Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. witaj u Devonka:) Nie mówię że się nie zakłada, tylko, że ja nie zakładam...z powodów moich prywatnych :0 głownie związanych z pracą... Wiem jednak, że osoby które zakładają korzystają bardzo, bo deklaracje można zebrac praktycznie od razu...i szybko pomóc psiakom w potrzebie.
  2. Dzis dostałam od sybil przepiękne zdjęcia BIANECZKI:) Czy tylko ja nie wierze? jak ona WYPIĘKNIAŁA! To prawdziwa gwiazda- śliczna, szczęsliwa sunia:)
  3. witaj sybilku...bardzo dziękuje:) fakt- dogomania jakoś mało łaskawa dla Radysiaków:( na fb niestety nie robie wydarzeń. wole naszą dobrą, życzliwą dogomanie...mimo wszystko:) ps. zdjęcia Bubu już u mnie:) postaram się jeszcze dziś obrobić i wstawić na watek kudłatek:)
  4. Beluś ja też uważam, że wydarzenie na fb mogłoby bardzo pomóc...przede wszystkim w zbiórce pieniązków, ale ja niestety, z zasady, nie zakładam wydarzeń na fb:( Gdy szukam domu dla psa przez fb, to robie mu post na swoim profilu i wtedy można udostępniać w nieskończoność:) tak tez zrobie z Devonkiem, ale jeszcze czekam na trochę lepsze zdjęcia. Mam nadzieje, że dostaniemy je w tym tygodniu, bo pogoda jest piękna:) Bardzo dziękuje Tereso:) zaraz udostępnie od Ciebie. edit: nie udostępnie bo nie widze:(
  5. sunia zarezerowana:) może jechać po nowe życie! Może jednak ktoś się ulituje i pomoże mi ...pomagać?
  6. Pisałam dziś z Dexterką. Faktura za weta będzie na Sakrpete i pójdzie bezpośrednio do DONki A u Devonka coraz lepiej:) Bardzo się cieszy na kontakt z człowiekiem, z uszami jest coraz lepiej, wygląda jakby ból ustępował. Poprosiłam o sesje zdjęciową do ogłoszeń i ruszamy pełną parą :)
  7. witaj, tak- widziałam tą informacje tez na fb:( nie wiadomo co tam się dzieje...mam nadzieje, że mała jest silna i wytrzyma jeszcze kilka dni...
  8. Pani Grażynka szuka pieska ok. 5 kg (max 7 kg) raczej z krótką sierścią, lub do strzyżenia (psiego fryzjera ma po sąsiedzku). Także 9 kg to będzie dla niej za dużo. Taka waga pieska jest ważna dla Pani Grażynki ponieważ łatwo maluszka podnieść itd. Jeśli Isia tam pojedzie to super, jeśli dziewczyny jednak sie nie zdecydujecie to poszuakm Pani Grażynie jakieś maleństwo bo chciałabym żeby jakaś bida znalazła tam dom...
  9. Deklaracje stałe: - sybil- 10 zł (X,XI, XII, I, II, III) - kiyoshi- 20 zł (X, XI, XII , I, II, III) - elficzkowa- 10 zł (X, XI) - janka @- 10 zł (X, XI, XII, I, II, III) - mar.gajko- 20 zł (X, XI, XII, I, II, III) - p. Irenka- 10 zł (X, XI, XII, I, II, III) - annabarbara- 100 zl (X, XI, XII, I, II, III) - K.i M- 20 zł (XI, XII, I, II) - uxmal- 20 zł (XII, I, II, III) Jednorazowe: - seramiarias- 50 zl (20.10) - Tianku 10 zł (24.10) - 180 zł z bazarku transportowego - helli- 