Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiec witam dogomaniaków.
Założyłam ten post ponieważ totalnie pogubiłam sie w wychowaniu naszego psa. Tajga będzie duża, bo ok 25kg Teraz ma dokładnie 13 tygodni. Jest mieszańcem owczarka długowłosego z krótkowłosym...

Nauczyliśmy psa metodą pozytywnych nagród komend, czołgaj, leżeć, siad, przynieś, zostaw, zejdz, nie wolno.

Z psiakiem uwielbiamy się bawić, pracować. Robimy takie mini agility i jest super. psia się niczego nie boi.

Psiak ma swój kenel, ale nie zostawał w nim jeszcze sam w domu, narazie tylko zostawał w nim jak byliśmy w domku.

No i pojawiły sie problemy.

Byliśmy pewni że to dominacja bo psiak gryzie smycz, znaczy walczy z nami o nią, a do tej pory tego nie robiła, ciągnie. Kupiliśmy szelki, wiec jest lepiej ale nie do końca.

Pies szczeka i warczy na nas bez powodu i gryzie, ale nie tak w zabawie ale złośliwie. Jak biegniemy pierwsi, znaczy wyprzedzamy ją to ona nas mocno podgryza, a jak się nie wybiega przed nią to tego nie robi...

No i teraz tak, zgodnie z teorią dominacji myśleliśmy, że trzeba psiaka ustawić, więc jemy pierwsi, przechodzimy przez drzwi, piesek nie śpi z nami, itd.

Dziś dowiedziałam się że nie istnieje cos takiego jak szczenięcva dominacja.

nigdy jej nie biliśmy i nie krzyczymy i nie przewcacamy na plecy, tylko pokazujemy jak ma postępować.

A mimo to psiak się szarpie gryzie i walczy z nami. Jeśli to nie dominacja, to ja już niewiem jak postępować. Przeciesz nie mogę jej ani ignorować, ani stosować siłę. Nie moge też pozwolić, aby bawić się z nią jak tylko mnie podgryzie. Słyszałam że to nie pies ma nam wydawqać komendy. No ale to znowu teoria dominacji.

no i tak psiak nie może po nas skakać, a tu dowiedziełam się, że z kolei takie ograniczenia wszystkie prowadzą do niechęci psa do kontaktu. no ale nie można też psu na wszystko pozwolić.

Jeśli szczeniaki nie dominują, a są w danym momęcie totalnie nakręcone, warczą i gryza to co robić.
Aha i dodam, że psiak codziennie mam możliwość porządnego wybiegania się i wyżycia się.

Więc w czym problem,

Jeżeli nie ma dominacji, tylko takie głupie szczenięce zachowanie to co robić. Jeżeli pies jest taki nakręcony i szczeka zajadle, to przeciesz nie będę odwracać wtedy jego uwagi.

Co wy na to

Posted

Owszem zna komendy, ale to nie znaczy że nie ma sytuacji w których nas niezaczepia.
Ona po prostu momentami sama zaczyna wariować, pomimo wybiegania jej. Jeżeli w takim momęcie stosuje komendy psiak zaczyna agresywnie buntować się i kłócić. warczy, szczeka podgryza, podszczypuje.
Jeśli chodzi o smycz to po prostu ją szarpie i wyrywa, jak zabieram podgryza ręcę, a jak mówię zostaw, to owszem zostawi ale będzie nieznośnie szczekać i się buntuje.
Pozatym to kochane stworzenie, więc chcę szybko zareagować, by nie psuć naszych relacji...

Posted

wiecie co, tak się dziś przyjrzałam temu zachowaniu i doszłam do wniosku, że to chyba głupie szczenięce zachowanie, które może z czasem przejdzie.
To takie zaczepki, jak małego dzieciaka. Co myślicie o tym, żeby tak jak u dzieci, przy napadzie złego zachowania po prostu zignorować. nie ma zainteresowanych, nie ma popisów. Może właśnie przez zwracanie uwagi na takie zachowanie wzmacnia sięje- np o tak pani zwraca na mnie uwagę, to tak będę robił.
Co myślicie aby zrobić głupią minę, pod tytułem, ale ty wydziwiasz i zignorować!!!

A jeśli chodzi o podgryzanie, to jak by sygnał, no ej odwróć się do mnie nie biegnij pierwsza, mamy się bawić, a ty uciekasz!!

