Jump to content
Dogomania

asiak_kasia

Members
  • Posts

    1906
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asiak_kasia

  1. Oluś mam psa dla Ciebie :diabloti: [url]http://kwejk.pl/obrazek/1646055/piesek.html[/url] :loveu:
  2. [quote name='evel']Aj tam, nie wchodzisz na zaproszonka, które na pewno dostajesz na pw :( to nie wiesz :diabloti: Ja kiedyś odpisywałam, że umiem czytać i jak zechcę pomóc, to sobie sama znajdę obiekt do pomocy (w odpowiedzi kiedyś dostałam, że to jest DOGOMANIA i tu się psom POMAGA!), ale teraz już tylko kasuję bez czytania nawet. Równie dobrze można by próbować rozmawiać z lodówką czy inną pralką...[/QUOTE] No cóz, nie macie serca i współczucia, dla tych wszystkich biednych, agresywnych, nieuleczalnie chorych, nieadopcyjnych pieseczków. Ja nie wiem, jak tak można... :diabloti: A ja kiedyś chciałam postawić kojce na zewnątrz i się na hotelik/ DT zrobić. Wychodzi na to, że nikt by mi psa nie dał :evil_lol:
  3. [quote name='evel']Ej, ja znam lepsze :diabloti: Jeden coś jak nieudany jamnik szorstki czy inny wyrób terieropodobny, a drugi 'babciowy' gładkowłosy kundelek tak z 8 kg. Jak przechodzimy obok nich z Zu i Dexem to najpierw szczekają na nas, a chwilę później rzucają się na siebie i się gryzą :stupid:[/QUOTE] :roflt: ooo tak, zdecydowanie uwielbiam dogomanię :diabloti:
  4. Jezusie, jak ja zaczynam kochać moją wieś... tutaij mam naprawde sielsko anielsko. Pieski baaaardzo sporadycznie i to na ogól takie zaprawione w życiu, piękne respektuja innego pieska terytorium, a i człowieka wolą ominąc lukiem. Kurde, no nie jest źle no :diabloti:
  5. [quote name='Tessi&Tola']ooo tak, owczarki to potrafią:angryy: też mam takiego "ulubionego" niedaleko ale, w przeciwieństwie do Aleksa, nie toleruję dziada - ja się dwa lata męczyłam, żeby moje nauczyć, że nie otwiera się pyska do księżyca, a gdyby nie ten prowokator zeszłoby mi rok krócej:mad:[/QUOTE] Mamy na wsi Aresa- idealny przykład tego jaki owczarek NIE powinien byc, a on nawet z papierem... horror i masakra. NA moje suki działa jak płachta na byka. Ale u nas na wsi, jakoś nikgo to nie rusza, ludzie potrafią się dogadać. :roll:
  6. [quote name='motyleqq']a jak Cię udziabie w kopiącą nóżkę? :cool3:[/QUOTE] To do uśpienia bo agresywna :diabloti:
  7. podoba mi się stwierdzenie napierd*la ryjem :loveu: idealnie oddaje onkowe szczekanie :evil_lol:
  8. [quote name='motyleqq']co Ty, wtedy zamawiasz przystojnego pana do naprawy :cool3: było ostatnio w rozmowach w toku o babkach, co wołały różnych specjalistów i szły z nimi do łóżka :evil_lol:[/QUOTE] Takie to mają zycie...a nie wiecznie zz jednym i tym samym chłopem :diabloti: ([SIZE=1]moj TZ mnie zabje jak kiedys tu wlezie i przeczyta[/SIZE]) Kochanie pamiętaj, że to tylko żarty :evil_lol:)
  9. [quote name='Tessi&Tola']a myślałam że to ja mam takiego:evil_lol: no przecież to oczywiste, mężczyzna musi umieć dziurę w dachu załatać! bo jak by nie umiał, to co... ja bym miała łatać? kobieta nie może, kobieta ma "siedzieć i pachnieć"...[B] czasem może mokrą psią sierścią co prawda...:oops:[/B][/QUOTE] ...albo końskim łajnem :diabloti:
