bardzo mnie dziwiło ,że Sylwia się nie odzywała ponieważ "podesłałam" jej kilka psiaków / dawałam namiary na jej hotelik/ i nie miałam żadnych reklamacji ;) a i kilka razy pisałam z nią na pw i nie chciało mi się wierzyć ,że milczy celowo. Mimo,że znam ją tylko wirtualnie to od początku mojego pobytu na dogo śledzę losy kilku psiaków , które są u niej i ta kobieta naprawdę ma serce do psiaków jak mało kto. Bardzo się cieszę ,że sprawa się wyjaśniła i Tajgerek będzie właśnie u niej. Sama też szuka psiakom domów i wiele z nich sama sprawdza więc psiaki naprawdę są u niej bezpieczne.