50 zł (3.11) - 95,66 zł (5.11)- spadek po Azuni i Bezuni -350 zł (7.11)- spadek po Reksiu - 50 zł - Kasia (fb) (13.11) - 100 zł Monika (fb) (13.11) - 50 zł seramarias (13.11) - 20 zł uxmal (13.11) - 100 zł helli (13.11) - 100 zł agat21 (16.11) - 100 zł miryca (20.11) - 105 zł z mojego bazarku (22.11) - 290 zł z mojego bazarku (24.11) - 142 zł z mojego bazarku (29.11) - helli- 50 zł (1.12) - 110 zł z bazarku kiyoshi i sunia2000 - 120 zł z bazarku kiyoshi i Aska7 (19.12) - 176,50 zł z bazarku kiyoshi i Pani Irenki (21.12) -285 zł z nazarku Sara2011 (28.12) - helli- 50 zł (29.12) - Tianku- 20 zł (29.12) - Monika F. 50 zł (2.01) - 100 zł spadek po DEVONIE od mdk8 (8.01) - 157,05 zł bazarek z fb (9.01) https://web.facebook.com/events/429122577502947/ - magenka1- 20 zł (16.01) - 75 zł bazarek kiyoshi i kamos (18.01) - 190 zł bazarek Poker (22.01) - 50 zł od helli (29.01) - 20 zł od Nesiowata (1.01) - 235 zł bazarek kilometrowy (1.02) -100 zł Monika F. (fb) (3.02) - 20 zł Bogusik (3.02) - 50 zł od p. Irenki (13.02) - 433 zł z bazarku kiyoshi i p. Irenki - 86 zl z bazarku (16.02) - 50 zł helli (28.02) - 217,50 zł kiyoshi (19.03) https://www.dogomania.com/forum/topic/341893-zakonczony-rozliczony-ciuszki/ SUMA: 5657,71 zł WYDATKI - 130 zł transport Radysy- Nowa Sól (21.10)- BUŻKA - 71 zł wet (szczepienie, chip, odrobaczenie, odpchlenie)- BUŻKA - 90 zł hotelik do 31.10.- BUŻKA - 35,62 zł wyróznienie olx x 2 na Wrocław i Poznań do 2.12.- BUŻKA - 240 zł transport- Radysy- B-B (GRANULKA I SZCZENIAK) (8.11) - 399 zł- leczenie suni szczeniaka- (244 zł+35 zł+120 zł) (18.11) - 190 zł hotelik do 1.11- 19.11- BUŻKA - 100 zł kroplówki szczeniaczka (22.11.) - 100 zł - koszt przejazdów DT po surowice, do lecznic plus karma- ROSA (24.11) - 45 zł- chip GRANULKA (29.11) - 240 zł - hotelik GRANULKA (8.11- 1.12) - 270 zł - transport LOTKA (1.12) - 45 zł- wet LOTKA (5.12) - 35,62 zł wyróznienie olx LOTKA do 8.12 (na Poznań i Wrocław) (17,81 zł x 2) - 87 zł weterynarz ROSA (15.12) - 260 zł transport ŻELEK (20.12) - 300 zł hotelik LOTKA grudzień (29.11) - 130 zł hotelik ŻELEK grudzień (29.12) - 85 zł odrobaczenie i antybiotyk ROSA (3.02) - 40 zł helik LOTKA styczeń (7.01) - 280 zł kastracja +chip ŻELEK (9.01) - 220 zł - hotelik ŻELEK (1-22.02) (23.01) - 320 zł transport TOSIA (23.01) - 69 zł weterynarz TOSIA (26.01) - 90 zł hotelik TOSIA 23.01-31.01 (31.01) - 270 zł transport LALKA (1.02) - 117 zł leczenie LALKA (1.02) - 78 zł wet LALKA (8.02) - 90 zł hotelik TOSIA (1-9.02.2018) (11.02) - 310 zł hotelik Lalka (26.02) - 375 zł sterylizacja i chipowanie LALKA (12.03) - 200 zł hotelik LALKA (21.03) - 80 zł transport Lalki do DS (21.02) suma= 5112,24 zł STAN KONTA; 5657,71 zł- 5392,24 zł = 265,47zł na dzień 21.03.
