Prosze, prosze, prosze - dla dobra pieska - po to tu jestesmy - skupmy sie na tym, by jej pomoc. Tylko to jest wazne.
Ze lzami w oczach prosze- bez klotni, niepotrzebnej szarpaniny. Frania czeka na nasza pomoc. Trzeba sluchac rad doswiadczonych, madrych osob - tylko tak sie France pomoze.
Moj Franio odszedl w atmosferze klotni, podejrzen, oskarzen. Jeszcze wciaz przezywam Jego smierc...ale nie ma sensu tutaj pisac o tym.
Wierze jednak, ze gdyby WSZYSCY TAK SAMO mieli na uwadze Jego dobro, moglby zyc.
To tylko zbieznosc imion i Frani nie grozi usmiercenie, ale z klotni nic dobrego dla psa nie wynika.
Zatem jeszcze raz prosze - niech kazda Osoba zaangazowana w pomoc dla tej suni, pomysli uczciwie, rzetelnie i rozwazy w sercu - co tak naprawde bedzie dla niej najlepsze. Zeby zyla w mozliwie najlepszych warunkach i byla odpowiednio leczona.