  10. Przede wszystkim-zal psa. To oczywiste. Natomiast, cała akcja, jest chora. Pies z taka przeszłością, nie nadaje się dla laika, o ile w ogole ktokolwiek go zechce. A doświadczeni psiarze, na ogół nie mają miejsca-bo swoich mord do wykarmienia pod dostatniem. I co? Pies do konca zycia w hotelu? Kto go utrzymywac będzie? Dogociocie do boju! Przeraża mnie krótkowzroczność i bezmyślność organizatorów calej tej akcji:shake:
  11. [quote name='Vectra']ja mogę JA MOGĘ :multi: prasować. Tylko musi mnie ktoś mocno zdenerwować. Pedantycznej lali , nie oglądam , bo po przelukaniu kilku odcinków , zemdliło mnie :diabloti:[/QUOTE] Ja mam regularne odruchy wymiotne jak widzę TOM PANIOM. No nie trawię jej wybitnie. :diabloti: [quote name='motyleqq']u mojego TŻ obok szczeka suka collie, na przeciwko dwa kundelki, a w tym samym domu co on mieszka wyje i piszczy west, fajnie co? :cool3: a i jeszcze suczka z końca ulicy lata i sra pod bramami ludziom. i wiecie, jakoś nikt do nikogo nie strzela, mimo że to wszystko jest irytujące ;) a co mówią ludzie, gdy się im zwróci uwagę? [B]'to jest pies, musi szczekać[/B]' :diabloti:[/QUOTE] No dziadek Oleczka pięknie to ubierał w słowa :evil_lol: [quote name='Tessi&Tola']no tak - człowiek sobie pracuje, raporty miesięczne tworzy a tu pitu pitu... 5 stron o niczym zapisali i tyle wątków poruszyli, że nie wiadomo którego się złapać... więc nie łapię żadnego:eviltong: u mnie dziś 10 stopni i słońce, słońce - choć obiecałam sobie że dziś rano tylko krótki spacer zrobię zeszło mi dwie godziny na polach i jeszcze godzina na ćwiczeniach przed domem, ehhh wiosna? kunde powariowały, wydaje im się że to już Wyspy Kanaryjskie - jak wyjeżdżałam do pracy leżały na grzbietach i grzały brzuchy, tym to dobrze kurde! a ja teraz w pomieszczeniu bez okna raport raporty... i kto tu ma pieskie życie?:shake:[/QUOTE] A ja się zerwałam wcześniej w pracy( o jezusie jak cudownie jest wyjsc z biura jak jeszcze jest jasno), co by obejrzeć efekt pracy TZ nad stajennym dachem. I muszę powiedzieć, mam najzajebstrzego faceta na świecie :loveu: Daszek konisie mają, jak ta lala :cool3:
  12. [quote name='Rinuś'][I][B]KasiaSUKO ukradłaś mi to !! :diabloti:[/B][/I] [I][B]motylku[/B][/I] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/148325-Jak-nauczyć-psa-komendy-Bierz-go?p=20369939#post20369939[/URL][/QUOTE] :evil_lol: kto pierwszy ten lepszy :evil_lol: [quote name='omry']Aż mi się ciepło zrobiło na serduszku :loveu:[/QUOTE] No i po co Ci rotek, skoro suka.... uwaga....gordona potrafi tak bronic? :diabloti:
  13. Amber, Ty ją tak lubisz, to musiałam, no musiałam Ci donieść o tym jakież to bohaterskie czyny ma w udziale jej suka:evil_lol: [QUOTE]moj pies tak reaguje na komende "mów". zna tez komende "atak" i zaczya wtedy strasznie drzec morde, warczec i skakac po wskazanej palcem osobie. moj chlopak ja tego nauczyl. moj mlodszy pies tez zna komende "atak", ale wtedy skacze jak pilka, lize, slini i ogolnie niezbyt strasznie jej to wychodzi. uwazam, ze gdyby ktos, cos ode mnie chcial w ciemnej ulicy, to na luzaka oglabym te komende wykorzystac. ale na szczescie nie musze, bo moj pies jakos sam potrafi odpowiednio zaregowac. niedawno jakis gosc zlapal mnie za ramie i moj kundel znalazl sie obok w 3 sekundy i w uklonie gotowy do skoku rozdral sie na typa tak, ze gosc zapytal mnie "ktora jest godzina" i cienkim glosem zaspiewal, ze mam trzymac psa i uciekl:smile:)) nawet nie zdazylam sie wydygac, powaznie. moj pies chcial go nawet gonic, ale gestem pokazalam jej, ze ma przywarowac i za to bohaterstwo dalam jej wszystkie ciastka, jakie mialam w kieszeni.[/QUOTE]
