Ten sam powód co przy pierwszej ciąży: dziecko głową u góry :/
Dzidziuś niby nie duży, bo teraz waży 1600g (Theodor w tym samym czasie ważył 2232g), ale według pani doktor, małe są szanse, że się obróci, skoro do tej pory tego nie zrobił :(
Chyba taka moja natura, że "lubię" nosić dzieci głową w górze :D