Isabel Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Groszek jest pieskiem po przejściach, wymaga dużo miłości, łagodności, spokoju. Wszystko się z czasem ułoży. Quote
amelka0 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zgadza się Idalio,każdy Piesek jest inny,akurat Groszek jest kochanym psem, ale na swój sposób,każdy jest indywidualistą:lol: Quote
Ulka18 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Idalio, wiesz, a ja teraz Groszka rozumiem...teraz, kiedy siedze unieruchomiona w domu, chora jednak bardziej niz zwykla tam grypa czy przeziebienie, wiem, jak bardzo czlek jest nieszczesliwy, poirytowany, rozbity, niewesoly, jakis taki dziwny, gdy jest naprawde chory. A Groszek przeciez zdrowy nie jest.......ale na pewno Cie kocha, moze nawet bardziej jak Lakus, tylko nie umie tego okazac :roll: Quote
idalia46 Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Ulka18 napisał(a):Idalio, wiesz, a ja teraz Groszka rozumiem...teraz, kiedy siedze unieruchomiona w domu, chora jednak bardziej niz zwykla tam grypa czy przeziebienie, wiem, jak bardzo czlek jest nieszczesliwy, poirytowany, rozbity, niewesoly, jakis taki dziwny, gdy jest naprawde chory. A Groszek przeciez zdrowy nie jest.......ale na pewno Cie kocha, moze nawet bardziej jak Lakus, tylko nie umie tego okazac :roll:tak wiem obserwuje Groszka , pokochalam go , jest troszeczke dziwny ale kochany , lubi biegac na dworze szaleje , lubi jak mu czesze ten jego pioropusz , i jak na mnie spojrzy tymi brazowymi pieknymi slepiami tak po psiemu to jestem ugotowana, caaly czas chce sie miziac i caly czas sie tuli , pozdrawiam zyczac powrotu do zdrowia Quote
ewatr Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 pozdrowienia Idalio :loveu: rzadko sie odzywam na watku ale czytam wszystko co piszesz i miod mi sie leje na serce :loveu: że Lakus ma taką wspaniałą Pania i inne potrzebujace pieski tez :multi: Quote
idalia46 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 ewatr napisał(a):pozdrowienia Idalio :loveu: rzadko sie odzywam na watku ale czytam wszystko co piszesz i miod mi sie leje na serce :loveu: że Lakus ma taką wspaniałą Pania i inne potrzebujace pieski tez :multi:Rowniez pozdrawiam , Lakus jest w bardzo dobrej formie , tylko wydaje mi sie ze jeszce przytyl , chyba mu kuchnia u swojej pani sluzy , i jest lakomczuszek , pozdrawiamy Quote
Ulka18 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ojoj, to za 'moich' czasow Steskniony byl pulpecikiem, a jesli jeszcze przytyl :eviltong: Idalio, a czy lakus ma ochote na spacerki i chodzenie? Quote
idalia46 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ulka18 napisał(a):Ojoj, to za 'moich' czasow Steskniony byl pulpecikiem, a jesli jeszcze przytyl :eviltong: Idalio, a czy lakus ma ochote na spacerki i chodzenie?O rany czy ma ochote na spacerki , bez przerwy by chodzil , i chodzi duzo , korzystamy z kazdej chwili zeby wyjsc , on bardzo lubi spacerki , zreszta nigdzie sie bez niego nie ruszam , Quote
idalia46 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 idalia46 napisał(a):O rany czy ma ochote na spacerki , bez przerwy by chodzil , i chodzi duzo , korzystamy z kazdej chwili zeby wyjsc , on bardzo lubi spacerki , zreszta nigdzie sie bez niego nie ruszam , a wieczorem mizianko ,wszystkich gargameli Quote
idalia46 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 :evil_lol::lol:idalia46 napisał(a):a wieczorem mizianko ,wszystkich gargameli Quote
ewatr Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 idalia46 napisał(a):a wieczorem mizianko ,wszystkich gargameli Fajne mają teraz zycie :lol: tyle mizianka :multi: to i od nas czasami tez proszę wygłaskac :loveu: Quote