  14. [quote name='evel']A ja jestem widać znieczulona do granic niemożliwości, bo w bardzo bliskim sąsiedztwie stoi sobie domek, a w domku mieszka spanielek, który drze ryj 24h/dobę od wiosny do jesieni i TAK, gdybym miała możliwość, to ukręciłabym mu ten kaprawy łepek... Tak, pies jest od szczekania, ale jak się coś dzieje, do cholery, a nie bo wieje wiatr, bo leci listek, bo idzie kotek 100 m dalej, bo trawa rośnie, bo ktoś pierdnął. Lubię psy, ale bezsensownego japania już nie.[/QUOTE] e no to tego to ja tez bym nie zdzierżyła. Tyle, tylko, że tamta suka z realcji sąsiadów nie pyszczyła jakoś przesadnie. Ot jak to owczarki mają w zwyczaju. Jakoś nikt nie miał problemu, tylko Pan z Miasta. Poza tym, można pogadac, SM, Policję jest kilka sposób, nieoniecznie od razu śrutem. I żeby chociaż pies padł natychmiast, to pół biedy, a to witrówka, cholera wie jak długo pies się meczył... To już dla mnie bestialstwo. Omry- nie dziwię, się bo można się zagotować. Mój TZ to "psów nie lubi" ale jak słyszy o takich akcjach, to mu szczęki "chodzą". i najbardziej w tym wszystkim szkoda dzieciaka.
  15. [quote name='Rinuś'][I][B]Przyszłam Ci zacytować Twoją ulubienicę :diabloti:[/B][/I][/QUOTE] zazdroszczę:diabloti:, bo moje psy to kupy kudłów i tłuszczu :placz:
  16. awizo jest- także pewnie czeka na mnie na poczcie. Dzisiaj mam nadzieje, że uda mi się dotrzec na pocztę ( jakies absurdalne godziny urzędowania maja- do 16.00 :stupid:)
  17. [quote name='Aleks89']Moje jak mieszkały w kojcu to często przy -15 zastawałem Kaje leżącą na budzie ,Czarka w budzie ,a Lucasa na betonie.Ale to to tam ludzi nie ruszało.Gorzej ze szczekaniem z nudów:diabloti: Dobrze ,że mieli do mojego dziadka respekt to tylko czasem ktoś się czepiał a dziad odpowiadał "Pies ma pysk od szczekania jak ty dupe od srania więc sie o.......l":diabloti:[/QUOTE] To Dziadek wymiata :evil_lol: A słyszeliście o tej akcji w Sulejówku. czy gdzies cuś podobnego? Gość z okna swojego domu zastrzelił wiatrówką sukę sąsiadów (nota bene owczarka belgijskiego) bo szczekała. Koleś się z miasta przeprowadził, i wielki panicz. Psa ubił, bo jego żoneczka nie mogła spać. Syn sąsiadów ma traumę, bo ukochanego psa mu zabili, a gość się w ogóle nie poczuwa i jeszcze się odgraża. Nosz kurde, ja rozumiem, uporczywe jakies ciagłe jazgotanie, ale nikt z sąsiadów, nie miał z tą suką problemów tylko on. Z resztą z mordy widac, że jakiś psychol. Oglądałam i powiem szczerze, byłam w szoku, szczególnie, że względu na dziecko. Chłopak z 10 moze 12 lat. Nie wiem jakim trzeba byc zwyrolem, żeby tak robić... :shake:
  18. [quote name='Mapi']Babcia prima sort! Zazdroszczę! Witam wszystkich w kolejny ochydny dzień. Chyba zaczynam mieć początki depresji, poza tym jako wiosenny alergik zaczynam prychać i oczka mi łzawią, i jako połamaniec boli mnie noga okrutnie. Czas do piachu! :-([/QUOTE] Nie narzekaj- nam dach w stajni praktycznie urwało dzisiaj :roll: trzeba było nad ranem ratowac sytuację. TZ dzisiaj robi za dekarza, konisie póki co bezdomne :evil_lol: Ubieranie tego tałatajstwa w dereczki z kapturami o 4 nad ranem, to średnio fajny początek dnia ;)
