Jeżeli chcesz suczkę zostawić, to musisz liczyć się z małymi problemami. Jednak nie są one tak straszne jak większość twierdzi. Owczarki niemieckie są w moim życiu od ponad 30 lat. Pierwszego wychowanego przez siebie samą owczarka miałam w wieku lat 14 i dałam radę, więc i Ty sobie poradzisz :) Z dwojga złego dobrze, że to suczka. Moim zdaniem łatwiejsze "w obsłudze". Sama zawsze wybieram do swojego domu suczki.
Pierwsze 2 lata życia psa nie będą łatwe. To jest rasa, która dojrzewa psychicznie właśnie w okolicach 2 lat. Do tego czasu suczka może mieć lepsze i gorsze dni jeśli chodzi o słuchanie i wykonywanie komendy. Najważniejsze, żebyś była konsekwentna. I znaleźć coś co będzie dla psa motywacją. U jednego to będzie smakołyk, u innego szarpak, a u kolejnego piłka. U nas to właśnie piłka była i jest numerem "1". Moja suka ma klapki na oczach jak widzi piłkę. Nie interesuje ją wtedy nic, ani inne psy, ani ludzie, ani nawet jedzenie. To dzięki piłce nauczyła się chodzić przy nodze, wracać za każdym razem jak ją wołam....Na chwilę obecną mam psa w 99% posłusznego. Ten 1% zostawiam, bo to w końcu jest pies i nigdy nie można być go pewnym ;)
Wszystko czego od niej oczekujesz, musisz jasno pokazać. Jeśli czegoś jej nie wolno, to nie wolno jej tego nigdy. Nie może być tak, że raz może, a następne 10x jej czegoś nie wolno.
Owczarek lubi uczyć się przez zabawę, więc to wykorzystaj. Pomęcz trochę psa fizycznie (np. aport), a potem poćwicz trochę posłuszeństwo. Suczka jest teraz pełna energii, więc łatwiej będzie jej się skupić, jak będzie troszkę zmęczona. Jeśli rozpoczniesz posłuszeństwo na początku spaceru, to może być ciężko ją okiełznać, bo będzie miała za dużo powera w sobie i będzie myślała o rozładowaniu energii, a nie na tym, żeby Cię słuchać.
Zadbaj o kontakty Azy z innymi psami, żeby za kilka miesięcy nie szarpać się z ponad 30-sto kg psem jak tylko zobaczy innego czworonoga.