To znowu ja. Miałam już nie zakładać kolejnych wątków, przynajmniej dopóki nie wyadoptuję Strusia i Emi. Ale jak patrzeć na tę drobinę w schronie, no jak ??? Zbliżają się mrozy, on nie przeżyje taki maciupeńki :( :(:(:(:(:(
Edit: 02.12.2016 Niko został odebrany ze schronu i zostanie przez jedną noc u weta. W dniu 03.12.2016 pojedzie do Murki a 04.12.2016 do Wrocławia do BDT (do znajomej Poker).
A to Niko (Nikuś) - maleńki (nie więcej niż 5 kg), przerażony, zziębnięty, brudny :(