Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. Ponieważ dopiero parę dni temu dostałam ostatnią, mocno spóźnioną wpłatę z tego bazarku to przed chwilą przelałam brakującą kwotę dla Bietki - 2,25zł ;)
  2. Zapraszamy do zapoznania się z szeroką ofertą naszego sklepiku Oferujemy książki, filmy i płyty http://www.dogomania.com/forum/topic/145237-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-i-p%C5%82yty-dla-soni-i-pianki-do-0802-godz-1800/
  3. Czasem przestaję się dziwić, że ktoś "zlikwidował" tą jego budę pod balkonem jeśli on tak szczekał po nocach :P Bo głos to on ma wyjątkowo świdrujący ;)
  4. Jestem za :)
  5. Zaraz zerknę i postaram się wrzucić :) Edit: Zrobione :)
  6. A no został bo ten Paker jakoś mi "nie leży". Jak nie będzie odzewu to będziemy kombinować ze zmianą :) Bywa też czasem per Idiotą na przykład kiedy usłyszy coś o nieludzko wczesnej godzinie i szczeka jak opętany nie reagując na moje groźby, że jeśli natychmiast nie przestanie to "przerobię go na pasztet" (tak jak dzisiaj rano) :P ;) :) Lecę się zameldować :)
  7. Dokładnie! Cały czas trzymam kciuki!
  8. Ayam cudowne wieści! A ja mam jeszcze jedną bardzo radosną wiadomość - Pierniczek został dopisany do listy transportowej, ktoś z fb zabiera go na tymczas! :wub:
  9. Dzięki, wysłałam Ci też zdjęcia i tekst na maila :)
  10. Wrzuciłam na wątek Arii link do jego ogłoszenia na OLX. Zdjęcia zaraz spróbuję podesłać :)
  11. Rudzika też możesz podesłać. On z urody trochę podobny do Arii :) Tutaj jest jego ogłoszenie na OLX: http://olx.pl/i2/oferta/mlodziutki-wesoly-i-kontaktowy-rudy-psiaczek-szuka-domu-CID103-ID8ENMZ.html#:38dba5db72
  12. Pożegnanie z klejnotami już w czwartek. A jeśli chodzi o cywilizowanie rudzielca to myślę, że jest już w sumie ok. - chodzi na smyczy, zostaje w domu, załatwia się na zewnątrz, cieszy się na widok obcych :) No mógłby mniej szczekać ale obawiam się, że taka jego natura i ciężko będzie to wykorzenić :rolleyes: Tekst do ogłoszeń już napisałam, wykupię mu pakiecik u Ziutki i kejciu :) Młodziutki, wesoły i kontaktowy młody psiaczek szuka domu. Rudzik jest niedużym (waży ok. 12kg, sięga do połowy łydki), młodym psem. Ma dopiero 1,5 roku i ma w sobie jeszcze dużo ze szczeniaka :) Bardzo lubi się bawić, jest kontaktowy i wesoły. Ufny i łagodny w stosunku do ludzi. Nadstawia się do głaskania i lubi być w centrum zainteresowania. Potrafi się zachować w domu, umie chodzić na smyczy, dogaduje się z innymi psami i toleruje koty. Pomimo swojego młodego wieku poznał co to bezdomność - kilka miesięcy życia spędził śpiąc pod balkonem na pewnym osiedlu. Został tam pogryziony przez większe psy. Dzięki zaangażowaniu dobrych ludzi trafił do domu tymczasowego. Jak każdy pies zasługuje na kochający dom do końca swoich dni. Osobę, która go przygarnie pokocha całym psim serduszkiem i odwdzięczy się oddaniem. Rudzik jest zaszczepiony p. wściekliźnie i zaczipowany, posiada książeczkę zdrowia. Przed adopcją zostanie wykastrowany. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej. To prawda, poziom tej rozmowy był powalający ;) Przeze mnie nie został ale powiedziałam Pani, że koniecznie musi to zrobić i dodatkowo go zaczipować. Obiecała od razu założyć mu adresówkę i w najbliższym czasie zaczipować.
