Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. No u Ciebie to chociaż widać tą obroże, spod kłaków Joko nie widać, nieważne czy ma 2 czy 5 cm :evil_lol: Zero lansu :shake: Swoją drogą Jari jest zajebisty. Uwielbiam te dobermanie pyski :loveu:
  2. my w gumofilcach zaiwaniamy :evil_lol: To jest dopiero lans na hipsterstwo czy inne retro :loveu:
  3. [quote name='Vectra']Ajda waży 65kg i biedulka ma tylko ringówkę za 10zł do miasta :( ale robi wrażenie na tej uprzęży :evil_lol: w kolcach , obroży batmana i szelkach spajdermena nie robiła by takiej furory :loveu: ale że co , boją się że zerwie ? :hmmmm: 6 lat w tym śmiga do weta czy miasta i nie zerwała :diabloti:[/QUOTE] No to tez gupia, nie wie jakie dziedzictwo ma na swoich barkach będąc takiej rasy :diabloti: To w końcu zobowiązuje :cool3:
  4. Przychodzimy zrobić hałas :diabloti: Blabladorkowi pasuje taka mała kluska, fajny bulik :cool3: A co do dużych lasek, mój skarłowaciały rotek tez lubił duże panny, i tylko takie obdarowywał swoim zainteresowaniem, wszystko co było jego wzrostu lub mniejsze-nadawało się na przekąskę :evil_lol: Mój TZ miał na to wyjaśnienie, ze to tak jak z facetami, większość lubi duże cycki :diabloti:
  5. Kurde to co ja powinnam miec dla suki prawie 60kg? :crazyeye: Łancuch od krów? Czy może 15 cm skórzaną obroże i to najlepiej wzmacnianą tytanem, czy innym ustrojstwem. A ona gupia nie wie, że taka silna i groźna i na 2cm szmaciance popierdziela, chociaż czasami założymy jej kolce, za 15 zł z marketu, i tez dają radę. Chociaż najczesciej na golasa latają. Zła ze mnie właścicielka, oj zła :evil_lol:
  6. [quote name='motyleqq']dzięki za wskazówki. coś sobie wybierzemy i może faktycznie będzie różnica. mi to wisi, bo palę okazjonalnie(czyt. do alkoholu :evil_lol:), a e-fajkę z truskawkowym płynem dla smaczku. ale TŻ sporo jednak pali i od maja tamtego roku fajeczka leżała nieużywana ;) teraz zaczął używać, ale pali mimo to. zobaczymy[/QUOTE] Truskawka jest zajebista, chociaż ja właśnie sobie wlalam limonkę i jestem zakochana. Zajebiste leko kwaśnawe, ale tez po chwili słodkawe. Super. Jeżeli truskawka Ci pasuje to limonka tez bedzie okej. I najważniejsze przy przestawieniu się na e-faję to nie palić zwykłych. Potem się pali jedno i drugie :diabloti: [quote name='Amber']Jak są zdjęcia to nikt nie zagląda. Jeszcze się nie nauczyłaś? :eviltong:[/QUOTE] To my bedziemy tutaj w top 5 galerii bez fotek :evil_lol:
  7. No ja i tak miałam wsio na wykonczeniu, wiec czuje się uspawiedliwiona :evil_lol: Za to TZ mnie zabije bo kupiłam nowe siodełko, wiec te smary jakoś przejdą niezauważalnie :diabloti: Swoja drogą, ja to chyba jakas dziwna jestem bo moja kaukazica popierdziela w obroży 2cm...i się nie boję, że zerwie, a jednak i silniejsza i wieksza niz stafior. Chyba mam poprzewracane w głowie :diabloti:
  8. [quote name='Rinuś'][B][I]co to za galeria w której nie ma W OGÓLE ZDJĘC?[/I][/B][/QUOTE] Moja :diabloti: Teraz się zrujnowałam na kosmetyki i nowe siodełko :loveu: i mnie nie stać na aparat. :evil_lol:
  9. 2 dni człowiek spędza w stajni a tu takie cuda.. :diabloti: Nienawidzę was kupiłam sobie to masło i olej arganowy, czy jak mu tam. Boże... :shake:
  10. A my na wsi mamy kopię Diegulca. Wypisz wymaluj taki sam. Lata luzem i od wczoraj próbuje to-to złapać i sie dowiedziec skąd i czyje. :roll: Jest mega zestrachany i kurde wczoraj 2 godziny próbowałam go namówić na żarcie. Jak sobie poszłam to się skusił na jedzonko, I michę do czysta wylizał. Niestety na człowieka reaguje paniką i ucieczką. Mam nadzieje, że się w końcu skusi na ciepełko, bo zostawiłam delikwentowi otwartą bramę i wejscie do stodoły. Żal psiaka...:shake:
