-
Posts
7082 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Patmol replied to elik's topic in Już w nowym domu
nie wiem, moje psy nie gryzą linek ,ani smyczy ona jest taka śliska/gumowana sa też krótsze i takie same - ta ma metr długości http://ipo-sklep.pl/p2581,linka-nylonowa-1m-kod-hs5923010173.html to tylko propozycja przecież; (moja suka ma akurat 3 metrową linkę, i naprawdę nie zaczepia ani o drzewa ani o krzaki, a biega na spacerach luzem z tą linką- dlatego piszę o tej lince - bo jest naprawdę ciekawa; wcześniej miałam inną linkę - i ona się rzeczywiscie o wszystko zaczepiała jak suka biegała miedzy drzewami/krzakami) do dłuższego spacerowania ona nie jest wygodna/nie ma rączki , ale jako smycz puszczona luzem z psem - jak najbardziej -
na pewno -może zajrzy tutaj i napisze więcej ale zawsze zasadą jest że w takiej sytuacji pierwszy wchodzi obcy pies, do mieszkania czy samochodu, i drugi wychodzi obcy pies z mieszkania czy samochodu a najlepiej zapoznać na zewnątrz, a Jeszce lepiej umówić się z kimś kto się zna dobrym /trenerem z ich miasta/ żeby pomógł przy zapoznaniu, jesli oni nie maja doświadczenia takie pierwsze zapoznanie jest bardzo ważne
-
najlpeiej na zewnatzr, ale jak sie nie da to pewnie trzeba chociaz wnieść transporter z Kolą , jak drugi pies będzie na intensywnym spacerze/ i jak zmęczony i zadowolony po spacerze wróci do domu - to Kola już tam będzie, i juz sie rozejrzy ale do tego są potrzebne dwie osoby - jedna wnosi Kolę/ i z nia jest; a inna -idzie na spacer z drugim psem - najlepiej ta osoba, która więcej zajmuje się psem
-
21 maja 2024 r. Fadulek pobiegł za TM. Biegaj kochany psiaku bez lęku po tęczowych łąkach Niewidomy psiak w schronie. Co go tam czeka? Wszystko co najgorsze - śmierć głodowa, zamarznięcie, rozszarpanie, bo jest bezbronny, a koledzy z boksu bywają okrutni.
Patmol replied to elik's topic in Już w nowym domu
a może mu przyczepić po prostu linkę nylonową treningową, taką bez uchwytu -tego typu http://ipo-sklep.pl/p2582,linka-nylonowa-3m-kod-hs5923030173.html ona jest śliska, nie czepia sie trawy/krzaków, nie namaka , nie plącze się, jest lekka - może by mniej przeszkadzała Fado ja puszczam na spacerach w łąkach swoją sukę z taką samą linką, i ta linka naprawdę się świetnie sprawdza - i nie przeszkadza zupełnie ( a suka biega, pływa, kopie doły i bawi się z drugim psem) jedyny minus -jest dość droga, jak na linkę LINKA NYLONOWA 3 -HERMAN SPRENGER Komfortowa, nylonowa linka wyposażona w pojedynczy odblaskowy pasek dla lepszej widoczności podczas wieczornych spacerów. Wykonana z lekkiego, odpornego na promieniowanie UV gumowanego nylonu. Doskonale sprawdza się zarówno podczas treningów i szkolenia psa jak i codziennych spacerów. lekka antypoślizgowa bez rączki odblaskowa -
