-
Posts
7088 -
Joined
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Patmol
-
4 miesiace po zabraniu psa ze schronu - prośba o poradę
Patmol replied to Legia27's topic in Wychowanie
moim zdaniem to ty w ogóle z nią nie wychodzisz na spacer, a jedynie na siku / wychodzisz na chwile i zaraz wracasz/ zanim ona się ogarnie że jest na spacerze -to juz wracacie; no i nigdzie nie zdążycie nigdy dojść - ciągle chodzicie w te same miejsca moja suka przy takich krótkich wyjściach to by nerwicy dostała' ledwie wyszła - a juz ma wracać? moim zdaniem, szczególnie w Twojej sytuacji, to jeden spacer dziennie powinien trwać te 1, 5 godziny chociaż - wtedy spokojnie można gdzieś póść, cos zobaczyć, pospacerować się i pobawić się, a wolne dni dłuzej - te 3-4 godziny - bez pospiechu pies trawę powącha i świat obejrzy i coś zjeśc można razem i posiedzieć w terenie -
mieszkanie na parterze, niski blok wyjście z bloku nie na ulicę, tylko na taki trawiasty, sympatyczny skwerek z drzewami miedzy kilkoma niskimi blokami, także spokojnie na siku nawet dla strachulca ; i to jest na osiedlu - wiec nawet na miły spacerek można iść spokojnie -fajny teren do spacerków dla takiego małego psa pani na emeryturze, pan jeszcze pracuje, działka , samochód, dwa zadbane , bardzo, bardzo spokojne koty ; przygarnięte państwo mili, spokojni, sympatyczni, i energiczni -oboje chcą psa mieli wcześniej psy, tez małe i bardzo dbali, poprzedni pies tez chodził w szelkach; konieczność chodzenia po osiedlu na smyczy -oczywista byłam z córką; i jesteśmy obie zaproszone na ciasto i wizytę, jak juz Freska u państwa będzie - na pewno skorzystamy, bo sama jestem ciekawa Freski - na zdjęciach jest bardzo ładna mówiłam, że trzeba ją zabezpieczyć na kleszcze ( chyba, że jest?) i że najlepsza obroża Foresto ( bo kupuje dla swoich psów) i odradzałam tabletki wczoraj byłam na pa, i państwo już następnego dnia chcieli jechać po Freskę - nie było żadnego wahania, zastanawiania się - są zdecydowani na psa
-
4 miesiace po zabraniu psa ze schronu - prośba o poradę
Patmol replied to Legia27's topic in Wychowanie
a po co się kontaktowałeś z behawiorystami, i to aż trzema? i to byli chociaż veci? czy tylko tacy ludzie po kursach weekendowych? widzieli Ciebie i psa w mieszkaniu, byli u ciebie? wyraźnie robisz coś źle , ale przecież nikt tego przez przez neta nie zgadnie - znajdź dobrego trenera/ dostałeć na dogo namiary/ trenera, a nie behawiorystę / i niech popatrzy jak pracujesz na co-dzień ze swoim psem prawie każdy pies schroniskowy jest zdenerwowany, bo trafia w nowa sytuację, której nie rozumie, ale stara się jej sprostać -wiec im wszystkie zasady i struktury są bardziej zrozumiałe dla psa, tym dla niego lepiej i łatwiej mu być spokojnym psem więc im spokojniejszy i bardziej konsekwentny właściciel -tym spokojniejszy i bardziej ogarnięty pies trzeba psu pokazać struktury, zasady, wprowadzić pewną powtarzalność , stałość - a wtedy świat dla psa stanie bezpieczniejszy i prostszy - bo bedzie widział jakie zachowanie w jakiej sytuacji jest oczekiwane/ wiadomo, że to musi być tez realne ale to nie jest tak, ze pies ma jakiś przycisk -naciśniesz i zadziała to jest proces, i czasem trwa, ale proces - codziennie się posuwasz odrobinę do przodu, az w końcu osiągasz zamierzony efekt -
