-
Posts
62499 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
40
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by anica
-
Dziękuję pięknie, po raz kolejny, Anulko ...zanim zmienię ,to dorobiłam jeszcze ogłoszenie na Zieloną Górę, może Lubuskie pokocha Lakusia https://www.olx.pl/oferta/lakus-pies-kochajacy-calym-soba-szuka-swojego-domku-na-zawsze-CID103-ID1.html?preview=VnVqgFSo0B9z672fXoiwJp2rLxda9OjLUHTnTE2ScnA%3D&bs=homepage_adding ... nie wiem po co zajrzałam na te ogłoszenia....serce mi pęka jak widzę ile piesków szuka domków! to jest jakiś koszmar! wyć się chce!!!...
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
anica replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Ojej! Marii to chyba nie są najlepsze wiadomości , współczuję :( ostatnio dość często, niestety słyszę o boreliozie i niestety sama u siebie mam obawy, pamiętam ukąszenie kleszcza jakieś 2-3lata temu, a stawy mnie bolą, czasem dość mocno, ale temperatury nie mam, jakie jeszcze miałaś obawy? Ale trafna diagnoza! tak, tylko ... po objawach -
Zaglądam, sprawdzam jak się czuje Aruś i Sarunia , nadrobię zaległości to się dowiem ale zdjęcie tej uroczej parki, wyraźnie zapowiada 'dobre wieści' Czekałam ,żeby troszeczkę opadły emocje i może chociaż trochę naświetlić tę niefortunną sytuację.... powiem najkrócej, jeszcze w życiu nie zaplątałam się w taki ... niesprzyjający splot ,złych okoliczności :( próbowałyśmy z Elik, to wszystko ocenić i dałyśmy sobie spokój, ponieważ jest to ,zbieg złych okoliczności w jednym! nikt nie był w stanie przewidzieć ,takich złych zbiegów okoliczności w jednym zdarzeniu! zdecydowałyśmy ,że nie będziemy o wszystkim pisać na wątku, chcemy jak najszybciej o tym zapomnieć! najważniejsze ,że Aurelisz wrócił już do Kikou i chciałybyśmy ,żeby już tam pozostał... na zawsze! czy tak Elu? Napiszę jeszcze ,że jesteś Wspaniałym , Dobrym człowiekiem ,cieszę się ,że Ciebie poznałam
-
Ale telefon ,niestety milczy! :( przez dwa dni, dzwonili jacyś chłopcy, żeby sobie żarty stroić :( niestety żle trafili, miałam tak koszmarny weekend... razem z Elik, że tylko modlić się ,żeby to się więcej już nigdy nie powtórzyło! już parę dni, staram się ochłonąć... żeby zajrzeć na wątek Aureliuszka , normalnie odechciewa się wszystkiego! już nawet nie wiem, czy bardziej chce mi się płakać? czy też ,jestem wściekła?? dlaczego tak się dzieje... że zawodzą ludzie? a muszą cierpieć ''one'' zwierzątka :( straszne to jest!!!!! dla mnie czasem, nie do zniesienia Tysiu, kochana czy możesz udostęnić Lakusia na FB ? czy istnieje taka ,możliwość?
-
Anusiu ja nawet nie wiedziałam ,że Lakuś jest na FB? może poczekajmy na Tysię może ona nam podpowie jak to się sprawdza? ja niestety jeszcze nie jestem na FB i często nawet jak chcę zajrzeć bo ktoś potrzebuje pomocy i jest wklejony link to nie mogę się tam dostać bo mi wyświetla tabelkę... zaloguj ,zarejestruj i nie puszcza dalej? nie zawsze tak jest? czasem mogę zajrzeć ale od czego to zależy? pojęcia nie mam?
-
To są dobre wiadomości! podejrzewam ,że to kości z kurczaka do których się Aruś dobrał tak mu zaszkodziły ... nie będę komentować zachowania pani, taki zwrot.. w jeden dzień... ,sam nasuwa wnioski nie mam zatem po co dzwonić ... skoro klamka zapadła i Aruś wraca do Kikou. Eliczku ja ze swojej strony zrzekam się tej części z bazareczku, którą miałam otrzymać na ogłoszenia dla Lakusia, wyróżnię , również dla Orionka Tysi, poradzimy sobie, pieniążki przeznaczam dla Arusia a zrobimy kolejny bazarek to wtedy może i Lacky coś dostanie :) ... niestety nie mam pomysłu na ten transport? może zapytam Magdę czy by się nie wybrała do Kikou? jak nic innego nie wymyślicie? ... nie wiem czy nie powinnam się martwić o tę .... staruszkę! skoro tak wygląda ta opieka :( dziwne to jest wszystko....
-
Eliczku , jak najbardziej szanuję Twoją decyzję ale proszę spróbujmy się uspokoić, przemyśleć wszystko do wieczora i wrócimy do tematu, ponieważ w tej chwili jestem tak zaskoczona?... zszokowana?... nie lubię podejmować decyzji w takim stanie :( .... ale jeszcze nie była u weta? wczoraj jak rozmawiałyśmy ,powiedziała że mają termin na piątek? ze śmiechem opowiadała o tej historii z kośćmi ,że musi uważać... to wszystko tak ...mi nie pasuje :( .... zbyt dobrze znam Elik ,żebym nie potraktowała poważnie jej wypowiedzi,...jest mi z tym bardzo źle :( nie rozumiem? zobaczymy co zadecyduje Ela?
-
Może troszeczkę wieści od szczęśliwego Aureliuszka, ponieważ już po paru dniach czuje się ,jak u siebie ;) Aruś okazał się wielkim pieszczochem i łakomczuszkiem, każda chwila na głaski jest dobra ,bardzo lubi pieszczoty i chętnie się nastawia do mizianka ,wczoraj napędził p Marii troszeczkę strachu , ponieważ rozwalił kubeł ze śmieciami ,żeby powyciągać i pogryźć kości i to jeszcze z kurczaka, Pani ugotowała mu udko z ryżem i marchewką, kiedy obrała mięsko z nóżki, zapomniała się i wrzuciła do kosza ,pozostałe kości, Aruś nawet nie czekał na zaproszenie, tylko dobrał się korzystając z chwili nieuwagi, jeśli chodzi o chodzenie po schodach to nasz Aureliusz trochę odciążył p Marię i sam schodzi po schodach /dobrze że to tylko 1p / natomiast 'pozwala' się zanosić do domciu na rączkach :) rozmawiałam z p Marią na temat wieku pieska i wiem że to nie stanowi problemu... Pani Maria powiedziała że kocha go tak bardzo ,że nie ważne czy ma 12 czy też 15lat, mają teraz swój 'miodowy miesiąc' ale Pani powiedziała ,że jak wrócą do siebie to Aruś będzie miał też swoje własne podwórko i nie będzie musiał się męczyć po schodach, w piątek wizyta u weta, głównie pani Marii chodzi o to jak powinna karmić pieska, bo ogólnie to widzi ,że Aruś czuje się wspaniale... i oby tak zostało jak najdłużej! :) Też się cieszę ,że Sara już jest zdiagnozowana, chociaż cukrzyca to chyba nie są ,dobre wieści?