Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. rozumiem co masz na myśli...ale Reksio raczej nie jest pieskiem dzikim, tylko ciężko chorym:( jego zmiany w zachowaniu wynikają prawdopodobnie z niewłaściwego rozwoju mózgu- piesek cierpi na lęk, dezorientacje, być może demencje...i raczej ten proces będzie postępował. Dlatego rozważamy przeniesienie go w miejsce, w którym będzie czuł sie komfortowo. W piątek zrobimy testy (o ile ich cena nie powali), by ostatecznie potwierdzić diagnozę Reksia. Piesek najprawdopodobniej cierpi na karłowatość przysadkową, ma liczne wady w budowie wątroby i wadę serca, był przy tym wnętrem. Obecnie oceniono go na ok. 2-2,5 roku (chociaż wygląda jak 3 miesięczne szczenie)...pieski z tą chorobą żyją 3-5 lat a ich stan może szybko sie pogarszać...także stan psychiczny...
  2. tylko czy to będą tez pozytywne chwile dla POKER:( eh...jak tu zaglądam i nie ma żadnej wiadomości to się denerwuje:( Bezunia...badź grzeczna
  3. joi przepraszam, ale chyba nie dokładnie śledzisz wątek....trzeba by przeczytać całośc...
  4. Wiem kochana :( ale jakos domki poki co sie nie odzywaja chetne:( A moze jednak do jakiejs Fundacji sie zwrocic o pomoc? Sama juz nie wiem
  5. Ja tak po cichutku tez podczytuje i tez wierze i trzymam kciuki
  6. Kochana- dla mnie to oczywiste ze Twoja propozycja przygotowania odpowiedniej budy dla Reksia nie miala zlych pobudek a tylko najlepsze intencjr I bardzo bardzo Tobie iTwojemu mezowi dziekuje Oczywiscie ze to byl moj pomysl by Reksio wrocil do kojca Obawiam sie ze w jego sytuacji takie wyjscie jest rozsadne Kazdy chcialby Reksio pomoc i zabrac do siebie ale w bloku- on raczej nigdy nie bedzie normalnie wychodzil na spacery. Z kolei hotelik kojcowy- w nim mialby to samo co u nas ale odplatnie wiec kompletnie bez sensu W kojcu jednak Reksio ma szanse spacerowac na swiezym powietrzu, czasem wygrzac sie w sloncu i jest bezpieczny bo nigdzie sie nie podkopie i nie pojdzie w sina dal Temat jest caly czas otwarty Czytam uwaznie Wasze wpisy wszystkie opcje analizuje Wszystkue chcemy dla Reksia dobrze ale przez to ze nie mialysmy takiego przypadku na dogo- wszystkie mozemy dzialac tylko intuicyjnie Poczekajmy do piatku Kochani glosujmy tez prosze czy karme RC slemy do DT Judyta czy do Fundacji CdZ????
  7. Poczytalam watek Toli Radosc i smutek- Tola znalazla cudowny dom ale ile musialas wlozyc w nia pracy:( i teraz ta kochana niwa Panu tez walczy o jej normalnosc Poker- ja Cie zamecze pytaniami, ale tak sue martwie jak minela noc? Czy juz sue Beza troche uspokoila? Ta obroza feromonowa chyba juz nie dziala wiec w razie czego mozna ja sciagnac
  8. Anula troche spokoju i zaufania
  9. zawsze do usług kochane.
  10. Asiu kochana, ja Cie absolutnie zapewniam, że niczego nie będe robić dla ego. Ja nie z tych....ja szanuje życie, ale szanuje tez godne odchodzenie. Sama do swojego życia mam takie same podejście...i to istot które czują też. Śmierć nie raz jest wybawieniem. Wierz mi, że będziemy konsultowac wszystko...Kasia - miejmy nadzieje- zobaczy sie w piątek z tą Panią doktor, która diagnozuje Reksia. Jak wiecie ta Pani leczyła jednego pieska z taką przypadłością więc poprosimy ją, by przekazała wszystko co wie, także o jakości zycia tamtego pieska...Naprawde zrobimy wszystko zgodnie z sumieniem, sercem ale i rozumem...
  11. przepiękne te zdjęcia. Beza wygląda jak aniołek... Możesz przypomnieć jakie były/ są losy tej Toli do której ją porównałaś? Czy możesz kupić szelki dla Bezy a ja zwróce pieniązki? lub pomierzyc ja dobrze to wybierzemy jakieś i zamówimy przez internet. Beza ma jeszcze pieniązki, będe tez nadal na nią bazarkowac... Cały czas wierze, że jutro/ pojutrze z Bezą będzie lepiej...
