-
Posts
23786 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
17
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Maciek777
-
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pod moim adresem. Nie czuję się bym na nie wszystkie zasłużył. Również ja chciałem Wam podziękować za zaufanie i możliwość poznania Pandki i Kluski. Super psice, ale Wy to już wiecie. I to Wy je wyciągnęłyście ze schronu. Nowy tytuł wątku jest...poruszający... -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Maciek777 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ci. Gdyby nie choroba to mogłaby pożyć jeszcze 2 lata bo miała co prawda 15, ale była w świetnej formie. Życie jest niesprawiedliwe, ale przynajmniej udało się ją ochronić przed dużo gorszym końcem i tym się pocieszam. -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Maciek777 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Miesiąc temu Panda trafiła do weta z bólem łapki. Zdiagnozowano nowotwór kości. Udało się jej uśmierzyć ból by mogła normalnie chodzić. Tydzień temu znowu z nią byłem w lecznicy bo miała przyspieszony oddech. Weterynarz zdiagnozował przerzuty do płuc i zbierającą się w nich wodę. W ciągu miesiąca ze zdrowego psa robiącego kilometry po lesie zrobiła się schorowaną staruszką. Dzisiaj była na eutanazji... Jeśli ktoś chce więcej szczegółów to może zajrzeć na jej wątek - od posta z rentgenem w dolnej połowie strony. https://www.dogomania.com/forum/topic/135071-klusia-odeszła-za-tm-i-pandusia-wątek-zbiorczy/page/105/ Brak mi słów... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Z trudem to piszę, ale Panda odeszła. Wieczorem byłem z nią w lecznicy na eutanazji. Chwilę przed wyjazdem konsultowałem się z Panią Danką. Wspólnie stwierdziliśmy, że nie możemy narażać Pandy na dalsze i to jeszcze większe cierpienia. Nawet czekanie do jutra było wielkim ryzykiem. Skąd taka decyzja? Już rano było coś nie tak z tym niedojedzonym śniadaniem bo zwykle to rano zjadała wszystko i jeszcze chciała więcej. Po powrocie z pracy im dłużej z nią przebywałem tym więcej niepokojących sygnałów odbierałem. Oddech miała przyspieszony i niespokojny. Nie chodziła już w tym wolniejszym tempie co przez ostatnie kilka dni, a jeszcze wolniej i częściej się zatrzymywała. Pod wieczór, gdy podawałem jej tabletkę w kawałku mokrej karmy to ledwo zjadła i to dopiero po chwili. Powyższe objawy nie pokazują, że nagle jej stan się bardzo pogorszył, ale to, że jej zdrowie znowu zaczęło podupadać więc nie było sensu czekać aż będzie cierpieć jeszcze bardziej. Zwłaszcza, że lepiej by już nie było. I tak jej wet prowadzący powiedział w poniedziałek, że obojętnie kiedy się na to zdecyduję to nie będzie zła decyzja. Wetka, która ją usypiała też nie miała wątpliwości i mówiła, że Panda już łapie każdy oddech i nie warto by było dłużej czekać. Decyzja była bardzo ciężka, jak i ciężko jest teraz gdy już jej nie ma, chociaż jeszcze to do mnie w pełni nie dotarło. Ale czuję też ulgę - że już się nie męczy i oszczędziliśmy jej o wiele większego cierpienia, które mogło przyjść nawet już dzisiaj w nocy. Najważniejsze, że Panda jest wolna od bólu i tylko to się liczy. Życie jej nie oszczędzało. Chociaż samo odejście z tego świata miała łagodne. Ja wierzę, że jej życie na tym się nie zakończyło i nie mam na myśli tylko życia w naszej pamięci. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że pozwolę :) Myślę, że dobrze. Raczej bez zmian od niedzieli. Rano jak zwykle twardo spała. Nie wiem tylko czy zjadła mniej czy ja nałożyłem jej więcej niż zwykle. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Do odczytania tego zdjęcia chyba po prostu trzeba się kierować treścią ostatniego opisu z lecznicy. Wet mi chwilę opowiadał co na tym zdjęciu widać, ale nie znając fachowego języka nie udało mi się tego zapamiętać. Tak też zrobię i pozwolę jej być na tym dworze cały czas, o ile nie zauważę, że jest jej zimno czy coś. Chciałoby się mieć ją na oku gdyby coś złego miałoby zacząć się dziać, ale na dworze jest po prostu mniejsza szansa, że w ogóle to coś złego się zacznie. Teraz role się odwróciły i to ja się cieplej ubieram by spędzać z nią więcej czasu... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Ja w zasadzie nie decyduję. Decyduje sama Panda. Wczoraj zabrałem ją na noc do domu by mieć ją na oku. Wychłodziłem pokój, porozkładałem mokre ręczniki (jak pisała Tyś(ka)), a ona w nocy chciała wyjść. Wyszliśmy, załatwiła się i stanęła przy drzwiach od kojca. Wołałem ją to zrobiła kilka kroków do mnie i znowu do drzwi. Tak kilka razy. Więc jej otworzyłem. Chwilę posiedziałem przy niej, pogłaskałem, po czym ona weszła do budy. Nie wiem czy fizycznie jest jej lepiej w kojcu (czy nie za chłodno), ale psychicznie na pewno lepiej czuje się na zewnątrz niż w domu. Przed chwilą przyszły te zdjęcia RTG klatki piersiowej i łapki. Niestety nie znam się na tyle by móc odczytać zdjęcie klatki jakoś fachowo. Co do zdjęcia łapki to ciemniejsze pole w środku kości świadczy o postępującym procesie nowotworowym i zdaniem weta jest duża różnica między zdjęciem sprzed miesiąca, a obecnym. Chociaż wszyscy wiemy, że teraz to nie łapka jest głównym problemem... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tak jak wczoraj czyli dobrze jak na stan zdrowia. Śniadanie zjedzone, ogonem pomachane:) Teraz takie zwyczajne gesty z jej strony bardzo cieszą. Chociaż kolacje zjadła do połowy. Podejrzewam, że to dlatego, że dostała ją w domu, a w domu niedojadanie nigdy nie było czymś niezwykłym. Całe życie na dworze robi swoje... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Też mam taką nadzieję. Teraz jest w domu. Nie śpi tylko leży sobie spokojnie. Jest trochę słabsza niż rano. Nie wiem czy to pora dnia ma znaczenie czy co. Już myślałem, że Cię nie ma. W takiej sytuacji ciężko napisać coś mądrego. Jeśli chcesz to po prostu pisz co myślisz. DZIĘKUJĘ. Trzeba przyznać, że i tak zdrowie generalnie dopisywało jej do tej pory. Spędzam z nią jak najwięcej czasu mogę, ale też nie bez przerwy bo domyślam się, że ciągłe bliskie towarzystwo może być męczące. Trochę się boję podawać jej przysmaki by może nie nasyciła się nimi i odmawiała zjadania normalnych posiłków. Już nie wiem co myśleć. Z resztą i tak od czasu bolącej łapki, dostaje wyłącznie mokrą karmę (puszki, batony, gotowane) bo suchego zwyczajnie już nie chciała, nawet gdy tabletki przeciwbólowe spisywały się bardzo dobrze. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
U Pandy dobrze, tzn oddech płynny, nastrój dopisuje, śniadanie zjedzone w całości:) Oby jak najdłużej tak pozostało. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Z kości. Z łapki. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tu nie ma za co dziękować... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Zapomniałem dodać. W sobotę rozmawiałem z Panią Danką (danka488) i umówiliśmy się, że ważniejsza jest jakość życia, a nie długość i jeśli weterynarz będzie uważał, że już czas to nie można jej dłużej męczyć. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Wróciliśmy. Od razu powiem, że sytuacja jest właściwie beznadziejna. Nie wiem od czego zacząć więc opowiem po kolei co się działo. Był wet prowadzący i obejrzał sobotnie zdjęcia. Dla porównania zrobił jeszcze aktualne plus zdjęcie łapki. Płuca wyglądają na zaatakowane nowotworem i jest w nich płyn. Kość łapki też się zmieniła, na gorsze. Tu też podejrzenie nowotworu. Wet zapisał mój adres mailowy i mogę się spodziewać przesłania tych zdjęć. Później zrobił USG by zlokalizować płyn i oszacować ile go jest. Jest przy sercu ok 150 ml. Na zdjęciu USG go widać - dolna i środkowa "plama" to serce, a górna "plama" to ten płyn. Były próby ściągnięcia tego płynu, ale był za gęsty. Udało się tylko ok 2 ml i pod mikroskopem też okazało się, że to może być nowotwór. Jak widać - wszystko wskazuje na nowotwór. Panda dostała Furosemid w tabletkach. Spytałem wprost ile czasu jej zostało. Odpowiedź nie była prosta - może kilka dni, może miesięcy. Po prostu jak zobaczę, że leczenie przestaje pomagać i idzie ku gorszemu to już będzie ten czas. Powiedział, że obojętnie kiedy bym się na to nie zdecydował to nie będzie zła decyzja bo ona i tak nie wyzdrowieje. Jakiś większy stres może wywołać u niej atak duszności z którego nie wyjdzie. Wet doradził, że może warto poczekać np 2 dni i obserwować reakcję na leki. Wracając do domu miałem dylemat czy się nie cofnąć, czy nie zdecydować się na eutanazję już dzisiaj skoro czuje się jeszcze całkiem nieźle. Może nie warto ryzykować taką męczarnią dla nie wiadomo nawet ilu dni. Dalej mam ten dylemat. Co Wy byście wybrały? Ja na razie sobie założyłem, że skoro jest pogodna, kontaktowa, nie męczy ją jakoś bardzo oddychanie i przede wszystkim ma apetyt to może warto odłożyć tę decyzję, ale jeśli tylko straci apetyt to nie czekam ani dnia dłużej. Chociaż nie wiem, może się mylę, może lepiej zadziałać zapobiegawczo by ją ochronić. Po powrocie do domu (przed chwilą) zaczęła kaszleć / odkrztuszać przez minutę czy dwie. Trwało to jak wieczność. Nie jakoś bardzo intensywnie, ale wcześniej tego nie robiła. Zadzwoniłem do weta. Powiedział, że odkrztuszanie jest normalne i o ile jakoś bardzo jej to nie męczy to nie musi zapowiadać końca. Powiedział, że pewnie się zestresowała całym wyjazdem i nazbierało jej się wody i mam jej podać Furosemid, zadziała w pół godziny. Zjadła bez problemu. Uspokoiła się. Teraz śpi. Za chwilę do niej zajrzę. Rozliczenie: Stan z 14 grudnia: +1280 zł 16 grudnia: -65 zł za wizytę w lecznicy 16 grudnia: -25 zł za paliwo Stan na chwilę obecną: +1190 zł -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, że zaglądacie, doradzacie i w ogóle. Dzisiejsze zastrzyki podane. Panda prawie cały dzień przespała. I dobrze, niech regeneruje siły. Kiedy nie spała to chodziła całkiem sprawnie. Kolacja zjedzona i aż chciała więcej:) Cieszy chociaż to... No i to, że oddech zrobił się płynniejszy - delikatniejszy. Do mnie od paru godzin zaczyna docierać w jakim ona jest stanie. Boję się Świąt bo wtedy przez 3 dni znikąd pomocy. Już to przerabiałem rok temu z moim kotem Sylwestrem - małym, białym, który, jak może pamiętacie zdjęcia, podgryzał Pandę po łapkach. Jutro po południu jedziemy do lecznicy więc pod wieczór tu napiszę. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Panda poszła spać o 23. Przed 1 i po 3 w nocy się budziła i kręciła po pokoju. Byłem z nią na dworze, ale nic nie robiła. Chciała wejść do kojca więc jej otworzyłem, a ona wskoczyła do budy więc już tam została i wyjątkowo zostawiłem otwarty kojec. (Na noc zawsze jest zamknięty). Pomijając to, że ona lubi towarzystwo psów to wydaje mi się, że na dworze po prostu łatwiej jej się oddycha. Rano na szczęście śniadanie normalnie zjadła. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Dziękuję. Też nie wiem co tu napisać... Właśnie przed chwilą Panda dostała jeść. Na szczęście zjadła:) Widocznie pomogły zastrzyki bo oddech też trochę zwolnił - z 50 razy na minutę (rano) do 40. Chociaż wciąż ruchy klatki piersiowej są takie "gwałtowne", a nie płynne. Nocuje w domu, w swoim kącie. -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Maciek777 replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
Tak się cieszę, że macie się dobrze:) Zwłaszcza, że ostatnio same złe informacje o zdrowiu ludzi i zwierząt... Pan Norek na tych zdjęciach wygląda jak jakiś młodzieniec:) Pan Pączek również elegancko:) Czy obcinanie Pączkowych pazurów było konieczne? Od czego są meble w domu?;) I my pozdrawiamy w ten jesienny dzień... -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Lek w końcu zaczął działać chyba po dwóch dniach i wydawało się, że będzie stabilnie, a tu przedwczoraj Panda zaczęła mieć przyspieszony oddech. Nie wiedziałem o co chodzi, czy jednak ją tak boli czy co jest powodem. Wczoraj się pogorszyło i wieczorem przestała jeść. Myślałem, że to skutek uboczny Trocoxilu bo dopiero wtedy zacząłem o tym czytać, że może on szkodzić na serce. Dzisiaj rano pojechałem z nią do weta. Jest bardzo źle. Panda miała obniżoną temperaturę. Po osłuchaniu trzeba było zrobić rentgena. Zdjęcia wykazały, że płuca wyglądają beznadziejnie - tak je określił weterynarz. Wygląda to na przerzuty. Do tego zbiera się w nich płyn i stąd te problemy z oddechem. Niestety nie było weta prowadzącego, który najlepiej tam zna się na radiologii itd więc musimy przyjechać jeszcze raz w poniedziałek by obejrzał zdjęcia, postawił swoją diagnozę i powiedział co dalej. Póki co Panda dostała zastrzyki, które usuną płyn z płuc i pomogą jej oddychać. Jutro znowu je dostanie - w domu. A jak ona się przez to czuła w ostatnie dni? O jedzeniu pisałem, a z zachowania była jakaś nijaka - ani nie osowiała ani nie specjalnie szczęśliwa w żadnym momencie - taka neutralna więc mam nadzieję, że aż tak jej to nie męczyło. Jednak co ciekawe, a wtedy tego nie rozumiałem do końca - ona co kilka godzin podchodziła do mnie i o coś prosiła. Myślałem, że o wyjście na dwór. Teraz wiem, że ona prosiła o pomoc, zupełnie jak wcześniej mój pies Morgan, któremu również zbierał się płyn w płucach. Nigdy w żadnej innej sytuacji żaden znany mi pies nie prosił w ten sposób o pomoc jak one dwa. Może warto zapamiętać. Ale już wracając tylko do Pandy to czekamy na poniedziałek. Po południu, po pracy, jedziemy do weta. A jeszcze miesiąc temu robiła z nami kilometry po lesie i nie miała problemów z oddychaniem... Jeśli są to przerzuty, które dały o sobie znać tak nagle to priorytetem jest jakość jej życia by nie cierpiała. Mam nadzieję, że wet będzie w stanie to w poniedziałek określić. Przepraszam, że o tym mówię, ale sytuacja jest bardzo ciężka i trzeba liczyć się ze wszystkim. Dzisiejszych zdjęć RTG nie mam bo to zdjęcia cyfrowe i dopiero wet prowadzący mi je prześle w poniedziałek. Panda w tej chwili jest w kojcu - śpi w budzie z Alfredem. W towarzystwie psów zawsze było i jest jej raźniej, a, że jest względnie ciepło to nie widzę przeciwwskazań. Tym bardziej jest jej wygodniej bo kojec jest otwarty więc wychodzi na siku kiedy chce, a przez te zastrzyki musi często. Po powrocie z lecznicy jeszcze nie chciała jedzenia - podeszła do miski, pomlaskała jakby chciała, ale jednak nic nie wzięła. Mam nadzieję, że