-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Dziękuje za dobre zyczenia Przelałam Kasi 190 zł za pobyt Mani w grudniu i 200 zł za transport/ Za kilka dni zadzwonie do Pani, na razie niech się poznają, jakby była tragedia to Pani na pewno zadzwoni do mnie....Ale chyba jak dzisiaj minęło bez reklamacji to będzie w dobra strone ....OBY. ps. Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJE NASZEJ KASIEŃCE ZA WSZYSTKO <3 <3
-
Agatuś....to nie jest najlepsza wiadomość, ale...w środe w okolicy Puszczy odłowiono psa bez obroży, kulejącego na jedną łapę...na pierwszy rzut oka podobnego do Ambera :( nie wiem czy te zgłoszenia o Amberku nie dotyczyły tego własnie psa...Jedynie w tym Walerianowie Pan mówił o obroży.... Pisze o tym...bo niestety trzeba poszerzyć teren poszukiwań i nie skupiac się tylko na gminie Puszcza :( sprawe komplikuje również fakt, że po Mszczonowie krąży kolejny podobny do Amberka pies, ale wiemy na pewno, że to nie Amber :( Przykro mi....
-
Bardzo trudno mi jeszcze w to uwierzyć, ale... MANIA MA DOM <3 Kasia zrobiła sporo zdjęc na mijesuc, więc potem wstawie. Przed chwilą Pani do mnie zadzwoniła. Omal nie zemdlałam. Ale okazało się, że nie jest źle. Mania sobie radzi dobrze, z Lakim się zaakceptowała, Panią wącha po ręce i bierze smakołyki, w domu czuje się bardzo dobrze, na zewnątrz póki co nie chce wyjść, powiedziałam Pani by spokojnie dała jej czas. Pani zakłada, że minie minimum miesiąc nim sunia się bardziej otworzy. Będzie relacjonować jesli coś się ruszy. Generalnie powiedziała,że sunia jest dokładnie taka jak opisałyśmy ja w ogłoszeniach, więc to chyba na plus, bo takiego tez psiaczka się mogła spodziewać. Trzymajmy kciuki za zmiany. Pani chciała zwrócić pieniądze za transport, ale poprosiłam by tego nie robiła. Przy Mani jest mnóstwo pracy- jak sie trochę oswoi to i kąpiel i strzyżenie i cały przegląd u weta, bo przecież Mania pojechała "goła". Poprosiłam Panią by na ten cel odłozyła sobie te pieniązki. Mam nadzieje, że nie będziecie mieć za złe...Mania ma jeszcze troszke na koncie, a ten dom traktuje w kategorii cudu...
-
Uff...jest szansa że będzie dobrze :) Moli a jakie objawy się pojawiły na początku, które Cie zaniepokoiły na tyle by jechac z Roxi do weta? pytam, bo tak naprawde sama nie wiem czy moja Perełka i Gaja u rodziców były sterylizowane czy kastrowane ! Szczerze- nie wiedziałam że taka to różnica dla suczek :(
-
ale śliczna ta czarna sunia....czy coś się dla niej zmieniło? znalazła dom j? coś więcej o nie wiadomo? jest chyba trochę jamnikowata
-
no..... Pani miała wcześniej pieska tez z adopcji, który był interwencyjnie odebrany z wrośnietym łańcuchem. Wzięła go bo wiedziała że nikt inny go nie weźmie. Potem przeszła z nim szkołe bojową- chodziła na szkolenie, w między czasie dwa razy została pogryziona. Wyprowadzila go jednak na prostą. 4 lata żyli razem, potem piesek cięzko zachorował i odszedł w wieku kilkunastu lat.... dlatego Pani nie obawia sie Mani. Zdaje sobie sprawe, że pies z adopcji to praca, trud ale i satysfakcja gdy się uda.... Byle Laki Manie zaakceptował i byle Mania nie kombinowała.....to powinno być dobrze. ps. Pani mieszkała kilkadziesiąt lat we Wrocławiu, niedawno wróciła do rodzinnego miasteczka :)