-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Malinko, rozrabiaj ile wlezie i niech Cię mimo to kochają ; )
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
Figunia replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tobisiu, jak Ciebie nie kochać...? Kciukuję mocno, by Pan jak najszybciej otworzył serce także i dla niego. -
Nero, mądry piesek. Trzymam za Ciebie kciuki!
-
Tez jestem zdziwiona, bo mowili, ze mieszkaja na 4.
-
Dobrze, ze Panow nic nie zraża i dają mu czas.
-
Tez wierze, ze tak bedzie. I że Panowie dadzą mu czas.
-
Biedny psiak. Chyba za dużo wrażeń w krótkim czasie. Na pewno sie uspokoi, tylko kiedy ...
-
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
Figunia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Może jeszcze ogon "zmężnieje"... Taki myszowaty też jest zresztą OK :) -
MYSZKA (teraz Masza) młodziutka mini wilczka już w DS
Figunia replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Słodki Myszor. Ma ujmujące pysio :) -
Elu, pieski podobne, można się pomylić. Dobrze, ze do Nero los sie w koncu uśmiechnął. Trzymam kciuki za całokształt a p.w. jego szczęśliwe życie.
-
Jeszcze złapać za kark i potarmosic, jak to zwykle robi psia mama. Basiu, niech Ci się wszystko zagoi, pozrasta nalezycie, bo cos za dużo tych zdrowotnych kłopotów.
-
Czytalam, ze po odrobaczaniu, biegunka to normalna sprawa, ale tutaj chyba trwa ona zbyt długo... Trzymam kciuki, by juz sam probiotyk pomógł Suni, choc wiem, ze głodówka to najlepszy lek na wiele problemow. Super, ze suczynka odważyła się przejść przez moskitiery. Dzielna malucha! Co jednak znaczy przykład i wsparcie statecznego rezydenta...:)
-
A ja Tobie Basiu za całokształt, za to, ze Jesteś :)
-
Pan został powiadomiony i przyjął decyzję ze zrozumieniem.
-
W swej relacji ze spotkania, podzieliłam się z "kochanymi i madrymi" Dogomankami, swymi obiekcjami, licząc na tą mądrą pomoc. Nie dostalam jej, bo ważniejsze okazało się to, ze ktoś może nie mieć dobrego zdania o związkach gejowskich. Priorytetem wiec jest, by publicznie napietnowac go i osmieszyc. Dyskusja zboczyła na złą drogę, gdyż ta kwestia nic do sprawy adopcji psa nie wnosi. Rozważania o wyższości jednych związków nad drugimi i o tym, gdzie jest więcej patologii, moim zdaniem nie ma sensu, chyba zeby ktoś uczciwie to policzył. Oczywistym jest, ze patologie wszelkiego rodzaju, zdarzają się wszędzie, na królewskich dworach, w Watykanie, na najwyższych szczeblach władzy, a także wsrod tzw. zwykłych ludzi. Zresztą, nie chce brać udziału w tej dyskusji, gdyż nie mam tak ogromnej wiedzy na ten temat. Jestem tylko skromnym, prostym człowiekiem i od brudow tego świata zawsze trzymałam się z daleka. Jeszcze tylko zwrócę uwagę na to, ze nigdzie nie napisałam ani też nie powiedziałam, ze Karata z tego akurat wzgledu, panom nie dam. Żeby podejść uczciwie do sprawy i nawet samej siebie nie oklamywac, zrobiłam taki test. Czy, gdyby Panowie byli braćmi, kuzynami, czy też zwykłymi kolegami, czy chciałabym powierzyć im Karata. Odpowiedź była taka sama. To nie bylby dom, co do którego mialabym 100% pewność, ze pies bedzie w nim szczęśliwy. Tak czuje i nic na to nie poradzę.