Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś maluch przed godz. 16 przez kilka minut bardzo piszczał, jakby go cos bolalo, masowałam mu brzuszek, podtykałam pod cyca, pyszczek miał otwarty jezyczek mu wystawał. Szybko pojechalismy z nim i z sunią do weta do którego mam 30km w jedna strone. Malec temperature ma ok. wyglada dobrze, Pani doktor stwierdzila że malcowi jest goraco i jest troszkę obolały musiała go Sziwa zbyt mocno chwycić co tez uczyniła również w gabinecie weterynaryjnym, Panią doktor to zaniepokoiło powiedziała że trzeba uwazac by suczka nie brala malca w ten sposób bo moze mu krzywde zrobic. malec wszelkie odruchy ma prawidłowe i wyglada bardzo dobrze. Sziwa temperature ma ok waży 25kg zrobilismy kolejne usg wszytko dobrze ale pęcherz faktycznie pełny (dostala leki) ściany pęcherza ok nie są jednak pogrubione. woreczek żółciowy faktycznie wypełniony, nerki ok wątroba idealna nie jest ale Pani doktor mowi ze sunia ma om 6-7 lat życia łatwego nie miał jadła byle co wiec pewnie dlatego. brzuszek zwisły zdaniem wet. ponieważ musiala wielokrotnie rodzić o ostatni miot musiał być liczny, z pewnością nie maiła tylko 1 dzidziusia
Wrócilismy do domu mały juz w gabinecie sie uspokoił teraz possał cyca i spi.

dzisiejszy rachunek to 66zł i paliwo 20zł

Posted

No to dobre i to, że Sziwa w miarę zdrowa... a jak bedzie zębiskami łapać Ajmarka za mocno... to ciotka Hala znajdzie w końcu to Tuczno i się policzymy... :mad:

Posted

tak myślę, że sama będziesz naprawdę miała duży problem z finansowaniem tej biednej psiny i jej maluszka :roll:
ja mogę się dorzucić 10-20 zł, więcej nie mam
a to o wiele za mało, żeby Ci pomóc Marta

Posted

Spora suma sie nam juz uzbierała w tym ok 50zł na te chore koty z tego samego miejsca:(
dzisiaj nie zapłacilam za wizyte,usługa na zeszyt!!! o USG sama poprosiłam, mimo że kiepsko stoimy finansowo to zdrowie suni i malca jest najważniejsze sa pod moja opieka jestem za nich odpowiedzialna, może za bardzo tez panikuje np. w poniedziałek moja Wet. jak wiekszość miała nieczynne więc pojechalismy do innego weta bo Sziwa byla smutna, wymiotowała i mocno krwawiła a ja spanikowałam.. Tak samo dzisiaj wszytko było ok az tu nagle mały tak przeraźliwie piszczał,ja nie znam sie na szczeniakach wiec biegiem do weta jeszcze nigdy tak szybko z Tuczna do Trzcianki nie dojechalam :D Ale Dzisiaj przynajmniej się uspokoiłam że Sziwa może nie jest okazem zdrowia ale jak na psa w tym wieku po przejsciach jest z nia dobrze:)no i maluszek juz w gabinecie sie uspokoił:)
Koszty jakie jeszcze poniesiemy to: paliwo, karma, szczepienia, sterylizacja suczki, i pewnei kolejne odpchlenie i odrobaczenie. Myslałam tez nad badaniem krwi Sziwy ale chyba nie bedzie to konieczne:) Dziekuje wam za każda pomoc, każdy grosik sie liczy, może ktos mógłby zrobic im ogloszenia, i jakis fajny tekst do ogloszeń???

Posted

może napisz w tytule, że prosisz o wsparcie finansowe

mam jeszcze jedno pytanie - widzę dosyć dużo wątków zakładanych przez Ciebie, wiem, że dużo robisz, ale przyznaje, że nie wszystkie czytam, do niektórych tylko zaglądam, do innych wcale - mamy dosyć dużo naszych fundacyjnych psów i mam jeszcze kilka stałych, które śledzę, a nie dam rady czytać wszystkich.........
dlatego przepraszam, że zadaję takie pytanie, ale po prostu nie wiem - czy Ty działasz sama, czy też masz wsparcie jakiejś fundacji/organizacji ? kogokolwiek?

