Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. ra Aniu, to prawie... jak z tym losem na loterii, zależy na jakiego urzędnika się trafi :( ... ale ja uważam ,że zawsze trzeba próbować! tam czasem, również zdarzają się dobrzy ludzie... lub tacy ,którzy chcą się wykazać! znam to ,sama osobiście z doświadczenia, wiesz przecież o tym ;)
  2. Wiem o czym piszesz, Ewciu , niestety! ciężko jest znaleźć dobrego człowieka, wśród urzędników... radnych... najpierw obiecują, później.... a to nie tak1 a to nie da się! a to może spróbuj, jeszcze gdzie indziej.... wyć się chce! Ewciu może ja bym wysłała worek karmy? spytaj Państwa, niech napiszą dokładny adres :) może spróbuj w Was ,sprawdzić kiedy , w jaki dzień jest dyżur radnych / czy jakiaś inna instytucja w zależności od miejscowości? wójt? / jeśli będzie tam jakiś człowiek o dobrym sercu / albo taki co zaczyna karierę i chce się wykazać / to może uda się pomóc?!
  3. Dziękuję kochana, Kiyoshi ... smutno mi się zagląda do Dosi , potwierdza się moje myślenie ,że ludziom nie można ufać... że ludzie zawodzą! nie lubię tego przekonania
  4. Ja czekam na przelew to wyróżnię ogłoszenie na Wrocław, może? Bardzo dziękujemy, kochana ciociu Teresko
  5. Oj! tak, Oj tak! Żeby można było, takie klonować Prawda! już po paru chwilach rozmowy z p Marią, wyczuwa się dobrego człowieka... zupełnie tak jak z Tobą, Eliczku
  6. Tak, Aruś ma domek! wspaniały domek, może się już pakować , ponieważ Panie czekają już na niego i jest już kochany, jak to powiedziała Pani Maria, tylko dlatego ,że jest! :) Pani Maria jest człowiekiem o wielkim sercu i do tego z dość sporą wiedzą na psie tematy, kiedyś sama prowadziła hodowlę Bassetów, ma zaprzyjaźnionego lekarza weterynarii i nie stanowi problemu dla Pani, stan zdrowia Arusia, prosiła tylko o dokładnie zapisanie ,na co cierpi ,co miał leczone i jakie leki brał? czy bierze? rozmawiałyśmy z Elą w trakcie wizyty, ponieważ Pani Maria chciała wiedzieć czy na pewno w sobotę będzie już u niej? czy ma szeleczki i smycz? powiedziała że kupiła by sama ale nie zna rozmiaru? prosiła ,żeby kupić a Pani zapłaci, obiecała również że się dołoży do transportu, dość długo rozmawiałyśmy , Panie nie chciały mnie wypuścić z domu, najkrócej powiem tak... jak go zobaczyłam w ogłoszeniu, to się zakochałam! ... nooo...kto jak kto, ale ja bardzo dobrze rozumiem Panią Marię! przecież tak samo ,było z moją Jasieńką :) Aurelusz pojedzie pod Opole w październiku, gdzie zamieszka w swoim domku z ogrodem, będzie jedynakiem ,który będzie spał ze swoją pańcią...jeśli sam zechce ;) na razie ma kupiony kocyk, dopóki będą we Wrocławiu, na pytanie koleżanki z którą Panie ,wspólnie mieszkają ... czy piesek ,będzie się lenił? gubił sierść? Pani Maria szybko odpowiedziała, to będziemy go wyczesywać! są specjalne szczotki! a co masz innego do roboty? :) Gabrysiu, taki domek to ... nasze dogomaniackie marzenie! :) I nie puszczać! do samego końca ;) Pytajcie jeśli coś jeszcze pominęłam... ale ja już muszę się położyć, resztę odpowiem na pytania ,jutro :) jeszcze dzisiaj Eliczek ma mi wysłać Umowę adopcyjną, a teraz... Aureliesz ,pakujesz się do swojego własnego domku! Twoje osobiste rączki do głasków ,już są w gotowości ;) Aaaa!... przepraszam że nie napisałam wcześniej! naprawdę to tylko... praca, mogła mnie ,przed tym, powstrzymać ;)
  7. Po powrocie , zaglądam do Arusia ,troszeczkę nadrobię zaległości i napiszę ,że jestem umówiona z p Marią ok 15 na telefon, żeby dokładnie umówić się na wizytę, jak tylko będę znała dokładnie termin, napiszę a teraz kciuki na pokład :)
  8. Nadrabiam zaległości po powrocie, cieszę się bardzo że Lakuś czuje się lepiej... ja również troszeczkę podejrzewałam ,że może te sensacje żołądkowe mogą być spowodowane wyczuwaniem emocji u Ani?! .... a były ogromne, trzeba przyznać ,że tak! wiem że trzeba iść do przodu, ale .... mnie serce boli nadal! :(
  9. Z bólem serca zajrzałam ,żeby to napisać, widzę że Figunia już napisała wszystko płaczemy razem z panią Kasią... to wspaniali ludzie , nie chcą ryzykować , ja też bym tak postąpiła, dokładnie tak jak napisała , Poker może by się pieski polubiły gdyby mieszkali we Wrocławiu, próbowalibyśmy ,różnych możliwości ale tak, nie widzę możliwości ,za daleko...
