Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 187
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

xawi mial spokojna noc, faktycznie co raz mniej sapie. I więcej je, choc wybredny jest:) Co do jego wieku,to jak na takiego staruszka na spcerach przebiera szybko nóżkami i jest strasznie zadowolony. Do innych psów i kotów łagodny, nie zaczepia tylko obserwuje. Sam pokazuje kiedy chce isc załatwic potrzeby. I kradnie serca .. Szybko sie przywiązuje i taka przylepa z niego. Mam nadzieje ze mam wyrozumiałych sąsiadów bo bardzo głośno ujada jak wychodze, obawiam się tego..

Posted

Rana się goi, wczoraj wet usunal mu nitke ze szwu, już żadko kiedy sie lize i wszystko zasycha. Ciągle czekamy z kąpielą przydała by się maska gazowa, ale nie chce żeby ta rana zamokła i żeby znów mlizał. Wczoraj też w koncu poznal mojego męża, był zaskoczony że jest nas więcej i bardzo się cieszył.:)Duzo sika, jest nauczony czestego wychodzenia NIe bardzo wiem jak go przystosowac... Jak widzi aparat to sie obraza Czy ktoś pomoże z ogłoszeniami?

Posted

Madziuska, trzeba koniecznie sprawdzić-zbadac mu mocz jesli tak czesto sika ,czy nie ma zapalenia pęcherza lub cos z nerkami takze? Nie robilas mu jeszcze badanai moczu ? Sliczny jest ten kudlacz . A to sapanie czy kaszel to tez może być zapalenie dróg oddechowych ze schronu albo wczesniej byl chory już ...Aha-trzeba zapytac weta ,czy powinien dostawac przy antybiotyku -oslonę : PROBIOTYK -podawany codziennie przy antybiotyku ?

Posted

hallo hallo, dt jest potrzebny w okresie 17 pazdziernik - 3 listopad. Jak do tej pory z sasiadami jakos idzie ale pies bardzo zle znosi samotnosc piszczy na okraglo. Mam nadzieje, ze moze z czasem bedziej sie przyzwyczai.

Posted

Madziuska a próbowałaś go zostawiać na chwilę , wracać, i tak coraz dłużej ? A zostawiasz mu jakieś zabawki, pluszaki czy coś takiego ?
Może biedak boi się że go znowu człowiek zawiedzie i porzuci.

Posted

W zeszlym tyg jak przyjechal to musial zostac od razu sam bo chodze do pracy. w piatek sobote i niedziele zostawialismy go na chwile i wracalismy, raz byl cicho innym raazem popiskiwal Zostawiam mu kosci do gryzienia i ma zabawki ale on sie nimi w ogole nie bawi Biore go na dlugi spacer zeby sie zmeczyl potem jeszcze z nim zostaje czekam az polozy sie spac..dzis ja wyszlam zostal z mezem no i jak juz maz poszedl to tragedia strasznie jestem zestresowana i pies sie meczy okropnie :(:(:( chcialam dobrze a tu taka kicha:(:(:(

Posted

a zostawianie włączonego radyjka??nie mówie na full, ale żeby piesek słyszał glosy...moja koleżanka tak robiła gdy nie miała juz pomysłów..normalnie radio grało,gdy ktos był w domu i potem jak pies sam zostawął...może nie będzie aż tak źle..ale to trzeba sprobować nie każdy piesek reaguje tak samo

Posted

Qrcze, wiem co przeżywasz - ja się dowiedziałam, że moja Nelka robi koncerty po miesiącu od zaadoptowania jej, a sąsiadów mam niestety w większości do uśpienia :(
Na początek kupiłam czekoladki i przeszłam się po klatce - opowiedziałam sąsiadom, ze to biedny skrzywdzony piesek ze schroniska, że wiem, że płacze, ale będę z nią pracować, że chwilę to pewnie potrwa, z góry przepraszam i proszę o wyrozumiałość.... O dziwo - zaskoczeni, przyjęli to całkiem niezle.
Wracałam z pracy i zostawiałam ją na 5min - wychodziłam ze smieciami, do skrzynki na listy, na szybkie zakupy albo po prostu chodziłam po klatce. Wracałam jak nie piszczała. Zaangażowałam w to jedyną psiolubną sąsiadkę - nadsłuchiwała w jakich godzinach Nelka piszczy. Po miesiącu były efekty. Teraz Nelka zna poranne rytuały, wie, ze po spacerze zostanie sama, ale że ja zawsze wracam :) Natomiast powrót z pracy i wyjście gdzieś bez niej - nadal nie jest możliwe :( siedzi sama po 10h dziennie w tygodniu, więc nie mam już serca zostawiać jej wieczorami.
Jeśli natomiast jest tak, że w weekend wieczorem gdzieś wychodzimy (zakladając, że nie bierzemy psa, bo chodzi z nami prawie wszędzie ;) ) to zawsze zostawiam jej cicho właczone radio i zapaloną lampkę w pokoju :) I oczywiście cały dzień staram się z nią spędzić aktywnie, zeby wieczorem była po prostu zmęczona...
Nie wiem czy cokolwiek Ci to pomogło, ale wiem jak upierdliwi potrafią być sąsiedzi - aczkolwiek mnie bardziej martwiło to jak Nelka się męczy siedząc sama w domu i tęskniąc za mną ... ;(

Posted

Andzike dzieki za wsparcie. Ja gadalam juz z sasiadami nie było źle, jedna powiedziala ze jest juz duzo lepiej a dzis od nowa- to pewnie przez weekend, kiedy zostawał tylko troche sam. tez po pracy, po spacerze, pojechalam na zakupy ok 1,5 godz i widac bylo ze nawet sie nie kapnal ze mnie nie ma Jak wychodzilam to cicho wraqcalam cicho już myslalam ze bedzie dobrze.... Mnie tez dużo bardziej martwi to że on tam siedzi nieszczesliwy i pewnie mysli ze go zostawilam :(:(

Posted

No i własnie dlatego ważne są rytuały - pies z czasem zrozumie, że ZAWSZE wracasz, a czas spędzony sam wykorzysta na odpoczęcie od Ciebie ;)
Póki co jest jeszcze trochę zagubiony, niedawno do Ciebie trafił, wcześniej cierpiał w schronisku, wszystko go bolało...
Chwilkę musi potrwać, żeby się przyzwyczaił do obecnej sytuacji i planu dnia.

A wiesz co pomaga najlepiej? ;) drugi pies :D

Posted

Z tym to nie poradzę. Mój Drops jak usłyszy "nie idziesz" to się po prostu kładzie, smutny oczywiscie. Skądś zawsze wie czy idzie czy nie. Tymczaska Mufinka też na krótko zostawiana nie płacze. Bobi się pewnie boi.

Posted

Być może to zależy też od charakteru psiaka, mój pierwszy psiak trochę wył jak zostawał sam, płakał że było słychać w całym bloku, a mój obecny jak wychodzimy i wie że zostanie sam, to wszystko ma w czterech literach :).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...