Ja zaliczam się do grona osób, lubiących kudłate psy. Oczywiści z umiarem: ideał to tak, jak mój pies :lol: Tak czy inaczej ciężko jest rozpoznać choćby shelty ostrzyżone, fuj fuj :P A swojego bym obcięła z ciekawości, jak on faktycznie wygląda... ale boję się, że mi się nie spodoba. No nie wiem, zobaczę jeszcze, do lata mamy czas :D
Ooo, cicha woda :lol: Wykorzystuje Twoją dobroć :P Jednak to dobre wieści ;)