Vella Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 [quote name='jotpeg']Vella, a ja mam ogromne :oops: wyrzuty sumienia, co do Ciebie i Twojej Mamy; pokazałam Ci Nitkę jako malutkiego psiaczka, a tu taki SMOK ZAJĄC wyrósł! :-o jotpeg, pomyśl o tym tak - prawdopodobnie w ten sposób uratowałaś Nitce życie. A smok zając jest fajny :p halbina tym "zajączkiem" powaliła mnie ta kolana :lol: Zajączkowi mama wyczyściła dziś uszy preparatem leczniczym - operacja na dobrą godzinę. Trzeba uszyska trzymać, żeby się pies nie otrząsnął bo wszystko dookoła byłoby w kropki :razz: Hehe, a jak Nitka zacznie machać tymi uszami... ile razy po twarzy nimi dostałam... :evil_lol: Dzisiejsza porcja zdjęć, to jeszcze z mojego pobytu, mama mi dziś przysłała. Nitka uwielbia inne zwierzaki. Duże i małe. W każdym widzi przyjaciela i trudno ją wręcz oderwać (oo, to baaardzo uparty pies!) - wystarczyło by zobaczyła Canalie a natychmiast do niej biegła. Ja oczywiście cała w strachu, żeby mi mojego maleństwa niechcący nie uszkodziła, ale jak widać obawy były bezpodstawne. Nawet nie próbowała złapać zębami, tylko szturchała nosem :) Cześć, chcesz się zaprzyjaźnić? Zejdź tu do mnie, pobawimy się I sesja z Velllą :evil_lol: Wyglądam najpiekniej na świecie, chyba nie ma wątpliwości? Na tym zdjęciu widać jaka jest szczuplutka, wyobrażacie sobie co to było miesiąc temu? :-o Quote
Asior Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 nieee no to nie do uwieżenia że te uszy jej mogą stać....przyznajcie się :cool3: krochmalicie jej te uszyska codziennie :razz: Quote
Majaa Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 Fotki jak zawsze wspaniałe ! A jak uszyska stanęły pieknie! A Niteczka faktycznie urocza dla innych stworzeń czterołapnych:loveu: Moja Suśka by się 5 minut nie zastanawiała - dla niej gryzoń to gryzoń, a gryzonia należy natychmiast złapać w paszczor i pędem zanieść do Pana i wypluć pod nogi (w stanie różnym w zależności od odległości Pana od Suśki) - to jest to do czego Suśce, oprócz głaskanka, służy mój TZ :cool3: No, ale to terrier ... Całe szczęście, ze Nitka nie ma takich zapędów! Quote
Vella Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Tak, Maju, ale ile ja się strachu najadłam. :smhair2: Oczywiście bałam się zostawić je same choćby na chwilę i rzucałam się "ratować", zresztą sama nie wiem którą. Obie mnie olewały i leciały sobie razem w drugą stronę. Cud, że Nitka nie zadeptała Kanalii, ona ma te łapy takie wielkie... W tym psie naprawdę nie ma ani odrobiny agresji. Świetnie by pilnowała domu, bo jest czujna (noo, z taki uszydłami to żadna sztuka, i tak usłyszy kazdy szelest :P ) ale złodzieja to by co najwyżej zamęczyła zabawą na śmierć. :evil_lol: Asior - one nie stoją zawsze. Najczęściej chyba ma jedno ucho prosto a drugie oklapnięte, ale poza tym wyczynia z nimi takie rzeczy, że tylko pofocić i galerię zrobić. Usztywnia, albo składa w harmonijkę prawie, albo w trąbkę. Albo składa je po sobie, układa na boki jak Yoda, lub zupełnie do tyłu. Czort wie co jeszcze :evil_lol: Edit. hihihi, Gryzoń to kumpel, nie żarcie :D Quote
saga_86 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 A ty juz dawno powinnaś być w nowym domku!:roll: Quote
klusek04 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Cieszymy się bardzo że Niteczka zdrowieje. Teraz domek potrzebny koniecznie. Halo kto szuka przyjaciela dla swojego gryzonia? Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 HELP :Help_2: Mamy problem. :( Mama musi wyjechać. Z Sylwestra mogła zrezygnować, ale w tej chwili chodzi o umówioną wizytę u lekarza, w Siedlcach. Ja tym razem nie dam rady zwolnić się z pracy by przyjechać do Lublina i ją podmienić i zostać w domu z pieskiem. A mama nie ma z kim Nitki zostawić :( Może ktoś z Was mógłby przyjąć Nitkę do siebie na te dwa dni? Chodzi o wtorek i środę. (23-24 stycznia) Mama musi wyjechać we wtorek rano, więc mogłaby przekazać Niteczkę o godz. 7 we wtorek, lub wieczorem w poniedziałek. Odebrałaby ją najpewniej w środę ok. 17. A może nawet jeszcze we wtorek, jeśli wszystko udałoby się jej załatwić w jeden dzień. Zabrać ze sobą psa nie da rady. Co robić? Quote
Asior Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 PROPONUJE ZMIENIĆ TYTUŁ WĄTKU NA JAKIŚ BARDZIEJ AKTUALNY CZYLI : LUBLIN potrzebny domek na dwa dni (lub coś w tym stylu ;) Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Asior, dobry pomysł. Zaraz poproszę Maję. Quote
Majaa Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Ojoj Poważna sytuacja Się robi już! Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Majaa napisał(a):Ojoj Poważna sytuacja Się robi już! no niestety :( Zwłaszcza, że bedzie tych wizyt w Siedlcach jeszcze kilka. Boję się, żeby mama nie odwołała tego ze względu na Nitkę, ona byłaby gotowa to zrobić :( Musimy podwoić starania i szybko znaleźć ten domek. Za dużo pracy miałam by coś zrobić, teraz weekend, bardziej się postaram, powrzucam ogłoszenia... Quote
