-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Witajcie, dziękuje że zajrzałyście na wątek. Nie chce się rządzić, bo Devon jest pieskiem głównie mdk8, ale ja czuje się w jakiś sposób za niego 'współodpowiedzialna' ponieważ to ja poniekąd nakierowałam mdk8 na ten PDT w Świrklańcu. Devon jest tam już 10 miesięcy i praktycznie nie zrobił żadnych postępów. W sobote miał odwiedziny osoby niezależnej, która właśnie zrobiła mu te powyższe zdjęcia- oceniła Devona jako psa delikatnego, wrażliwego, lękliwego, wymagającego spokoju i pracy z człowiekiem. Czasem to co jest tanie- to jest DROGIE. :( jestem za zmianą miesjca z nadzieją, że trafi w warunki, które będą bardziej korzystne, do osoby doświadczonej w pracy z psami, która zabierze go do weta, zrobi porządne zdjęcia do ogłoszeń i pozwoli mu otworzyć sie na świat....wtedy być może za 1-2 miesiące będzie już na tyle dobrze, że znajdzie się DS... Tak przynajmniej ja sobie myśle....
-
Poker, dziekuje Ci za wszystko Nie martwcie się ...Beza jest w dobrych rękach. Pewnie dziś jest w szoku, ale chyba nie jest najgorzej skoro nie wlazła w najciemniejszy kąt. Teraz możemy już tylko wierzyć i być jak najlepszej myśli. Każdy kolejny dzień będzie dla Bezy lepszy, już jutro poczuje się bezpieczniej, a skoro Matylda taka zabawowa to tez da jej wsparcie. Trzymam kciuki i dziękuje Ci za kontakt z nową rodziną Frani (cuudne imię jej wybrali) :)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
kiyoshi replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Bardzo się ciesze, że Grzesia udało się złapać...on już wie, że to miejsce jest bezpieczne, że ma co jeść i gdzie się schronisk. Będzie dobrze dziewczyny! Głowa do góry ! Ja mocno w Grzesia wierze! -
hmm...numer chipa powinien być w książeczce:( widać wet nie wbił:( ja dostałam smsem ale skasowałam:( chyba Państwo będą musieli u weta poprosić by sczytał i ręcznie wpisać. Przykro mi:( Z tego co napisałaś Poker mam wrażenie, że postępy są! Ona sie powolutku otwiera:) Trzymam kciuki za jutro! I pewnie jeszcze ze 2-3 tygodnie będe trzymać...bo jest wyzwanie przed Państwem. Wierze z całych sił, że wszystko się ułoży...
-
Kasiu, dziękuje za ten filmik, jest naprawde uroczy- Reksio jest w dużo lepszej formie i psychicznej i fizycznej! To Twoja zasługa. Śliczny jest:) i nawet na smyczy radzi sobie dość dobrze:) W Korze znajduje oparcie, szkoda tylko, że ona nie podziela tej sympatii;) NO i - piękny jest Twój (zaczarowany) ogród! :) właśnie domku jeszcze nie znalazł:( Starsza Pani z Bielska miała dzwonic pod koniec tygodnia ale niestety już sie nie odezwała:( Domek na stałe jest bardzo potrzebny! PS. co do wyników, to sądze, że jednak coś one wniosły. Też jestem ciekawa interpretacji laboratorium, ale jednak widać że poziom IPF-I jest u Reksia znacznie bliższy temu u karłów niż zdrowych psów... Próbowałam wczoraj znależć normę dla tego wskaźnika u zdrowych dorosłych psów małych ras, ale nawet w literaturze anglojęzycznej trudno dokopać się do takich danych:( PS2. nowe ogłszenie Reksia na Kraków, wyróżnione https://www.olx.pl/oferta/piesek-w-wielkiej-potrzebie-malutenki-reksio-pomocy-CID103-IDp6j5R.html
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
kiyoshi replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ja tez dziekuje ze bylas tam w naszym imieniu Chyba kazdy dogomanuak dzis ok 10 zapalil w swoim serduszku swieczke myslac o Ewie :( -
Trzymam kciuki za aklimatyzacje Mam wielka nadzieje ze Panstwo dzis przekaza Agusi same dobre wiesci
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
kiyoshi replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Olena- jesli ktoregos dnia Grzes nie przyjdzie to bedziesz zawsze miec wyrzuty sumienia- bedzie Cie grysc niepewnosc co sie z nim stalo! Ja wiem jak wygladaja psy ledwie zywe wyciagniete z rowu, okaleczone przez ludzi czy pogryzione Moze Grzes jest troche dziki a moze tylko przerazony.Przeciez jakis funkcjonowal w Kozienicach? Kojec to nie koniec swiata! U nas psy w przytulisku sa w kojcach a tez sa z roznych srodowisk i zaden od kojca nie umarl. Powolutku sie iswoi. Probujcie go zlapac zeby nie miec kiefts zalu do siebie Trzymam kciuki nieustannie