Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23786
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Tego się nie spodziewałem :D Rozumiem, że to taki podstęp był :lol: No to wstawiam :)
  2. Wstawiam zdjęcia od danusidanusi :)
  3. To taka nieciekawa zima w pełni. Ta gorsza strona :unsure: I gdzie tu złota polska jesień? :( Współczuję bo mi się do śniegu nie spieszy ;)
  4. Tola, mówisz, że w pewnym wieku już trzeba? Racja, lepiej zapobiegawczo :) Czyli widzę, że nie tylko z Baja taka beksa :D Dana, nie wiem czy przesadzam z piszczeniem bo po raz pierwszy, w ciągu kilku lat jeżdżenia tam, wet zamknął drzwi z poczekalni do gabinetu :lol: Jotpeg, oczywiście, że będzie dobrze bo inaczej być nie może :) Spadł u Ciebie śnieg??? Ile? :wacko: Dziękuję Wam z Bajem i pozdrawiam :)
  5. Ryss, rozmowa z Tobą to jak kopanie się z koniem. Zawsze wiesz najlepiej nie pozostawiając miejsca na odrobinę niewiadomej czy (o zgrozo) jakiś kompromis. Dobrze, że tego boksera uratowałeś. Kończę dyskusję z Tobą. Twoim zwyczajem błysnę w jakimś obcym języku - arrivederci Ryss! Loczka, nie zrażaj się do akcji dogowych bo w 99,9% są one rozliczane :) Ale rozumiem co czujesz. Sam miałem podobną sytuację, choć nie związaną z Tiffani. Pytając o procedury by wymusić rozliczenie masz na myśli te oficjalne w realu czy wg zasad dogo? W realu nie wiem jak wygląda wgląd szarego człowieka w rozliczenia schronisk czy fundacji jeśli sami nie podadzą wystarczających szczegółów, a jeśli o dogo chodzi to właściwie nie ma żadnych procedur tego typu. Tym bardziej, że nie ma już moderatorów.
  6. Dobrze, że nie przytoczyłeś grzywacza chińskiego jako przykładu. Boksery to jasne, że do budy się nie nadają i w życiu bym się nie zgodził by mieszkał w budzie. Ale przez internet walczysz o jakąś Tiffani, której nigdy nie spotkałeś więc człowiek o tak złotym sercu na pewno przygarnął tego boksera lub co najmniej poszukał mu nowego ciepłego domu. Bo chyba nie pozwoliłeś mu odejść? Dziwi mnie to, że nie zauważyłeś u żadnego psa z podszerstkiem, takiego stanu, jaki ma miejsce latem i objawia się minimalnym podszerstkiem. Widziałeś na zdjęciu budę podszytą wiatrem? Chyba inne zdjęcia oglądaliśmy. Wiesz co w niej jest? Zaglądałeś do środka? Masz pewność, że nie jest ocieplona, dwuwarstwowa lub przynajmniej szczelna? Jesteś świadom istnienia chociażby desek z zakładkami, piórowpustów? Zbudowałeś kiedyś budę lub oglądałeś z bliska pod kątem czysto technicznym, a nie wizualnym? Inżynier-prorok od bud się znalazł. Twój avatar całkiem nieźle ukazuje Twój charakter i powód po co tu jesteś. Rozumiem mieć inne zdanie, ale dopowiadać sobie własne "fakty" i je publicznie komentować to chyba nie do końca to co ludzie chcieliby tu czytać. Trzymajmy się faktów, a nie domysłów. Funkcjonalność nie zawsze musi iść w parze z wyglądem. Ale po co ja się męczę pisaniem...
  7. O ile nie mamy do czynienia np z rasami północnymi to i u psów, i u suk, nawet tych mieszkających na dworze, latem dużo gorzej z podszerstkiem, ale nie będzie to pierwsza zima Tiffani na zewnątrz więc gwarantuję, że podszerstek wyrośnie do zimy, zgodnie z jej zegarem (kalendarzem?) biologicznym. Pies to nie drogowiec i zima go nie zaskoczy. Ale muszę przyznać, że masz bardzo dobry wzrok bo ja nie zauważyłbym, że pod "włosem właściwym" nie ma podszerstka, jest, a może są pióra lub łuski. Ciężko powiedzieć bo...włosy zasłaniają. Naprawdę nie masz już o co się czepiać?
