-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
Jutro napiszę więcej, dzisiaj miałam prośbę o pomoc i żadnym cudem nie potrafiłam odmówić, wygląda na to że , najprawdopodobniej przybędzie mi jeszcze jedna podopieczna . Tej rodzinie nasza opieka społeczna nie może pomóc! obowiązuje rejonizacja! to tak najkrócej :(
-
Również mam wrażenie że ... dookoła jest więcej złych zdarzeń ,tragedii :( Obecnie ,pewnie z babcią , która jest kompletnie ,niezaradna życiowo, tak myślę , ponieważ jeszcze nie rozmawiałam z nią , kolega odszedł ,wczoraj 18,15 to jest wszystko bardzo świeże, ja jeszcze nie wiem co robić? w poniedziałek pójdę do opieki społecznej , zobaczymy? to nie są takie maluchy, dzieci w wieku szkolnym , Jak pisałam z babcią ale sytuację komplikuje fakt ,że oni przeprowadzili się z Wrocławia, sprzedali mieszkanie i wybudowali dom chyba w Prężycach? nawet jeszcze nie jest ukończony a babcia nie jest zmotoryzowana, dzieci kolega dowoził do szkoły do Wrocławia .
-
Ja bym nic nie zmieniała! jest piękny, prawdziwy opis Dosi, Dziękuję z całego serca a o nowe zdjęcia ,poproszę Anecik po weekendzie, chociaż powiem szczerze ,że te są dla mnie Ok, naprawdę mi się podobają :) I to jest prawda! dobrze ,że wróciła w znane sobie miejsce! biegała chasała ,cieszyła się jakby nie było tego roku, Dosia jest bardzo przywiązana do Anetki, ja myślę że ma to związek z tym co przeżyła rok temu, Dosia jakby czuła ,kto ją wyratował, kto jej pomógł! ja mam taką swoją teorię że ... One zawsze wiedzą! / w sensie psiaczki, kotki i inne zwierzątka / może to rodzaj telepatii? może wszystko rozumieją? nie wiem jak to wytłumaczyć? ale wiem ,że ludzie ich zwyczajnie nie doceniają! niestety :( Padam już na dziub, w głowie mam szum, dzisiaj zmarł nagle nasz znajomy, pękł tętniak , zostawił dwójkę małych ,adoptowanych dzieci ,po córce która ,utopiła się w czerwcu :( tak dużo tych złych wiadomości :(
-
Anulko to nie uczulenie, powodem było ,podobno ugryzienie córki państwa, czteroletnia dziewczynka ,która cały czas zaczepiała Dosię, podobno w nocy to się stało, albo mała ją przygniotła albo kopnęła przez sen? ugryzienie nie było ....takie że straciła rękę, podobno chyba nawet nie było krwi?! / nie pamiętam, jak rozmawiałam z Anetką ,na siłę powstrzymywałam łzy, żeby jeszcze Anetki ,dodatkowo nie obarczać swoim żalem, wystarczająco, wyczuwałam go w tonie Anecik :( / może mała się darła bo się przestraszyła? może? to nie jest prawdziwy powód? Dosia wróciła z drugiego już domku :( jak ochłonę ,napiszę więcej .... Asiu, bardzo, bardzo Dziękujemy a czy nie można tego samego ogłoszenia, co miała Dosia wcześniej? ja proponuję na razie na Śląsk i telefo też Anetki ,wszystko jak wcześniej? może żeby było wszystko jasne ,zadzwonię do Anecik i dopytam. Dziękuję Bogda, bardzo, bardzo jesteście niezawodne, ... ja tylko przepraszam ,że nie zawsze odpisuję na czas, po prostu nie wyrabiam się! im bardziej chcę zwolnić tym bardziej ... życie mi przyspiesza
-
Niestety , Anulko jest tak jak napisałaś, gro ludzi ma psiaki aby zaspokoić swoje potrzeby! ... wierzą w to ,że pies ma służyć człowiekowi, ostatnio tak mi powiedział klient, który w zasadzie wyglądał mi na poczciwego człowieka, żeby już nie opisywać całego dziwnego zdarzenia, jak podsumowałam naszą rozmowę ... że tak ,tylko może mówić ktoś kto nie znał dobrze psiej psychiki, ktoś kto nie miał nigdy psa i nie jest w stanie ocenić ich mądrości ,miłości i oddania! to wzburzony wyszedł ze sklepu i słyszałam jak mówił...co za dziwadło! :( ... smutne
-
Rozmawiałam z Anetką, wszystko to prawda, nie mam już nawet siły płakać! ... piszę posty... wykreślam! płaczę... przeklinam... i nic to nie zmienia :((( ... straszni są ludzie!
-
Ostatnio ta rzeczywistość wydaje mi się nie do zniesienia... ten pies przy tej szopie zbitej z desek, jamnik biegnący przy rowerze, niechlubny rekord w Krakowie , jednego dnia oddano 41 psów do schroniska, dzisiaj dowiaduję się ,że Dosia wróciła z adopcji...'z tego wspaniałego domku' , można się załamać
-
Tyśka, Dziękuje Ci za ten wpis, zawsze to iskierka nadziei że pani jednak nie jest kompletną ignorantką bez cienia wiedzy, tylko może... nie jest to,to... tak źle, musimy spytać Figunię na jakiej dokładnie ulicy widziała panią / już dwa razy / Wczoraj Kraków pobił smutny rekord , jak usłyszałam w wiadomościach do schroniska w jednym dniu ,trafiło 41 psów Zabieram się za kolejny bazarek z Elik, może tym razem , przeznaczymy pieniążki na ogłoszenia? widzę ,że potrzebujemy ich dużo więcej niż początkowo myślałam :(
-
Jeszcze wieczorkiem zajrzę do Lakusia z życzeniami spokojnego wieczoru dla Wszystkich :) Aniu, nie mogę przestać również myśleć o tej pani co jeździ na rowerze z przywiązanym jamnikiem :( może ktoś nam doradzi co z tym zrobić? jak porozmawiać z panią, żeby jazdę na rowerze odbywała bez towarzystwa ,uwiązanego jamnika, przecież to jamnik nie chart :( ... a jeśli już musi to najwyżej w specjalnym koszu, jak pomóc temu biednemu psu?
-
Miód na serce , takie relacje
-
No, jednak nie sprawdziłam, przeceniasz mnie Aniu ;) ale Dziękuję za pomoc , zaangażowałam się znowu w sprawdzanie warunków / a raczej brak warunków / tam na wsi, gdzie jeździmy, stodoła z desek czy coś w tym rodzaju a przy tym buda i pies, wyglądało to ... koszmarnie :( zauważyłam to w czasie jazdy, później zaciągnęłam TZ / pomimo, ''znowu szukasz problemów" mało ci tych , które już masz" itp / żeby razem ocenić sytuację, niestety jak spod ziemi ,pokazał się pan na rowerze i poprosił ,żeby przejść na drogę , ponieważ tutaj jest teren prywatny! muszę poczekać do kolejnego wyjazdu i próbować podejść do tego miejsca ,gdzie jest ten pies, dobrze że jest lato Ja chyba już każdego dnia powtarzam.... Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta!
-
Ja również dzwoniłam do pana, nie odebrał! nie oddzwonił! ehhhh.... ludzie! :( a przecież wystarczyło by , zastanawiam się , mam jeszcze innego pieska czy coś w tym stylu... to jednak nie miał być domek dla Lakusia , znajdziemy mu najlepszy domek na świecie :) Aniu ,notuję te wpłaty nie martw się , muszę tylko wrócić trochę ,bo tam jeszcze było coś od Nadziejki, chyba?