Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    32976
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Gabi79

  1. [quote name='marmosia']To trzymam kciuki za dzisiejszą akcję:kciuki:[/QUOTE] Ja również:lol:
  2. Oj dobry domek pilnie poszukiwany!!!!!!!!!
  3. Miejmy nadzieję, że są. U mnie w bloku jedna babka, która nie ma dzieci i jest grubo po 70tce nabyła ostatnio szczeniaka, bo odeszła jej kilkunastoletnia sunia. Aż mnie zatkało................................
  4. Zaglądam do sunieczki, śliczna jest, taka perełeczka
  5. [quote name='AgusiaP']Pamiętaj Gabi, że nie tylko Lalunia dawała ten koncert :cool3: Może to Michelle zaczęła a Lalunia nie chciała byc gorsza:evil_lol:[/QUOTE] No tak, nie wiemy kto zaczął;)
  6. Weszłam tu, bo zobaczyłam banerek. Dobrze, że Rasty trafi do Grażynki. Niestety nie mogę wspomóc finansowo, bardzo mi przykro. Będę zaglądać.
  7. Nie było mnie trochę na dogo, ale wreszcie jestem. Obejrzałam filmik, ale Lalunia musiała się stresować, że dała taki koncert.
  8. Kurcze, nie może tak być,że wątek umrze, a Adaś wróci do schroniska:-(
  9. [quote name='MALWA']Super, dzielna sunia! Powinna szybciutko znaleźć domek, bo takie maleństwa mają raczej łatwiej. I spieszę donieść, ze na moim bazarku jest kolejny zakup w opcji KT - polecial abroszka z muszelkami za 10 zł. Lalunia - masz kolejne 5 zł.[/QUOTE] Wspaniale, dziękujemy cioteczko MALWO za bazarek!!! A Lalunia teraz wreszcie odżyła, ząbki nie bolą, nikt nie krzywdzi, nie przegania, a wręcz przeciwnie. Kochana sunieczka:loveu::loveu::loveu:
  10. [quote name='Martika@Aischa']Ciocia pięknie dziękujemy za bazarek dla Laluni :* Już tam biegnę :)[/QUOTE] Dołączam się do podziękowań i też biegnę:lol:
  11. [quote name='edyta2012']Dzięki za numer konta. Deklaruję wpłatę stałą. Jeszcze inna rzecz. Koleżanka prosiła mnie o napisanie ogłoszenia dla suni, takiego chwytającego za serce. Starałam się aby takie było i wysmażyłam ten oto tekst poniżej. Może trochę długi, ale chciałam, żeby troszkę różnił się od innych ogłoszeń, jeśli chodzi o formę oczywiście. Wrzucam więc i proszę Was o refleksje i uwagi :) Co myślicie? Piszcie! :roll: Jestem Ślązaczką z dziada pradziada. Niedawno straciłam dom, emeryturę, rodzinę, swoje miejsce na ziemi… Odechciało mi się żyć. Przy życiu podtrzymywali mnie tylko życzliwi sąsiedzi, dla których byłam warta tyle, aby dać mi trochę jedzenia. Spałam pod moim blokiem. Czekałam, czekałam, czekałam na swoją panią… Chciałam ją jeszcze zobaczyć, choćby z daleka, chciałam wejść do mojego domu i trochę odpocząć. Czekałam… Pani nie przychodziła po mnie, nie zawołała abym wróciła do domu, jak kiedyś. Poszłam więc sama, usiadłam na wycieraczce i czekałam, aż mnie wpuści do środka. Pani przyszła, ale była na mnie zła. Kopnęła mnie mocno i zatrzasnęła drzwi przed nosem! Dlaczego?! Przecież nic nie zrobiłam! A może chodziło jej o ten kocyk, co go pogryzłam? A może o to, że zjadłam ten plaster kiełbasy z podłogi? Chciałam by się już nie gniewała i pozwoliła mi wrócić, ale ona dalej nie wpuszczała mnie do domu, a kiedy nie chciałam odejść spod drzwi kopała mnie i biła. Wtedy chciałam umrzeć. Jednak coś mi mówiło, że trzeba mieć nadzieję… Nie poddawać się tak łatwo. Poszłam więc z powrotem pod blok i tam obserwowałam okna mojego mieszkania. Kładłam się spać na trawniku, w krzakach, w miejscu z którego dobrze widać było mój dom. Ciągle czekałam, aż moja pani przestanie się gniewać i pozwoli mi wrócić do domu, ale to się nie stało. Żyłam tak przez kilka miesięcy. Któregoś dnia zaczęło dziać się coś dziwnego! Wydaje mi się teraz, że to był sen… Pojawiła się nagle inna, nowa pani. Nigdy jej wcześniej nie widziałam i trochę się jej bałam. Podeszła do mnie i dała mi coś do jedzenia. Potem widziałam ją jeszcze kilka razy, aż w końcu zabrała mnie ze sobą i zawiozła do ciepłego mieszkania, gdzie był jeszcze inny pies. Stamtąd wyruszyłam w długą podróż. Właściwie to nie wiem co się stało…? Czy ja dalej żyję, czy może już umarłam i trafiłam do raju? Nagle wszystko się zmieniło. Biegam po pięknym ogrodzie, ludzie ciągle dają mi coś do jedzenia, głaszczą mnie i uśmiechają się do mnie, mam swoje posłanie i kilku nowych kolegów. Czasem śni mi się mój stary dom, ale chyba nie tęsknię za nim. Boję się strasznie, że ten sen się skończy, pryśnie jak bańka mydlana! Boję się, że znowu będę mieszkać pod blokiem, że będę głodna, i że każdego ranka dostanę kilka kopniaków na przywitanie. Chciałabym mieć swojego człowieka, na zawsze. Nie jestem wymagająca, mało jem, nie brudzę w mieszkaniu. Jestem miła i towarzyska, naprawdę, to nie są przechwałki. Mimo, że nie jestem już taka młoda, mam znowu tyle energii i zapału, jak mały szczeniaczek. Na przywitanie zamerdam dla Ciebie ogonem i podam Ci łapę. Bardzo chciałabym, żeby ktoś mnie kochał chociaż trochę tak, jak ja kochałam swoją starą panią.[/QUOTE] Tekst piękny i wzruszający, chwytający za serce. Mam tylko jedną uwagę, mianowicie, że Lalunia pochodzi z Zagłębia nie ze Śląska, ale to taki drobiażdżek
  12. [quote name='piescofajnyjest']fotka z cyklu...."ja powacham ciebie, a ty mnie;)[/QUOTE] Dokładnie tak:lol:. Widzę, że Lalunia już bez fartuszka. A co to za słodki piesio na zdjęciu?
