Jump to content
Dogomania

Sara2011

Members
  • Posts

    9850
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by Sara2011

  1. Musi zadzwonić TEN telefon w koncu. Ale mam wyrzuty sumienia że wpakowałam takiego dorodnego piesa Anetce. Myślałam, że będzie wiekszy odzew a tu na razie żadnego (od jednej głupiej wiadomości, chyba od dzieciaka).
  2. Miał być golden i collie a tu się nagle owczar zrobił.
  3. Tak, wyróżnione i podbijane. Sama nie wiem o co chodzi i to zarówno o Strusia jak i Emi-zero zapytan ;(.
  4. Właśnie rozmawiałam z Panią i poinformowałam o pozytywnej decyzji. Państwo przeszczęśliwi. Prawdopodobnie pojadą po Axela w przyszły weekend do Murki. Pojechaliby wczesniej bo już nie mogą się doczekać ale ze względu ze i Pani i Pani brat pracują najbardziej optymalnie będzie pojechać w weekend, tym bardziej że rozważają nocleg gdzieś po drodze i być moze podróż będzie trwała dwa dni.
  5. Hmmm, na badaniach zawsze wzrok mi wychodzi perfekcyjny ale chyba teraz coś zaszwankowało bo zobaczyłam coś innego. To przepraszam za "przekręcenie" słów i błędną interpretację.
  6. Nie Ewelciaaaa, czar nie pryska, wprost przeciwnie i postanowiłyśmy z Tolą wyadoptować Axela do tego domu. Dwa istotne wymagania: adopcja w Polsce i brak małych dzieci są spełnione.Do tego dojdzie moc miłości do psa, Państwo będą o Axela dbać i rozpieszczać, tego jestem pewna. Owszem, pełnią szczęścia byłoby wysokie ogrodzenie ale nie ma i trzeba będzie tu zachować szczególną ostrożność. Ale to są dorośli ludzie i wszystko to rozumieją . W razie "w" Axel zostanie wyposażony w adresówkę i chip zostanie zarejestrowany na Państwa w bazie. Pies może uciec nawet będą wyprowadzany na smyczy, może się wyrwać, dlatego jak wspomniałam trzeba zachować szczególną ostrożność. Rozumując tym tokiem, najbezpieczniej byłoby wyadoptować Axela do kojca, tam byłby bezpieczny i się nie wydostanie ale przecież tego nie chcemy dla żadnego psiaka.
  7. Miłka jest niesamowita, jaka metamorfoza w stosunku do tej suni ze zdjęć ze schroniska. Szczęśliwa, cudna sunieczka. Oby Cię ktoś pokochał tak prawdziwie...
  8. Poker, ja to samo odczuwałam rozmawiając z Panią przez telefon. Oni już kochają Axela. Axelek ma jeździć z nimi na wakacje. A to jak Pani opowiadała o Jogisiu to mnie wzruszyło niezmiernie, jak go kochali, jak go leczyli wszelkimi sposobami , jak urna z prochami Jogisia stała przez kilka tygodniu w domu w salonie bo nie mogli się z nim rozstać, on był dla nich wszystkich najważniejszy. Czułam że to mega psiolubna rodzina.
  9. No właśnie, zawsze jest to "coś", nigdy nie może być tak na 100% bez zastrzeżeń. Kwestia, czy Axel faktycznie będzie miał tendencje do ucieczek. Na początku nawet mowy nie ma aby go spuszczać ze smyczy. Ale może jakby poznał i pokochał swoją rodzinę to nie uciekałby. Pamiętam, ze kiedyś miałam taki sam dylemat jak wyadoptowywałam Pestkę do domku pod Oświęcimiem. Tam w ogóle nie było bramy od frontu, była dopiero w planach. I było mnóstwo głosów na nie , aby nie dawać do tego domku właśnie z powodu braku tej bramy. A potem okazało się, że Pestka dobiegała do tego miejsca, gdzie nie było bramy i ani kroku dalej poza podwórko. Wszystko kwestia ostrożności i obserwacji zachowania psa.Nawet jak jest ogrodzenie, to ktoś może nieopatrznie zostawić otwartą furtkę i pies też może nawiać. Hmmm, sama nie wiem . Co o tym myślicie?
  10. Ja również w pogotowiu... Coś Poker długo nie ma.
  11. Poker już pewnie w drodze na PA. Trzymam kciuki:)
  12. Jak rozmawiałam pierwszy raz z Panią to jakoś dogłębnie kosztów transportu nie poruszałyśmy bo nie wiadomo czy to ten domek będzie. Owszem, coś tam było wspomniane , Pani powiedziała że może ktoś do połowy drogi by podjechał a oni wyjadą też do połowy drogi. Ale nie poruszałam kwestii jakiegokolwiek ponoszenia kosztów. Ale jak dzisiaj Pani do mnie zadzwoniła zmartwiona, że nikt nie dzwoni aby się umówić na PA, to powiedziała że sprawdzali odległość i że to ok.500km i tak rozmawiali, ze być może pojadą po Axela sami, bo nawet nie zakładają , ze Axel może do nich nie trafić a bardzo na niego czekają.