  8. Już nie tylko Wujek Dobra Rada, ale i Wróżbita Maciej...
  9. Ogólnie ze wszystkim się zgadzam. Tylko panuje tu trochę dziwna atmosfera, niekorzystna dla DS. DS adoptował psa ze schroniska, a nie z dogo, ale dobrowolnie wszedł na wątek. Jakiś moralny obowiązek podania informacji o psie spoczywa na osobie oddającej psa do adopcji, a nie na osobie adoptującej bo ta po adopcji nie musi być w kontakcie z całym światem i udzielać wywiadów. Jeśli chce to chwała jej za to, ale ja raczej czekam na jakąś obiektywną ocenę obecnej sytuacji w DS przez osobę odpowiedzialną za adopcję. Wyczytałem, że to Pani Prezes schroniska, ale sam osobiście nie wiem więc tak nie twierdzę. Mam nadzieję, że nie tylko interesuje ją los oddanego zwierzęcia, ale też zrobi to z wdzięczności za okazane serce osób z tego wątku. Jeśli wszystko jest OK to mam nadzieję, że to uspokoi wiele osób, a jeśli nie jest OK to zostaną podjęte odpowiednie działania by jednak było OK. Jak się domyślam, schroniska pewnie nieczęsto "tłumaczą się" darczyńcom ze swoich decyzji i działań, ale też się domyślam, że niemała suma wpłynęła na konto schroniska właśnie od ludzi z tego wątku więc mam nadzieję, że schronisko pójdzie drogą wyjątku bo wszyscy byli byśmy wdzięczni za rozwianie naszych wątpliwości :) kinga_kinga7, jesteś założycielką wątku i podejrzewam, że masz kontakt z osobą odpowiedzialną za adopcję Tiffani. Czy możemy na Ciebie liczyć, że poruszysz ten temat i przekażesz nam wyniki? To chyba wreszcie zakończy te sprzeczki, a przecież tego wszyscy chcemy.
  10. Przyjemność po mojej stronie :) Sam jestem ciekaw skąd te jego śpiewy :) Podwójne dzięki :) Roger to nie taki pierwszy lepszy królik :P Baj dziękuje :) Może te terrierowate tak mają ;) Dziękujemy i pozdrawiamy :)
  11. Zgadzam się z Wami wszystkimi :D
  12. Dzisiejszy wyjazd :) Baj w drodze do weta :) Tradycyjnie musiał piszczeć całą drogę jak i cały pobyt u weta :D W poczekalni zainteresowało go kilka suczek ;) Wszystkie siedziały na kolanach swoich pań więc nic z tego. Suczka weta chodziła luzem, ale jak Bajutek się do niej zbliżył to dała mu do zrozumienia, że nie ma ochoty na tę znajomość ;) Później dzielnie dał sobie pobrać krew. Tu chodzimy po okolicy i czekamy na wyniki. Trzeba wyło wyjść na zewnątrz bo lamentów nie było końca ;) W końcu dostaliśmy wyniki. Wet określił wyniki na bardzo dobre, zwłaszcza w jego wieku, a przypomnę, że Bajutek ma już 9 lat. Z białymi krwinkami mogłoby być lepiej i to efekt jakiegoś osłabienia, ale nie ma się czym przejmować bo to minimalnie poniżej normy. ALT z kolei trochę za wysoki co by wskazywało na problemy z wątrobą, ale ponoć w tym wieku to raczej normalny wynik i wet powiedział, że jeśli koniecznie chcę to mogę podawać mu przez 3-4 tygodnie Essentiale Forte choć nie jest to konieczne. Będzie dostawał :) Dodał jeszcze, że normy podane na wydruku pochodzą sprzed ok 10 lat i są trochę nieaktualne ponieważ zmienił się sposób przyrządzania pożywienia i teraz m. in. ALT jest na wyższym poziomie więc jego norma może sięgać nawet nie 50, a już 80. Co nie zmienia faktu, że Baj i tak to przekroczył. Ale nieznacznie... O dziwo podróż z powrotem przebiegła bez jednego pisknięcia :D Wszystko tak tu opisałem i wkleiłem jakby Baj do adopcji był :lol: Jeszcze tylko brakuje skanu rachunku ;)
  13. Zobaczcie jakim MMS'em mnie dzisiaj zaskoczyła Pani Charliego :)
  14. Odpiszę tylko tak na szybko, a w najbliższych dniach postaram się o fotorelację ;) Jeśli jutro nie wydarzy się kto wie co lub zwyczajnie nie zapomnę nie dać Bajutkowi jedzenia to po południu jedzie na badania krwi :) Ares czuje się całkiem całkiem, jak pisałem wyżej :) Alfred biegająco-szczekający :) Sasza i Julian, jak na koty przystało, tylko śpią :) Roger ostatnio wystraszył kota sąsiadów, który uciekł od niego w popłochu, po czym drugi kot czaił się na niego i powoli się skradał więc Roger zaczął skakać w jego kierunku i kot zwątpił i się wycofał :D