  10. Koniecznie :) Nadal wszystkie serdeczne myśli są nam bardzo potrzebne! wprawdzie z p Marcinem założyliśmy wersję optymistyczną i wszystko kończy się bajkowo ustaliliśmy że plan jest taki - w czwartek 15,08 rano, Państwo przyjeżdżają do Wrocławia /koniecznie musimy wymienić się telefonami i adresem z Figunią, Aniu napisz mi proszę swój adres ,żeby Pan Marcin mógł trafić / będą mieli coś z zapachem Łatka pójdą na spacer z Anią / mam trochę obawy, czysto techniczne??? jak wpakować Lakiego do auta bez,Ani ?! proszę o jakieś rady / po przyjeździe do domu, Pani Kasia zostaje na spacerku z Lakusiem a Pan Marcin ,idzie do domu z czymś z zapachem Lakiego, idą wszyscy na długi wspólny spacer ,ze smaczkami , po czym to ważne! najpierw do domu idzie Laki, by po chwili, wszedł do swojego domu Łatek , gdzie zastanie swojego kompana z zabaw na łące , by po chwili dwa zmęczone chłopaki, grzecznie położyły się na posłanku... Gdyby ,coś jednak..... Pan Marcin musi wrócić z Lakusiem ,tego samego dnia do Wrocławia ...może dodam jeszcze, że zaproponowałam Panu Marcinowi zwrot kosztów za paliwo, Państwo zdecydowanie odmówili, ponieważ nie zdążyliśmy jeszcze Lakusia wykastrować a jest to warunek adopcji, również zaproponowałam ,że opłacimy za zabieg ,oraz że miał mieć zrobione RTG ponieważ zachodzi podejrzenie ,że może mieć problemy z kręgosłupem, Państwo powiedzieli że jak najbardziej zabieg kastracji będzie ,tylko proszą o chwilę na zapoznanie się ,ustaliliśmy dwa miesiące , koszty proszą ,żeby zostawić po ich stronie... jesteśmy w ciągłym kontakcie telefonicznym i smsowym, właśnie pani Kasia napisała prośbę o adres Figuni a wcześniej że się nie mogą już doczekać Lakiego , a ja w rewanżu zasypałam Panią Kasię zdjęciami Lakiego ;)
  11. I.... o tym już nawet nie marzyłam.... pomimo że uczestniczyłam w tych rozmowach, bardzo , bardzo się wzruszyłam czytając relację Azali z wizyty... no co tu dużo pisać, ryczę znowu jak ta głooopia... Azalio ,kochana z całego serca Dziękuję za tę perfekcyjną wizytę p/adopcyjną , widziałam z jakim oddaniem przygotowujesz się do spotkania, bardzo dziękuję za ten wyczerpujący opis wizyty, ja mam nadzieję na nasz dalszy kontakt, na Twoje wizyty poadopcyjne i.... Jesteś kolejną fajną Alą jaką poznałam
  12. Kochani , dzięki Wam wszystkim dobrym , kochanym cioteczkom, Lakuniu ma domek! i wygląda że to będzie wspaniały domek, taki jak sobie właśnie wymarzyłam dla niego :) w czwartek ,państwo chcą przyjechać do Wrocławia po niego , zobaczymy jeszcze jak się ''braciszkowie'' zaakceptują ? więc kciuki ,nadal bardzo potrzebne ale Lakuniu już jest bardzo wyczekiwany a to dobrze ,bardzo dobrze wróży :) jeszcze nasza ,kochana Azalia napisze swoją opinię ale kontakt, bardzo miły kontakt z państwem ,uważamy za dobry omen, dzisiaj już padam na dziub, jutro sprawdzę co jeszcze nie napisałam i opiszę dokładniej, dzisiaj mam nadzieję na dobry, spokojny sen, czego wszystkim życzę :)
  13. Nie sposób nie przyznać racji, ja chyba muszę złapać dystans do tego wszystkiego , I też tak mówiłam, może to w świetle ostatnich dramatów które widziałam, tak źle podchodzę do tego :( Nie wytrzymałam i zadzwoniłam do tego pana... Nie ,wczoraj nie przywiózł pieska z Wrocławia!... spytał ,czy muszę czekać na wizytę z Wrocławia? czy nie może przyjechać do mnie na wizytę ,wolontariuszka np z Trzebnicy? na FB znalazłem taką ,p Adrianna Pietrzykolan czy ktoś może zna tę panią ?