zacznij od siad -bo to najłatwiejsze przeczytaj książki pani Mrzewińskiej/ " jak rozmawiać z psem." "po obu stronach smyczy" http://lubimyczytac.pl/autor/9638/zofia-mrzewinska są w bibliotece zazwyczaj; można tez kupić -kosztują po ok 10 zł mam dwie suki, po 20 kg każda, więc jak mi reagowały na takie szamoczące się psy tez odszczekiwaniem - no to miałam problem, duzo z nimi chodzę, naprawdę dużo, w tym po górach, i używam polecenia od zawsze "do przodu" jak pies idzie przede mną na pasie biodrowym - bo czasem jest taka sytuacja, że pies np w górach/ w lesie staje i nie wie czy iśc czy skręcić - i wtedy jak pies jest z przodu/na pasie biodrowym -mówię do przodu, albo prawo, lewo itd więc samo pojecie "do przodu" było moim sukom znane, więc jak go kiedyś użyłam odruchowo/bezmyślnie , gdy się zaczynały nakręcać na jakiegoś ujadającego psa -zamiast go minąć/ powiedziałam tak raczej odruchowo "pysk do przodu" a psy zrozumiały to "do przodu" i rzeczywiscie poszły do przodu wiec potem już świadomie używałam w mieście tego pojęcia, jak miałam psy na smyczy obok siebie, i nagradzałam jak patrzyły przy tym przed siebie/nie rozglądały się - mówiłam wtedy dobrze, mądry pies , no i po kilkunastu metrach dawałam smaczki ja mam dwie suki - one nie sa idealne, ani ja nie jestem mistrza trenowania psa, ale wszystko co nam się udaje, a nie wszystko się udaje, ułatwia wspólne życie i spacery; jak sie nie uda - nie przezywam; rozważam co robię źle; jak się uda -chwale psy na pewno im więcej sie próbuje robić z psem, tym bardziej pies patrzy na człowieka w czasie spaceru, a to ułatwia spacer - jedna z moich suk jest strasznym tchórzem/pies po schronisku/ i boi się w wielu sytuacjach ludzi-dziwnych/pijanych itd, a wtedy w pierwszym odruchu by szczekała/ i pokazywała zęby - a wygląda jak hiena/likaon, ma bardzo duże zęby, i ludzie sie jej boją; ale jak dużo ćwiczymy to się nauczyła, że ma patrzeć na mnie najpierw, jak zobaczy WROGA<i jak ja mówię siad czy pysk do przodu w zależności czy chcę przeczekać czy przejść/ to można mi zaufać i nie trzeba samemu się bronic/szczekać i szczerzyć jak kiedyś brałam obie suki na Rynek i siadałam na ławce, to ta moja tchórzliwa suka nie była w stanie usiedzieć bo cały czas się rozglądała, czy WRÓG nie podchodzi od tyłu; a odkąd przy kazdym spacerze obie kilkakrotnie siadają na Rynku/na polecenie / jesli tylko idziemy przez Rynek - to siada i patrzy tylko na mnie/ przywykłą do sytuacji i siadanie na Rynku po prostu kojarzy z pochwałą i ze smaczkiem ode mnie -często wtedy dostaje linki można kupic w zoologicznym; ja mam linkę z tego sklepu http://ipo-sklep.pl// taka droższą o tą http://ipo-sklep.pl/p2582,linka-nylonowa-3m-kod-hs5923030173.html/ ale nie namaka wodą, nie plącze się ; puszczam psa w łąkach z taka linką, i jak go odwołuje -to od razu do niego jest ta linka przypięta i dla drugiego psa mam dłuższą 10 metrową z takiej czarnej taśmy -ale nie pamietam gdzie kupiłam/ w jakimś tez zoologicznym sklepie w necie -jest gorsza jakościowo, ale lżejsza od tej zielonej/i ma uchwyt można i kupić w Castoranie linkę, ale byś musiała mocno karabińczyk przyszyć
-
tak Sowa juz ci wszystko napisała ale siad na spacerze robisz kilkanaście razy, codziennie, tak, żeby pies siadał odruchowo - i dopiero jak siada odruchowo, to stosujesz przy obcym psie/ w trudnej sytuacji jak nie możesz nagradzać smakami, to możesz nagradzać dodatkową pochwałą/ jakąś taką wyjątkowa albo dotykiem/ chciaż sa takie kagańce ze można dać smaczka ja tez mam polecenie na mijanie obcych psów, gdy ujadają/rzucają sie na smyczy/ i mój pies na mnie patrzy, bo nie wie co robić -czy ma iśc spokojnie czy zareagować na zaczepki mówię pysk do przodu ( trochę za długie hasło, ale moje psy na to reagują) i mój pies ma iśc do przodu, nie oglądać się na ujadającego psa, i jednocześnie trzymać pysk idealnie do przodu/bez rozglądania się - na czas mijania tamtego psa i jeszcze kilkanascie metrów a potem jak juz miniemy psa, i suki przejdą jeszcze kilkanascie metrów- to są pochwały i ewentualnie smaki
