Hopeczko!
Ta moja to jest dziwna - czasem nadopiekuńcza, czasem we własnych sprawach zatopiona, ale psacerkuje ze mną, piłeczkę rzuca, jak nie za gorąco, jedzonko daje, choć maaaałooo, to mnie wyczesuje, to podstrzyga, to grozi kąpielą, ale głaska i drapsia, i takie tam, pozwala jeść trawę, chociaż przez to czasem mi szeleści folióweczką pod ogonem, marudząc straszliwie...
Bomba gorąca nie lubiąca, umiarkowanie zadbana ;)