  14. Tak! ja pamiętam ,kiedyś naszą rozmowę i jak najbardziej jestem elastyczna i chciałabym ufać ,że ludzie ,będą dbać o swoje zwierzęta, podając michę ,ofiarowując ciepłą budę ,która ochroni psa przed zimnem i słońcem, nie będzie bił ale też nie będzie ,tego kontaktu z człowiekiem i tu... wszystko można zaakceptować, bo takie jest ,niektórych smutne ,życie, tyle że w takich wiejskich kojcach, dobrze jest dopóki piesek jest młody i zdrowy, problemy zaczynają się, w starszym wieku :( niektórzy nawet jak jest problem ze zdrowiem, wezwą weta, ale .... najczęściej to zabiją psa "żeby się nie męczył" lub pozwalają umierać w cierpieniu :( ostatnio byłam świadkiem ,takich sytuacji.... nawet nie jestem w stanie pisać na ten temat... Ja jeszcze dzisiaj zamierzam zadzwonić do pana, żeby się dowiedzieć czy... przywiózł psa z Wrocławia? A tak zupełnie w innym temacie, Aniu te pierożki z brokułami były rewelacyjne! pierwszy raz w życie jadłam! jak spytałaś czy lubię odpowiedziałam , tak! ... bo zwyczajnie pomyliłam... szpinak z brokułami ;) zawsze jak się będziemy miały spotkać , nawet nie pytaj ,tylko jak będą pierogi z brokułami, przynieś :D
  15. Wizyta odbędzie się we wtorek o godź 11, jestem mocno 'nakręcona' ale jakoś trzeba będzie przeżyć do tego wtorku ;) musi być najlepszy domek na świecie dla najlepszego psa! ;) Niestety wczoraj nie mogłam znaleźć sobie miejsca po rozmowie z tym panem, niestety wiem że w końcu znajdzie jakiegoś biednego psa którego uwięzi w tym swoim kojcu, nie wytrzymałam i zadzwoniłam do niego powtórnie i podstępem wyciągnęłam adres i imię i nazwisko, będę chciała szukać kogoś do sprawdzenia warunków jakie ten pan zapewnia swoim psom, jestem niespokojna bo bardzo, bardzo nalegał na podanie adresu gdzie jest pies i że musi ,koniecznie musi pies być! nie może być bez psa!... a co to znaczy pytam? a bo on nie może wytrzymać bez psa! jak powiedziałam że Laki to jest pies po przejściach i musimy dobrze sprawdzić warunki, ponieważ ludzie źle traktują swoje zwierzęta a Lakuś to jest pies ,który potrzebuje kontaktu z człowiekiem, odpowiedział .... to wezmę go na parę dni do domu?! co jeszcze bardziej wzbudziło moje lęki, chciałam nawet dzwonić do scchroniska i podać dane pana ale , pomyślałam że skoro on tak desperacko poszukuje psa to trzeba go sprawdzić w domu bo i tak znajdzie:( jutro będę do niego dzwonić czy znalazł dzisiaj psa? bo upierał się że jedzie na Wrocław to chce od razu wrócić z psem :( Aniu nawet do Ciebie nie zadzwoniłam, ponieważ pan zrobił na mnie tak złe wrażenie, że o adopcji nie ma mowy! /jest więcej rzeczy tylko że znowu ,wychodzi tasiemiec/ ja się bardzo martwię o inne ,biedne psy które wpadną w jego łapy, proszę doradźcie co można jeszcze zrobić? Bardzo ,bardzo ... wypada! ja też nie puszczam ... rozmawialiśmy o problemach z wchodzeniem na schody, pierwsze pytanie jakie zadałam to gdzie państwo mieszkają? jak usłyszałam blok ,to powiedziałam że to problem! pani zaraz dodała ,że to parter z tarasem, powiedziałam też że jeszcze nie zdążyliśmy Lakiego ,wykastrować a to jest warunek adopcji, pani powiedziała że jeśli się zgodzimy to biorą kastrację na siebie, Łatek państwa jest wykastrowany, jak go zabierali ze schroniska to już był po zabiegu Ja też mam nadzieję ,że Ulv miała rację i że Laki, był po prostu ,bez kondycji, jeśli bez leków jest taka poprawa