halbina Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Wzięłabym Niteczkę na te dwa dni... ale mieszkam w Zabrzu... :-( Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Dzięki, halbino, szkoda, ze tak daleko :( hmm, ciekawe czy byś nie uznała w pewnej chwili, ze Ci się w oczach dwoi :evil_lol: A jakbyś nie dała rady ich rozróżnić? ;) Może się znajdzie ktoś z Lublina... Z tego wszystkiego zapomniałabym o dzisiejszych relacjach. Dobre wieści: Nika dzisiaj pierwszy raz wyraźnie poprosiła na dwór już dwa razy, a od czterech dni nie jest nabrudzone w domu wcale! :multi: Mama ostro się wzieła za wychowanie: a teraz zaczynam ja oduczać spania na łóżku, bo ostatnio to już nie śpi tylko w nogach, ale próbuje mnie z łóżka wypchnąć, a ja nie mam chęci spać na podłodze. Nitka rozrabia sobie w najlepsze. Dziś odkryła nowe hobby – komputer. Wlazła sobie na krzesło przy kompie i dalej łapami po klawiaturze przebierać (pewnie chciała napisać coś do Velli ;) ). A teraz mama donosi: Nice spodobała się mysz komputerowa bo jak ja traci nosem to świeci i ciągle mi ją popycha. Niedawno się śmiałam, że mój szczur udaje mysz ...komputerową. A teraz widzę, ze wszystkie zwierzaki coś za szybko się robią do nas podobne :lol: Quote
halbina Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Myślę, że mimo wszystko poradziłabym sobie... w końcu wujcio Platon sięga mi już głową do połowy uda... a i waga chyba jednak inna... Co do gryzoni komputerowych i innych elektronicznych gryzaków... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='halbina']Co do gryzoni komputerowych i innych elektronicznych gryzaków... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: hehe, ja naprawdę zamiast myszki mam szczura komputerowego, zobacz sama: trochę off-topowe te zdjęcia, bo bez pieska, ale co tam, miniaturki tylko ;) Canalie wygryzła konkurencję (dosłownie, zafundowała mi myszkę bezprzewodową) i zajęła wakat. Uwielbia to :D Quote
Madzialajda Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Vella, hmm... nie chcę poganiać, ale nie dostałam PW, a w poniedziałek wyjeżdzam do końca tygodnia(dziś już sobota)... Quote
halbina Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 [quote name='Vella'] Canalie wygryzła konkurencję (dosłownie, zafundowała mi myszkę bezprzewodową) i zajęła wakat. Uwielbia to :D :crazyeye: No ekstra!!! :evil_lol: A ja miałam na myśle gadżety, które zżarł Platon: mysz komputerowa raz, pilot raz, komórki... dwie... Quote
Vella Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Madzialajda napisał(a):Vella, hmm... nie chcę poganiać, ale nie dostałam PW, a w poniedziałek wyjeżdzam do końca tygodnia(dziś już sobota)... masz rację :oops: przepraszam w robocie po zwolnieniu kupa zaległości i sądne dni, a ja ciągle jestem chora i ledwo wyrabiam jeszcze dziś (za dnia) się tym zajmę, obiecuję! Quote
Neris Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Tiger pyta ( a ma poważne problemy z netem dzisiaj) czy Nitka musi być w domu bez zwierząt. Co lekarz mówił o kwarantannie ponosówkowej? Tiger ma dwa psy i kota. Quote
KamaG Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Podnoszę bo pilnie potrzebna pomoc kogoś z lublina lub okolicMoże ktoś z Was mógłby przyjąć Nitkę do siebie na te dwa dni? Chodzi o wtorek i środę. (23-24 stycznia) Mama musi wyjechać we wtorek rano, więc mogłaby przekazać Niteczkę o godz. 7 we wtorek, lub wieczorem w poniedziałek. Odebrałaby ją najpewniej w środę ok. 17. A może nawet jeszcze we wtorek, jeśli wszystko udałoby się jej załatwić w jeden dzień. Quote
Neris Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Mówiłam że Tiger się zastanawiała czy może pomóc, ale ma w domu 2 psy i kota, więc NIEZBĘDNIE musi wiedzieć jak z kwarantanną ponosówkową. Quote
Vella Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Neris napisał(a):Mówiłam że Tiger się zastanawiała czy może pomóc, ale ma w domu 2 psy i kota, więc NIEZBĘDNIE musi wiedzieć jak z kwarantanną ponosówkową. Właśnie rozmawiam z mamą (dopiero przyszła) i próbuję to ustalić. Problem w tym, że wet nic nie wspominał o jakiejkolwiek kwarantannie.... Kotu nic nie grozi na 100%, a jesli chodzi o psy szczepione to tak samo. Przynajmniej tak zapewniał wet. Nitka od dawna styka się z innymi psami i wszystko jest ok. Z tym że wet mówił to na samym poczatku, kiedy Nitka była chora, bo miała kontakt z innymi zwierzętami zanim się dowiedzieliśmy o chorobie i mama specjalnie pytała. Natomiast o ewentualnej kwarantannie po chorobie wet nie nie wspomniał. Stwierdził tylko, że jest zdrowa. Quote
Asior Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 To możę dla bezpieczeństwa zadzwońcie do weta i spytajcie.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.