nawet nie wiemy czy by umiał upolować szczura poluje na szczury? upolował kiedykolwiek? wyobraziłam sobie takie ogłoszenie na OLX " dla uroczego Toffika szukamy dużego gospodarstwa pełnego szczurów? dieta na pewno ma wpływ na zachowanie psa, ale raczej nie w taki prosty sposób
-
4 miesiace po zabraniu psa ze schronu - prośba o poradę
Patmol replied to Legia27's topic in Wychowanie
a kontaktowałeś się z tymi polecanymi ludźmi? stosowałeś ich wskazówki? dlaczego sie nie witasz wylewnie? witanie się z psem jest dobre przecież i dla ciebie i dla psa; -
na karmie komercyjnej zawsze pies jest bardziej głodny, no bo co innego gotowane mięso, a co innego taka karma - duza cześć karmy po prostu przez psa przechodzi i wychodzi tyłem bardzo to widać jak sie przestawia psa z karmy na mięso, albo z mięsa na karmę - po prostu po ilości i wielkości kup no i mięso z kurczaka w sklepie, takie dla ludzi, a mięso z kurczaka w karmie dla psa - to nie jest tej samej jakości mięso - wystarczy poczytać jakie normy wyśrubowane musi spełniać to przeznaczone do zjedzenia dla ludzi, a jakie mięso z kurczaka może być w karmie dla zwierząt towarzyszących/niezjadanych przez ludzi
-
nie chodziło mi o wymagania wobec opiekuna, ale o informacje co konkretnie opiekun robi i jak konkretnie reaguje toffik na zachowanie opiekuna chodzi z nim na spacery? codziennie? na czym polega taki spacer? jak mu daje jedzenie, jakie polecenia Toffik wykonuje, a jakich nie - po prostu co konkretnie się dzieje z Toffikiem; co naprawdę wiemy o Toffiku/? niewiele - bo nawet sama informacja -pogryzl - nic nie znaczy, jak nie wiemy czy uszczypnął zebami czy rozharatał rękę lubi pływać - ale co znaczy? lubi spacery - ale jak takie spacery wyglądają? Toffik robi co chce i biega swobodnie? ćwiczy posłuszeństwo?
-
mam wrażenie, że nie - no i jakoś te kolejne domy / opiekunowie malutko/prawie wcale nic nie piszą o pracy z Toffikiem - a w obecnych czasach to dałoby sie spokojnie filmiki robić i wrzucać jak opiekun pracuje z psem, jak sie pies zachowuje, i jak opiekun pracuje napisać to można wszystko, a na filmiku widać jak się naprawdę zachowuje pies i opiekun - a nawet zdjęć nie ma poza tym teraz jest wszędzie propagowane to bez-stresowe wychowywanie psów; a gdyby były filmiki, zdjecia, porządne, codzienne informacje o psie, o jego zachowaniu robione przez opiekuna, to i łatwiej były podejmować decyzje o dalszej pracy z psem, czy o dalszym losie psa a tak to przecież naprawdę nic nie wiadomo, ani jak opiekun pracuje, ani jak się psie zachowuje , ani co pies potrafi nawet nie wiadomo czy opiekun w ogóle coś robi z psem, czy tylko go przechowuje a taki problemowy pies, to tym bardziej powinien mieć coś w rodzaju dokumentacji zdjęciowo filmowo opisowej, i dla ewentualnych konsultacji i dla przyszłego chętnego - żeby wiedział dokładnie co i jak było robione, i jakie były tego efekty
-