w poruszaniu :) Będziemy bardzo wdzięczni! szkoda ,że teraz nie możesz! a może polecisz kogoś kto mógł by zawieźć Lakusia, w razie gdyby wizyta wypadła pozytywnie? Dokładnie Tak! i jeśli chodzi o kastracje to pani sama zaproponowała ale jeśli chodzi o wizyty p/adopcyjne to ja już mam przykre doświadczenia i tyle rozmawialiśmy z Azalią i zapomniałam będę musiała jutro ,znowu zadzwonić, tak nam się mile rozmawia ,że mam nadzieję ,że jeszcze nie starci cierpliwości ;) ... nie spytałam czy mieszkanie jest wynajmowane, punkt drugi do omówienia, Dziękuję Anulka :) .. i nie puszczaj :) i też nie puszczaj :)
  16. Kochani możemy już mocno zaciskać, Azalia zgodziła się przeprowadzić wizytę p/adopcyjną , jutro będzie dzwonić do pani Katarzyny ,żeby się umówić , MikAga jest na urlopie, wracają w przyszłym tygodniu, jest mi bardzo miło że poznałam dzisiaj obydwie Panie.... czasem wydaje mi się że dogomania to taka inna planeta... planeta wspaniałych ludzi :)
  17. Dziękuję :) Anulko to proszę o numery telefonów, może zadzwoniła bym jeszcze dzisiaj, jeszcze jest przyzwoita pora, pani bardzo prosiła,,, żeby Laky był już na długi weekend u nich ,mogli by się trochę lepiej poznać Dziękuję :) napiszę do Azali, zobaczymy kto będzie mogł?
  18. Pilnie poszukuję osoby do przeprowadzenia wizyty P/adopcyjnej w Jeleniej Górze! Zadzwonił kolejny telefon, młoda para, mieszkanie w bloku 80m, na obrzeżach miasta na parterze z tarasem, blisko do lasu, młodzi mają już psa ze schroniska Łatka i chcą mieć dwa psy, Łatek jest średniej wielkości do kolan, na pewno ,trzeba sprawdzić czy pieski się zaakceptują, zaproponowała ,żeby się spotkać u nich ,najpierw jakiś wspólny spacer , ale jak to zorganizować? kto mógł by zawieźć Lakiego na to spotkanie? ... dzwoniłam do Marudki, niestety już nie mieszka w Złotoryi, zaproponowała Rubik, napisałam PW i zobaczymy? jakieś rady?
  19. Dobrze, Elu :) spróbuję może dzisiaj wieczorem, na razie musimy załatwić jeszcze jedną interwencję i raczej popołudnie będzie zajęte, czekam tylko na informację o której a pracuję do 14 w soboty, ... miałam telefon w sprawie Lakusia.... zadzwonił pan z Wiszni Małej, .... " czy to ogłoszenie w sprawie psa nadal aktualne? gdzie dokładnie znajduje się ten pies? jaka to ulica? jaka dzielnica? jutro jadę na Wrocław to mógłbym go zabrać, ona jest ostra? ahhh mówię ona bo przed godziną wróciłem do domu a tu żona mówi że , zdechła nasza suka, no miała 18lat to i czas ,przyszedł na nią " zanim pan wypowiedział się do końca spytałam czy dokładnie czytał ogłoszenie? odpowiedział ,że jako, tako? a o co chodzi? bo on ,nie chce do budy ,tylko do kojca a na noc pies jest wypuszczany, to niech pani ,porozmawia ,kiedy chcecie przyjechać ,zobaczyć a ja go jutro zabiorę bo u mnie ,nie może być bez psa! tylko proszę powiedzieć o której pani zadzwoni bo teraz muszę iść ją zakopać i muszę ,odkazić budę i wszystko ,wysypać wapnem.... nie wiem czy wszystko dokładnie przekazuję, bo.... mi nogi podcięło!
  20. Kwota 108.82 zl juz na moim koncie! Wraz z Lakusiem bardzo serdecznie dziekuje za wsparcie. Pisze z kompa Anicy, poniewaz mam klopoty ze swoim, co chwilke rozlacza sie internet. Przez to nie moge poczytac o Panu Marianie i Rexie, a;le zaraz choc przejrze zwe dwie strony. Dziekuje pieranie raz jeszcze i serdecznie wszystkich pozdrawiam! Figunia
×
×
  • Create New...