jeżeli ktoś się decyduje na jakiekolwiek zwierzę to powinien zdawać sobie sprawę , że to żywy organizm a nie zabawka i dlatego uważam , że są nienormalni. Ja w ciągu 2 tygodni od adopcji Artaska miałam z 10 "powodów" aby go oddać do schronu: zarzygał i zasrał dywan, zeżarł dwie strucle i słuchawkę od domofonu, zbił kubek i rozwalił kontakt. Wył przez 8 godzin naszej nieobecności itd.... :)