-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
raczej to jest rzeczywiście najbardziej prawdopodobne, chociaż patrząc na to w ten sposób, że jednak poziom igf1 jest ciutkę wyższy niż u typowych karłów, to może jednak odrobinkę mniej jest obciążony z powodu choroby niż te typowe przypadki...np- tak jak rozmawiałyśmy- ma zdrowe nerki:) a często przy karłowatości są chore... Zastanawiam się nad sensem tej terapii hormonami, nie wiem czy to nie jest raczej na zasadzie, zaproponowania nad czegoś(kolwiek).... 3-3,5kg to całkiem ładnie jak na jego wielkość....Głaski przesyłam dla Reksia ps.. Reksio dostał 20 zł od K i M (fb) baardzo dzięuje <3
-
Pokerek, nie nie.....nie o Twoje decyzje pytałam. Chodziło mi o ten fragment Twojego postu, który podkreśliłam : z jej pańcią ( młodą) dość trudno się rozmawia Co to znaczy, że trudno się z nią rozmawia? że jest jakoś 'nieuprzejma" czy po prostu małomówna? czy coś jeszcze innego? Szkoda, że nie mamy kontaktu z tą starszą Panią... To trzymamy dalej kciuki, a Tobie Poker dziękuje tez za 'rezerwacje' miejsca dla Bezy na wszelki wypadek. ps. mam nadzieje, że operacje Dolara i Loczki to nie są bardzo poważne sprawy. Trzymam kciuki za ich zdrowie.
-
no nie :D to są niesamowite postępy!! Myślisz że Państwo się z Bezy nie rozmyślą? ona chyba jest tam naprawde szczęsliwa, że tak szybciutko i daje się posmyrać i z reki je i sunie naśladuje...aż nie mogę w to jeszcze uwierzyć... <3 Poker- jeszcze setny raz Ci powtórze jak bardzo Ci za wszystko dziękuje
-
oo..to dzięuje za dobrą rekomendacje dla Dexterki:) to bardzo ważne, żeby zmienić miejsce na rzeczywiście lepsze. Mam nadzieje, że problem z uszkami nie będzie poważny... Dzięki belu- bardzo, badzo za pomoc:) dziękuje tez w imieniu Gosi i DEVONKA:) to już mamy jakieś 130 zł stałych;) no...jeszcze tylko 370....plus wcześniejszy dług.....( nie wiem- śmiać sie czy płakać, ale psu pomóc trzeba!)
-
no to już jestem spokojniejsza (i mam nadzieje, że Wy też) - to są naprawde DOBRE Wieści... z tym kupkaniem paskudnie, ale na szczęście Państwo byli na to przygotowani. Tak sie ciesze z tej Matyldy- los nam ją zesłał- ona Bezie pomoże lepiej niż nie jeden behawiorysta by mógł;) i wzięła smaczki z ręki:) brawo Beza. Na razie (poza kupami) wstydu nam nie robisz;) To trzymamy kciuki dalej ...za jutro!
-
ja jako deklarowicz Devonka pierwsza się zgłaszam:) i dokładam dyszke po Korniczku do stałej, czyli od następnego mieisąca będzie po 30 stałej ode mnie. Gosiu, ja myślę, że w pewnym momencie po prostu sa konieczne zmiany. Na wielu watkach to się sprawdziło- pies zmieniał miejsce, otoczenie, a potem już droga do DS była krótka i szczęsliwa:) Może nie napisałyśmy tutaj wszystkiego co ustaliłyśmy wstępnie. Myślimy o miejscu dla Devonka u Dexterki w hoteliku. Na dogomanii hotelik ten ma swój watek, co prawda już nie aktywny od jakiegoś czasu, ale hotelik funkcjonuje doskonale- oglądałysmy na fb. Devon zamieszka w boksie wewnętrznym, jutro będe rozmawiać z Dexterką by ustalić dokładnie czego dla Devona potrzebujemy- chodzi nam o socjalizacje z człowiekiem, spacery na smyczy, by poznał życie 'uliczne' plus wizyta u weta bo uszka trzeba doleczyć. Spróbuje tez zapytac o transport- Devon miałby do pokonania ok. 150 km z okolic Raciborza do okolic Opola. Cena hoteliku to niestety 500 zł za boks wewnętrzny. Wierze jednak, że to się opłaci w ostatecznym rozrachunku (chyba, że ktoś mógłby polecić jakieś inne tańsze miejsce...?) Dziś przysiadłam trochę i edytowałam/ odnowiłam stare ogłoszenia Devonka. Jutro jeszcze kilka dorobie, one niech 'wiszą' i pomagają szczęsciu. Pokazałam tez Devona na fb. Rozmawiałam tez z panią Irenką z Katowic, która obiecała pomoc finansowa i fanty na bazarek (serdecznie Pani dziękujemy i za miłą rozmowe również dziękuje:), Dostaniemy także ksiązki na bazarek od Gosi z Warszawy.... Jednak nadal bardzo, bardzo prosimy o deklaracje stałe... Moim zdaniem 3 miesiące u Dexterki wystarczą by Devon znalazł dom, to naprawde piękny pies (potwierdziła to osoba, która widziała go w sobote), lękliwy- ale nie w sensie dzikości tylko zwyczajnego dystansu, który w dobrym domu szybko uda sie pokonać. Prosimy o pomoc