Też jestem przerażona zachowaniem Etny. Myślałam, że ona niszczy, kiedy zostaje całkiem sama a tu okazuje się, że nawet pod obecność domowników. Niektóre moje tymczasy czasem coś niszczyły ale to zawsze wtedy, gdy zostawały same w domu. Straszna jest taka sytuacja, gdzie non stop trzeba mieć oczy dookoła głowy. No i najgorsze, że będzie problem ze znalezieniem jej domu z takim zachowaniem.
LILU, może ja zamówię jakieś szarpaki, żeby miała się czym zająć? Czy ona potrafi się bawić jakimiś maskotkami albo zabawkami? Może tym by się zainteresowała i odwróciłoby to jej uwagę od rzeczy osobistych?