  11. My ONkom też schodzimy z drogi. Jakoś do tej pory nie miałam szcześcia do poczwarków, chociaż była to moja pierwsza psia miłość i fascynacja. Szybko mi przeszło :diabloti: Chociaż na fajnego belga czy maliniaka do tej pory popatrze z zachwytem i "może kiedyś" :evil_lol:
  12. [quote name='jambi']witam się, wpadłam tu z wątku "o jakich psach marzycie" i wyczytałam, że posiadasz suki dwie, które, cytując Ciebie: "zupełnie nie moj typ, nie moja gusta, wcale ich nie chciałam i do tej pory zastanawiam się jak to się stało, że one ze mną są." nooo... i muszę przyznac, że to mnie zaciekawiło, a że jeszcze widzę w tej galerii miniaturowe hipopotamy, oświadczam - zostaję :evil_lol:[/QUOTE] Zapraszamy w nasze skromne progi :loveu: Zdjęc hipciów będzie wiecej jak tylko się dorobię aparatu :roll: [quote name='Klaudia&Aza']Mój znajomy pali e-fajka i też jest zadowolony, nie ciągnie go do zwykłego papierosa a nie pali takiego już ok. 20 dni. Muszę Ojca na to namówić bo tez pali jak smok[/QUOTE] MY z Bartkiem też paliliśmy jak smoki. Także z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie ciągnie do zwykłej fajki. Raz się nawet pokusiłam o zapalenie sobie papieroska. Dym mnie gryzie,kapiec w papie, słowem, wolę się truć efajkiem ;) [quote name='motyleqq']pewnie tak :evil_lol: może faktycznie mamy zbyt małą ilość nikotyny. Asia jaki masz konkretnie ten płyn? może to coś zmieni ;) ogólnie bardzo sobie chwalimy, nie szczypie mnie dym w oczy, nie śmierdzi, a pies zamiast kichać... próbuje lizać dym :evil_lol:[/QUOTE] Teraz kupujemy blue mist. W sklepie e-dym.pl [URL]http://www.e-dym.pl/[/URL] I same płyny to jedna kwestia, druga bajka, że polecam cleartomizery dolnogrzałkowe( w sensie z grzałką na dole) dużo lepsze są niż te standardowe. Kosztują coś około 30zł. I jest ogromna różnica w smaku i wrażeniu "palenia". Przy okazji mówi się, że jak ktoś palił paczkę fajek dziennie, to powinien zamówić liquid 12mg nikotyny. Ja osobiście, doradzam wziąc sobie 18mg. W tych lzejszych może brakować nikotynki jednak. JA ciumkam sobie 18tki moj TZ 24 ;) a co do psów i efajek, moje dostają *******ca, ciesza sięjak głupie, wodzą nosami za dymem, siedzą i się inhalują przy nas. Przy zwykłych fajach uciekały. A teraz najchętniej by wlazły na kolanka :diabloti:
  13. My paliliśmy robione, w zasadzie przetestowaliśmy wszystko. I powiem szczerze po tygodniu e-papierosowania, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że warto zainwestować sobie w takiego ćmiczka. Tyle tylko, że trzeba kupić lepszą jakościowo e-fajkę a to dla 2 osób wydatek rzędu 200-300zł plus liquidy. Natomiast, nie ciągnie nas do zwykłych fajek.Opcji smakowych kilkaset, można sobie mieszać wedle upodobania. Walory smakowe też fajne. Ogólnie jestem na tak. I napalić się można. Trzeba tylko dobrze dobrać ilośc nikotyny w liquidzie. Pierwszy dzien faktycznie nie wyciągałam z gęby. Z czasem mi to minęło. No i przede wszystkim w chacie nie śmierdzi, nie ma dymu. Od razu czuć róznicę w smaku nawet. Także po 6 latach palenia, regularnego i nałogowego, mogę powiedzieć, że warto spróbować. Ja tam jestem zadowolona, mój TZ też. Chociaż obydwoje byliśmy przeciwnikami takiego rozwiązania, to jednak po przetestowaniu jest nieźle ;) Dobranoc robaczki ;)
  14. Ogonki to fajne stwory, marzy mi się łysy szczurek :loveu: A tak z innej beczki. Jako zagorzała palaczka kupiłam sobie e-papierosa. I powiem szczerze, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Odczuła tą zmianę przede wszystkim moja kieszen. Walory smakowe tez są jak najbardziej pozytywne, właśnie popalam sobie rewelacyjną mieszankę jabłkowo-mentolową. I polecam każdego palaczowi. ;)
