Jump to content
Dogomania

TZmestudio

Members
  • Posts

    5917
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by TZmestudio

  1. Zauważyłem, że Ince nie służy taka rozłąka z Jagą. Po powrocie jakby wątek zapomniany... Nic nie ma do powiedzenia? Czy może tylko ja tak to widzę? :-)
  2. Może i przechodzi, ale czas idzie cały czas w jednym kierunku. Nasza młodość już dawno przeszła i nadeszła starość. Jak się budzę i nic nie boli, to boję się że umarłem. (to dobry tekst)
  3. Rozi, on się uczy. Powoli, ale uczy. Ale do tego czasami trzeba użyć siły, chociażby po to, aby rozpędzonego psiaka zatrzymać na flexi. W momencie naciśnięcia przycisku smycz się blokuje i cały impet idzie dalej na rękę. Zazwyczaj mi się udaje uprzedzić jego zamiary, ale czasem nie. Dla mestudio jest to problem. Powoli już we jak postępować, ale czasem głupawka jest silniejsza. Za miesiąc, dwa już będzie lepiej, ale teraz jest problem. My się już starzejemy i z pewnymi psami nie dajemy sobie rady z powodu swojego wieku (i dolegliwości). Wolimy postawić sprawę jasno, niż udawać że jest ok. i jesze jedno - mnie prawie w ogóle nie ma w domu w ciągu tygodnia. To mestudio się nimi zajmuje. Ja tu tylko pomagam (a czasem nie :-) ).
  4. Dla kobiety to będzie trudny pies. Z jednej strony potrzebuje czuć że ktoś nad nim panuje i że to nie on decyduje co teraz robimy, a z drugiej strony potrzebuje dotyku i przytulenia. Jak wychodzimy trzeba koniecznie być stanowczym i dość ostrym. Spróbujcie zapiąć smycz psu, który skacze, szczeka, kręci się i próbuje się wydostać między nogami. Potem należy skrócić maksymalnie smycz, aby można było wyjść na pole bez plątania się we wszystko. Na polu smycz 20m to dla niego za mało. Czasami reaguje na komendy słowne wypowiadane energicznie i głośno. Czasem trzeba wzmocnić ruchem smyczy. Cały czas napięta smycz. Skaczemy biegamy, generalnie źrebaczymy. :painting: Ja sam daje sobie radę z nim i jeszcze dwoma sukami. Nad większą ilością już nie da się zapanować. Mestudio będzie bardzo trudno zapanować nad nim. On ewidentnie poszukuje bodźca. Gdyby ktoś z nas biegał to byłby dobry kompan. Musimy mu znaleźć jakąś formę wyładowania tej energii. Ale mestudio z bolącym kręgosłupem ..... :lookarou: On nie ma wad poza .... młodością. Może ktoś jednak od nas go przejmie??
  5. ...............
  6. Usiata, Ja osobiście czuję się zawstydzony. Zawstydzony i to bardzo.
  7. No to ja czegoś nie rozumiem. Brakuje w Orzechowcach karmy a wolontariusze stamtąd składają się na Białogonki. http://www.dogomania.com/forum/topic/139401-z-motyk%C4%85-na-s%C5%82o%C5%84ce-czyli-domek-dla-bia%C5%82ogonk%C3%B3w/page-234#entry15850710 Więc o co chodzi?? Nic nie rozumiem. :niewiem: PS dla niektórych: Maść została zaaplikowana - nie pomaga.
  8. Jak nie ma potwora (czyli TZ) to czasem wskoczy. Ale musi być spokojnie i najlepiej cicho.
  9. Pewnie koopy nie zrobiła stąd te +0,8kg (Ale zawsze Inka możesz Owcę powierzyć osobom bardziej odpowiedzialnym następnym razem :eviltong: . My jesteśmy już niereformowalni) PS Już wiem dlaczego przytyła - zabrakło pojemniczków z karmą! To dla tego! :roflt:
  10. to na wszelki wypadek tędy proszę: :hand:
  11. A kto w tej chwili czynnie wolentariuszy w Orzechowcach? Tak podpytuję - jak jest tam w tej chwili? Wątek w pewnym momencie zamilkł....
  12. za winklem, gdzie nikt nie łazi....
  13. Niestety nie jest złota. Jest raczej gorzka jak cholera.
  14. Dalej twierdzę, że mestudio mogła by sama....
  15. bym napisał, że jest jeszcze jeden, ale to byłoby pisanie z bólem dupy. I tam już byłaś ;-) To taka złośliwość wieczorna...
  16. Bomba utuczona i sterryzowana wróciła do Inki. Owca w radosnych podskokach wskoczyła Pańci w ramiona... A Pańca równie radośnie popląsała z Owcą do domu. HappyEnd :megagrin:
  17. mestudio mi nie pozwoliła więc jak już Bomba wróci do Cię to koniecznie manicure i pedicure. Może być z lakierem z brokatem. Kiepsko ściera sobie pazurki, a ma tak długie prawie jak nasze koty. (to za karę, że mi mestudio nie pozwoliła...)
  18. Bomba widać że jest głodzona. Dopiero u nas może się najeść....
  19. Ale dlaczego film się urywa w najciekawszym momencie???? Jak dwie baby sprintem biegną jak nienormalne "pożreć" biednego pieseczka..... :megagrin:
  20. Zawsze marzyło mi się aby mieć taką małą górkę finansową, pojemniki pełne zakupionej karmy, puszki czekające w szopie.... To pozwalałoby na zajęciu się psami. A tak, to kombinujemy skąd zebrać pieniądze, Pręguskę powinien zobaczyć lekarz i zrobić RTG (ale koszt takiej wycieczki do Radomia to kolejne 150zł odliczone od minusa), niektórych trzeba zaszczepić,.... A gdzie jeszcze pomoc kolejnej suce z nory? Niestety coraz częściej muszę zamknąć oczy i nie widzieć niektórych potrzeb..... Garstka osób co nam pomaga jak widać nawet nie ułata dziury budgetowej. A na innych wątkach pcha się w .... i mają odpowiednie skarbonki na odpowiednie sprawy.... Można to nazwać zazdrością, ja to nazwę goryczą.... Coraz częściej myślę sobie aby zostawić to w cholerę... Będziemy mieli więcej czasu, pieniędzy,.... Młodsi nie jesteśmy z każdym rokiem - może czas zająć się sobą... Tylko psiaków szkoda... Ulało mi się.
×
×
  • Create New...