Posted

dziękuje tak zrobię:)

Ja jestem w Pogotowiu dla Zwierząt ale na swoim terenie działam praktycznie sama w interwencjach pomaga mi moj kuzyn i koleżanka Eliza a w okolicy Trzcianki Czarnkowa na interwencje jeździmy z Magda79. Nasze interwencje wygladaja tak: albo któreś z nas Tomek,Magda Eliza lub ja dowiadujemy sie o jakiejś bidzie, albo zwyczajnie robimy zrzute na paliwo i jedziemy na małe wioski prędkością patrolowa a gdy coś zwróci naszą uwagę interweniujemy. z Sziwa było tak: pewien Pan powiedział z w wiosce uwiązany jest za domem w polu husky chudy i nie ma wody, pojechałam tam z kuzynem psa nie znaleźliśmy, Poźniej Eliza powiedziała że po sąsiedniej wiosce biega suka husky prawdopodobnie należąca do jednej baby z Tuczna która ok roku temu oddała ja facetowi, kłusownikowi rozmnażaczowi i kolekcjonerowi psów!!a on pewnie ja wyrzucił, więc pojechaliśmy szukać tej suczki a przy okazji drugi raz zajechaliśmy spr. tego uwiązanego husky. tym razem też go nie znaleźliśmy ale dzieci z wioski mówiły że taki husky biegał po wsi ale wzieła go jakaś pani z innej wsi a właściwie osady położonej daleko w lesie, pojechaliśmy tam okazało się że suczka czyli Sziwa uwiązana jest w drugim domu przy rozpadajacej sie pseudobudzie, decyzje o jej zabraniu wraz z malcem podjełam w kilka minut, z racji że z naszej ekipy(ja Magda Eliza Tomek ) pracuje jedynie Eliza jest nam ciężko finansowo, tym bardziej że co jakis czas dowiadujemy sie o kolejnych potrzebujacych bidach:(

Posted

martaipieski napisał(a):

Ja jestem w Pogotowiu dla Zwierząt ale na swoim terenie działam praktycznie sama

czy w takim razie można powiedzieć, że Sziwa jest podopieczną Pogotowia dla Zwierząt?
Czy Pogotowie wspiera Cię finansowo w opiece nad psami zabieranymi z interwencji?
Bo ja też jestem z fundacji, ale u nas jest tak, że jak odławiamy psa, to jest on finansowany przez fundację. To znaczy oczywiście musimy żebrać o pieniądze, robić bazarki itp, bo mamy tyle psów i kotów, że brak nam ciągle pieniędzy, ale generalnie koszty utrzymania i leczenia psa ponosi fundacja.

Posted

Raczej nie można powiedzieć że jest pod opieką Pogotowia, suczke utrzymujemy z własnych pieniedzy razem z Elizą mimo że obie jesteśmy w pogotowiu, więc nie wiem jak to ująć, właściciele suczki sie zrzekli więc sprawa nie była zgłaszana na policje itd.

Posted

a pisałaś do kogoś z adopcje husky ?
myślę,że gdy Sziwę już zostawi szczeniol za 2-3 mies.po odbudowaniu tk.tłuszczowej/mięsniowej i po wyczesaniu,podaniu witamin,będzie ślicznym puchatym biało z ciemno srebrzystym nalotem husky!:)

