Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Też o tym pomyślałam! będę musiała poprosić chyba jeszcze kogoś... niestety Magda , chyba nie będzie mogła :( Wiem,Eluniu musimy poczekać, nie ma wyjścia! ja mam ciągle ,nieustającą nadzieję że u suni ,jest wszystko dobrze! że ją kochają,tylko jak napisała Sowa , nie lubią być sprawdzani, nie chcą ingerencji w ich życie....tylko chciałabym się o tym przekonać, zdjęcia nie przysłał do tej pory.
  2. Eluniu, pracuję w pocie czoła, już jestem chyba w połowie, proszę przyślij mi dane do wysyłki, /to musi być kurierem ponieważ paczka jest dość duża i paczka w ruchu nie wchodzi w rachubę/ Eluniu, wprawdzie nie rozmawiałyśmy jeszcze o beneficjentach / zadzwonię po południu/pomyślałam o Bezuni, ta mamusia chwyta za serce każdego! nie sposób przejść obojętnie ... Mocno zaciskam za zdrowienie Oro :)
  3. Już Tyśiu ,przekazałam ,pani żeby rozpoczęła jakieś działania, p Aldonka jest chętna do współpracy, później zadzwonię czy podjęła ,już jakieś działania, miałam dzwonić wczoraj... ta doba, jakaś taka krótka! skurczyła się czy ,co Mi również, Ewuniu, pękło serce! musimy pomóc suni, tyle smutku w jej oczach... instynkt macierzyński jest ... bezgraniczny!
  4. Dziękuję Tyś(ka) , specjalnie nie robię wszystkich ogłoszeń od razu! tylko co parę dni przedłużam ,te swoje na OLX , Gumtree i Lento ,żeby pokazywać chłopaka, często ale nie wszystkie na raz! muszę to uporządkować, ale naprawdę brakuje mi czasu :( Jeśli chodzi o sunię na razie nie mam wieści! jedni teraz nie mogą,inni się źle czują, jest bardzo gorąco, jedna z koleżanek, poczuła się źle, zasłabła :( przy takich temperaturach ,naprawdę trudno jest kogoś prosić ,żeby spacerował godzinę, dwie w słońcu :( zadzwoniłam do pana raz jeszcze / raczej dwa razy, bo nie odbierał / po około godzinie oddzwonił, zgodził się na termin wizyty poadopcyjnej 25,06,2019 po godź 20" wtorek , na moją prośbę o informację ,kiedy będzie mógł zrobić zdjęcie suni, odpowiedział... jak będę mógł to zrobię!? Poproszę raz jeszcze , jeśli ktoś ma możliwość pospacerować z godzinę, dwie w Leśnicy / nie koniecznie w te upały, minęło tyle czasu ,że natychmiastowe działania już nie są konieczne! raczej chodzi...o wykluczenie, że mogło się coś złego przydarzyć / lub zna kogoś kto mógłby, to bardzo proszę o kontakt na PW
  5. Jestem z zaproszenia Nadziejki, Ewciu ,Elu jesteście ... Kochane ze wzruszenia ,nie wiem znowu co powiedzieć, trochę mniej mnie teraz na dogo, nie mogę teraz nic zadeklarować ale przygotowuję fanty na bazarek dla Elik, pomyślałam że Elunia ,sama będzie chciała żeby część pieniążków przekazać Bezuni, wyjątkowa sunia, musimy jej pomóc! Dziękuję ,że jesteście
  6. Już przedłużyłam, tylko nie wiem na ile? do kiedy? /nie łapię tego kompletnie/ i do tego zamiest się ucieszyć to się załamałam... 730 wejść i ani jednego telefonu :(
  7. Aniu, jak Lakuś znosi te upały? nawet nie masz ,pojęcia jak się ucieszyłam , że zmieniliście z dr Szczypką ,termin badań i zabiegu,...czas chyba najgorszy z możliwych / dopiero dzisiaj to do mnie dotarło... chyba jeszcze w życiu nie byłam tak zamotana! / Może uda się sprawdzić co u suni? koleżnki?, koleżanek ?zobaczą czy to, gdzieś blisko? czy będzie możliwość zajrzenia, zobaczymy?