  10. Bardzo proszę O POMOC osoby, którzy chcą przyłaczyć sie do mojej akcji wyciągania malizn z Radys przed zimą. Potrzebne będą deklaracje, bazarki, a w późniejszym czasie i ogłoszenia. Coraz częściej docierają do mnie informacje, że tegoroczna zima będzie zimą stulecia, dlatego każde zabrane przed zimą psiątko- to uratowane życie. Bardzo proszę o pomoc. Mam nadzieje, że znajdę chcociaż kilka osób, które będą chciały poświęcić chociaż 10 zł miesięcznie i przyłaczyć się do wspołnego pomagania. PROSZĘ nr 1. BUŻKA- w hoteliku u Szafirki od 23.10. W DS w Zielonej Górze od 19.11. Powodzenia :) <3 BUŹKA - mała i umaszczona jak dzik:) - pewnie, jak się ją wyczesze, kolor jej się ujednolici, ale póki co jest naprawdę oryginalnie pomalowana. Jak na typową przedstawicielkę malizn przystało - bardzo miła i poddańcza. Najchętniej brzuchem do góry albo na rękach. Wśród ludzi czuje się najbezpieczniej. No bo gdzie taka sunieczka ma się czuć bezpiecznie? Przecież nie w dużym schronisku, gdzie jest jedną z mniejszych. Buźka ma ok. 2 lat, jest wysterylizowana. W schronisku przebywa od kwietnia 2017r. Nr2. Granulka w hoteliku u Kasiainat od 8.11. W Domu Stałych w Tychach od 1.12. GRANULKA - jeśli Państwo kiedykolwiek zastanawialiście się, do czego służą kolana, odpowiadamy: kolana służą do przechowywania na nich Granulek. Przynajmniej ona jest o tym święcie przekonana. Kiedy tylko, po wyprowadzeniu jej z kojca, kucnęłyśmy obok, Granulka, zobaczywszy owe słynne kolana, najzwyczajniej na świecie od razu wgramoliła się na nie - po czym usiadła cała dumna, w poczuciu dobrze spełnionego zadania. Bo przecież w jesienny, deszczowy dzień nie będzie deptała po schroniskowych kałużach i kojcowym błocie. Więc widać jak na dłoni, że była domowym, kochanym pieskiem, któremu nie szczędzono pieszczot i czułości. Bardzo ufna w stosunku do ludzi - wierzy święcie, że nikt jej nie skrzywdzi, a przeciwnie: każdy będzie zachwycony, mając na kolanach takie szczęście, jak ona. Granulka ma ok. 2-3 lat. Nr 3 ROSA (SZCZENIAK 30) w BDT u Kasiainat od 8.11 adoptowana 26.01. zamieszkała pod Bielsko-Białą. Nr 4. LOTKA w hoteliku u Szafirki od 1.12. W Domu Stałym w Nowej Soli od 4.01 <3 LOTKA - już na pierwszy rzut oka widać, że laleczka. Typ pinczera, bardzo delikatna: a to zimno i się trzęsie, a to mokro w łapki, a to weszłaby na kolana i wtuliła się, a to (jeszcze lepiej) na ręce, a to... Była domowa, ale dom był i znikł. Rzeczywistością Lotki jest schroniskowy kojec (co to oznacza dla takiej suńki w listopadzie, wiemy), dzielony z innymi psami. Nie nadaje się do niego, nie nadaje się w ogóle to takiego życia - to widać. Lotka ma ok. 3 lat. KOJEC: III - 12 Nr 5. ŻELEK w hoteliku u Kasiainat od 19.12. W DS w Krakowie od 22.01. ŻELEK - maleńtas, na dodatek gładkowłosy - czyli egzemplarz, który absolutnie nie powinien pojawić się w schronisku: nigdy, a już na pewno nie jesienią czy zimą. Wystraszony (a jakże by), początkowo odmówił w ogóle chodzenia na smyczy, później było juz lepiej. Miły (a jakże by), młodziutki, a przy tym zbity z pantałyku. Grzeczny z niego piesek i przyjazny, ale tak przytłoczony schroniskiem, ze przeszkodziło nam to w zawarciu bliższej znajomości. Żelek ma ok. 2 lat. W schronisku przebywa od lipca 2017r. NR 6. TOSIA w hoteliku u Szafirki od 23.01od 09.02. w DS we Wrocławiu:) Maleńka ok. 7-8 kg, ok. 1,5 roczna sunia bez albumu w Radysach, wypatrzona przez Patrycje Nr 7. LALKA w hoteliku u kasiainat od 30.01 w DS w Warszawie od 20.03. LALKA - wygląda jak border collie w wersji mini. Ciągle śnieżnobiała, jeszcze bez schroniskowej poniewierki na futerku. Ma na sobie obrożę, w której trafiła do schroniska. Ale niestety, ma też jedno oko w złym stanie (podejrzewamy, nie znając jej przeszłości, że w takim stanie trafiła już do schroniska - wydaje nam się, że to stara sprawa. Czy jest to "defekt" wrodzony? efekt jakiejś choroby? uraz mechniczny? - te pytania pozostaną bez odpowiedzi). Lalka jest też niestety bardzo chuda, choć jedzenia w schronisku nie brakuje. Być może tak źle znosi warunki, że nie je, może nie toleruje schroniskowego jedzenia, może była wcześniej wychuchanym, domowym pieskiem, a może po prostu nie odnajduje się tutaj zupełnie? Jedno jest pewne: musi jak najszybciej opuścić schronisko. Jest młodziutką suczką, dużo życia przed nią - o ile trafi w czyjeś troskliwe ręce. Lalka ma ok. 2-3 lat.