Marta myślę,że te 2 posty,powinnaś wkleić w 1poście,lub poproś moderatora by udostępnił ci drugi post,bo gdy czasem ktoś wchodzi na wątek i sądzi,że jeśli działasz w organizaji,to organizacja ma jakieś pieniążki,aby wyleczyć tą sunię ,to może się grubo pomylić..
:
Ja jestem w Pogotowiu dla Zwierząt ale na swoim terenie działam praktycznie sama w interwencjach pomaga mi moj kuzyn i koleżanka Eliza a w okolicy Trzcianki Czarnkowa na interwencje jeździmy z Magda79. Nasze interwencje wygladaja tak: albo któreś z nas Tomek,Magda Eliza lub ja dowiadujemy sie o jakiejś bidzie, albo zwyczajnie robimy zrzute na paliwo i jedziemy na małe wioski prędkością patrolowa a gdy coś zwróci naszą uwagę interweniujemy. z Sziwa było tak: pewien Pan powiedział z w wiosce uwiązany jest za domem w polu husky chudy i nie ma wody, pojechałam tam z kuzynem psa nie znaleźliśmy, Poźniej Eliza powiedziała że po sąsiedniej wiosce biega suka husky prawdopodobnie należąca do jednej baby z Tuczna która ok roku temu oddała ja facetowi, kłusownikowi rozmnażaczowi i kolekcjonerowi psów!!a on pewnie ja wyrzucił, więc pojechaliśmy szukać tej suczki a przy okazji drugi raz zajechaliśmy spr. tego uwiązanego husky. tym razem też go nie znaleźliśmy ale dzieci z wioski mówiły że taki husky biegał po wsi ale wzieła go jakaś pani z innej wsi a właściwie osady położonej daleko w lesie, pojechaliśmy tam okazało się że suczka czyli Sziwa uwiązana jest w drugim domu przy rozpadajacej sie pseudobudzie, decyzje o jej zabraniu wraz z malcem podjełam w kilka minut, z racji że z naszej ekipy(ja Magda Eliza Tomek ) pracuje jedynie Eliza jest nam ciężko finansowo, tym bardziej że co jakis czas dowiadujemy sie o kolejnych potrzebujacych bidach:-(

Raczej nie można powiedzieć że jest pod opieką Pogotowia, suczke utrzymujemy z własnych pieniedzy razem z Elizą mimo że obie jesteśmy w pogotowiu, więc nie wiem jak to ująć, właściciele suczki sie zrzekli więc sprawa nie była zgłaszana na policje itd.

Posted

jak tylko odrośnie jej ta brakująca sierść na szyi łopatkach i boku oraz wygolona na brzuszku, cycuszki i brzuszek się zmniejsza porządna kąpiel i czesanka i Sziwa będzie prawdziwą misss :)
martwi mnie tylko ten jej guzek na sutku:(

Posted

ONA CHYBA MYŚLI ŻE JAK JA SIEDZE Z NIM W KOJCU TO ONA SOBIE MOŻE POHASAĆ :D dziś po raz drugi wlazła do domu bo moje pannice zamknęłam w pokoju, a Sziwa dyskretnie mi pokazała że na szafce w kuchni jest mięsko z kurczaka nadajace się do zjedzenia, no i oczywiście musiałam jej dać :) później było bliskie zapoznanie z kotem, a moja kicia wychowana z psami bardzo ufna do psów bo nigdy żaden jej nic nie zrobił, podbiegła do Sziwy ocierając się o nią a dopiero później się zorientowała że to nie jest ani Saba ani Diana czy też Luna i odskoczyła lekko zdziwiona i nastroszona :) pewnie gdyby potrafiła mówić zapytała by co to za obcy pies w mojej kuchni:)

Posted

Sziwa, na imię jeszcze nie reaguje być może dlatego że czasem mówię do niej Haska :D ale jak to większość Husky zachowuje się jak kot, przyjdzie wtedy kiedy ona chce, no chyba że powiem magiczne słowo MASZ :) ale jak się w końcu przeje to i te słowo nie zadziała:) sporo przytyła kręgosłup i miednica już nie są takie wyczuwalne.
Od kilku dni nie załatwiła sie w kojcu, po nocy jak ją rano wypuszczam to dość długo siusia, podejrzewam że w mieszkaniu do którego chętnie wchodzi zachowywałaby czystość.

bliskie spotkanie z jedną z naszych kotek, Sziwa powąchała i już się nie interesowała, na dworze też nie goni kotów, za to królikami jest zainteresowana od wczoraj:D




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...