  13. Poker, jeśli możesz to zadzwoń i umów się na PA bo Pani do mnie dzisiaj dzwoni przerażona, że nikt do niej jeszcze nie dzwonił :)
  14. Murko, jak wysoki jest u Ciebie płot/ogrodzenie? Jakiej wysokości musiałby być aby go Axel nie pokonał? Możesz coś podpowiedzieć? Czy jak się Axela spuści ze smyczy to on zaraz chce przeskoczyć płot?
  15. Poker, to są informacje o Axelu: · Waga 33kg (ale jest dosyć chudy więc nie jest to docelowa waga-będzie większa), · wiek 2-3 lata (wet Murki ocenił go na 2 lata) · wykastrowany · opis: miły, przyjazny, pro-ludzki, sympatyczny, wesoły, przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt, beztroski, pełen energii, rozkosznie niezdarny, gaduła (dość szczekliwy), w głowie mu tylko zabawa, szaleje, biega, uwielbia aportować, ugodowy charakter, zero dominacji · „pociąga” go drób więc domek bez ptaków, ma instynkt myśliwski, tropiciel z niego · kotki go nie interesują · stara się już zachowywać czystość w boksie ale nie mozemy zagwarantować że nie będzie "wpadek" · nie polecany do małych dzieci ale tylko ze względu na energię i żywiołowość · potrafi wspinać się po płotach
  16. Zaraz przygotuję wszystko co wiem o Axelu a nr telefonu to wysyłałam na PW ale wyślę jeszcze raz.
  17. W weekend będzie wizyta PA dla Axela. Domek pod Wrocławiem. Wizytę zgodziła się przeprowadzić Poker, której bardzo serdecznie dziękujemy :)
  18. Oh my God! Ale się uśmiałam :). Ale amory, zastanawiam się co będzie dalej:) LILU, a co to za amant? Chyba trzeba będzie wyadoptować ich razem bo złamiemy im serca :). Baaaaardzo słodkie psiaczki.
  19. Tak, jest już odzew z ogłoszeń.
  20. Bardzo Wszystkich przepraszam, że tak zwlekałam z napisaniem tego co za chwilę napiszę ale chciałam na spokojnie rozważyć wszelkie za i przeciw. Fala, która przelała się przez wątek sprawy nie ułatwiała . Decyzja nie była łatwa. Zasięgnęłam opinii wielu osób z Dogo (głównie deklarowiczów ale nie tylko) dotyczącej tej adopcji co niestety jeszcze bardziej wprowadziło mętlik do mojej głowy. Wiem, że za chwilę zostanę zlinczowana bo wiele osób się ze mną nie zgodzi i postąpiłoby inaczej. Moja (ale nie tylko moja) decyzja jest taka, że nie podejmę się adopcji zagranicznej. Nie wiem czy Axel kiedykolwiek mieszkał w domu, czy nie niszczy, czy nie wyje, czy zachowuje czystość. Wiemy za to, ze jest bardzo energiczny co przy jego gabarytach nie jest dobrym połączeniem z małym dzieckiem, szczególnie 7-miesięcznym i nie ma tu znaczenia czy to chodzi o Szwecję czy Polskę. Robiąc olx dla Alexa wyraźnie zaznaczyłam, że nie jest to pies do domu z małymi dziećmi, link do ogłoszenia poniżej: https://www.olx.pl/oferta/piekny-mlody-axel-w-rozmiarze-xxl-czeka-na-dom-CID103-IDiMO3p.html Nie podołam też ani finansowo ani czasowo ani organizacyjnie, gdyby Axel nie spełnił oczekiwań i trzeba by go było odebrać ze Szwecji i przetransportować do Polski a byłyby to niemałe koszty. Tylko odległość od Murki do Świnoujścia to ok.900 km, w dwie strony daje to 1800km, mozna policzyć ile wyjdzie sam transport + koszt promu itd. Być może odrzucam ofertę wspaniałego domu, być może… Pewnie będę nie raz myślała, czy postąpiliśmy dobrze czy nie. Przepraszam za to, nie jest mi z tym wcale dobrze. Ewelcia wzbudza moją sympatię, jest bardzo zdeterminowana co do Alexa (chociaż ten nacisk coraz mniej mi się podoba) , zapewne ma wielkie serce tylko…..że ja szalonego i rozbrykanego Alexa nie widzę w jej domu . Nie wierzę, że przy trójce małych dzieci można zapewnić codziennie takiemu psu jak Alex wystarczającą dawkę ruchu i energii a jemu 5 minut spaceru na siusiu nie wystarczy. A przy trójce małych dzieci jest naprawdę co robić i są inne priorytety niż kilka długich i intensywnych spacerów dziennie z psem aby go „zmęczyć”. To tyle co chciałabym powiedzieć. Żałuję, że nie mogę uszczęśliwić wszystkich a wierzcie mi bardzo bym tego chciała. Ale nie mogą ponosić nas emocje, musimy w tym wszystkim widzieć samego psa i to co dla niego najlepsze. Wierzę, że w Polsce znajdzie swoje miejsce na ziemi.
×
×
  • Create New...