-
ale po co się ma obwąchiwać z obcymi psami? ja mam dwie suki, ok 8 letnie, jak były młodziutkie/ tak do 3 lat/ chętnie się bawiły z innymi psami; przy czym najchetniej ze znajomymi psami teraz bawią się i witają/obwąchują tylko ze znajomymi psami, sporadycznie z jakimś nowym psem/ który z czasem tez się staje znajomym psem; idąc na smyczy - obce psy po prostu mijają / po co miałyby sie obwąchiwać z kazdym mijanym psem? tym bardziej jak nie znam psa ani jego właściciela moje suki mają po ok 20 kg, mamy zaprzyjaźnionego jednego młodego maltańczyka - ale ten maltańczyk po prostu skacze jak oszalały, jak sie widzimy, a moja jedna suka/ktora go lubi/ po prostu stoi spokojnie i pozwala mu skakać -trudno to nazwać wspólna zabawą, ale oba psy bardzo to cieszy najlepiej się bawią ze sobą, bo wiadomo, że nawet zapasy/ szczerzenie się, i przewracanie jest bezpieczne; a obcy pies nigdy nie wiadomo jak zareaguje przy zabawie/ czy nawet obwąchiwaniu
-
Trudna sprawa z Toffikiem. Bo on potrzebuje DT/człowieka, który sobie z nim poradzi.który ma doświadczenie z takimi psami. Może jednak inaczej napisać to ogłoszenie, bo teraz to się tak czyta -jakby to było łatwe ogarnąć Toffika np ten fragment
-
a jaki Toffik ma potencjał? poważnie pytam bo jeśli jakiś ma, to trzeba o tym pisać wprost i to uwypuklać jest ładny, w taki sposób jaki sie ludziom podoba, ale poza tym , poza jego urodą to mocno problematyczny pies bardzo humorzasty, agresywny, nieprzewidywalny, stanowi zagrożenie i dla swoich właścicieli i dla psów, z którymi zamieszka -czyli najgorsza możliwa opcja -a gryzie naprawdę dotkliwie, i w furii może pani Kasia coś z nim robi, typu freesbee czy obedience/ coś innego w typie , może jest dobry w szukaniu/ w tropieniu- jeśli tak; warto o tym pisać w ogłoszeniach, bo jest to potencjał, na którym można dalej budowac może z nim chodzi na długie 20-25 km spacery codziennie/ i wtedy taki mały pies do dog trekkingu - jesli ktoś takiego szuka; chociaz w terenie to on sie chyba bardzo brudzi - a jego kąpanie to znowu pewnie wyzwanie dla własciciela czyli, prozaicznie, jakie plusy/zalety ma ten pies? jest na pewno fotogeniczny, czyli na zdjęciach/filmikach ładnie wychodzi z tego co ja obserwuję, interesując się psim światem, to psy trudne/naprawdę problematyczne, agresywne, nieprzewidywalne,niebezpieczne itd, biorą raczej ludzie nieświadomi, którzy nie maja ani wiedzy ani umiejętności ani pojęcia, ale sa przekonani, bez żadnego uzasadnienia, że sobie poradzą - bo miłość, i pozytywne szkolenie na pewno wystarczy a ludzie, którzy maja pojecie, wiedze i umiejętności, i chcą pracować z psem - to raczej dla siebie biorą psy, z którymi można wiele zrobić, które są stabilne , bezpieczne, rozsądne i przewidywalne
-
