Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Posts

    62499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Everything posted by anica

  1. Napatrzeć się nie nie mogę na Tarunię! wyjątkowo piękna dziewczynka, sama radość patrzenia zawsze zresztą podobały mi się bardzo dobermany! może dlatego,,,,że mają tyle z jamnika Zdrowiej ,Taruńka .... widać ,że dziewczynki słuchają,.... tatusia
  2. Badanie moczu to podstawa! ... czy zauważyłaś ,że piesek często oddaje mocz? przy chorobach układu moczowego często tak się dzieje...
  3. Cieszę się razem z Wami! najważniejsze ,że wszystko jest dobrze! Berni teraz napewno jeszcze musicie uważać i jakieś pewnie spokojniejsze parę dni ale pod Twoją opieką szybciutko zapomnicie o zabiegu! jak dobrze pamiętam to masz swoich zaufanych, dobrych lekarzy a to już połowa sukcesu! Cieplutko nadal myślimy i będziemy z Wami .... tak naprawdę, to chyba zawsze myślę o Tobie jak wchodzę na dogo
  4. Podczytuję ...również sama staram się czegoś nauczyć, ponieważ ja z kolei z tych.... którzy nie potrafią kochać mądrze!... lub jak mówią inni, obrzydliwie rozpuszczam psa, pozwalając na wszystko!... i ze wstydem przyznaję ,że dopiero na dogo nauczyłam się( chyba trafniej będzie-uczę się!) że takie traktowanie psa, nie jest wcale dla niego ??? okazywaniem miłości ( nie wiem czy to dobre określenie) ba nawet podobno właśnie nie pies nie ma poczucia bezpieczeństwa( w stadzie jest hierarchia i panują zasady)... moim problemem jest ,znowu lęk separacyjny z którym już walczymy ... chyba od roku ...a czemu tak długo? ano temu ,że nie współpracujemy z behawiorystą według jego wskazówek! jak robimy tak jak zaleca są efekty!... ale?!... ciągle jest jakieś...ale? .. ale też wiem to napewno! Amaltea jeśli będziesz bardzo chciała!... i bardzo kochasz swoją sunię to się uda! ... daję słowo! ... ponieważ już się przyznałam ,że .... behawiorysta ze mnie ,żaden! to może , napiszę jak myśmy swoje dwie sunie nauczyli robienia, siooo na dworze! .... bezwzgldnie jak nasiusia w domciu, nie wolno Ci zdradzać żadnego zdenerwowania! i koniecznie musisz zmyć i zdezynfekować to miejsce ,żeby nie było zapachu!( ja ciągle latałam z denaturatem ,rozcieńczonym domestosem i akysz) nie wiem o co chodzi z tym siooo do łóżka??? moja ta ostatnia też kilka razy odwaliła taki numer! mówiłam fuj( jak ją złapałam w "tym" momencie) i natychmiast smycz i wychodziliśmy na spacer! nawet jak nic nie zrobiła( przecież załatwiła sprawę) to i tak wychodziliśmy! podobno to ma być informacja dla niej ,że trzeba to załatwiać na zewnątrz( oczywiście koniecznie zmienić pościel, mieliśmy na zmianę komplet, żeby prać kołdrę, bo podobno jak tylko wysuszysz to zapach zostaje!) na spacerku jak tylko sunia zrobi siooo,przy samym końcu, musisz wymówić komendę siiiiku( siuraj, sikaj co wolisz) i podać smaczka :) już po kilku razach, sunia będzie wiedziała o co chodzi