Behawiorysci ściema po prostu i tyle; i juz się jelenie skończyły do płacenia , wiec ogłaszają się wszędzie Kurs kosztuje 4,500 zł, a kursancie otrzymuje dyplom i legitymacje instruktora szkolenia psów. i to wszystko płaci się 4, 5 tysiąca i dostaje się po prostu dyplom i legitymację ze zdjęciem, że się jest instruktorem szkolenia psów/ czy behawiorystą - i gada się głupoty klientom o komunikacji z psami; bo wiecie jakieś tam egzaminy, komendy PT, PTT lub obi to każdy może nauczyć psa , ale żeby komunikować z psem to trzeba mieć legitymacje ze zdjęciem najpierw - mnie to najbardziej kojarzy się ze Skinnerem bo behawioryzm to przecież raczej eksperymentowanie na zwierzętach, wpływanie na zachowanie zwierząt, manipulowanie zwierzętami, a nie komunikacja ze zwierzętami
- 13 replies
-
- behawioryzm
- behawiorysta
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
tylko czy ktoś normalny, i rozsądny, weźmie świadomie takiego psa? w sensie, czy ogłoszenie tego typu nie spowoduje zainteresowania psem ludzi, którzy "chcą sprawdzić swoje umiejętności"? i brakuje jakiś zalet tego psa w ogłoszeniu w sensie co juz potrafi? aportuje? szuka po śladach/ trenuje rzeczywiscie jakieś prace węchowe? naprawdę się sprawdza w długich spacerach? czy to jest tylko przypuszczenie , że pewnie sie sprawdzi? można-by, chociaz dla zachęty, napisać jakie sztuczki już umie , jakie prace węchowe wykonuje, co z posłuszeństwa ćwiczy
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Patmol replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
finansowo nie pomogę, ale suka jest naprawdę piękna; Może to, że prostuje tylne łapy to dobrze? może ma w nich jakieś czucie. Teraz najważniejsze jest badanie, żeby było wiadomo co dalej robic. -
to jest chyba ten projekt? https://familydogproject.elte.hu/about-us/our-research/ Family Dog Project został założony w 1994 roku w celu zbadania behawioralnych i poznawczych aspektów relacji pies-człowiek. Kierownikiem grupy jest prof. Ádám Miklósi. Jego najnowsza książka „Dog Behaviour, Evolution and Cognition” została opublikowana przez Oxford University Press. i ciekawe artykuły z tej strony projektu np ten https://www.elte.hu/en/content/secure-owners-calm-dogs.t.984?fbclid=IwAR2cp7MuRgWVu3m5WDYoCoDpoLq1iVP9bkbf8B4kLaf32gWj5NGTWi5KhNY
-
~ jest domek dla Gajany... ONkowata suczka u nas w bdt
Patmol replied to malagos's topic in Już w nowym domu
piękna -
moja suka na pewno potrafi myśleć abstrakcyjnie, i nie jest to żadne uczłowieczanie np potrafi zaproponować inną wersję ćwiczenia; lepszą, niż proponowana przez mnie - bardziej naturalną, i ja pokazać/ zaproponować albo potrafi się zaprzeć, że dalej nie pójdzie w lesie - po czym sie okazuje, ze kilka metrów dalej stoi sobie żmija przy ścieżce - a za pierwszym razem jak przeszłam nad żmiją, dużo wcześniej, bardzo się wystraszyłam - i chyba pies zapamiętał mój strach i żmije/ jako gatunek? i tym razem wcześniej żmije wystawił -czyli pies bardzo myśli, zapamiętuje potrafi tez odegrać scenkę tego co się wydarzyło, jak mnie nie było, jeśli było to dla niej bardzo istotne
-
Stan padaczkowy - jak długo pies będzie dochodził do sobie
Patmol replied to martuchaa's topic in Neurologia
może to jakiś mix łajki -
