W czwartek Fara była grzeczną dziewczynką i nie sprawiała większych problemów ;) Na spacer poszliśmy w zestawie Fara, Beta, Syriusz, Blondi i mimo że każdy z tej grupy za wyjątkiem Blondi potrafi pokazać się ze złej strony, to żadnych spięć nie było. Po spacerku ze względu na ładną pogodę sporo czasu spędziłyśmy na leniuchowaniu w cieniu. Przy okazji była malutka sesja zdjęciowa kochanego pychola Fary ;)
Dzisiaj akcja "Daj pieskom pobiegać". Mimo momentami nieprzewidywalnej pogody trochę ludzi przyszło, a moja Księżniczka mogła wyjść ze znaną już nam Panią :) Pani przyjeżdża na prawie każdą naszą akcję, więc wie o charakterku Fary, dzięki czemu bez obaw mogliśmy jej powierzyć mojego urwisa. Na samym spacerze była bardzo grzeczna. Oczywiście jak tylko mnie widziała, to ciągnęła do mnie (i nawet p. Waldek nie robił mi konkurencji :P), więc sporo czasu i tak spędziłyśmy razem.
A tu dla odmiany Fara-smutasek