idalia46 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 dziekuje Ewatr , nie wszyscy sa tacy mili jak Ty pozdrawiam Quote
Jagoda1 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 idalia46 napisał(a):dziekuje Ewatr , nie wszyscy sa tacy mili jak Ty pozdrawiam Obraziłaś się, za co...? Quote
idalia46 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Obraziłaś się, za co...?watek ten uwazam za zamkniety , pobyt na dogo , to najwiekszy koszmar mojego zycia Quote
dogadmirerr Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 idalia46 napisał(a):watek ten uwazam za zamkniety , pobyt na dogo , to najwiekszy koszmar mojego zyciakurcze szkoda tego watku ,to balsam na dusze , idalia jestes wspaniala Quote
Ulka18 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 idalia46 napisał(a):watek ten uwazam za zamkniety , pobyt na dogo , to najwiekszy koszmar mojego zycia OJOJ, gdybym sie obrazala na wszystkich, ktorzy np. mailowo obrzucili mnie wyzwiskami za wystawianie staruszkow czy nierasowych szczeniakow na allegro, gdybym sie obrazala na tych, ktorzy zamiast wrzucic 50 groszy do puszki w trakcie naszych akcji, proponowali darmowe wystrzelanie psow w schronisku, to KTO by pomagal tym biednym zwierzakom ?? Jestesmy chyba dorosli. Niech sobie pisza co chca, niech sobie mysla co chca, mnie to nie obchodzi, dalej robie swoje. Dzien po dniu. Nawet z noga w gipsie. Czy to, ze nie dostalas do adopcji suni staruszki, czy jesli ktos z dogomaniakow ma inne zdanie, a moze je miec, wyraza je na ogolnodostepnym forum, uwazasz za koszmar??? Ja znam gorsze koszmary....choroby, biede, smierc najblizszych, samotnosc, rozwod, bezsilnosc... Masz Lakusia, Groszka, Boksia i Suczynke Kruszynke, czy to nie wystarczy i nie daje szczescia :???: Ja bym byla szczesliwa z taka gromadka :p:multi::p Quote
idalia46 Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 na litosc baska Ulka czy nikt nie czytal watky tej suczynki , ja nie dostalam jej , przeciez w pewnym momencie sie wylavczylam i zrobie to za kazdym razem gdy bedzie ata do konca czekaly na moje zdanie i wylaczylam sie na watku pepe to wstyd , a koszmary sa jeszcze wiekksze niz to co widzimy na dogo , ja wlasnie takie mialm , dopiero pochowalam matke zmarla tragicznie , jestem caly czas na lekach , zginela w wypadkau samochodowym , w jednej chwili stracialm wszytko , samochod , matke i cos co prowadzilysmy razem , zapomnienia szukalam w opiece nad psami , i tu myslalam ze znajde normalnych ludzi ale mam dosc , tylko klotnie spory , ze szkoda dla psow, a,dzieki psom przetrwalam trudne chwile , i zawsze bede im poomagaac, a jak komus sie to nie podoba to ma problem ,to,byly ostatnie slowa moje na tym watku Quote
modliszka84 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Idalia - dlaczego każde pytanie kierowane do Ciebie traktujesz jako atak? Obraziłaś się, ze nie do Ciebie poszła staruszka Binka... Czytałaś jej wątek do końca? Czy byłabyś w stanie opiekować się w takim stanie, w jakim jest teraz? Czy mogłabyś się nią zajmować 24h/dobę i sprawdzać co godzinę czy jeszcze żyje? Spędzać po kilka godzin dziennie u weta? Piszesz, że spotkał Cie na dogo taki koszmar... JA tez znam inne koszmary, wystarczy raz pójść do schroniska by zobaczyć prawdziwy koszmar. Każdy z nas tu na dogomanii cały swój czas wolny poświęca by ratować psy, wyciagać ze schronisk, leczyć, szukać domów, jeździć z psami po całej Polsce! Mimo że jestem pewnie dwa razy młodsza od Ciebie, to kieruję się nie emocjami a rozsądkiem. Wiele razy sparzyłam się na ludziach, i nie tylko w sytuacji związanej z psami, ale w życiu osobistym także... I niech Cie nie dziwi zachowanie dogomaniaków, którzy Cie nie znają i chcą się czegoś więcej dowiedzieć o osobie, która chce adoptować ich podopiecznego. Bo to jest typowo normalne. Co więcej, normalna procedura to jest dodatkowo wizyta przedadopcyjna oraz poadopcyjna. Czy jeśli ktos by Ci taką zaproponował to też byś sie obraziła? Wydaje mi się, że wszyscy jestesmy dorosli i jak dorosli powinnismy się zachowywać! Quote