gwarancji nie; nie chodzi mi o gwarancję ale o określenie kierunku pracy, w sensie- jaki ma się osiągnąć rezultat/potencjalnie - w jakim kierunku ktoś będzie pracował z psem na razie nie ma nikogo na poważnie zainteresowanego psem, kto by chciał zostać jego opiekunem w sumie to nie jest dziwne, w sytuacji gdy naprawdę nie brakuje fajnych/nieagresywnych/bezproblemowych psów do wzięcia a ktoś w Polsce pracuje z agresywnymi psami w schronisku/ przed adopcją? w sensie ktoś kto się na tym zna i wie co robi/ i nie jest pozytywnym trenerem, który głaszcze i daje smaczki -ale jest rzeczywiscie skuteczny
-
szkoda; filmiki fajna sprawa -można kilkanascie razy obejrzeć; i raz -coś tam dla siebie skorzystać, a dwa - łatwiej podjac decyzję komu zapłacić za opiekę nad takim psem jak Toffik filmiki Herve Pupier są niesamowite; ja jestem pod wrażeniem jak ten facet spokojnie pochodzi do psów, ale uparcie wciąż i wciąż potarza to samo; i filmów jest duzo -wiec to nie tak, ze raz czy dwa się po prostu udało facet na pewno jest duży, ale na filmikach zazwyczaj jest normalnie ubrany/krótki rękaw, gołe ręce / i totalny spokój mimo psiej agresji może porozmawiać z kimś z tych osób, które wymieniła Sowa - ale od razu zapytać co dałoby się/potencjalne osiągnąć z Toffikiem; czyli umówić się na określony efekt/ rezultat, który ma być osiągnięty -taki rodzaj umowy o dzieło, a nie na samo przechowanie pani Kasi by mogła dać kilka/kilkanascie filmików jak Toffik sie zachowuje do psów/ na czym polega problem żeby było widac/; i co ona wtedy robi -jak konkretnie odpuszcza/ w jaki sposób/ jak on ma zły humor -łatwiej byłoby rozmawiać z nowym trenerem, jakby dostał filmiki do obejrzenia i mogłby ocenić co ewentualnie da sie zrobić
-
a dasz linka do jakis jej filmików? -żeby zobaczyć jak pracuje z psami cos w stylu Hervé Pupier ? czy całkiem inaczej?
-
a kto w Polsce pracuje z agresywnymi psami? wiem, że toffik jest tak specyficznie agresywny; bo nie rzuca sie na każdego, ale dopiero jak się naruszy jego strefę komfortu ale pewnie ktoś w Polsce pracuje z takimi psami; w sensie uczy je panowania nad emocjami, a nie tylko przechowuje w hotelu mam na myśli coś takiego jak robi Hervé Pupier / na pewno widzieliście jego filmiki z psami -on pracuje z psami agresywnymi/ raczej duzymi -ale jego metoda jest bardzo ciekawa, niezależnie od wielkości psa
-
nie przeziębiła się, Kaja nie lubi moknąć , ale sierść i podszerstek ma naprawdę porządny, a jeszcze w samochodzie ją powycierałam i przykryłam swoim osobistym kocykiem/ mamy stary samochód i ogrzewanie nam nie działa, wiec zawsze mam kocyk i się przykrywam na czas jazdy ; no i zawróciliśmy wcześniej niż zamierzaliśmy, bo było dość zimno/ok 0 stopni, a psy całkiem mokre jeszcze wiatr, śnieg i deszcz waliły po oczach, i Kaja miny robiła śmieszne, i mrużyła oczy, żeby pokazać, ze ma już dość tej wycieczki w deszczu i pod wiatr -ona jest bardzo komunikatywna ale faktycznie momentami/ jak były kawałki trasy bez drzew/ , to szłam z zamkniętymi oczami -tak waliło po oczach każdy szampon według Kai strasznie śmierdzi, więc szampon się w ogóle dla niej nie nadaje ja jej nie kąpię, nigdy jej nie kąpałam, kilka razy w roku zmoknie porządnie w górach i tyle, a mam ją prawie 8 lat - ale Kaja nie ma brzydkiego zapachu sierści, ani brzydkiej/ brudnej sierści -ona się wylizuje