  11. super kochana <3 to dla mnie takie radosne wieści w tym dniu...Reksiulek też po przyjeździe na śląsk miał problem z sikaniem w pierwszy dzień, jak dobrze pamiętam. Na pewno ma troszkę stresu..jednak nowe zapachy, nowe zwierzęta...no i kolejna dobra Pani:)
  12. Dzisiaj z samego rana dotarła do mnie bardzo smutna wiadmość....Rudelek zasnął na zawsze. Przekroczył Tęczowy Most...i tam czeka juz na mnie razem z Zosią... Serce pęka na milion kawałków. NIe tak miało być piesków. Miałeś cudowny dom i Panią która Cie kochała...ale stare zaniedbania drania który Cie porzucił nie były do naprawienia:( Z tego co powiedziała mi Pani Grażynka wszystko zaczęło się od 'niewinnego' kaszlu....po 3 dniach Pani było juz zaniepokojona na tyle że pojechała z Rudaskiem do kliniki do Poznania. Zrobiono badania krwi, które zaniepokoiły, więc zrobiono też rentgen i rezonans (?). Okazało się, że Rudasek miał chore płuca z powodu starego, nie leczonego zapewne zapalenia płuc, odbiło się ono tez na sercu...do tego doszła niewydolność nerek. Rudasek przyjmował przez kilka dni kroplówki, Pani Grażyna karmiła go specjalistyczną karmą RC Urinal w puszce, ale on już nie chciał jeść... Był bardzo słaby....Pani próbowała karmić go 'na siłe' ale od razu wymiotował.... Odszedł w swoim domu i swoim łóżęczku...Pani pochowała go w swoim ogrodzie....
  13. Tak Anulko, ten piesek co odszedł to był mój Rudasek. Nazywany przez Panią Grazynkę Rudelkiem...zaraz zrobie wpis na jego watku, tylko wciąz serce mi pęka:( Pani Grażynka to wspaniała osoba, bardzo dobry opiekun psa.O Rudaska dbała najlepiej- gotowała mu kurczaczki (ekologiczne), kupowała Royal Canin. Miał piękne szelki, obrózki, miał swój pokój w jej domu, miał duży ogród do dyspozycji gdzie często odwiedzały go sąsiadki- przyjaciólki Pani Grazyny tez wielkie psiary- ze swoimi pieskami. Rudelek miał kolege teriera i kilka innych. Pani Grażynka często do mnie dzwoniła by opowiadać co piesek wymodził, np. kiedyś zakopał jej kapcia w ogrodzie. Ona sie z tego śmiała no i trudno, kupiła nowe:) Jeśli chcecie wiedzieć więcej to Bogusia ma mój numer. Ja polecam ten dom. Nawet dziś zawiozłabym tam kolejnego mojego podopiecznego, ale teraz akurat nie mamy żadnej malizny do adopcji....
  14. mar.gajko cudowne pierwsze wieści:) Reksio pewnie troszkę zszokowany, ale miejsce ma wspaniałe, i kenel bardzo duży, fajnie, że zabrał swoje łóżeczko podarowane od wolo z mojego zaprzyjaźnionego przytuliska. Mam nadzieje, że misia też nie zapomniał tez spakować:) Tak się ciesze!!
  15. podmienie zdjęcia na olx, na te ładniejsze bez cyców;)
  16. przecudna...czekam na bazarek z nadziają że coś na konto małej kupie :)
  17. bardzo, bardzo DZIEKUJE! Dexterka mówiła mi, że rachunek za weta jest na koniec miesiąca, za wszystkie zabiegi jakie były w danym miesiącu. A mogę spytać jaka to jest kwota? i jakie wtedy dane na fakturze? hoteliku i moje? czy skarpety?
  18. a tutaj fotograficzna relacja z wizyty u weta (Dexterka jest niesamowita- wszystko dokumentuje <3)
  19. Reksio...moje maleństwo kochane... nawet ogonek uruchamia:) super <3 Dzięki Kasiu za leki - rozliczymy sie chyba juz w wekend... Jeszcze dwa dni i wszystko będzie wiadomo:)
×
×
  • Create New...