  8. Moje domysły ,też są podobne! nie przepraszaj, sama poprosiłam o pomoc , jeszcze w takiej sytuacji nie byłam! a to ,tutaj to,tylko niewielka część tego co przechodzę, z różnych względów nie wszystko można napisać :( ... zresztą jakieś fatum! nie tylko z tą sunią, zniknął inny mój podopieczny, do tego zadzwoniła pani Karacika, że są problemy ,po chyba rocznej adopcji a to wszystko w czasie , kiedy podjęłam drugą pracę, bo dam radę!... chyba jednak - Nie daję :( Ulv zawsze walczy o każdego psa, problemem jest że teraz nie może odejść od Kraksy :(
  9. Największy problem raczej w tej chwili to, to że nie ma kogoś kto mógłby pojechać do Leśnicy dzisiaj? czy jutro? nawet sugerując się tym ,że państwo są w domu po 20? czy 21?
  10. Na Magdę chyba, na pewno jest spisana rzetelnie, jeszcze nie wróciła do mnie stąd ta niepewność ... może nawet bardzo! jak wspominałam panu o podpisanej umowie, powiedział że ... wkrótce się umówimy?! Ta wizytatorka, miała później po odebraniu z DT sunię u siebie i państwo spotkali się parę razy na spacerach, chcieli najpierw się poznać, jestem pewna że na początku ,byli nią zachwyceni! takie miałam odczucia po rozmowach, nagle w którymś momencie po okresie ciszy, rozdzwoniły się telefony i sunia miała wielu chętnych do adopcji, było kilka spotkań i ... taka była decyzja po tych spotkaniach ,wizytach / jeśli nawet ja byłam na wizycie i rozmawiała to później i tak koleżanka ,rozmawiała z potencjalnym domkiem/ myślałam że to ,będzie super sprawdzona rodzina i żadnych niespodzianek :( Bo teraz sytuacja się skomplkowała na tyle , że koleżanka która miała zrobić wizytę po adopcyjną ,naprawdę nie może! natomiast ja próbując ,chociaż dowiedzieć się co u suni, zostałam posądzona o niepokojenie, naruszanie spokoju itp Ja myślę ,że w tej niekomfortowej sytuacji, najlepiej będzie zrobić, jak sugeruje Poker, pokręcić się koło miejsca zamieszkania, państwa ,może uda się porozmawiać z kimś z sąsiadów? dyskretnie sprawdzić jak to jest naprawdę?,
  11. Eluniu, muszę się sprężyć i zrobić to do końca tego tygodnia! w przyszłym na tydzień muszę wyjechać i to by się bardzo wydłużyło w czasie! ... nawet się z tego cieszę / że muszę zabrać się mocno za robotę / u mnie problem goni, problem! nie radzę sobie z tym! a od myślenia ,pęka mi głowa i tylko ,płakać mi się chce! i ... lepiej już nie narzekam , żeby coś znowu nie wyskoczyło :(
  12. Adres mamy , umowa jest u osoby ,przeprowadzającej wizytę, zresztą ona zawoziła sunię do pani, ponieważ wolała pojechać do nich do domu, pomimo że pani chciała przyjechać sama. Wszystko to grzecznie wyjaśniałam panu, zdawało się , że rozumie? nawet obiecuje zdjęcie! nawet mnie sprostował, kiedy napisałam że proszę o zdjęcia, odpisał ,że jedno zdjęcie! dobrze to poproszę jedno zdjęcie! i nic! następnego dnia ja piszę, czy może dzisiaj uda się zrobić zdjęcie suni? odpisuje ,że ... jak nie zrobił to znaczy nie mógł! i koniec z tego typu smsami i telefonami, wkrótce czeka na termin wizyty adopcyjnej, pytam kiedy możemy się spotkać? nie wie? na razie tyle że po 20? 21? zobaczymy? / czy to jest normalne / ... szczerze mówiąc ,dbyby nie zapewnienia naszej koleżanki, że to dobry domek, to napewno już bym prosiła o pomoc TOZ ! zwyczajnie nie chcę czegoś zepsuć! jeśli chodzi o ludzi w ogóle to raczej mnie już nie zaskoczą , z drugiej strony im dłużej to trwa ,tym jestem bardziej rozchwiana :(