  15. [quote name='Aleks89']Peny miał na imie:diabloti:I sie proszę odp.... od tego pięknego imienia miałem 2,5roku jak go dostałem i tak sobie go nazwałem!O!:lol: Reksio nie mógł mieć na imie ,bo ja długo nie mówiłem R.Ani nic co miało w sobie K czy T ,bo mi się myliło:evil_lol:Zamiast kaczka mówiłem taczka ,zamiast kran to tjan:diabloti: I do 4tego roku życia robiłem w nocnik ,bo bałem się iść sam do łazienki!:evil_lol: Z dziecięcych fobii pozostał mi tylko paraliżujący lęk przed bebokami ,które jak wszyscy wiemy mieszkają pod łóżkiem i łapią za nogi wystające spod kołdry.(mam 24lata i śpie z nóżkami szczelnie owiniętymi) [B]BEBOKI NIE ŚPIĄ[/B]:shake:[/QUOTE] Ta jest. Kokonik najbezpieczniejsza forma przykrycia, no chyba, że facet jest obok, to sob ie pozwalam na odrobinę szaleństwa i wystawię jedną stopę :diabloti:
  16. [quote name='motyleqq']no, już wczoraj pisałyśmy, że ja to się dopiero wkopałam, bo wezmę psa w krytycznym momencie dojrzewania :diabloti: dobrze, że Etna ma już dwa lata i nie stanowi zagrożenia dla mojej alfa pozycji :evil_lol:[/QUOTE] Nie znasz dnia i godziny, kiedy pies Ci wytoczy wojnę o alfowanie! Ona wyczekuje na odpowiedni moment, chwilowe osłabienie i rozkojarzenie z Twojej stony. Raz usiądzie na fotelu i sru, już nie jestes pak liderem :evil_lol:
  17. [quote name='Amber']Jest szansa, ze mu przejda te niszczycielskie zapedy. Jak pisze, Jari od dawna nic nie zjadl, choc zapewne jest to tez zasluga tego, ze nauczylam sie jakie rzeczy trzeba przed nim chowac. Nadal do psow zjadajacych lozka i obgryzajacych pralki mu sporo brakuje :evil_lol:[/QUOTE] A co powiecie na pieska wtranżalającego rolety-zwinięte, i brak czegokolwiek w okolicy okna z czego można by sięgnąć do rolet? :diabloti:
  18. [quote name='sleepingbyday']w końcu porządek i uczciowśc. zna z was ktoś nieuczciwego psa?? [B]ironizujemy, ale miałam takiego tymczasa, którego obowiązkowo musiałam zdominowac ze 2-3 razy dziennie, bo inaczej był podminowany i niespokojny. to było w zasadzie mechaniczne, nie zapomnieć podnieść go albo złapać za kark. inaczej próbował dominować zgodnie z najbardziej stereotypowym podejściem do TD a robiło mu to bardzo źle. to był dominujący, ale autystyk i źle znosił psychicznie, jak się zapomniałam i go nie zdominowałam kilka razy....[/B][/QUOTE] Pies-psu nie równy, szczególnie jeżeli mówimy o psach po przejściach. Aczkolwiek "wyśmiewamy" ogólne założenia tej teorii. Bo bądźmy szczerzy, zdrowy psychicznie pies, nie planuje przejęcia władzy nad światem. I takie sygnały jak siadanie na jego legowisku, czy też "jedzenie" z miski wcześniej są hmm...dziwne? Ja swojego rota tez kilkakrotnie "zglebowałam", szczególnie jak mu się jazda na pieski za płotem uruchomiła. Także, to nie tak, że słowo dominacja to "śmiechy chichy". Po prostu ogólne założenia TD są absurdalnie nie przystające do rzeczywistości. I opieranie całego szkolenia psa na takiej teorii, dla mnie mija się z celem. Natomiast, całe "klu" TD w mojej opinii opiera się na konsekwentnym działaniu. Ciągle i w kółko powtarzaniu jakichs rytuałów. I dlatego przynosiła efekty :roll:
  19. [quote name='Kateczka']ta jasne....to pokaż mi akitę nauczoną kochania inne samce...bo znam ich od cholery i to jest genetyka bo te psy zawsze żyływ stadzie pies suka...[B]mój samiec nie zeżre ządnego psa bo mu nie pozwole.[/B]..ale mimo wzmocnień, srocnien...szkoleń i posiadania mnóstwa pisch przyjaciół za młodu...nastąpił dzień przemiany w akite...tak po prostu...zresztą nie tylko u mnie. to wspaniały pies i potrafie uszanowac specyfikę rasy bo dobrze wiedziałam co biorę...te jego przyjaźnie za młody było po prostu miłą odmiana przed tym co miało nastąpic.[/QUOTE] I to chyba wszystko na ten temat. Nikt nie mówi, że każdy piesek ma kochać wszystkie inne. Tylko to od Ciebie zależy czy bedzie je "zżerał" czy po prostu minie obojętnie. To bardziej mi o to chodziło. Ja rozumiem, że pies może innych "nie kochać", ale to nie jest jednoznaczne z tym, że musi byc jedynakiem z zasady, ze to taka rasa. I być może źle to ujęłam w słowa, ale dokłądnie o to mi chodziło. To TY decydujesz o tym czy on bedzie je atakował. Inaczej się sprawa ma w przypadku psów po przejściach, bo wiadomo, że to czasami bardzo problematyczne kwestie. Ale nie w tym sęk. Chodzi o to, że Ty jako właściciel decydujesz. I to miałam na uwadze cały czas. ;)