regularnie, jak koty, i zazwyczaj wygląda tak jakby właśnie była świeżo wykąpana i wyszczotkowana a do kąpania drugiej suki, czyli Sweetie, tez nie używam szamponu, tylko sodę oczyszczoną, zmieszana z naparem z ziół -żeby było płynne Sweetie latem kąpie co drugi dzień, bo Sweetie to zwyczajnie śmierdzi jak jest upał, ona też często się wykąpie w czymś brudnym; a teraz tak -raz w tygodniu po błotnych spacerach -Sweetie wraca cała brudna ze spaceru, jeśli jest jakiekolwiek błoto na spacerze jak na poczatku używałam psiego szamponu to Sweetie strasznie przezywała te kąpiele, jak zrezygnowałam z szamponu i używam sody oczyszczonej, i ew. naparu z ziół/pokrzywa, skrzyp itd, to kąpiele stały sie dla Sweetie neutralne -ona bardzo, bardzo lubi wodę i lubi się moczyć, tylko szampon jej śmierdział strasznie
-
wczoraj byliśmy w Karkonoszach i idealnie trafiliśmy, bo cały czas lało, i zacinało niżej deszcz, a wyżej śnieg i moja Kaja miała prysznic i kąpiel - fajną ma teraz sierść, taką puchata i pachnącą wiatrem nigdy jej w domu nie kąpie, bo dla niej to wielka trauma być kąpanym , wiec taki górski, porządny prysznic bardzo sie przydaje -od czasu do czasu
-
cudny wpisz w tytuł warszawa i napisz jaki jest duży/waga, wiek, wielkośc
-
a jakie ma teraz znaczenie przeszłość psa? każdy pies w schronisku jest po schronisku/ czyli po przejściach spuszczanie psa na polu to nie jest spacer a co zalecił behawiorysta? jak cie nie stać na lekcje z trenerem/ chociaż nawet kilka lekcji pewnie by Tobie pomogło -bo lekcje nie są po to, żeby naprawić psa, ale żeby pokazać właścicielowi jak pracował z psem - sa własciciele, który pewnie juz po dwoch/trzech lekcjach załapią o co chodzi w tej komunikacji z psem / ale jak nie chcesz kupować lekcji u trenera, to kup sobie/kosztują po ok 10zł. albo pożycz w bibliotece/ ksiązki p. Mrzewińskiej "jak rozmawiać z psem" "po obu końcach smyczy" i " Sam wychowasz swego psa " to sa takie małe/krótkie książeczki ale wszystko jest ładnie opisane jak pracować z psem zasadniczo/ zazwyczaj jest tak, ze jeśli dla psa człowiek jest nieprzewidywalny - to pies nie jest w stanie go zrozumieć, mimo, że pies sie stara i taki pies czesto nie wie jak ma zareagować, żeby zadowolić własciciela, albo i właściciel żąda rzeczy niemożliwych dla psa to i pies jest nieobliczalny dla własciciela - no bo pies, mimo starań nie wie jak ma reagować, jakie reakcje sa właściwe, a jakie nie - bo nie dostaje informacji/ wsparcia od własciciela Twoj pies stara sie wykonywać twoje polecenia, sama piszesz że siada na polecenie, itd, ale pewnie musziz popracować nad tym, zebyś była dla niego bardziej przewidywalna
-
nie ma na świecie idealnych psów, chyba, że pluszaki ten biedny pies chyba juz nie wie jak się z wami porozumieć napisz gdzie mieszkasz, to ktos doradzi dobrego trenera - żeby pokazał jak pracować/komunikować się z psem; jedna czy dwie lekcje na pewno nie będą kosztować 1000 zł, bo z tego co piszesz nie nie masz zupełnie kontaktu z tym psem - i ten pies jest coraz bardziej skołowany
-
