Tora nie jest psem "śmietnikiem" na spacerach. Za szczeniaka zdarzało się coś skonsumować, ale później już nie. Tylko tak gdybam, że może ktoś coś wyrzucił i ją podkusiło. No bo innego rozwiązania nie widzę, skoro w domu akurat w ciągu ostatnich kilku dni nie dostała nic co mogło spowodować rozwolnienie :/
Dobra, idę składać łóżeczko i pakować torbę do szpitala ;)