On pewnie nie zna takiego jedzenia; Nie wie czy to jedzenie czy nie i czy jest bezpieczne dla niego -a że sam sobie radził dość długo, to sprawdza zanim zje, jak nie zna smaku, czy może bezpieczne zjeść, czy się nie zatruje/czy mu nie zaszkodzi moja suka, wychowana od urodzenia do szczeniaka przez sukę wolno-żyjącą w polach, do tej pory, a ma 8 lat, najpierw sprawdza kilkakrotnie każde nowe, nieznane jedzenie, które ode mnie dostanie (od obcych w ogóle jedzenia nie weźmie) - czyli obwąchuje długo, bierze do pyska, wypluwa , nadgryza, zje malutko, myśli, i za pierwszym razem raczej tylko poliże, a nie zje -jeśli smaku jedzenia nie zna / nie jadła wcześniej teraz rzadko się zdarza jedzenie, którego nie zna, ale zasadą jest, że za pierwszym razem nie zje dużo takiego nowego jedzenia, poliże, posmakuje, wypluje i tyle pewnie sprawdza jak to jedzenie na nią działa , dopiero po kilku dniach i kilku podejściach z wypluwaniem -uznaje takie jedzenie za bezpieczne i jadalne nie musisz go koniecznie motywować smakolami, ale możesz spróbować pochwałami, swoim entuzjazmem, wspólną zabawą
-
najlepiej jakby ci ktoś pokazał -na tobie i na psie jak to robić; to nie chodzi o nieustanną prace z psem , ale o wygodę, nawet zabawę, dla ciebie i dla psa pies zazwyczaj, a szczególnie owczarek, uwielbia jak się coś od niego chce - wiec cie pilnie obserwuje, żeby nie przegapić tych twoich poleceń, a jak ich nie ma albo ich nie rozumie, to jest pewnie dla niego frustrujące np mój pies zna polecenie na przeskoczenie czegoś "skacz", i jak idziemy po lesie i jest zwalone drzewo -to patrzy na mnie czy ma przejść dołem czy gorą, bo jemu to obojętne; a ja jestem przypięta pasem biodrowym do psa - więc mówię "skacz": i wszystko jasne dla psa - przechodzimy górą a w tym lesie gdzie bywamy jest mnóstwo przewróconych, wielkich drzew, wiec to bardzo przydatne jest, z eon nie próbuje za kazdym razem przejść dołem -ciągnąc mnie za sobą/ ja się nie zmieszczę niestety
-
Psy są najszczęśliwsze jak ludzie rządzą i ustalaj reguły; wtedy czują się bezpieczne, zaopiekowanie, przynależne do społeczności. Pies, który robi co chce, nie jest częścią społeczności przecież. Więc dla niego jest fajne jak mu każesz zejść ze swojego miejsca i pochwalisz jak zejdzie. Nie to, że go zganiasz, ale wydajesz polecenie, a on wykonuje, ty go chwalisz. A potem pozwalasz mu wejśc i położyć się na swoim miejscu, jak juz sama nie siedzisz.
-
Po prostu spróbuj takie szkolenie potraktować jako zabawę, szczególnie, że trafił ci się pies, który taka zabawę bardzo, bardzo lubi. Spacery będą przyjemnością dla ciebie i psa, bez żadnego szarpania i wywrotek, bo pies będzie na tobie skupiony. To naprawdę działa. Mam mieszańca w typie szpica, a tez uwielbia zabawę w szkolenie, byle nie za długo -bo to jednak szpic, a nie owczarek. A jaki jest szczęśliwy, kiedy rozumie moje polecenie , wykonuje je i jest chwalony; niezależnie czy ma usiąść przy nodze czy zejść z fotela. Nie patrz na to "ogrom pracy" tylko "fajna zabawa". Przecież nie masz go wyszkolić na psa policyjnego tylko nauczyć kilku przydatnych poleceń. Zabawa i pożytek przy okazji, bo pies siada, kiedy potrzebujesz, i wskakuje wyżej, kiedy potrzebujesz i jest cały szczęśliwy że potrafi i że cię rozumie zacznij zwyczajnie od nauki "siad" wszędzie się przydaje, a proste i przyjemne dla psa