Zwalnia mnie za porozumieniem stron i w styczniu zatrudni w nowej firmie, tzn. tej samej, ale pod inną nazwą. "Poszłam" na to, bo nie mam innej alternatywy na ten moment. A u Leosia wszystko ok. Muszę mu kupić inne ubranko, bo to które ma na rzepy ciągle mu się odpina.