  20. No i bezwzględnie trzeba pozorować jedzenie z psiej miski, PRZED podaniem jej psu :diabloti:
  21. [quote name='evel']Wiedzieliście...? :evil_lol: [URL]http://www.lupus1.com.pl/faq.php?info=12[/URL][/QUOTE] :diabloti: evel maszerujesz po pokoju z postawą samca alfa? :evil_lol:
  22. [quote name='omry']Wszystko zależy od psa. Podałam przykład 'wroga'. Iwan ma takich dwóch, prawdziwych, którzy zaatakowali mu jego dziewczyny. Niestety mieszkają w sąsiedztwie i dosyć często się widujemy. Nie wiem, czy chciałabym do nich podchodzić, bo obie strony są na siebie nieźle cięte i próbować ich na siłę uszczęśliwiać nawet nie zamierzam.[/QUOTE] Hm, moj rot jak do nas trafił miał ambicje wymordować wszystkie pieseczki. Włącznie z moimi własnymi. Pozytywne wzmocnienie tak jak evel pisała i Joko stała się dla niego miłością życia. Także wydaje mi się, że można nauczyć pieska "kochania" innych. Tyle tylko, że nie w tym rzecz. Chodzi o to, że to właściciel decyduje, czy pieska można zeżreć czy nie. I to miałam na myśli. Oczywiście, ja też nie miałam ambicji zrobić z rota piesiunia kochającego wszystkie inne, ale te które chciałam, musiał pokochać i tyle. ;) Natomiast argument pt. "to taka rasa" " to genetyka" i tym tłumaczenie, że jakiś pies nie akceptuje innych, to lekkie nadużycie. ;)
  23. [quote name='Diana S']Co to znaczy, ze pies wygladał podejrzanie? Kazdy nie znany nam pies, nie wiemy, jakie ma zamiary.... wzgledem naszego psa... ;)[/QUOTE] Natomiast z daleka jestes w stanie ocenic czy pies jest spięty, zdenerwowany, czy zrelaksowany. Wystarczy tylko umiec patrzec i wiedziec na co patrzec. Pomijam wyjątki, bo one się znajdą zawsze. I znam osobiscie psy, które autentycznie się ciesza na kontakt z innym psem, po czym nastepuje atak. Co nie zmienia faktu, że w sumie z 80% pewnością jestem w stanie ocenić czy pies faktycznie będzie chciał nam zrobić kuku czy tez nie.
  24. [quote name='Cybulka']Poddaję się. Reasumując powyższe - każdy terrier jest taki sam ale inny ;) Nie mam ochoty się licytować. Yorki miałam 2 (na raz!) i sorry, ale dla mnie różnica w tych rasach jest ogromna. Może się nie znam - dopiero od 8 lat siedzę w temacie westów i jacków, ale ja od razu widzę różnicę. Między każdą rasą terriera dosyć wyraźnie je widać. Ale ok, są takie same ;)[/QUOTE] Ale kto powiedział, że są takie same? Ja zrozumiałam, że dziewczyny, próbują Ci wyjasnić, że pomimo róznic charakterów, od właściciela zalezy czy pies bedzie akceptował inne pieski czy też nie. I rasa ma tu niewielkie znaczenie. Oczywiscie, są rasy mniej lub bardziej nazwijmy to "towarzyskie" ale to nie usprawiedliwia wyskoków do innych psów pt" to rasa/genetyka". W takim układzie kazdy kaukaz powinien byc agresorem, a pit morderca, bo taka rasa. Dlaczego tak nie jest? Ano dlatego, że właściciele panują nad swoimi psami, i nie pozwalają im na "rasowe" wyskoki. Dodatkowo, nie znam się na terierach, ale to zrozumiałam z postów dziewczyn. Rasy są różne, ale do właściciel decyduje o tym czy pies kocha, lubi, szanuje, czy tylko toleruje. :roll:
  25. [quote name='Pan33']tekst na stronie lecznicy jest autorstwa [I]Roksany Lewandowskiej - zoopsychologa [/I][/QUOTE] Po kursie korespondencyjnym? Nikt kto ma trochę oleju w głowie nie szerzy takich pierdów. Szczególnie po wycofaniu się twórcy tej teorii z własnego "dzieła" :roll: Pies to nie wilk, człowiek to nie pies, nie mowy o jakiejś dominacji, tylko braku dobrego wychowania, granic, zasad.
×
×
  • Create New...