  13. Dziękuję i na pewno ,czegoś się nauczyłam! bardzo prawdopodobne jest to ,że ... poczuli się kontrolowani! i może ja za dużo chcę wiedzieć, ale gdyby tyle nie było kłamstw... pierwszym razem jak pani odebrała telefon i przedstawiłam się ,pytając czy mogła by poświęcić chwilkę ,żeby porozmawiać o Miłce , odpowiedziała ,że ... jest w pracy i gdy spytałam czy mogę zadzwonić w dogodniejszej chwili ? może wieczorem, wyraziła zgodę a później nie odbierała telefonu, nie odpisywała na smsy za którymś razem odebrał mąż i powiedział ,że żona się bardzo źle czuje i nie może rozmawiać! dałam im spokój... chyba z miesiąc! ale w ciągu tego miesiąca ,nie było dnia ,żebym nie rozmawiała z jedną i drugą koleżanką, z jednej strony byłam uspokajana ,że wszystko jest dobrze / koleżanka która była na wizycie/ oraz prośby drugiej ,która wobec powyższego ,chciałaby na to dowody /ja też bym chciała/ ponieważ sytuację komplikuje, trudna sytuacja, / pies po poważnej operacji i cały ciąg ,aż niewiarygodnych innych wydarzeń/ trwa to tak długo! ponieważ zapewniłam ,że jest dobrze! chciałam nawet samą siebie przekonać ,że tak właśnie jest! i... dostałam po łapach!! i naprawdę trudno, nie będę płakać! ale chciałabym wiedzieć ,że suni jest dobrze! dlaczego ,już drugi raz ,pan obiecał ,że przyśle zdjęcie! i nie przysyła? chciałam napisać do niego prośbę o informację, kiedy... mógłby przysłać zdjęcie suni? ale może lepiej poczekać ,może koleżanka Eli mieszka gdzieś w pobliżu?
  14. Jakby tych wszystkich problemów było mało odezwała się jeszcze p Aldona, że... Karacik nadal ,szczeka na męża i teraz mąż... stanowczo ma tego dość! powiedziała ,że może spróbować pomocy u behawiorysty? napisałam na Wrocławskim wątku , może się uda znaleźć kogoś? może tutaj ktoś zna ,kogoś? martwię się , przecież chyba od adopcji Karacika, minął rok :(
  15. Potrzebny behawiorysta we Wrocławiu, piesek szczeka na jednego z właścicieli... podobno pan ,powiedział że ma dość!! mam obawy , żeby nie chcieli Karacika zwrócić!? minął chyba ... rok od adopcji :(
  16. Dokładny adres jest u osoby przeprowadzającej wizytę p/adopcyjną, to jest właśnie w Leśnicy, to może jest najlepsza wskazówka, żeby pokręcić się ,popytać sąsiadów, nie chcę zrobić niczego ,żeby tej kochanej suni nie zaszkodzić ... ja straciłam zaufanie do tych ludzi! całkowicie :( Zapis jest i ja nawet ,tak myślałam, tylko że jeśli faktycznie ,wracają po 20? 21? to nic się nie wskóra, bo ich zwyczajnie ,nie będzie! tak ,jak sugeruje Poker, rozejrzeć się można i popytać sąsiadów!... jeszcze takiego przypadku ,nie miałam ale .... państwo wyraźnie ,wysoko się cenią i to ich problem, tylko czy nie mają nic do ukrycia?? przed adopcją ,pani była miła, nawet bardzo dostali co chcieli i?? jeśli tak to ,chyba nie wróży dobrze?! naprawdę gubię się? zachowałam na wszelki ....smsy? i nie wiem już jak rozmawiać z jedną i z drugą koleżnką! był moment ,że jedna i druga miały do mnie pretensje... jedna ,że się czepiam! a druga ,że nie sprawuję opieki
  17. Jestem i ja u staruszka, Elu, Basiu, Ewo i wszystkie kochane dziewczyny... ze wzruszenia nie wiem co napisać, Jak dobrze ,że jesteście! :))) Elu nie mogę zadeklarować stałej na razie, ale może ... wspólny letni bazarek?