A szrpanie smyczy to np. no pobawmy się ta długą zabawką. Możemy poprzeciągać się teraz??

Co o tym myślicie.

Posted

A wypadly juzx jej mleczaki? Sluszalam ,ze takie zachowanie mozna tolertowac do wypadania mleczkow,a pozniej to juz jest dominacja.
Mozecie skonsultowac sie z treserem.Gdy zaczyna skakac kazecie jej usiasc lub stajecie jak przyslowiowy slup soli -pies po paru min przestanie skakac-gwatantowane,a jak przestanie to go nagrodz. Jezeli mu jeszcze nie wypadly mleczki to mozesz w momencie jak cie gryzie pisnac -momentalnie posci. Ale jak juz probuje was zdominowac to juz inna sprawa.Jak juz pisalam -skontaktuj sie z treserem.A z ciagnieciem na smyczy to naucz go komendy "do nogi".:multi:
pozdrawiam,zycze powodzenia w tresurze
P.S Napisz jak z nim poszlo!!!!;) :p

Posted

[quote name='AnnaMordęga']Może właśnie przez zwracanie uwagi na takie zachowanie wzmacnia sięje- np o tak pani zwraca na mnie uwagę, to tak będę robił.

No, u mojej Wiki tak właśnie jest :-) Robienie rzeczy "nielegalnych", żeby zwrócić na siebie uwagę.


Co myślicie aby zrobić głupią minę, pod tytułem, ale ty wydziwiasz i zignorować!!!


Myślę, że w wielu przypadkach pomoże :-) Nie we wszystkich pewnie, ale ignorując zachowanie psa, zabierasz mu nagrodę, jaką jest Twoja uwaga!


A jeśli chodzi o podgryzanie, to jak by sygnał, no ej odwróć się do mnie nie biegnij pierwsza, mamy się bawić, a ty uciekasz!!


Na przykład :-) Jak Wika tak się nakręci, że zaczyna na mnie skakać w biegu i łapać za ciuchy, to się zatrzymuję, staję nieruchomo. Świrujesz - nie będzie zabawy :-)


A szrpanie smyczy to np. no pobawmy się ta długą zabawką. Możemy poprzeciągać się teraz??

Co o tym myślicie.


Ja myślę, że masz dużo racji :-) Oczywiście nie ma sposobów uniwersalnych, ale najważniejsze to myśleć i nie przypisywać psu jakichś strasznych zamiarów, a szczególnie maluchowi. To jest dzieciak jeszcze :-) A potem zrobi się "nastolatek" i dopiero będzie wariować! No i szkolić, szkolić, szkolić - wtedy łatwiej się żyje.

Posted

Napisalas ze masz kennel czemu go nie stosujesz???
Jak pies sie zbytnio nakreca i nei umiesz sobie z nim dac rade wpakuj go do klatki na chwile aby ochlonal i przemyslal sprawe.

Ja mam bordera robil podobne rzeczy i ta metoda sie oduczyl gdyz mial wybor albo bawi sie ze mna na moich zasadach albo moze sie ponudzic sam w klatce.

Ogolnie na kazda probe podgryzania powinnas reagowac ostre fe lub nie a jak dalej nie skutkuje na 1 min do klatki. Krzywda sie psu nie dzieje a zmusza go do myslenia. jesli pies lubi szarpac to super ale przenies to zachowanie na cos innego niz smycz kup mu line (takie fajne z supelkami sa) i przeciagaj sie do woli piekny poczatek do nauki aportu.


Ja takim spospbem szybko nauczylam psiaka co mozna a co nie a powiem ci szczerze sama mialam opory przed takim uzyciem klatki ale to naprawde dziala ( same ignorowanie skutkowalo tym ze moj pies postanawial cos zniszczyc skoro i tak nie patrze:diabloti:)

Posted

Hmm, wstyd mi naprawdę, nawet niewiecie jak bardzo.
Niby człowiek czyta dużo o psiakach, niby się uczy, a te stworzenia biedne obrywają za niewiedzę, za przesądy, głupie tezy i teorie.....

Tajgusia ciągła smycz, bo po 1 nie akceptuje smyczy, denerwuje ona ją, po zakupie szelek jest super. A po 2 (ukłony niskie dla pani Zofii) Psinka po prostu chciała czuć się potrzebna coś nieść. Dziś mój mąż był z pieskiem po karmę u weta. Mąż miał karmę, a Tajgusia nosiła patyczek i nie ciągnęła nie szapała się.... Och niby wielka filozofia a jednak. Ktoś by rzekł- dominuje cię. Naprawdę ludziom się może wydawać, że psia taka zła, taka dominująca. Ile czasu będzie jeszcze pokutować ta teza. Dobrze że szybko się udało zareagować.