  19. [quote name='Aleks89']Kasiaodsuk-masakra ,ale takich kwiatków jest na bank dużo więcej duuuuużo więcej. I nie rozumiem i niezrozumiem wyciągania psów ze schroniska np. takich co trafiły do schroniska jako szczeniaki ,no do cholery on nie zna innego życia stado psów ,ujadanie to jego dom i życie.Na siłe uszczęśliwianie pieska. Czar był psem bezdomnego ,więc znał tylko i wyłącznie wolność.Jak trafił do schroniska ,przez 4miechy miał srake ze stresu ,codziennie uciekał przez płot itd.Potem u mnie też nie mógł ogarnąć po co smycz ,linka był sfrustrowany rzucał się na psy ,ludzi jak nienormalny.Zdecydowanie nie był to pies szczęśliwy ,szczęśliwy był spuszczony w lesie,na hałdach i polach gdzie mógł czuć wiatr w uszach.Wiecznie ktoś się dop.....lał do mnie ,że puszczam go luzem ,a on znika mi z oczu bla bla.Zawsze pod koniec spaceru wracał zajechany jak koń po westernie i wtedy to był szczęśliwy pies.I umarł też szczęśliwy lecąc za sarną i padając na zawał w polu. Ale według niektórych powinien te 6lat u mnie popie....ć na lince i nie wiem co na niej robić to byłoby mega szczęście dla tego psa. Nie wiem na ch.. to napisałem ,ale wczoraj oglądałem znów jego foty i musiałem sobie to gdzieś wyrzygać.[/QUOTE] No to mamy podobną sytuację Joko tez była psem wolno biegającym sobie. I dla niej zycie w mieszkaniu to byłą mordęga. Odżyła dopiero na wsi, gdzie ma swoje hekatary do obrobienia, gdzie ma konie do pilnowania, i może się utytłać w błocku do woli. To jest szcześliwy pies. Także jak ja słyszę te bajeczki o tym, że pies w kojcu i na dworze nieszczęśliwy to mam ochotę w mordę strzelić. Bo faktycznie kanapowy pudelek będzie cierpiał, ale pies, który przez całe swoje zycie żarł raz na 3 dni, i całymi dniami zaiwaniał nigdy przenigdy, nie będzie się czuł dobrze na lince. Joko jak wychodzimy na spacer do lasu dostaje *******ca widząc otwarta przestrzeń, potrafi latać 3 godziny wte i nazad i dopiero jak już na łapach ustać nie może, czuje się spełniona. Także cóż, jestem złą pańcią, bo pozwalam moim sukom na niekontrolowane przez nikogo popierdzielanie po łakach/polach/lasach. I pozwalam im na bycie psem, a nie maszynką na komendy. Sorry miśki, macie ujowe życie :roll: I współczuje straty Czarka, bo taki pies naprawdę potrafi nauczyć pokory i przede wszystkim zdrowego rozsądku. Ale dla większości psiarzy jest to nie do pojęcia, bo jakże to tak, bez kontroli, po lesie? Swego czasu miałam wizytę inspektora z TOZu, że mam zaniedbane zwierzęta. Bo uwaga, jak padało to pies siedział w deszczu na podwórku. :diabloti: I jakaś "uprzejmie-donosząca" się zmartwiła, jak to biedny piesek na dworzu siedzi i moknie... (pomijam fakt, że były wtedy 2 budy do wyboru do koloru) nic nie poradzę, moja suka to lubi, spać na śniegu przy -19 tez lubi. Także no cóż, witam w gronie ludzi nie nadających się na posiadaczy psów ;)