  18. Na szczęście od wczoraj pogoda we Wrocławiu łaskawsza dla tych ,którzy nie znoszą upałów, ochłodziło się troszeczkę ,śmiało można wyruszyć na spacery :) Może u Lakusia ,ktoś mi pomoże podjąć decyzję? chyba ostatnio za dużo się dzieje ale faktycznie w takiej trudnej sytuacji jeszcze nie byłam :( chodzi o kontakt z domkiem i przeprowadzenie wizyty po adopcyjnej! sytuacja jest dla mnie bardzo przykra! dom nie chce ,żadnych kontaktów, ciągnie się to już kilka tygodni! może i nawet bym sama odpuściła,.. ale jest to jednak wszystko,zastanawiające? ogólny zarys - Pies wyciągnięty ze schroniska, wątek na dogomanii, wspólnymi siłami ,znaleźliśmy domek ,wizyta przed adopcyjna i ocena ,wypadły dobrze, państwo ,zgodzili się za jakiś czas ,na spotkanie i wizytę po adopcyjną! już pierwsza rozmowa ,po adopcji ,była inna, niż przed adopcją, wyczułam niechęć! ale przecież ,każdy ma gorszy dzień/zawsze interesuję się ,pierwszą nocą, pierwszym dniem, tygodniem 'swoich podopiecznych'/ po drugiej rozmowie, pani już ,wyraźniej okazała niezadowolenie , że dzwonię, pomyślałam sobie ,że ... ma humory! i ...mi samej nie chce się z nią gadać! uprzedziłam ,tylko ,że gdyby coś się zadziało czy potrzebna by ,była jakakolwiek pomoc ,to proszę o telefon do mnie czy do koleżanki, która przeprowadzała wizytę, oraz przypomniałam ,że za jakiś czas ,przypomnę się ze spotkaniem na wizytę po adopcyjną dając ,państwu czas na poznanie się z sunią, w między czasie, osoba, która wyciągnęła sunię ze schroniska, kilka krotnie, dopytywała się nią, zawsze dba o swoich podopiecznych i chce wiedzieć do jakiego domu, trafiły! to chyba jest naturalne! ponieważ pani ,nie odbierała telefonów, napisałam kilka smsów z zapytaniem, pozdrowieniami, pani nie odpisywała, zadzwonił do mnie mąż pani, że... pani źle się czuje i nie może rozmawiać, okazałam współczucie i powiedziałam ,że nie będziemy państwa w tej sytuacji niepokoić ale poproszę o zrobienie zdjęcia i wysłanie smsa ,pan wyraził zgodę ,po czym ... nie wysłał! za dwa dni ,zadzwoniłam do osoby ,która przeprowadziła wizytę z pytaniem, co to za ludzie i o co chodzi? ponieważ nie rozumiem sytuacji? usłyszałam ,że... domek jest w porządku! że u psa wszystko też jest dobrze! że ... państwo nie życzą sobie kontaktów!?... gdyby nie przekonywała mnie osoba, której ufam bezgranicznie jeśli chodzi o dobro psów... już bym dzwoniła po pomoc TOZu! jednak te zapewnienia , nie przekonały osoby ,która wyciągnęła sunię ze schroniska, jest niespokojna, chciałaby ,żeby została przeprowadzona ,jak zwykle wizyta po adopcyjna! żeby zobaczyć sunię! spróbowałam raz jeszcze, przypominając ,że warunkiem adopcji była również wizyta po adopcyjna! nie będę pisać wszystkiego co usłyszałam od pana! między innymi... że żona nie znosi, czy źle znosi ,takie telefony/ jakie?? / że ich niepokoję, że prześladuję, że czują się napastowani, że owszem wizyta ma być ale po 20?,21? najpierw musimy się umówić? bo ich nie ma w domu! a nie telefony?! smsy?! pytam a jak mam się umówić ,skoro pani nie odbiera ode mnie telefonu? nie odpisuje?, zwyczajnie chcemy wiedzieć jak sunia teraz sobie żyje i cieszyć się ,że jest dobrze, kiedy napisałam ,że ''martwimy się o panią i o sunię" raz odpisała na początku...''wszystko ok'' i na tym koniec ,powiedziałam panu że mi przykro że tak to odbierają i grzecznie poprosiłam pana ,na razie chociaż o zdjęcie... tak wyślę! i to samo , czyli nie wysłał! kiedy przypomniałam się z prośbą, odpisał ... że ...jak ,nie wysyła to, nie może! ,że koniec z telefonami i smsami ,że na wizytę się umówimy...wkrótce!? ...nie mam pojęcia, co ci ludzie mają w głowach? i za kogo się uważają? ale niestety i ja się martwię czy wszystko jest w porządku:( nie chcę rozdmuchiwać afery, ale ... skoro pani się tak źle czuje a pan nie może zrobić nawet zdjęcia, to kto się opiekuje sunią? kto z nią wychodzi? karmi ją? skoro nie ma ich cały dzień w domu??
  19. Ok, Dziękuję Aniu, jutro napiszę do niej zapytanie/ nie chodzi o wizytę p/a /, i jutro napiszę o co chodzi, bo dzisiaj już mam wszystkiego... za dużo :(
×
×
  • Create New...