idalia46 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 modliszka84 napisał(a):Idalia - dlaczego każde pytanie kierowane do Ciebie traktujesz jako atak? Obraziłaś się, ze nie do Ciebie poszła staruszka Binka... Czytałaś jej wątek do końca? Czy byłabyś w stanie opiekować się w takim stanie, w jakim jest teraz? Czy mogłabyś się nią zajmować 24h/dobę i sprawdzać co godzinę czy jeszcze żyje? Spędzać po kilka godzin dziennie u weta? Piszesz, że spotkał Cie na dogo taki koszmar... JA tez znam inne koszmary, wystarczy raz pójść do schroniska by zobaczyć prawdziwy koszmar. Każdy z nas tu na dogomanii cały swój czas wolny poświęca by ratować psy, wyciagać ze schronisk, leczyć, szukać domów, jeździć z psami po całej Polsce! Mimo że jestem pewnie dwa razy młodsza od Ciebie, to kieruję się nie emocjami a rozsądkiem. Wiele razy sparzyłam się na ludziach, i nie tylko w sytuacji związanej z psami, ale w życiu osobistym także... I niech Cie nie dziwi zachowanie dogomaniaków, którzy Cie nie znają i chcą się czegoś więcej dowiedzieć o osobie, która chce adoptować ich podopiecznego. Bo to jest typowo normalne. Co więcej, normalna procedura to jest dodatkowo wizyta przedadopcyjna oraz poadopcyjna. Czy jeśli ktos by Ci taką zaproponował to też byś sie obraziła? Wydaje mi się, że wszyscy jestesmy dorosli i jak dorosli powinnismy się zachowywać! idz do diabla Quote
ewatr Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 idalia46 napisał(a):idz do diabla ??? czy tylko ja tu czegoś nie rozumiem :shake: ? Przecież to watek szczęsliwego Lackusia i moze niech tak zostanie ... dobrze Idalio ? Quote
Ulka18 Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 No wlasnie....a tak w ogole to zapomnialam zapytac jak Lakus zniosl operacje wyciecia tej narosli? Czy wszystko dobrze? Quote
t_kasiek Posted September 19, 2007 Posted September 19, 2007 jeszcze tutaj wam będę zawracać głowę.....przepraszam, że nie na temat, ale pilnie potrzebuje pomocy ta psinka - musimy ja uratowac przed trafieniem do schroniska !!!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=82051 Quote
Ulka18 Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Idalio, co slychac? Zimno sie robi. Lakus chce chodzic na spacerki? Quote
idalia46 Posted November 4, 2007 Posted November 4, 2007 Dzisiaj w nocy , Lakus mial zabieg wyciecia tej paskudnej zmiany na lapie ktora sie owiekszala , lekarz nazwal ja brodawczyca , operacja trwala do 3 w nocy , teraz lezy z lapa w gorze i patrzy na mnie blagalnie , jednoczesnie Max bokserek mial tez zabieg ,wyciecia tych nadziaslakow , obaj sa po zabiegu , a z Groszkiem jest gorzej , wczoraj przyjechal specjalista z kliniki na konsultacje , stany Groszka z tym jego duszeniem wynikaja zbudowy uklady oddechowego , . pojawiaja sie one wraz z wiekszym ruchem , cala krtan i tchawica jest w czesciach pogruchotana , ale jakby tego bylo malo na tarczycy ma guzek dosc spory , :shake: , wczoraj go wyczulismy , , musze z nim zaliczyc Wroclaw , klinike , i zrobic rentgen , tego wszystkiego , wyglada na to ze moze ktos wczesniej mogl zrobic mu krzywde ,jest bardzo ruchliwy , ma apetyt , a Lakus najwiekszy , i jest grubasek , , najbardziej chory jest jednak Grosze k , ktorego bardzo pokochalam , , lecznica weterynaryjna jest u mnie wbloku , sstad mialm latwiej przez to przejscc , , ale o Groszka sie obawiam , i ten guz , po zrobieniu nrtg , lekarze maja zadecydowac co dalej , Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.