  12. i w tym poście w pełni się rozumiemy Strasznie smutny i nieszczęśliwy ten watek:( jakoś watpie by "wyszło tu jeszcze słońce"... Mam wrażenie, że każda decyzja w przypadku Reksia będzie zła... to wszystko jest jak walenie głową w mur. Już nawet nie mam sił pisać co czuje, co myśle...bo mam wrażenie, że wszystkie okoliczności sa przeciwko:( naprawde.... Możesz być pewna, że jesli dowiem się od Kasi, od wetki lub z miejsca gdzie Reksio będzie w przysłości o jego wielkim dyskomforcie czy bólu...to nie pozwole trzymać go przy zyciu na siłe... :( nie mogę już pisać, bo łzy lecą. Nie tak miało być:(
  13. nie wiem gdzie jadą, ale jak tylko pojawią sie takie wieści to dam znać
  14. dzięki:) chciałabym tylko jakiejś wspólne decyzji gdzie miałoby sens przekazać tą karmę...
  15. zgadzam sie w pełni i podpisuje obiema rękami... Dla mnie hoteliku to miejsca dla psa którego trzeba przygotować do adopcji- wkąpać, wysterylizować, poznać, opisać, zrobić dobre zdjęcia. I tez chwała za to, bo dla wielu psów to prawdziwy ratunek. Ale dla strachulców bardzo sa potrzebne tymczasy. Szkoda, że naszej Poker nie da się sklonować.... Ciekawe jak Beza. Cały czas myśle i stresuje sie chyba tak samo jak sunia...Żeby sie wszystko dobrze układało...Żeby Beza zaufała, uwierzyła...Żeby Poker nie miała z nią problemów... Wysyłam te dobre myśli i moje życzenia
  16. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, ale uważam podobnie jak Perełka, że trudno wyznaczyć jednoznaczną definicje szczęścia. niedorozwój umysłowy- nawet jeśli występuje u Reksia- nie jest powodem do pozbawienia życia. Ale może być powodem by zmenić mu warunki życia na takie, w których będzie czuł się komfortowo, nawet gdyby miał to być kojec.... To nie prawda, że Reksio nie pobawi się z innymi psami tzn. może nie pobawi się tak jak my to rozumiemy, ale on wchodzi z psami w zdrowe interakcje. Jest być może nieszczęsliwy w towarzystwie człowieka, ale tu juz nie ocenimy na pewno, na ile jest to kwestia złych wspomnień z przeszlości, a na ile zaburzeń umysłowych. Wybacz Asiu, ale łatwo jest napisać, żeby poddać psa eutanazji, ale już trudniej spojrzeć w oczy psu, który jednak chce żyć...i skazac go na śmierć w sumie dlatego, bo nie spełnia jakiś naszych wymagań czy przyjętych standardów. Wiele razy miałyśmy na dogo przypadki psów dzikich, które gryzły, szalały...im trzeba bylo długich miesięcy jesli nie lat, żeby się otworzyć. Reksio prawdopodobnie nie ma tyle czasu, ale poczekajmy na pełną diagnoze, na opinie weterynarza odnośnie rokowań- tzn. bólu odczuwanego przez Reksia itd. Ja na pewno nie podejme decyzji o eutanazji psa, jeśli nie będzie takiej absolutnej konieczności.
  17. może u Kasi w hoteliku znalazła by się taka sunia??
  18. ale strachulec-skuleniec:( ale chociaż patrzy w aparat;) Widze, że ma jakąś seledynową obróżkę...to chyba nie jest ta feromonowa? zresztą tamta chyba sie 'przeterminowała'. Może zamówie jej nową? One chyba trochę pomagają... Rozumiem, że skoro ma nowe szelki, to próbowałaś z nią spacerować? jak było? tzn.nie spodziewam się postępów po 4 godzinach:D tylko ciekawa jestem bardzo wszystkiego... Głaski dla Bezuni, a dla Pokerów gorące uściski.
  19. Tak- to Hania mowila, ze ona sama wraca do domu. I ze w mig rozpracowuje szelki tez sie zgadza :( Wiem ze masz ogromne doswiadczenie i w sumie przy Gidze... Beza chociaz nie gryzie. To moze jakies male plusiki sa :(
  20. Poker ogromnie Ci dziekuje za wszystko I za pierwsza relacje- zagladalam co chwilke na watek. No coz- wiesci tragiczne ale chyba zaliczam od jakiegos czasu czarna serie Pozostaje mi modlic sie zeby to byl szok i zeby z kazdym dniem bylo lepiej Jesli bedzie potrzebna jakas pomoc to pisz smialo- mozemy zorganizowac behawioryste czy szkoleniowca ale jeszcze na pewno na to za wczesnie
  21. Do Niemiec bardzo dobrze bo jest tam kilka osob ktore dzialaja na rzecz Radys i wszystkie domy sa dokladnie sprawdzone
×
×
  • Create New...