  13. [quote name='Mysza2']a na konto Lali wpłynęło 20 zł od Gosiapk :) bardzo pięknie dziękujemy [IMG]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS7lFcM23o-Xvgar9E_Ce5sPZDWfSiJ-R55NcF_HV7K8CqV7Y2HIw[/IMG][/QUOTE] Dziękujemy serdecznie. Ja jeszcze czegoś poszukam na bazarek
  14. A ja puściłam w sobotę toto lotka i miałam nadzieję chociaż na najniższą wygraną, a tu nici:placz:
  15. [quote name='edyta2012']Witam wszystkich :) Zaprosiła mnie na ten wątek Danusia. Deklaruję się na 10 pln, dla pieska w potrzebie. Proszę o podanie numeru konta.[/QUOTE] Witamy na wątku i bardzo dziękujemy za deklarację:loveu::loveu::loveu:
  16. Ja też sobie nie wyobrażam, jak można oddać psa i to nieważne, czy po kilku dniach czy latach. Ja bym żadnego zwierzaka nie oddała. Czy niektórzy są totalnie odmóżdżeni, myślą, że pies to zabawka, że on nie ma uczuć, ani potrzeb. Jeśli ktoś nie lubi psów ok. ale niektórzy twierdzą, że lubią, biorą psa, a potem się go po pozbywają. Lalunia z banerka poniżej została wyrzucona, bo dziecko było ważniejsze. Jak się potem okazało przez kilka tygodni wałęsała się po osiedlu drapała w drzwi "swojego" mieszkania i była przepędzana i bita. U mnie była niecałe dwie doby - przed wyjazdem do hoteliku i zdążyłam ją pokochać. Czemu jest tylu popaprańców?
  17. Dziękujemy za fotki, śliczna z Laluni fotomodelka, chłopaki też super fotogeniczni!!!!!!! CUD, MIÓD I ORZESZKI:loveu::loveu::loveu:
  18. Co nowego u Laluni i chłopaków????????????????
  19. [quote name='margoth137']sama chętnie bym się rozłożyła w takim sadzie.....:biggrina:[/QUOTE] I ja też:lol:
  20. [quote name='Kocurek']Ciocie podajcie numer konta podesle marne 5 zeta....:)[/QUOTE] [B]Dziękujemy serdecznie, każdy grosz na wagę złota.[/B]:multi: Eluniu, wysłałam już cioteczce Kocurek nr konta - proszę nie bądź zła, że tak się rządzę ;)
  21. [quote name='MALWA']Zagladam do sunieczki...[/QUOTE] Dziękujemy, zapraszamy!!!!!!!!!! Obejrzę sobie jeszcze raz zdjęcia Laluni
  22. [quote name='AgusiaP']Gabi staram się na tyle na ile czas w pracy pozwoli :cool3: Gosiu pięknie dziekujemy:loveu: Ja będę miała internet dopiero w poniedziałek, więc bardzo proszę zaglądajcie do naszej Laluni;) Laluniu trzymaj się dzielnie jesteś pod wspaniałą opieką;)[/QUOTE] Wiem Aguś, że masz internet tylko w pracy. Fajnie, że akurat zajrzałaś jak była mowa o zmianie tytułu i szybciutko zmieniłaś. :loveu:Jak będzie się coś ciekawego działo na wątku w weekend to napiszę Ci smsa.
  23. [quote name='AgusiaP']Ja nie mam :shake:wstyd sie przyznac:oops::oops::oops:[/QUOTE] Ja też nie, Aguniu widzę że jak zwykle działasz błyskawicznie - tytuł już zmieniony
  24. A może by tak zmienić tytuł, że Lalunia potrzebuje grosza? Jak myślicie?
  25. [quote name='michelle04']Z całuskami od Cioteczek nie będzie problemu, bo Niuńka chętnie rozdaje i przyjmuje buziaki :)[/QUOTE] Słodka, kochana Lalunia i pomyśleć, że "właścicielka" chciała ją wysłać za Tęczowy Most. Mówiła o uśpieniu, ale ja się obawiam, że mogłaby się jej pozbyć w bardziej drastyczny sposób.........
×
×
  • Create New...