ten płyn zejdzie jej na tyle, że wieczorem coś zje. Nie wiem już czy o czymś nie zapomniałem więc jeśli coś jest niejasne to pytajcie, proszę. Głupio mi po takich informacjach pisać o pieniądzach, ale inaczej później się pogubimy. Rozliczenie: Stan z 9 grudnia: +1405 zł 14 grudnia: -100 zł za wizytę w lecznicy 14 grudnia: -25 zł za paliwo Stan na chwilę obecną: +1280zł -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Łapka z wyglądu wydaje się być bez zmian, co potwierdza też mierzenie. Dzisiaj jednak byłem z nią u jej weta bo chodziła gorzej niż wczoraj. Wet mówił, że to już się nie zmniejszy. Byle tylko nie rosło lub rosło jak najwolniej. Teraz daje się wyczuwać, że Panda w tym miejscu ma nieregularną powierzchnię kości - czuć w dotyku jakby jakieś grudki czy opiłki. Wcześniej nie dało się tego wyczuć prawdopodobnie przez opuchliznę. Za wcześnie było na kolejne RTG więc dzisiejsza wizyta zakończyła się na samym wdrożeniu nowego leku przeciwbólowego - Trocoxil. Ma długotrwałe działanie więc aż tak nie będzie obciążał jej wątroby. Cena też adekwatna do wydajności, ale to i tak taniej niż codzienne podawanie zwykłych tabletek. Cena na paragonie to cena za jedną sztukę tej tabletki. Niestety nie mieli na Pandy wagę (11 kg) więc tę tabletkę podzieliłem na 3 porcje czyli powinna wystarczyć na dwa i pół miesiąca. Dzisiaj dostała pierwszą. Liczę, że jutro, Pandę nie będzie już bolało... Pamiętam ten lek z czasów pracy w hotelu dla zwierząt i ładnie się wtedy sprawdzał. Rozliczenie: Stan z 28 listopada: +1580 zł 09 grudnia: -150 zł za wizytę w lecznicy 09 grudnia: -25 zł za paliwo Stan na chwilę obecną: +1405 zł -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Tak, te tabletki. W sumie to dostała ostatnią w piątek. Dzisiaj lekko utyka. Nie wiem jak to jutro będzie. Gdyby jej się pogorszyło to oczywiście pojadę z nią do weta, ale może zatrzyma się to na tym poziomie to też byłoby dobrze. Wiadomo, że te tabletki też szkodzą. I nie wiem co ona może mieć na łapce, ale nie przypominam sobie by wet używał takich nazw. Pamiętam, że podejrzewał zmiany nowotworowe lub ostre zapalenie. -
KLUSIA i PANDUSIA obie biegają za TM :(:(
Maciek777 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Czuje się dobrze czy nawet bardzo dobrze. Mam świadomość, że to przez działanie tabletek, które dostaje. Jest wesoła, normalnie chodzi, czasem nawet bardzo szybko. Jakby jej nie zatrzymywać to latałaby po schodach:) Zgrubienie na łapce pozostaje w niezmienionych rozmiarach - dobrze to i źle. Ma apetyt choć tak jak przez pierwszy tydzień choroby dostawała suchą (ale moczoną) karmę pół na pół z puszką, tak teraz już wybrzydza i bez puszki prawie nie rusza jedzenia, ale jak tylko jest dodatek puszki czy mielonki to od razu zjada... Smaczki też je bez problemu. Wszystko fajnie tylko co się stanie po odstawieniu tabletek:/ -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Maciek777 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Cieszą takie wiadomości:) Zwłaszcza o cudzie! I jak domek dla psa patologii? Jesteś na chodzie? I tego się trzymaj! Lepiej bym tego nie ujął:) -
Miniaturowa sunia na stałe w DT. 27.12.2021 [*]
Maciek777 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Gratuluję! Ale cieszą takie wieści:) Więc jadą na długie ferie zimowe;) Na zdjęciach wydają się być bardzo spokojne i ufne. Wiadomo już czy to jest jakaś choroba?:/ -
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
Maciek777 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Stadko bardzo dziękuje i również pozdrawia:)