzielą razem łóżko w sypialni,ale jak usiądę w fotelu to już jest na kolankach i całuski i mizianko.Chodzi z nami na spacery po łąkach i dzisiaj miała atrakcje, bo razem z resztą stada pogoniła zająca-ale była szczęśliwa,a wogóle to codziennie po wyjściu na spacer dostaje cudnej,szczęśliwej głópawki.Co tu dużo gadać dobrze nam razem. Lizuski od Tyci dla wszystkich Cioteczek. Quote
inga.mm Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 ina5454 napisał(a):o kurcze- toż glupawki nie głópawki. niezależnie czy "głó" czy "głu" ważne, że jest szczęśliwa Quote
Agula99 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Super, super, ale się cieszę, że Mimi taka szczęśliwa i że ma takich super właścicieli!!! Oby więcej takich!!! :) Klonować, klonować!!! :) Quote
inga.mm Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 czy dla tej suni też znajdzie się dom? Potrzebuję każdej pomocy 50 kleszczy na 3-kilowym ciałku - mikro sunia z lasu pilnie potrzebuje domu nazwałam ja Mimi, bo to szczęśliwe imię na dogo. Quote
Agula99 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 A jak tam się sprawuje nasza Mimunia???? :)Prosimy o jakieś cudne fotki!!! :) Quote
barb Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 [quote name='inga.mm']czy dla tej suni też znajdzie się dom? Potrzebuję każdej pomocy 50 kleszczy na 3-kilowym ciałku - mikro sunia z lasu pilnie potrzebuje domu nazwałam ja Mimi, bo to szczęśliwe imię na dogo. Takie maleństwo! :-( Quote
Becia66 Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 [quote name='Agula99']A jak tam się sprawuje nasza Mimunia???? :)Prosimy o jakieś cudne fotki!!! :) a niech tam, wkleję po nocy choć przed chwilą wróciłam z imienin Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.