Nie, Lucky to był pies mojej drugiej bratowej-jamnik. Wpadł pod auto. Godzinę później był u weta, miał zrobione usg narządów i nic ono nie wykazało. Dostał jakieś leki, ale z dnia na dzień było coraz gorzej. W końcu, przypadkowo "znaleźli" u niego głęboką ranę pod łapą, bardzo dużą. Była już martwica, mięso na wierzchu....Lucky miał ponad 15 lat, więc mógłby nie przeżyć narkozy i dalszego leczenia :( On i tak się wycierpiał przez ostatnie dni, więc z bólem serca zapadła decyzja o uśpieniu :(
To był Lucky