  20. [quote name='Alicja']u nas też było pata rei :diabloti: :roflt: :roflt: Melduję śnieg w cząstkowych ilościach tam gdzie nie napadało za mocno [B]Idę do pracy ocipieć ....mamy kurna BALIK[/B] :modla:[/QUOTE] Ja bym tam z małymi bachorzątkami nie wytrzymała. Dzieci mnie nie lubią i z wzajemnością :diabloti: Ale zawsze podziwiałam ludzi, którzy dają radę. :roll:
  21. [quote name='Diana S']Z Twojego opisu nie powinnaś miec psa "danej rasy," .... za duze wymagania .... ;)[/QUOTE] Czy ja wiem? Może rotek? W budzie da rade, nieufny, ma wyłacznik- potrafi wyluzowac, ale też potrafi się skupić na robocie i ruszyć zad. Uciekinierem nie jest. Raczej to psy terytorialne. Co do delikatności i zabawy- tu na ogół jak sobie wychowasz tak masz, albo raczej na ile pozwoli drugi pies. Mój potrafił szanować przestrzeń osobistą suki, chociaż potrafił się z nią nieźle potarmosić. Pies pojętny, szybko uczący sie, chociaż wcale nie łatwy. Pielęgnacja prosta jak budowa cepa. Chociaż z tym cieniem, to może być róznie, to są psy, bardzo wpatrzone w człowieka, dla swojego ludzia zrobią wszystko, ale nie są niesamodzielne. Także jak dla mnie w zasadzie spełnia wszystkie wymagania ;)
  22. [quote name='Besti']Tęskni? Czyli rozumiem że z rottkami miałaś styczność? Może Lucuś?:razz: [/QUOTE] A miałam takiego miałam gnojka :loveu:( i o psa mi chodzi :diabloti:) [IMG]http://i37.tinypic.com/2rr89dd.jpg[/IMG] Najwspanialszy pies jakiego miałam, pomimo problemów z agresją, brakiem socjalizacji i ogólnym zaniedbaniem. To było najmądrzejszy a zarazem najtrudniejszy pies z jakim przyszło mi się mierzyć. I kocham rotki dzięki niemu. Niestety był z nami krótko tylko 4 lata...pokonał nas rak jelita. :roll:
  23. [URL="https://lh4.googleusercontent.com/-OFippNEnRtk/UQmAXgkzjNI/AAAAAAAABFg/JvNmIPipX9M/s700/DSC_0992.jpg"]https://lh4.googleusercontent.com/-O...0/DSC_0992.jpg[/URL] aaaaaawwww so sweeet :loveu: :diabloti: szczurek fajny, chociaz z gryzoni to ja wolę jednak świnie morskie :evil_lol:
  24. [quote name='Alicja']dżisys ...zaczyna się serial Perwersyjna Pani Domu :diabloti: [B]Czy ktoś mógłby wpaść poprasować pranie do mnie ??[/B][/QUOTE] O to do mnie też od razu! Mam tego trochę, a nienawidzę prasować :roll: Luzia- bo z końmi to jest tak jak z psami. Miedzy zero a jeden jest różnica, miedzy 1 a 2 już niewielka, a miedzy 2 a tysiąćpińcet, to już i tak bez znaczenia, bo wtedy życia nie masz :evil_lol: a tak na marginesie, zauważyliście, że jak ktoś pomieszka w UK, albo gdziekolwiek indziej, to zaczyna wplatać w rozmoe po pl angielskie wyrazy? cyt. "[I] I w domu czesto kilka innych psow poniewaz [B]robi home boarding [/B]i ma [B]firme dog walking[/B], jest behaviorystka. Wynajmuje prywatnie ale i tak musiala miec [B]zgode od council[/B] na dog boarding itd. " [/I]To co nagle zapomnieli już jak się po pl mówi? Czy to takie trendy? :diabloti: A tak poza tym dzień dobry robaczki :loveu: Dzisiaj mi "wiater" prawie dach w stajni utrwal. TZ wziął dzisiaj urlop i kombinują z umocnieniem. Kocham taką pogodę :diabloti: --------------------------------------- a to tak a propo dogociotek i jedynie słusznych interwencji [IMG]http://i48.tinypic.com/9hqlnp.jpg[/IMG]
  25. ja tam w robocie nadrabiam zaległości :diabloti: Wieczorami trzeba zmywać i inne obowiązki domowe wypełniać :cool3:
×
×
  • Create New...