  15. Napatrzeć się na zdjęcia nie mogę :) Jaka cisza, spokój...
  16. Tak jak się spodziewałem :( Ale przynajmniej próbowałaś. Jak by na to nie patrzeć - teoretycznie przesyłki trzeba sprawdzać przy odbiorze, a większość ludzi i tak tego nie robi. Jak po raz pierwszy wysyłałem kosmetyki to też chciałem "listem", a pani na poczcie powiedziała, że muszą iść paczką. Też mi wielka różnica bo nic się nie zmieniło, tylko na kopertę nakleiła tę adresówkę od paczek. Mało tego bo jeszcze na początku chciała też bym wysłał to "paczką specjalną" (czy jakoś tak) bo zawiera ciecz, która może wypłynąć i poniszczyć inne przesyłki więc koszty takiej paczki (ze względu na ryzyko) są znacznie wyższe. Niech dochodzi do pełnej sprawności i czekamy na rozbiegane fotki ;)
  17. Najważniejsze by pomagało :) Z suchego Pedigree przeszliśmy na gotowane i znowu na Pedigree, które jednak mu najlepiej smakuje. W końcu polecane przez najlepszych hodowców :D Właśnie chyba coś go wspomogła bo jest bardziej ożywiony. A może to tylko taka chwilowa co jakiś czas powracająca poprawa. Mam nadzieję, że jednak pomaga :)
  18. A po moim niebie jeszcze żadne ptaki nie odlatywały na zimę w tym roku :) http://i61.tinypic.com/fla4p1.jpg Ale sowa! Apetytu mi narobiłaś :) Skoro Murzynek ma talent do ich odnajdywania to może pożyczysz mi go na jeden dzień? ;) http://i62.tinypic.com/29b1pie.jpg Naprawdę rozmyślają po co te porządki :D
  19. Tylko, że można było to zrobić np w mailach do schroniska i efekt mógłby być lepszy niż tu. Bardzo dobrze zrobiłaś z tak szybką wizytą PA. Jak sama piszesz - zgodziłaś się więc buda sama w sobie jeszcze nie oznacza horroru. Ważni są ludzie. Pies z podwórka może skończyć na łańcuchu, a pies z domu może skończyć na balkonie, w kotłowni lub wypuszczany luzem na miasto/wieś i wpuszczany jak wróci bo się na spacer wychodzić nie chce.
  20. Napisałem ogólnie "nie można", nie "nie możesz". Nie znam przypadku tamtego psa, ale możesz mieć rację. Ale co teraz można zrobić? Chyba już nic. Jeszcze niedawno można było chociaż zachować kontakt z Domkiem Tifci, jakoś służyć radą czy czymkolwiek, albo chociaż przynajmniej mieć o psie informacje z pierwszej ręki. Zabrakło "odrobiny" dyplomacji. Może przynajmniej satysfakcja co niektórym została, że napisały co myślały, ale teraz mogą sobie myśleć wszystko na temat przyszłości psa. To fakt, ta rozmowa nie ma sensu bo wszystko zostało napisane w tym temacie. Jednak jeśli będziesz tak miła to proszę byś mi odpowiedziała na to: Nie widziałem tu żadnych miłośników bud, a jedynie osoby, które budy dopuszczają jako miejsce uratowanego psa. W tym ja. Jeśli je nazywasz miłośnikami to i mnie więc gdzie ja broniłem jakichś keneli czy piwnic?
  21. Chodzi Ci o hotel u Czarodziejki? Teraz rozumiem. To niby taka nasza obecna modka, ale tylko teoretycznie bo przecież już nigdzie się nie udziela więc wydaje mi się, że po prostu lista modów jest nieaktualizowana. Z resztą mniejsza o to bo właściwie straciliśmy wszystkich modów. Byłem na wątku Szarika, jak i na wątku Kasetki - jego koleżanki. Z resztą pracowałem w Psanatorium w tym okresie kiedy te dwa ONki tam przyjechały i przez cały ich pobyt tam więc znałem te psy osobiście.
  22. A co to ten "Czarodziejski raj"? To jakieś konkretne miejsce czy określenie np teraz domu Tiffani? Psów z możliwymi chorobami jest w Polsce cała masa i trudno byłoby znaleźć im wszystkim typowe domy. Wiem, że to im się należy, ale trzeba też spojrzeć na realia. Schroniska są przepełnione więc lepsza buda we własnym domu niż buda w schronisku. Wiem, że tu dochodzi jeszcze sprawa wątku na dogo i pewnej wspólnej decyzji. Stało się jak się stało i teraz nie można obwiniać za to DS. Niestety...
  23. Przykro mi, ale było to m. in. o Tobie. Nigdy nie widziałem Cię na żadnym wątku gdzie aktualnie panuje spokój. Na tych z kłótniami wręcz przeciwnie. A, że nie latam po wszystkich kłótniach to nie znam wszystkich osób biorących w nich udział. To słowo faktycznie rzadko spotykane na dogo. Ale o jedno słowo się czepiać? To nawet nie było określenie osoby a treści jej wypowiedzi. Nie chodzi mi o różnicę poglądów, ale o to, że w krótkim czasie wątki przestają być danego psa, a stają się miejscem wojny o wszystko, po czym są likwidowane...ze szkodą dla tego psa. O to mi tylko chodzi. By nie przekraczać tej granicy. Dobrze to znasz z wątków chociażby Buni, Kajko czy Dżekiego. Nie mówię też, że to Ty miałaś w tym największe "zasługi", ale jednak. Ja się nie próbuję wywinąć - u Buni też co nieco napisałem, ale potem zrozumiałem, że nie warto. Z kilku powodów. Ale to nie wątek Buni bym się o tym rozpisywał.
×
×
  • Create New...