  13. Na fb pojawił się kolejny psiaczek. Ponad 10 lat, w schronisku od 2008 roku :( :( :(
  14. Wy już mi lepiej przestańcie kadzić bo mi woda sodowa do głowy uderzy i dopiero będzie :D
  15. A ja mam ogromną nadzieję, że tak się nie stanie! Bo to by oznaczało, że w kolejnym pokoleniu nic się nie zmieniło, że ich dzieci są zdolne do takich samych czynów jak rodzice. I tak z nieskończoność! Chcę wierzyć, że dzieci takich ludzi będą potrafiły nie iść drogą swoich rodziców ale wybaczyć im to co zrobili źle. I nigdy więcej nikogo nie porzucą. Ani człowieka ani zwierzęcia. Przepraszam za gwałtowną reakcję ale po prostu kiedy przeczytałam ten post konfirm to naszła mnie taka silna refleksja, że nie tędy droga. Nie można zwalczać zła złem...
  16. To prawda, sporo tam takich dropiatków ;) Dzisiaj rozmawiałam z Panią Pepki, wszystko u nich w porządku :) Pepka już się zaaklimatyzowała, nie sprawia kłopotów (no poza jedną kupą na łóżku ale to dlatego, że bolał ją brzuszek ;)). Kanapę uznała za swoją do tego stopnia, że kiedy przyszła Babcia i chciała na niej usiąść to dropiata paskuda głośną ją obszczekała :D Cała rodzina bardzo pokochała maluszka a sunia świetnie się odnalazła w swoim domu. Oby jak najwięcej takich bezproblemowych adopcji :)
  17. Mokka jest piękna. I taka strasznie biedna... :( Też zwróciłam na niego uwagę bo faktycznie bardzo przypomina owczarka środkowoazjatyckiego.
  18. Przyszłam donieść, że bohater czwartkowej akcji ratunkowej wrócił do swojego domu. Okazało się, że zaginął we wtorek (poleciał na spacerze za sarną) a ja znalazłam go niecały kilometr od jego domu. Jest niestety psem domowo-kojcowym ale cóż. Państwo wysłuchali porządnej reprymendy i mam nadzieję, że teraz będą go bardziej pilnować. Ale ile telefonów z serii "nie jestem właścicielem tego psa ale czy mogę go adoptować?", "Proszę do mnie zadzwonić jeśli właściciel się nie znajdzie" itp. musiałam odebrać to głowa mała. Aż strach pomyśleć co by było gdybyśmy go ogłosili jako psa do adopcji. Ech, żeby taki odzew był w sprawie wszystkich bezdomniaków, którym szukamy domów.
  19. Z niego w ogóle jest taki dzieciuch :) Ciągle chciałby się bawić, łapie mnie za rękawy i nogawki, podgryza stopy i prowokuje do zabawy :) Za to bohater czwartkowej akcji ratunkowej wrócił do swojego domu! Okazało się, że zaginą we wtorek (poleciał na spacerze za sarną) a ja znalazłam go niecały kilometr od jego domu. Jest niestety psem domowo-kojcowym ale cóż. Państwo wysłuchali porządnej reprymendy i mam nadzieję, że teraz będą go bardziej pilnować. Ale ile telefonów z serii "nie jestem właścicielem tego psa ale czy mogę go adoptować?", "Proszę do mnie zadzwonić jeśli właściciel się nie znajdzie" itp. musiałam odebrać to głowa mała. Ale i tak najlepszy był facet z którym rozmowa brzmiała mniej więcej tak: Pan: Dzień dobry, czy to pani wystawiła ogłoszenie o tych owczarkach? Ja: Yyyyy tzn. to jest ogłoszenie dotyczące owczarka, który został znaleziony i szukamy jego właściciela. P.: Aha, aha. A po ile te owczarki? J.: Proszę Pana ja nie oferuję psów na sprzedaż, szukam właściciela psa, którego znalazłam. P.: Aha, aha. A można w takim razie adoptować te owczarki? J.: (już wkurzona) Proszę Pana nie ma żadnych owczarków, jest jeden pies, który nie jest do adopcji tylko został znaleziony i szuka swojego właściciela. Proszę czytać treść ogłoszeń w sprawie których Pan dzwoni! P.: Aha, aha. I się rozłączył. No po prostu hit. Aż strach pomyśleć co by było gdybyśmy go ogłosili jako psa do adopcji. Ech, żeby taki odzew był w sprawie wszystkich bezdomniaków, którym szukamy domów.
  20. Dr. Joanna Iracka, bardzo sympatyczna i doświadczona osoba, poznałam osobiście: http://vet.pol.pl/o-mnie
  21. Słodki maluch :) :) Trzymam kciuki za TEN dom :)
  22. Możliwe, że zrobiła to ze strachu, Gwiazdka jest od niej sporo większa więc Pianka mogła poczuć się zagrożona i "na wszelki wypadek" pokazała zęby ;)
×
×
  • Create New...