-
Posts
4978 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by teresaa118
-
Tak, u mojej suni zdiagnozowano zeszlego roku raka mozgu po udarze. Udar po podaniu lekow pokonala, ale rak robil powoli spustoszenia w organizmie. Wedrowal z glowy(zjadl kosci prawej czesci czaszki) przez szyje do piersi. Wzglednie dobrze czula sie nastepne miesiace, dostawala srodek p. bolowy. Pilnowala wszystkie miski, terminy spacerow, kapiele w rzece. Przyszedl TEN dzien, kiedy po ciezkiej nocy przestawala reagowac na zewnetrzne bodzce. To byl sygnal do ostatniego pozegnania. 9 lat przebywala z nami, przywieziona ze schroniska w Lodzi z tasiemcem, ale wszystko pokonalismy i wyrosla z niej wspaniala sunia o pieknym futrze. Kochana, wspolczujaca,puilnujaca dwa mniejsze. Wraz z jej smiercia odszedl czlonek rodziny
-
Masz racje ciociu. Tyle tylko, ze moj maz nie wierzy, ze pies jest smiertelnie chory. Ciagle ma nadzieje, ze wykaraska sie i bedzie lepiej. Nawet wetka mowila o tym, ze psica miala podarowany dodatkowy rok zycia.Maz z gatunku uparciuchow, bardzo empatyczny
-
Moja psica ta od mozgu dostaje juz od trzech miesiecy srodek p. bolowy Melosus. Ale ja mam trzy psy, ktore maja wyrok smierci, tyle tylko, ze maz nie wyraza zgody. Trzeci jest u mnie dopiero od roku, ostatnio stwierdzono u niego nerki, watroba i wogole nie je od trztech dni. Dostal dwa zastrzyki wzmacniajace, ale nic nie pomagaja. Tylko pije i sika. W nocy czesto nie moze wstac wiec podnosze go z kaluzy moczu i powoli wyprowadzam z pokoju. W tym wypadku tez nie wiem, kiedy jest teeeen czas na pozegnanie
-
Mam taka sama sytuacje razy dwa. Jesli twoja psica ma guzy na brzuchu po operacji przydatkow kobiecych, to moze byc rak naczyn limfatycznych. Druga sunia tez miala udar, wysadzilo jej jedno oko, drugie jest coraz mniejsze. Ma trudnosci z przelykaniem, ale apetyt jak zawsze, przeogromny. Mialam juz termin u wetki na eutanazje, ale maz nie wyrazil zgody. U niej stwierdzono raka mozgu. Mimo to pilnuje por spacerowych, uczestniczy w zyciu rodzinnym i tez nie wiem, kiedy jest ten czas na ostatnie pozegnanie. Mysle, ze pies sam powie. Obydwie psice juz od roku zyja z wyrokiem smierci. Jesli chodzi o wetke, to juz rok temu wydala na nie wyrok, a maz uwaza, ze nie bedzie ich zabijal. Wlasnie, zabijal, a nie uwalnial od cierpien. Wspolczuje. Ja nie moge dobrze spac od roku, bo ciagle mysle, ze to juz czas....