  5. Jasieńka[*] tęsknię.... nie ma!... nie było jeszcze takiego dnia, żebym nie myślała o Was...
  6. ... nawet trzeba! ...kiedyś myślałam trochę inaczej!... po doświadczeniach na dogo(za dużo ,tych złych) przychylnie patrzę na domki ,które same deklarują chęć przyjazdu po psa!.... składa się na to kilka plusów, prawda
  7. .... ja tak staram się postrzegać! każdego ogonka ,którego nam się uda uratować! .. jako szczęściarza! staram się nie myśleć przez co musiały przejść!...to za bardzo destrukcyjne!...a i tak ... nic nie zmieni!!! .... czy jest jakiś sposób, żeby się uchronić przed zarażeniem ,tymi okropnymi robalami, przenoszonymi przez komary (dirofilariozę) ? (chyba zaczynam wpadać w jakiś obłęd!!!! jeszcze nie przestałam się bać bakterii e-coli ,którą pies może podłapać na spacerze z odchodów zarażonego psa? jeszcze doszło zarażenie poprzez wąchanie się i załapanie jakiś okropnych biegunek wirusowych czy bakteryjnych?...... jeszcze zarażenie się świerzbem, przy dotyku z zrażonym psem .... jeszcze ????? teraz te komary????....
  8. Jesteśmy! i musi być dobrze ... i dla mnie to samo!
  9. Jasne ,że będziemy z Wami jutro o dziewiątej! Berni wszystkie ciepłe myśli płyną już dzisiaj ... ja też mam swoje odzyskane wątki z ''zakładkach'' bo nie mam pojęcia jak inaczej można się odnaleźć( częściej właśnie odwiedzam nowe wątki, bo jak ''wchodzę'' w nieprzeczytaną zawartość to mogę zajrzeć na wątki ,które właśnie ktoś odwiedziłI) tak właśnie trafiłam między innymi do Semiczka, za Tobą Berni
  10. Tyle się tu dzieje!... a ja gaaappa! ( no przecież nie będę się tłumaczyć... że się starzeję chyba) do mojej Berni, teraz już biegusiem, będę zaglądać, zresztą zawsze miło się tutaj zagląda!... sentyment mam ogromny do tego wątku ... chociaż przyznam się szczerze ....że ''nowe'' dogo zniechęca mnie do takich odwiedzin jak kiedyś... nie potrafię tego jakoś racjonalnie wytłumaczyć naprawdę! jak dla mnie to jest gorzej! i to z wielu względów! miałam swoje subskrypcje( nawet jak pamięć zawiodła! to ''mój system'' sybskrypcje i wiedziałam ,gdzie mam zajrzeć!) teraz jest ''inaczej'' dla mnie gorzej! ...ja zresztą ,nie lubię zmian! .... tak tylko!... żeby się wytłumaczyć ...naprawdę to zmartwiła mnie ... Korunia ,żeby już nic się nie przyplątało więcej! ...mam nadzieję!... taką sobie ,swoją prywatną teorię wymyśliłam... szczęśliwi żyją dłużej! jak przegladam zdjęcia, to jestem pewna ,że Korciusia jest szczęśliwa!...i niech to trwa...i trwa! jak najdłużej ... jeśli chodzi o Tarunię ,to ... wiedziałam ,że u Ciebie, Berni zrobi postępy! ... zdaję sobie ,że jest to okupione ciężką pracą! ...ale wiem, że masz ten dar! może powinno być?!... macie , ten dar! ale ... zawsze udaje Ci się ,dobrze "ułożyć"( coś nie lubię tego słowa!... ale wyleciało mi to właściwe)co zresztą widać na każdym Twoim zdjęciu!.. Uwielbiam ,Twoje foty! ...i wiesz co... chyba przez moment poczułam się jak...na starym dogo! .... za późno zajrzałam! 29kwietnia minął... ale pisz Berni co jest z Tarunią,? czy była operowana? pisz proszę! bo wstrzymałam oddech!...ehhh koleżanka ,to ze mnie żadna! wstyd mi I jeszcze tylko słodkie życzenia Wszystkiego Najlepsiego dla Nerunia ! żeby był jak najdłużej w swoim wspaniałym domku i cieszył swoją mamusię , tatusia , swoje siostrzyczki i braciszka.. i nas ,oczywiście
  11. Uzupełniłam wiedzę i cieszę się, ze ''państwo'' znaleźli pieska ...bliżej!
  12. Do Semiczka również zajrzę ... i tak! Ewuś masz rację! można być przeszczęśliwym...na spacerku z psami po łąkach ...drogach...polach! kiedy słoneczko świeci, ptaszki śpiewają a nasze ogonki po polu fruwają!... tak sobie wyobrażam .... Raj!
  13. Łykendowo zaglądam serce rośnie jak się patrzy na taki sielankowo-kanapowy relaks! :) ...mnie też zmroziło to ostrzeżenie!... dlaczego ta kobieta ,porywa koty???
  14. anica

    karma Brit

    ... tylko dlaczego? nie rozumiem, po co dziurawić worki przed wysyłką???
  15. ... ale nie gryzła!...to chyba jest lepiej
  16. Coś tutaj... przyciąga?!... to wszystko prawda co pisze szajbus o tej chorobie! mi, również zabrała bliskich!.. i również wiele sobie wyrzucam! ... jak teraz jeszcze raz przemyślam te wszystkie diagnozy... decyzje... sytuacje.... wydaje mi się ,że inaczej myślę!... inaczej bym postąpiła!... inną decyzję podjęła w rozpaczy... działamy inaczej!... do dzisiaj jak przypomnę sobie niektóre, sytuacje.... to umieram z rozpaczy tak samo....jak wtedy... posłuchajcie.... „TĘCZOWY MOST” Właśnie ta strona Nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy umiera zwierzę, które było w szczególny sposób bliskie komuś tu na ziemi, wówczas odchodzi na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza dla wszystkich naszych Wyjątkowych Przyjaciół więc mogą biegać i bawić się razem. Jest tam mnóstwo, jedzenia, wody i słońca – nasi Przyjaciele żyją w cieple i dostatku. Wszystkim zwierzętom, które były chore i starsze zostaje przywrócone zdrowie i wigor. Ranne i okaleczone zostają uzdrowione i są znowu silne, tak jak wspominamy je w naszych snach z dni, które minęły. Zwierzęta są tam szczęśliwe i zadowolone z wyjątkiem jednej, małej rzeczy: każde z nich tęskni za kimś wyjątkowym dla nich, kogo musieli pozostawić. Wszystkie razem biegają i bawią się wspólnie, ale przychodzi taki dzień, kiedy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy patrzą uważnie a jego ciało zaczyna drżeć. Nagle oddziela się od innych, zaczyna biec przez zieloną trawę a jego nogi niosą go szybciej i szybciej. Poznał Cię!! I kiedy Ty i Twój Przyjaciel wreszcie się spotkaliście, przytulacie się do siebie w radości ponownego połączenia – już nigdy nie będziecie rozdzieleni. Deszcz szczęśliwych pocałunków na Twojej twarzy, ręce znowu tulą ukochaną głowę, znów spoglądasz w ufne oczy Twojego Przyjaciela, które tak dawno odeszły z Twojego życia, ale nigdy nie zniknęły z Twojego serca. Wtedy przechodzicie przez Tęczowy Most – razem. Paul C. Dahm "The Rainbow Bridge"
  17. ... buuuu! napisz do nich prośbę o szybszą wysłyłkę! ...ten majowy łykend ...
  18. ... czy to jest ten sam advocate w kroplach ,którym się leczy świerzb?
  19. Ojej!... złe wiadomości...raczej bardzo złe!
  20. ... dokładnie! uważam ,że powinni zamieszczać taką informację! ja dzwoniłam nawet i zwracałam uwagę, ponieważ na drugą przesyłkę czekałam dość długo! jak na razie, to się na nich ''obraziłam''... aż mi nie przejdzie w soboty kurier też jeździ ale nie do każdej miejscowości ...
  21. ... to może ja też! ... chociaż nie wiem po co komu ,taka wiedza?(kto ,ile razy uczestniczył?) czy czegoś nie wiem?
  22. ...niooo... mlaśnięcie to ,chłopak ma!
×
×
  • Create New...