najładniej wychodzą zdjęcia psa - jak sie kucnie/kleknie na wysokości psa - z przodu/ przed psem - ale chociaż 2 metry od psa/ nie za blisko -bo zniekształci proporcje jak masz aparat fotograficzny lub telefon z ustawieniami - to można ustawić "portret" i wtedy aparat będzie wiedział jak naświetlać/ ale pies musi być w miarę nieruchomy/ i ładniejsze zdjęcie wyjdzie na zewnątrz / niż w pomieszczeniu albo z boku, ale tak, żeby pies patrzył na fotografa/wystarczy zmoknąć czy zagadać jak masz aparat fotograficzny/ lepszy telefon -to bardzo ładne są zdjęcia w mocnym ruchu, wtedy cały pies w ruchu - ale słabym telefonem / czy słabym aparatem trudno zrobić nie-rozmazane; /i wtedy odległość od psa chociaz 10 metrów, robić z dobrą/maksymalną jakością, a potem powiększyć i przyciąć na komputerze, zeby był sam pies mnie się zdjecia anici podobają, bo sa bardzo naturalne, i gdybym szukała takiego psa -to by mnie zachęciły do poznania psa/ bo pies wygląda bardzo naturalnie i jest spokojny ale do ogłoszeń, wiadomo, lepiej robić takie typowe zdjęcia -czyli żeby pies wyglądał jak najkorzystniej
-
poczytaj tutaj https://www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=11
-
słusznie i świadomość tego, ze każdy pies ma całkiem inny charakter, w dużej mierze zależny od rasy/ genów i od wychowania/ szczególnie tego początkowego, zaraz po urodzeniu, tych pierwszych 8 tygodni życia - powinna być silnie podkreślana, moim zdaniem, przy adopcjach psów bo ludzie, mam wrażenie, biorą psy, głownie po wyglądzie/ kierując się urodą, wierząc, że pies sie dostosuje do ich trybu życia, a to bywa trudne i często nie mają żadnej wiedzy o psach, ani jak z psem postępować, ani jak sie porozumieć, ani czym się rózni pies w typie owczarka niemieckiego od teriera czy szpica
-
Nauka załatwiania się na balkonie - dorosły pies
Patmol replied to mychar's topic in Nauka czystosci
kuweta jest najłatwiejsza do sprzątania; bywają pewnie tez kuwety dla psów; można kupić po prostu coś plastikowego w odpowiednim kształcie do kuwety można nasypać żwir/ czy piasek i posprzątać po prostu po kazdym załatwieniu się psa bo jak sprzatać taką sztuczną trawę? nosić zasikaną do łazienki po kazdym sikaniu? dodatkowo trzeba i tak zneutralizować zapach, bo latem/ w czasie upałów / może to być uciążliwe do sąsiadów -chyba, że macie zadaszony/ zabudowany balkon jak pies się załatwi na dworze do piasku/ czy ziemi - można zebrać trochę jego zapachu z piaskiem. czy ziemią , jak pisze Dusia-Duszek, i dosypać do kuwety można tez uczyć psa na dworze załatwiania się na polecenie, a potem tego samego polecenia używać w domu/ po włożeniu psa do kuwety można ustalić psu stałe godziny sikania; bo i tak przecież sam nie będzie wychodził na balkon koty bywają bardzo duże, nawet do 14 kg, i nie wszystkie są zwinne; ,mam teraz kota ok 8 kg - i on jest bardziej jak pies, w sensie zwinności, nie ma ani kociej lekkości ani sprężystości -nie jest gruby, tylko taki dość duży- 6 replies
-
- dorosły pies
- sianie na balkonie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nauka załatwiania się na balkonie - dorosły pies
Patmol replied to mychar's topic in Nauka czystosci
a dlaczego akurat na balkonie? to bardzo dziwny pomysł buldog francuski jest pewnie wielkości większego kota , wiec lepiej kupić po prostu dużą, głęboka kuwetę i postawić w łazience- 6 replies
-
- dorosły pies
- sianie na balkonie
-
(and 1 more)
Tagged with: