Jump to content
Dogomania

kicia1616

Members
  • Posts

    554
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kicia1616

  1. "nie dasz parówki to wystawię Ci jęzor" :p
  2. ostatnie zdjęcie świetne, nie wiedzieć czemu kojarzy mi się ze świętami :)
  3. Jestem :) uroczo wygląda na tych krótkich łapkach;)
  4. Jestem :)
  5. Może się przed wcześnie martwiłam, ale taka niechęć do wizyty PA zastanawia
  6. Dzięki dziewczyny za rekonesans :) Beata a rozmawiałaś z ta Panią czy tylko ich widziałaś?
  7. W końcu udało mi się skontaktować z nowymi właścicielami Fikusa, po kilku próbach dodzwonienia się na numer podany przez schronisko oddzwania do mnie kobieta z innego numeru i pyta dlaczego dzwonie co jest zrozumiałe w końcu obcy numer i w ogóle. Niestety długością rozmowy się nie mogę pochwalić i powiedziałabym,że Pani nie zbyt chętnie rozmawiała, a ja za 7 minut zaczynałam pracę. Z konkretów wiem, że Fikus dnie spędza na dworze (podobno mają ogród ale o tym potem), a noce w domu na korytarzu. Został już wykąpany i wyczesany, do jedzenia dostaje kaszę z czymś co Pani kupuje (ma nadzieje, że to puszki) i był na pewno na jednym spacerze, na którym Państwo go puścili luzem i im chciał zwiać, ale się zatrzymał po wołaniach i po tym jak Pan biegł za nim. Co do tego ogrodu, wcześniej sprawdziłam adres i okazało się, że mieszkają niedaleko od schroniska i ogólnie kojarzę tę okolice i jeśli dobrze myślę to w domu z ogrodem nie mieszka, patrząc też na numer domu wychodzi na to, że jest to jakaś kamienica, dom wielorodzinny (nie wiem jak to nazwać) i teren zieleni, który do niego należy zapewne ogrodzony, ale w jakim stanie. A znając Fikusa ogrodzenie to problem do rozwiązania. Jednak nie to mnie martwi, podczas rozmowy zapytałam - może, źle zrobiłam , że zapytałam, a nie konkretnie powiedziałam, że będzie - nie usłyszałam nie, ale wymówki typu "po głosie słyszę, że jest pani bardzo młodą osobą i to nie jest dobry pomysł" żebym przychodziła, potem zapewnienie, że Fikus ma co jeść i pić (nie pierwszy raz), a potem "nie chcę, żeby Fikus sobie czegoś przypomniał ze schroniska" co dla mnie zabrzmiało tak jakbyśmy mu krzywdę robili tam. Dopóki nie zapytałam o tą wizytę było słychać serdeczność w głosie zapytała czy tęsknie za nim, a jak wspomniałam o wizycie PA to tak jakby jak najszybciej chciała zakończyć rozmowę. Powiedziałam, że to nie musi być już, ale za miesiąc-dwa, załagadzając sytuację i mam dzwonić za jakiś czas się umawiać. Ale po tej rozmowie jestem bardzo zaniepokojona tym gdzie i w jakich warunkach przebywa, pomyślałam nawet o tym , że może przebywać na łańcuchu przynajmniej w dzień. W przyszłą sobotę porozmawiam z P. Anią co ona na ten temat myśli i co robimy czekamy, robimy niezapowiedzianą wizytę, bo adres mam, ewentualnie pójdę w sobotę w tamte okolice na spacer, że niby przypadkiem. Fikus tyle już przeszedł, że nie chcę, żeby coś znowu mu się przytrafiło, żeby ten jego nieszczęsny pech trafiania do nieodpowiedniego domu, sobie poszedł.
  8. jestem :)
  9. to ja tak tylko wspomnę, że Frytki można szukać w dzienniku zachodnim (chyba wydanie weekendowe na ogłoszeniach) ;)
  10. Czekamy na wieści :)
  11. Trzymam kciuki za szybką aklimatyzację, a dla Syriusza coś się nowego znajdzie do podgryzania łydek ;)
  12. Powodzenia Dziewczyno i zwiedzaj górskie szlaki razem ze swoim Panem :)
  13. Powodzenia :)
  14. Ania będziesz jutro w schronisku? Bo P. Ania prosiła żebym ją jutro wzięła bo Was nie ma
  15. jak będziesz wiedzieć dokładnie w której dzielnicy Jaworzno to daj znać, bo może będzie pod czujnym okiem jak coś, a na razie mooocno trzymam kciuki za dziewczynę :)
  16. To nie pozostaje nic jak czekać na wiadomość,że Doris już w domu i trzymać kciuki ;)
  17. Trzymam kciuki, przecież gdzieś musi być ktoś kto zaakceptuje Doris taka jaką jest :)
×
×
  • Create New...