Teraz bawimy się razem koło siebie często na podłodze. Wcale nie boję się, że mnie psiak zdominuje, wręcz przeciwnie, wbrew pozorom psiak nie pogryzł twarzy itd.

Witamy się też przy przyjściu. Przeciesz to logiczne, że piesel leci, bo myśli, o Pańcia wróciła przywitam się. a pańcia co? igmorować- bo cię zdominuje...

O dziwo psiak przestał podgryzać, jejku 1 dzień, czy to możliwe- taka przemiana, czyżby piesek po prostu chciał kontaktu...

A szczekanie nieznośne. Warczenie. Hmm. może uśmiejecie się jakie to proste. Po prostu. Mamy w domu kota. Kot może do łożka. a pies NIE, kot może byc na blacie jak Pańcia robi żarełko, a pies Nie, i do tego ma być cicho. Kot może wskoczyć na pralkę i być pogłaSKANY, A PIES NIE MOŻE PO KOLANACH SKAKAĆ ITD...
Jaja tam dominacja. Ludzie to bez sensu, jak też mogłam na to nie wpaść. Teraz tak psiak zaczął kota podgryzać, a Pani zwraca uwagę psu. A ten szczeka i warczy jak najęty, A przeciesz chce tylko miłości. Jest zwyczajnie jakby zazdrosny. Niewiem jak to w psim mniemaniu wygląda, ale tak jest.
Tajga zaczęła kota dość mocno podgryzać.

Wiem to wszystko mój błąd. Ale to właśnie z niewiedzy.

Dobrze że nie doszło do rozlewu krwi.bo Tajga nawet zaczęła już kota po karku gryść. A mój kociak zawsze pieszczoch, nawet się nie bronił.

2 dni temu udało nam się narazie dać kotka do bliskiej przyjaciółki, która należycie się nim zajmnie.

I kłopoty się skończyły.

Przepraszam Tajguniu, że jestem taka nie domyślna. przepraszam Milenkę za mój nierozsądek.

Człowiek dorosły, męża już ma, a 3 msc. szczeniak jest mądrzejszy.

Ech. Byle mniej takich wpadek.

A swoją drogą, jeszcze dłuższe stosowanie praktyk na teorii dominacji, i pewnie rósłby kolejny psiak nieszczęśliwy pseudodominant i jego niezadowolona niezdominowana Pani....

pozdrowionka.

Sorki za długość...

Posted

nie wyrzuciłam tylko na pewien czas poprosiłam przyjaciółkę o przechowanie. a dlatego bo pies gryzł bardzo kota i za każdym razem jak ten tylko przechodził to tajga łapała za kark.

CZY GDZIEKOLWIEK NAPISAŁAM ŻE WYRZUCIŁAM KOTA!!!!!?????. NIGDZIE KOTECZKA MOJEGO NIE WYWALIŁAM, TYLKO TERAZ MUSZĘ PRZECZEKAĆ TEN OKRES ABY PIES NIE POGRYZŁ KOTA, A NA TO BY SIE ZANOSIŁO!!!!!

Posted

Spokojnie... Spanie z psem to wcale nie jest oznaka uległości wobec psa. Taka mała uwaga;)


W takim razie moja funia mnie sobie calkowicie podporzadkowala moja koffana Spi ze mna ciagle i nawet sie rozpycha a wiecie ile razy na podlodze sie obudzilam masakra:crazyeye::crazyeye:Ale sama ja tego nauczylam i nie mam co sie zlocic:)A pozatym niezaluje grzeje mnie w nocy Futro to ma best chociasz taka malutka jest

Posted

AnnaMordęga napisał(a):
nie wyrzuciłam tylko na pewien czas poprosiłam przyjaciółkę o przechowanie. a dlatego bo pies gryzł bardzo kota i za każdym razem jak ten tylko przechodził to tajga łapała za kark.

CZY GDZIEKOLWIEK NAPISAŁAM ŻE WYRZUCIŁAM KOTA!!!!!?????. NIGDZIE KOTECZKA MOJEGO NIE WYWALIŁAM, TYLKO TERAZ MUSZĘ PRZECZEKAĆ TEN OKRES ABY PIES NIE POGRYZŁ KOTA, A NA TO BY SIE ZANOSIŁO!!!!!

