Moja pierwsza suka, była przeze mnie zabierana wszędzie gdzie tylko mogłam ;) No ale same wiecie, że czasem psa zabrać nie można :D I za każdym razem jak jej nie brałam, a ona CHCIAŁA ze mną iść, to miałam pożarte kapcie, na których potem dodatkowo spała. I zawsze, ale to zawsze jak wracałam do domu, to pies się chował ;)
Tak więc, w pełni się zgadzam, że pies dobrze wie, że źle zrobił, nawet jeśli nie złapaliśmy na gorącym uczynku ;)