Nie napisałas,ze wyrzuciłas na ulice,ale tak czy siak,kot został wyeksmitowany. Nie jestem pewna czy to dobry pomysł.Pies uzna ze jest jedynym i najwazniejszym rezydentem i po powrocie kota,potraktuje go jak intruza.Jatki dopiero się zaczną.Poszukaj,był niedawno temat o psach i kotach. Jednogłosnie wszyscy stwierdzili ze:1. jak sie kotu znudzi psie molestowanie,to mu to wyraźnie powie 2. Kot ma mozliwości ucieczki i nie pozwoli sobie zrobic krzywdy 3.w kazdym domu predzej czy później to jednak kot rządzi psem

Posted

Gaby17 napisał(a):

W takim razie moja funia mnie sobie calkowicie podporzadkowala moja koffana Spi ze mna ciagle i nawet sie rozpycha a wiecie ile razy na podlodze sie obudzilam masakra:crazyeye::crazyeye:Ale sama ja tego nauczylam i nie mam co sie zlocic:)A pozatym niezaluje grzeje mnie w nocy Futro to ma best chociasz taka malutka jest


Źle zrozumiałaś ;) Chodziło o to, że spanie z psem NIE JEST oznaką uległości ;)

Posted

Macie rację koty podporzadkowuję sobie psy.
Ale nie mój. My od poczatku nie wypuszczaliśmy kota na dwór. Spaliśmy z nim, głaskaliśmy i kochaliśmy. Nigdy NIKOGO nie podrapała, nawet jak kiedyś zznajomej dziecko wytargało go za ogon.
W domu kicia na poczatku uciekała. Ale pies jest teraz większy.
To wygląda tak, że kot na chwilę schodzi na podłoge a pies od razu podbiega i łapie za kark i szrpie, a kot się kuli i ani drgnie. Nie reaguje wcale. Stała się osowiała i jakby teraz czoraz częściej jest na podłodze.
Jakby jej nie zależało. A jak ucieka przed psem, to najczęściej w takim popłochu, że nie jednokrotnie nie trafi na szafkę.
Kuli się i jest zestresowana, ale nie drapie, nie fuka.
Od mojej koleżanki kot, jak Tajga tylko do powąchała, to dał tajkiego drapańca, że pies go nie rusza.
Ale moja kicie 3 letnie jest wyjątkowo ufna i uległa.
Stąd obawa, że po prostu w głupiej szamotaninie i zabawie jaką jest szarpanie kota za kark stanie się krzywda.
Ja wiem jakie Tajga ma zęby i jak chwyta jeszcze bez wyczucia.
dlatego z obawy na razie kota daliśmy.
Naprawde gdybyście to widzieli, też byście byli zaniepokojeni.
Chyba problem nie jest w psie, bo z innymi psami ładnie się bawi, tylko w zbyt uległym kocie.
Dodam że teraz kotka odżyła i wyrażnie już jej lepiej.
A i Tajga się uspokoiła.
To mój błąd, że dopuściłam do jakby rywalizację o uczucia, ale nie chcę by z tego powodu ucierpiało niewinne spokojne domowe zwierze.
pozdrawiam

PULI wybacz żle Cię zrozumiałam, myślałam, że uważasz że dosłownie wywaliłam kotka!! pozdrawiam cię in za rady dziękuję

Posted

Madzika napisał(a):
Najwazniejsze ze widzisz rezultaty swojego dzialania.

Ale zasada nr 1 KONSEKWENCJA w tym co robisz aby pies zawsze wiedzial czego wlasnie od niego wymagasz


Zgadzam sie-swieta racja. Ale tak na marginesie to przeczytaj sobie jakas ksiazke o tresurze albo behawiorystyce...;) Twoj pies to ksiazkowy przypadek.:p

Posted

No,ja bym tu nikogo nie posądziła o wywalenie zwierzaka :eviltong: (chyba ze kleszcza;)). Ale faktycznie kotka dziwna jakaś.Jak moje burki chciały przyjrzeć sie malutkiemu kotu u znajomych to malec sie zjeżył a psy wmurowało w podłogę.I trzymiesieczny kociak pokazał trzyletnim psom gdzie jest ich miejsce. A u Ciebie dorosła kotka zachowuje sie jak psie szczenię.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...